Ukraińskie święto państwowe obchodzone jest obchodzone 24 sierpnia w rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości Ukrainy przez Radę Najwyższą Ukraińskiej SRR 24 sierpnia 1991 roku. Z tej okazji w wielu polskich miastach odbywały się wiece poparcia dla ukraińskiego narodu. Największe wydarzenie miało miejsce w Warszawie.
Przypomnijmy, że cztery lata temu Rosja zaatakowała zbrojnie Ukrainę i wojna u naszych wschodnich sąsiadów nadal trwa. Na początku rosyjskiej inwazji w całej Polsce odbywały się wiecie poparcia dla Ukrainy. W Augustowie takie spotkania też były organizowane. W poniedziałek, 24 sierpnia grupka mieszkanek Augustowa postanowiła przyjść do centrum miasta i wyrazić swoją solidarność z ukraińskim narodem, a przede wszystkim z ukraińskimi kobietami, które na wojnie tracą mężów, synów i ojców.
-Przyszłyśmy tutaj, żeby wyrazić swoją sympatię i solidarność z narodem ukraińskim. Dziś obchodzimy Dzień Niepodległości Ukrainy. W Warszawie z tej okazji organizowana jest parada i występy artystyczne, dlatego również tutaj, o godzinie 18.00, chciałyśmy zamanifestować nasze wsparcie. Chcemy pokazać, że niezależnie od tego, czy jesteśmy w dużym mieście, czy na prowincji, możemy okazywać solidarność. Jesteśmy myślami i sercem z ukraińskimi kobietami i rodzinami. Wojna wciąż trwa, dlatego wierzymy, że nawet takie niewielkie wydarzenia mogą przynieść im choć trochę otuchy – mówiły organizatorki wydarzenia.
Efekt się udał. Przechodnie z zainteresowanie podchodzili do grupki kobiet. Wiele osób także wyrażało swoje poparcie. W spotkaniu uczestniczyły także Ukrainki zamieszkałe w Augustowie.
-Serce rośnie, kiedy widzę, że tutaj przyszły osoby, które chcą wspierać Ukrainę. Powiem szczerze, że zrobiło mi się bardzo ciepło na sercu. Wszyscy są sympatyczni i myślę, że to bardzo fajny pomysł, żeby takie wydarzenia organizować. To nie jest tylko święto w takim tradycyjnym, niepodległościowym znaczeniu. To jest bardziej dzień, w którym można się zatrzymać i pomyśleć. To również ważny dzień dla kobiet, bo ich mężowie, dzieci i dziadkowie giną na wojnie. Pamiętajmy, że ta wojna cały czas trwa. -podkreślała jedna z kobiet.








Napisz komentarz
Komentarze