Szanowni Państwo!
Jestem mieszkańcem Augustowa, emerytowanym kustoszem muzeum, znanym w regionie z publikacji krajoznawczych, za swą działalność zostałem obdarzony medalem „Zasłużony dla województwa podlaskiego”. Oto moje uwagi do przedstawionego projektu „obwodnicy” miasta Augustowa.
1. Obwodnica z definicji to droga omijająca obszar miasta. W tym przypadku obwodnica przechodzi przez terytorium miasta i odcina jego zabudowę od terenów rekreacyjnych dla trzech osiedli mieszkaniowych i od strefy ciszy, jaką jest jezioro Sajno. Jest to więc posunięcie pozornie rozwiązujące problem.
2. Trasa przechodzi obok ośrodków wypoczynkowych i dzielnic letniskowych miasta.
3. Trasa koliduje z międzynarodową drogą rowerową „Green Velo”. Ta inwestycja wykonana niemałym kosztem ponad dziesięć lat temu tym samym przestanie być atrakcją dla krajowych i zagranicznych turystów. „Obwodnica” przecina także lokalne szlaki turystyczne piesze, kolarskie, narciarskie i wodne. Marnuje potencjał turystyczny miasta i okolic.
4. Od miasta i połączeń z innymi miejscami sakralnymi trasa odcina główny ośrodek kultowy Maryjny Studzieniczna o randze diecezjalnej.
5. Cała wykoncypowana szosa do Lazdijai przecina Ostoję Augustowską i ścieżki migracji zwierząt chronionych m.in. łosi, wilków, rysi, żubrów, głuszców… Ostatnio było zderzenie samochodu z jeleniem. Na trasie samej „obwodnicy” znajduje się kolonia coraz rzadszej czapli siwej. Są to obszary ochronne włączone do Natury 2000.
6. Obszar, przez który przechodzi „obwodnica”, jest objęty dodatkową ochroną, jako że należy do strefy Pomnika Historii – Kanału Augustowskiego.
7. Ponieważ dużo się mówi o tym, że inwestycja ma mieć charakter militarny, ośmielam się zauważyć, że w czasie potrzeby będzie zupełnie nie do wykorzystania. Droga wymaga budowy czterech masywnych konstrukcji mostowych. Komunikację całkowicie zablokuje wysadzenie jednego obiektu a do tego zadania wystarczy kilku dywersantów albo dwa drony. Dlaczego GDDKiA nie przeprowadzi studiów w sprawie wytyczenia drogi wiążącej się z Via Carpatia, omijającej Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej i Biebrzański Park Narodowy choćby przez bezludne obszary przygraniczne Sokólszczyzny a przez Puszczę Augustowską przeprawiając się w najwęższym miejscu w rejonie Rudawki po tzw. Kurzyńcu (16 km)?
8. Trasa niszczy ogródki działkowe, przedmiot głównej radości emerytów, dorobek ich życia.
9. Augustów cierpi od „obwodnic” wykoncypowanych w Białymstoku bez wyobraźni. W latach 60. XX wieku przeprowadzono „obwodnicę” tylko omijającą Rynek. Od szosy grodzieńskiej (zrealizowanej w 1898 r.) ul. Brzostowskiego do szosy suwalskiej (zrealizowanej w 1829 r.), przy której zlokalizowane były osiedle mieszkaniowe, placówki oświatowe, muzeum, a szła zabytkową groblą usypaną w latach 1825-26 bezpośrednio nad obiektami piętrzącymi Kanału Augustowskiego. Potem wzniecono na noże dyskusję o Dolinę Rospudy. Zrealizowano ostatecznie wariant o 20 km dłuższy, także przekraczający rzekę, nie usuwający zagrożeń ekologicznych. Ostatecznie pierwsza „obwodnica” ustąpiła nowszej dopiero na początku drugiej dekady XXI wieku. Teraz wzięto się za uszczęśliwianie augustowian i ludzi szukających wypoczynku następnymi kolejami tirów.
Pozostaję z wyrazami szacunku Wojciech Batura
Augustów 24 maja 2026 r.
Dowiedz się więcej o planowanej obwodnicy pod linkami:

Napisz komentarz
Komentarze