W odpowiedzi prezes Wodociągów i Kanalizacji Miejskich Bartosz Buczyński tłumaczył m.in., że odory uzależnione są od rodzaju rozkładających się związków organicznych zawartych w ściekach komunalnych i zostały podjęte już kroki w celu ich minimalizacji. Przedsiębiorstwo zamówiło zamgławiacze terenu, które spowodują naturalizację lotnych związków siarki i azotu, powodujących przykry zapach unoszący się w powietrzu. Prezes poinformował także o prowadzonych rozmowach z producentami substancji antyodorowych, celem przetestowania ich skuteczności i ewentualnego wykorzystania w gospodarce ściekowej. Zapewnił również, że spółka dokłada wszelkich starań, aby ograniczyć powstawanie przykrych zapachów, ma w planach hermetyzację komór i modernizację gospodarki osadowej. Taka modernizacja wiąże się z potrzebą dużych nakładów finansowych, natomiast spółka obecnie niezbędnych do tego środków nie posiada.
Odór nieznanego pochodzenia
Jedna z miejskich radnych kolejny raz poruszyła na sesji temat bardzo intensywnego i nieprzyjemnego odoru nieznanego pochodzenia, który czuć było w różnych miejscach na mapie Augustowa. To zjawisko miało przybierać na sile na dzielnicy Wypusty, co może sugerować również związek z pobliską oczyszczalnią ścieków. Prezes spółki Wodociągi i Kanalizacje Miejskie zapewnia, że osobiście sprawdza sytuację i pojawiające się sygnały.
- 11.07.2019 13:57 (aktualizacja 14.04.2023 09:06)

Reklama
Reklama
Reklama



































Napisz komentarz
Komentarze