
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Aktualnie w składzie powiatowej rady rynku pracy są między innymi radni powiatowi PiS, tj. Krzysztof Grygo i Elżbieta Puczyłowska. Z dyskusji na niedawnej sesji rady powiatu augustowskiego mogliśmy dowiedzieć się, że małżonkowie tych radnych mieli otrzymać pracę w starostwie bądź w jednostce podległej starostwu powiatowemu w Augustowie (więcej o kontrowersjach wokół zatrudnień można przeczytać: tutaj). Były starosta zwrócił uwagę na coś jeszcze.
-Mieszkańcy się rzeczywiście przyglądają nam i naszej pracy. Padają pytania, nie dziwcie się, że kwestia zatrudnienia jest tak bulwersująca. Jesienią wybieraliśmy członków do powiatowej rady rynku pracy i co się okazuje? Okazuje się, że wybrani członkowie uzyskali nadzwyczajny bonus, bo ich małżonkowie zostali zatrudnieni w tym samym czasie w starostwie i jednostkach powiatowych. Czy to zbieg okoliczności, czy inna przesłanka? –dociekał Jarosław Szlaszyński.
-Jeśli chodzi o zarzut pana Szlaszyńskiego, dotyczący rady rynku pracy i zatrudnionych krewnych. Rada wybrała swoich przedstawicieli do rady rynku pracy. Ci przedstawiciele byli w poprzedniej radzie rynku pracy. Wolą rady była taka, a nie inna decyzja. Nie rozumiem tej wypowiedzi, tego związku i tego tłumaczenia -komentował temat Piotr Rusiecki, starosta z PiS.
-Nie chodzi o to, że ktoś został gdzieś zatrudniony, tylko chodzi o podwójne standardy. Podałem skojarzenie, jako przykład. W jednym czasie wybieramy przedstawicieli rady i w jednym czasie są dwa zatrudnienia -zauważył Jarosław Szlaszyński, radny powiatu, były starosta augustowski.
Fragmenty dyskusji z sesji (Źródło: esesja.tv - Starostwo Powiatowe w Augustowie/ Rada Powiatu Augustowskiego):




































Napisz komentarz
Komentarze