Tło sprawy
W dniu 13 kwietnia 2026 r. radna Wiesława Drejer-Przekop złożyła do Burmistrza Augustowa skargę na zachowanie zastępcy burmistrza Filipa Chodkiewicza. Skarga dotyczyła dwóch zdarzeń: wypowiedzi podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 23 marca 2026 r. oraz wpisu opublikowanego 9 kwietnia 2026 r. na profilu facebookowym podpisanym funkcją „Wiceburmistrz Augustowa". W obu przypadkach Zastępca Burmistrza publicznie sugerował, że radna i jej małżonek, działając przez stowarzyszenie „Przyjazny Augustów", podejmują działania szkodliwe dla miasta i instrumentalizują przepisy prawa.
Skarga została złożona w trybie art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego. Radna zwróciła się o przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej, zobowiązanie Zastępcy Burmistrza do przeproszenia oraz pisemne poinformowanie o podjętych działaniach w terminie 14 dni.
Odpowiedź Burmistrza nosi datę 27 kwietnia 2026 r. (znak: OP.1510.7.2026). Skarga została uznana za bezzasadną.
Co zawiera odpowiedź burmistrza i co w niej niepokoi
1. Słowo „kłamstwo" w piśmie urzędowym
Pierwszym i najbardziej uderzającym elementem odpowiedzi jest użycie przez burmistrza słowa „kłamstwo" wprost wobec twierdzenia zawartego w skardze radnej. Cytat z pisma: „należy przede wszystkim podkreślić, iż kłamstwem jest stwierdzenie zawarte w Pani skardze".
Pismo urzędowe skierowane przez burmistrza do radnej jest dokumentem oficjalnym, wytworzonym w ramach procedury administracyjnej. Użycie w takim dokumencie słowa „kłamstwo" wobec osoby, która korzysta z ustawowego prawa do złożenia skargi, jest sformułowaniem wyjątkowo ostrym i nieprofesjonalnym. Niezależnie od meritum sporu, kultura komunikacji urzędowej wymaga formułowania ocen w sposób stonowany i merytoryczny. Insynuowanie złej wiary skarżącej, w formie oskarżenia o kłamstwo, jest działaniem, które samo w sobie budzi poważne wątpliwości co do standardów prowadzenia korespondencji przez organ wykonawczy.
2. Odpowiedź pomija całkowicie zdarzenie drugie
Skarga zawierała dwa odrębnie opisane zdarzenia. Burmistrz w swojej odpowiedzi skupił się wyłącznie na zaprzeczeniu pierwszemu z nich (wypowiedź na sesji) i nie odniósł się ani jednym zdaniem do zdarzenia drugiego, czyli wpisu na Facebooku z dnia 9 kwietnia 2026 r., w którym zastępca burmistrza imiennie wskazał radną i jej małżonka jako osoby stojące za stowarzyszeniem „Przyjazny Augustów", stawiając jednocześnie retoryczne pytanie o ich intencje.
Brak odniesienia do tego zarzutu jest istotnym uchybieniem proceduralnym. Organ rozpatrujący skargę złożoną w trybie art. 227 KPA jest obowiązany odnieść się do wszystkich podniesionych kwestii. Milczące pominięcie jednego z dwóch zarzutów nie może być uznane za prawidłowe rozpatrzenie skargi.
3. Paradoks. Burmistrz potwierdza instytucjonalny charakter wpisów Chodkiewicza
Burmistrz broniąc zastępcy burmistrza, stwierdza wprost, że „informowanie opinii publicznej o zagrożeniach dla kluczowych inwestycji miejskich, w tym o zagrożeniach wynikających bezpośrednio z działań podejmowanych przez radnych lub powiązane z nimi organizacje, jest powinnością urzędu".
To sformułowanie jest warte szczególnej uwagi. Skarga dotyczyła m.in. tego, czy wpisy publikowane przez zastępcę burmistrza na prywatnym (lub półprywatnym) profilu facebookowym były jego prywatną opinią, czy działaniem w imieniu urzędu. Odpowiedź burmistrza rozstrzyga tę kwestię jednoznacznie: były powinnością urzędu. Oznacza to, że krytyczne i imienne wskazywanie radnej oraz jej małżonka w mediach społecznościowych jest, według burmistrza, oficjalną komunikacją miejską. Taka kwalifikacja wzmacnia, a nie osłabia, zarzuty o przekroczenie granic dopuszczalnej komunikacji funkcjonariusza publicznego.
4. Logika „zagrożenia inwestycją" jako uzasadnienie dla ataku personalnego
Burmistrz argumentuje, że skoro inwestycja jest warta ponad 60 milionów złotych i ma krytyczne znaczenie dla miasta, każda aktywność, która może wpływać na jej harmonogram, „musi być przedmiotem transparentnej komunikacji z mieszkańcami". To argument zasadny w abstrakcji: przejrzystość informacji publicznej jest wartością.
Problem polega na tym, że argumentem tym burmistrz uzasadnia nie informowanie o stanie procedur administracyjnych, lecz imienne wskazywanie konkretnych osób – radnej i jej małżonka, jako potencjalnych winowajców ewentualnych opóźnień. Różnica jest fundamentalna. Można informować mieszkańców o tym, że toczy się postępowanie administracyjne w sprawie kładki, że stowarzyszenie złożyło wniosek o udział w postępowaniu, i że może to wpłynąć na harmonogram, bez sugerowania złej wiary konkretnych, imiennie wskazanych osób.
5. Co z kwestią Konserwatora Zabytków?
Odpowiedź burmistrza zawiera fragment dotyczący wielokrotnych przedłużeń terminu przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, kwalifikując to jako sytuację „niekorzystną" i stwierdzając, że „stanowcza lub nawet ostra ocena tej sytuacji znajduje pełne uzasadnienie". To nowy wątek, nieobecny w skardze radnej. Warto go odnotować: burmistrz wskazuje na Konserwatora Zabytków jako na źródło problemów z realizacją inwestycji. Jest to informacja interesująca z perspektywy dziennikarskiej i wartej osobnego zbadania.
Podsumowanie
Odpowiedź burmistrza Mirosława Karolczuka na skargę radnej Wiesławy Drejer-Przekop jest dokumentem, który, paradoksalnie, generuje więcej pytań niż rozstrzyga. Zamiast merytorycznego odniesienia się do obu zarzutów, zawiera oskarżenie skarżącej o kłamstwo. Zamiast oceny, czy wpisy zastępcy burmistrza przekraczały dopuszczalne granice komunikacji urzędniczej, potwierdza ich instytucjonalny charakter. Zamiast dbałości o standardy korespondencji urzędowej, posługuje się słownictwem, które samo wymaga refleksji.
Radna poinformowała, że zamierza skierować odwołanie do Rady Miejskiej w Augustowie, która zgodnie z art. 229 pkt 3 KPA jest właściwym organem do rozpatrzenia skarg na działalność burmistrza.




































Napisz komentarz
Komentarze