
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
„Rodzina na swoim”, to hasło używane przez niektórych publicystów i polityków w okresie rządów PiS, odnoszące się do członków rodzin przedstawicieli tej partii, zatrudnionych w tym czasie na państwowych posadach. „Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie” jest jednostką, w której zatrudniony miał zostać mąż augustowskiej radnej powiatowej PiS. Te dwie okoliczności są doskonałym przyczynkiem do dyskusji, jaka przetoczyła się na niedawnej sesji rady powiatu.
-Pragnę poinformować, że na komisji rewizyjnej zamierzałem wnieść do porządku obrad kilka punktów. Jedna z propozycji dotyczyła przyczyn i skutków zwiększenia zatrudnienia w starostwie powiatowym oraz jednostkach organizacyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem zatrudnionych członków rodzin radnych rady powiatu augustowskiego. Zostało to odrzucone, nie chcieli dyskutować o tym radni z PiS i ugrupowania Nasze Miasto -mówił Dariusz Szkiłądź.
Opozycja domaga się wyjaśnień
-Wiemy, iż w jednostkach organizacyjnych powiatu zatrudniani są krewni radnych. Chciałabym dowiedzieć się, czy żona pana radnego Krzysztofa Grygi (PiS), syn pana radnego Waldemara Jedlińskiego (PiS) oraz mąż pani radnej Elżbiety Puczyłowskiej (PiS) zostali zatrudnieni na stanowiskach, które były, czy stworzono dla nich nowe stanowiska? -pytała Wiesława Chrulska.
O wstrzemięźliwość w tejże rozmowie poprosił Wojciech Jerzy Szczudło z PiS, tj. wicestarosta.
-Poruszono bardzo trudny temat i nie wiem, czy wszyscy są gotowi, aby dyskutować. Chodzi o zatrudnienia w jednostkach organizacyjnych. Powiat augustowski ma 54 tys. mieszkańców, a miasto Augustów ok. 30 tysięcy. Największymi pracodawcami w naszym powiecie są jednostki budżetowe, w tym jednostki organizacyjne podległe starostwu. Czy my naprawdę musimy dyskutować na ten temat, kto z członków rodziny i krewnych, gdzie jest zatrudniony? Możemy przygotować bardzo długie sprawozdanie na temat polityki kadrowej w starostwie powiatowym z ostatnich dwudziestu lat. Nie wiem, czy państwo jesteście na to gotowi i czy chcielibyście tego wszystkiego słuchać -obszerny fragment riposty wicestarosty Wojciecha Jerzego Szczudły.
-Bardzo prosiłbym, żebyście państwo przemyśleli jeszcze raz, czy chcecie wchodzić na grunt dyskusji w temacie zatrudniania osób, które znacie, z którymi spędzacie wolny czas, które są członkami waszych rodzin. Jest to trudny temat i nie osiągniemy konsensusu -oceniał Szczudło.
Radny i poprzedni starosta Jarosław Szlaszyński, odpowiadając m.in. Szczudle, zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo nepotyzmu.
-Jesteśmy małą społecznością, ludzie się znają i pytają. Nie powinno tak być, że w określonych miejscach jest próba działania w sposób, który nazywa się nepotyzmem. Polityka kadrowa z dwudziestu lat? Pewnie, że tak, proszę bardzo. Jeśli był jakiś nepotyzm i sytuacje niedobre, to trzeba o tym mówić. Ale jeżeli dotykamy tych problemów, to nie mówmy, że ich nie ma. Jeśli zamkniemy oczy, to nie znaczy, że obraz zginie. On dalej będzie, pomimo zamkniętych oczu. Tu chodzi o jasność, przejrzystość, czystość naszej pracy -przyznał radny Jarosław Szlaszyński.
W rozmowach kuluarowych słyszymy, że może chodzić np. o zatrudnienie radnej miejskiej PiS w sekretariacie starostwa, zatrudnienie żony radnego wojewódzkiego PiS do obsługi prawnej, zatrudnienie małżonki radnego powiatowego PiS w wydziale komunikacji i transportu starostwa, zatrudnienie syna radnego powiatowego PiS w Powiatowym Zarządzie Dróg, czy też o zatrudnienie małżonka radnej powiatowej PiS w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.
Obszerne fragmenty dyskusji z sesji (Źródło: esesja.tv - Starostwo Powiatowe w Augustowie/ Rada Powiatu Augustowskiego):

Napisz komentarz
Komentarze