
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Podczas różnych procesów sądowych z osobami reprezentującymi aktualny układ rządzący w Augustowie (wszystkich wygranych przez naszą redakcję), ze strony np. urzędu często pojawiał się zarzut o mniej więcej następującej treści: „Nie skontaktowali się z nami, by mieć pewność przed publikacją”. Dokładnie taki argument można wysunąć teraz pod adresem zastępcy burmistrza. Filip Chodkiewicz zaprezentował niebagatelną manipulację faktami podczas ostatniej sesji augustowskiej rady miejskiej.
Manipulacja na sesji rady miejskiej
Niedawno opublikowaliśmy artykuł ze zdjęciami, pokazujący pesymistyczny obraz pomostów plaży POSTiW po zimie. Na zdjęciach można było zobaczyć deski odchodzące od poszycia, a także niepokojący wizerunek niezdemontowanych na zimę drabinek. Ten stan rzeczy widoczny był co najmniej przez kilka dni, nie był to krótkotrwały epizod. Obrazu uwidocznionego na fotografiach nie zakwestionował dyrektor CSiR. Natomiast buńczucznie uczynił to urzędnik.
-To państwo radni pokazywali rzekomo uszkodzone drabinki. Mógłbym pokazać zdjęcie z wiadomej gazety i zestawić je z rzeczywistością. Mam w telefonie zestawienie dwóch zdjęć. Gazeta publikuje zdjęcie w cudzysłowie, bo nie jestem pewien, czy to zdjęcie. Pracownik CSiR natychmiast udaje się na miejsce i widzi zupełnie inny obrazek. Zastanawiające jest, jak to się dzieje, że są dwie różne rzeczywistości? Ta faktyczna i ta „medialna”. Zostawiam pod rozwagę, bo to jest bardzo ciekawe -insynuował Filip Chodkiewicz podczas ostatniej sesji rady miejskiej.
Chodkiewicz musiał przyjąć prawdę
Do wypowiedzianych w ewidentnie kpiarskim (i jednocześnie pewnym siebie) tonie insynuacji urzędnika, odniosła się radna Wiesława Drejer-Przekop, zmuszając Chodkiewicza do refleksji. Riposta radnej obnażyła nieprawdę zawartą w teorii spiskowej. Zdjęcia były prawdziwe i nie powstały przy użyciu sztucznej inteligencji, a przecież takie wrażenie budziły opinie urzędnika. Gdyby nie odpowiedź radnej, zamęt wywołany przez zastępcę burmistrza mógł przynieść niesprawiedliwy i negatywny efekt.
-Odpowiadam panu zastępcy Chodkiewiczowi, który twierdzi, że zdjęcia w gazecie nie były realne. Nie wiem, kiedy powstało zdjęcie przedstawione przez pana Chodkiewicza. Ja jestem w stanie przedstawić państwu kilkanaście zdjęć z różnych ujęć tej drabinki, która wyglądała tak jak w gazecie, a nie tak, jak przedstawił nam zastępca burmistrza. Pozostawiam państwu pod rozwagę, kto w tej sprawie konfabuluje -komentowała radna Wiesława Drejer-Przekop.
Jak już zostało zaakcentowane, fakty zarejestrowane na zdjęciach można było zaobserwować co najmniej przez kilka dni. Ze słów Chodkiewicza można zrozumieć, że zarządca tego obiektu dowiedział się o problemie dopiero po publikacji artykułu, co jest jeszcze bardziej zaskakujące. Filip Chodkiewicz chciał zarzucić manipulację redakcji, a zamiast tego sam dopuścił się manipulacji. Parafrazując jego słowa: „Jak to się dzieje, że są dwie różne rzeczywistości? Ta faktyczna i ta fałszywa”. Jeżeli w tak, zdawać by się mogło, niewinnej sprawie jak zdjęcia zastępca burmistrza mija się z prawdą, to można mieć też chyba obawy, jak wygląda ta narracja w przypadku innych kwestii?
Prawdziwe zdjęcia pomostu po zimie, które zdaniem zastępcy burmistrza miały być niezgodne z faktami, stanowić jedynie rzeczywistość medialną i które w myśl jego teorii spiskowej zostały "sfałszowane":





Teoria spiskowa Filipa Chodkiewicza i odpowiedź Wiesławy Drejer-Przekop:

Napisz komentarz
Komentarze