
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Kilka lat temu Mirosław Karolczuk otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi od prezydenta Andrzeja Dudy, który podobnie jak Karol Nawrocki był kandydatem na prezydenta popieranym przez PiS. Zdziwienia decyzją Dudy nie kryły ważne dla Augustowa osoby związane z PiS, takie jak poseł PiS Jarosław Zieliński, ówczesny radny Marcin Kleczkowski (wieloletni przewodniczący PiS w powiecie augustowskim, kandydat PiS na posła w 2015 roku oraz kandydat PiS na urząd burmistrza Augustowa w 2018 roku). Zbulwersowany uhonorowaniem Mirosława Karolczuka przez prezydenta Dudę był też Dariusz Szkiłądź, ówczesny wicestarosta augustowski, kandydat PiS na urząd burmistrza Augustowa w 2014 roku oraz wieloletni działacz PiS. Prezentował on pogląd, że Karolczuk nie zasługiwał na wysokie odznaczenie państwowe.
Dariusz Szkiłądź po odznaczeniu Mirosława Karolczuka Srebrnym Krzyżem Zasługi:
-Byłem zdziwiony, kiedy dowiedziałem się o przyznaniu odznaczenia państwowego panu Karolczukowi za działania na rzecz samorządu. Bardzo współczuję członkom oraz wyborcom PiS w Augustowie i powiecie augustowskim, także sobie. Moim zdaniem prezydent został przez kogoś z premedytacją wprowadzony w błąd. Dlatego chciałbym wiedzieć, kto wnioskował o nadanie odznaczenia? Czy we wniosku złożonym do kancelarii prezydenta była informacja o radnych z ugrupowania burmistrza prowadzących interesy biznesowe z miastem, którym wojewoda podlaski wygasił mandaty, a sąd utrzymał jego decyzję w mocy i którzy pomimo tej decyzji nadal sprawowali mandaty radnych? -zastanawiał się Dariusz Szkiłądź.
-Czy we wniosku znalazła się informacja na temat prowadzenia szkół i przedszkoli przez burmistrza Augustowa, zwłaszcza o likwidacji samodzielnych szkół podstawowych na rzecz tworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych, w wyniku czego pozbawiono funkcji wszystkich doświadczonych dyrektorów placówek? Czy informowano we wniosku o wystawionej przez organ burmistrza negatywnej ocenie pracy zasłużonemu, wieloletniemu dyrektorowi szkoły na podstawie pomówień, co stwierdził sąd? Czy wnioskodawca zapoznał pana prezydenta ze szczegółami organizowanego przez zastępcę burmistrza koncertu dla dzieci i młodzieży na zakończenie roku szkolnego? Brak odpowiedniego nadzoru nad wnioskami kierowanymi do Funduszy Norweskich pozbawił możliwości pozyskania wielomilionowych funduszy na rzecz rozwoju miasta. Jest to kolejny argument, który powinien być podniesiony przez wnioskodawcę odznaczenia -tak Szkiłądź komentował wysokie odznaczenie dla Karolczuka.

Dariusz Szkiłądź oceniał, że na niekorzyść Karolczuka działa też jego ugrupowanie polityczne.
-Pan Karolczuk przez wiele lat był kojarzony z augustowską lewicą i z jej list kandydował do samorządu. Jakim sposobem w ostatnich latach nawiązał bliską relację z niektórymi osobami z PiS, pozostaje wielką tajemnicą. Przed kilkoma laty paru bliskich sojuszników pana Karolczuka wzięło udział w kontrowersyjnej produkcji filmowej. Film nosił tytuł: „Polskie gówno”. Sparodiowano kapłanów, a wśród aktorów i osób świetnie bawiących się podczas kręcenia filmu, byli przedstawiciele ugrupowania Nasze Miasto. Czy pan prezydent znał te fakty decydując o przyznaniu odznaczenia? Jako były wieloletni działacz PiS, jestem tym oburzony. Takie działania są niegodne -uważał Szkiłądź, kandydat PiS na burmistrza z 2014 r.
Kilka lat temu Złoty Krzyż Zasługi od prezydenta Dudy otrzymał ówczesny burmistrz miasta Wojciech Walulik. Dariusz Szkiłądź twierdził, że była to zupełnie inna i uzasadniona sytuacja.
-Nie można porównać pana Karolczuka z panem burmistrzem Wojciechem Walulikiem, który przez wiele lat był dyrektorem samorządowego liceum ogólnokształcącego w Augustowie i prowadził tę szkołę z sukcesami. Podczas jego kadencji placówce nadano imię Polonii i Polaków na Świecie, krzewiono w niej wartości patriotyczne, zawiązał się klub historyczny. Wysokie wyniki egzaminów maturalnych i wspaniała atmosfera pracy w szkole zachęcały młodzież do kontynuacji nauki właśnie w tej placówce -argumentował Dariusz Szkiłądź.
-Popierałem pana prezydenta podczas wyborów, byłem sympatykiem jego środowiska politycznego. Jestem bardzo rozczarowany -puentował Szkiłądź.
Były lider augustowskiego PiS o współpracy politycznej Mirosława Karolczuka z lewicą:
W czerwcu 2023 roku Marcin Kleczkowski przekonywał na konferencji prasowej, że Mirosław Karolczuk miał związki ze środowiskiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zaprezentował też archiwalny plakat komitetu związanego z lewicą.

-To plakat z 2006 roku. Komitet SLD-owski, który nazywał się Augustowskim Porozumieniem Samorządowym. Na trzeciej pozycji w okręgu drugim widzimy pana Mirosława Karolczuka. To ewidentny dowód, że pan Mirosław Karolczuk był na SLD-owskiej liście wyborczej -fragmenty z komentarza Marcina Kleczkowskiego, wieloletniego lidera augustowskiego PiS.
Filip Chodkiewicz, ówczesny przewodniczący rady miejskiej i aktualny zastępca burmistrza Mirosława Karolczuka, na manifestacji KOD:

Napisz komentarz
Komentarze