Pył zawieszony PM2,5 jest szczególnie niebezpieczny dla zdrowia. Ze względu na mały rozmiar, jego cząsteczki mogą docierać do pęcherzyków płucnych, a następnie do krwioobiegu. Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia mówią, że norma średnioroczna dla PM2,5 wynosi 10 µg/m3 oraz, że stężenie dobowe PM2,5 tylko przez trzy dni w roku może przekroczyć 25 µg/m3. WHO uważa, że norma średniodobowa dla PM2,5 wynosi 10 µg/m3. Pomiar powietrza wykonany przez augustowską stację badawczą 23 stycznia o godzinie 21 wynosił 85,6 µg/m3. Z map pokazujących średnioroczne stężenie PM2,5 w Europie wynika, że Polska jest niechlubnym liderem tego rankingu. Według WHO na 50 miast o najwyższym stężeniu PM2,5 w Unii Europejskiej aż 33 to miejscowości z Polski. Głównym źródłem PM2,5 są domowe instalacje grzewcze, które odpowiadają za 50% emisji, a w Augustowie z pewnością więcej. Na blisko 50 stref, w których podzielona jest Polska w celu oceny jakości powietrza, mniej niż połowa uzyskała klasę A, w której nie przekroczono rocznej normy dla średniego rocznego stężenia pyłu PM2,5. W aż 22 strefach normy zostały przekroczone i uzyskały zawstydzającą kategorię C. Sytuacja północno-wschodniej Polski rysuje się lepiej niż w uprzemysłowionym południu czy centrum kraju.
Zielone płuca spowił smog
Burmistrz uspokaja, że poziom jakości powietrza w Augustowie mieści się w normach ustalonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Nasi Czytelnicy pytają, czy badanie wykonane przez stację zlokalizowaną w pobliżu sanatorium wśród jezior i drzew jest w pełni wiarygodne. A może lepiej byłoby zrobić pomiar w centrum miasta?
- 18.02.2017 12:20 (aktualizacja 13.04.2023 14:00)

Reklama



































Napisz komentarz
Komentarze