Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 9 czerwca 2026 03:45
Reklama
86. Rocznica zbrodni katyńskiej

Wywiad z Jarosławem Szlaszyńskim

Podziel się
Oceń

Jarosław Szlaszyński jest byłym, wieloletnim starostą powiatu augustowskiego. Obecnie sprawuje mandat radnego rady powiatu oraz piastuje funkcję kierownika augustowskiej KRUS. Jarosław Szlaszyński przyczynił się walnie do rozwoju powiatu augustowskiego, gdyż to w okresie jego kadencji przeprowadzono wiele istotnych inwestycji w Augustowie i pozostałych gminach naszego powiatu. Ale jest on przede wszystkim wybitnym historykiem. Przypominamy naszą rozmowę z Jarosławem Szlaszyńskim o rocznicy zbrodni katyńskiej i o mieszkańcach Augustowszczyzny dotkniętych tą tragedią. Okazuje się, że na tzw. Liście katyńskiej jest także wiele ofiar pochodzących z Ziemi Augustowskiej, o czym dokładnie opowiedział nam nasz rozmówca.
Na zdjęciu: Jarosław Szlaszyński, wieloletni starosta augustowski i wybitny historyk.
Na zdjęciu: Jarosław Szlaszyński, wieloletni starosta augustowski i wybitny historyk.

Autor: Autor zdjęcia: Bartosz Lipiński.

Bartosz Lipiński

Zapowiedź autora artykułu:

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Dziś rozmawiamy o niewyobrażalnej zbrodni dokonanej przez NKWD na kwiecie polskiej elity, wśród której byli mieszkańcy Augustowszczyzny. W kwietniu 1940 roku Sowieci dokonali m.in. w Katyniu masowych egzekucji, mordując strzałem w tył głowy ponad 21 tys. Polaków, grzebanych później w zbiorowych grobach nieludzkiej ziemi.

-W czasach mego dzieciństwa w latach 70, kwiecień był obchodzony jako miesiąc pamięci narodowej. Czczono wówczas tych, którzy zostali zamordowani przez Niemców. Dziś większą uwagę zwracamy na ofiary zbrodni sowieckich. Myślę, że w trosce o pamięć pomordowanych i prawdę historyczną musimy pamiętać i o ofiarach zbrodni niemieckich i sowieckich. W pierwszym okresie drugiej wojny światowej oba totalitaryzmy, niemiecki i sowiecki, ściśle współpracowały ze sobą, najpierw w 1939 roku napadły na Polskę, zaś później wspólnie postanowiły o wymordowaniu polskiej warstwy przywódczej. W kwietniu i maju 1940 roku Niemcy na zajętych przez siebie ziemiach polskich w ramach tzw. akcji AB rozstrzeliwali najważniejszych przedstawicieli polskiej inteligencji, np. w podwarszawskich Palmirach czy bliższym nam podsuwalskim lasku w Szwajcarii, natomiast Sowieci dokonali mordu na oficerach zawodowych oraz nauczycielach, urzędnikach, prawnikach, lekarzach, którzy jako oficerowie rezerwy po przegranej wojnie we wrześniu 1939 roku znaleźli się w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Była to niespotykana dotychczas praktyka, gdyż ofiary chroniły konwencje prawa międzynarodowego. Powód takiego postępowania jest jasny. Zarówno Niemcom, jak i Sowietom chodziło o to, aby zniszczyć warstwę przywódczą narodu. Pozbawienie narodu polskiego kierownictwa miało ułatwić podporządkowanie go tym celom, które przyświecały obu totalitaryzmom: zniszczenie państwa, zastraszenie i podporządkowanie, uczynienie Polaków de facto niewolnikami.

Przez lata zakłamywano prawdziwy przebieg zbrodni katyńskiej. Jako egzekutorów władza komunistyczna wskazywała Niemców. Czy mógłby pan opowiedzieć o skali dezinformacji, której celem było zatuszowanie zbrodni i jej prawdziwych wykonawców?

-Po wojnie w wyniku zdrady państw zachodnich, na podstawie postanowień konferencji teherańskiej i jałtańskiej, Polska dostała się w sferę wpływów Związku Sowieckiego, a sojusz z ZSRS stał się kamieniem węgielnym polskiej polityki. Z punktu widzenia oficjalnej propagandy PRL nie można było tą zbrodnią obarczać sojusznika. Należało znaleźć innego winnego. Odpowiedzialnością obarczono Niemców, którzy mieli na swoim sumieniu wiele ofiar i starano się wmówić społeczeństwu, że ponoszą oni odpowiedzialność także za zbrodnię katyńską. Rosjanie byli jeszcze bardziej perfidni, próbowali nawet osądzić tę zbrodnię przed trybunałem norymberskim. Na szczęście alianci nie dali się oszukać. Podobnie jak wielu Polaków, którzy znali prawdziwą historię. Z przekazów rodzinnych, wspomnień, publikacji emigracyjnych, a także dzięki odwadze historyków publikujących w drugim obiegu. Wielką zasługę w dokumentowaniu i odkrywaniu prawdy o mordach na polskich oficerach nie tylko w Katyniu, który jest miejscem symbolicznym, ale także innych miejscach, odegrał Józef Czapski, wybitny intelektualista, oficer rezerwy krechowieckiego pułku, który jeszcze w czasie wojny zbierał dowody na temat zbrodni katyńskiej. Podobnie inny Krechowiak, późniejszy ksiądz Zdzisław Peszkowski.

Prawda o rzeczywistych mordercach była znana historykom, i ci którzy mieli odwagę, przekazywali ją, także nauczyciele w szkole. W moim liceum, moi profesorowie historii Pani Anna Otłowska i Pan Andrzej Matusiewicz jasno mówili, że zbrodni na polskich oficerach w Katyniu dokonali Sowieci. Wiedzę tę zachowywaliśmy jak tajemnicę, nie afiszowaliśmy się nią żeby uchronić naszych nauczycieli przed możliwymi konsekwencjami. Bardzo ich szanuję za tę postawę i dlatego wymieniam nazwiska. Także niektórzy historycy parający się naukowo historią w publikacjach wydawanych w PRL w różny sposób starali się oszukać cenzurę i podać prawdę. Na przykład, pisząc o działaniach w wojnie 1939 roku na ziemiach wschodnich nie używali słowa Sowieci, lecz terminu „wojska nieprzyjaciela”, a każdy kto miał odrobinę wyobraźni i wiedzy geograficznej, wiedział że na terenach za Bugiem nie operowały wojska niemieckie tylko sowieckie. Podobnie, jeśli podawano datę śmierci oficera - wiosna 1940 roku, a wcześniej informację, że walczył na ziemiach wschodnich, stawało się jasne, że była to ofiara mordu sowieckiego.

Kiedy nastąpił przełom i zaczęto mówić prawdę o Katyniu? Czy można utożsamiać to z początkiem lat 90, gdy prezydent Rosji Borys Jelcyn polecił udostępnić Polsce część akt?

-Rzeczywiście można przyjąć, że początek lat 90 był taką cezurą. Z jednej strony w Polsce dokonywały się wtedy przemiany, które dzięki demokratyzacji życia umożliwiły mówienie otwarcie prawdy, a z drugiej nastąpiła pewna otwartość po stronie Rosjan. Krok prezydenta Jelcyna, który zdecydował się przekazać dokumenty o zbrodni katyńskiej był niesłychanie ważny, gdyż w sposób jednoznaczny określił odpowiedzialność za tę zbrodnię i ułatwił badania historykom. Niestety, ze strony Rosjan za tym krokiem nie poszły następne.

Cały czas pozostaje do rozwiązania tajemnica tzw. listy białoruskiej, w przypadku której historycy mówią jedynie o hipotezach. Czy wiemy dziś potencjalnie, gdzie mogły być rozstrzelane i pochowane ofiary na terenach obecnej Białorusi?

-W dalszym ciągu czekamy na otwartość archiwalną ze strony Białorusinów. Jest jeszcze wiele kwestii, które bez dotarcia do akt nie mogą być w pełni wyjaśnione.

Czy wśród ofiar Katynia są również osoby pochodzące z terenów Augustowszczyzny?

-Ofiary z sowieckich miejsc zagłady, z Katynia, Charkowa, Miednoje, Bykowni i prawdopodobnie Kuropat na Białorusi można podzielić na trzy grupy. Pierwszą z nich stanowią nauczyciele i uczniowie Seminarium Nauczycielskiego i Liceum. W kwietniu 2010 roku wraz z Wojciechem Walulikiem, ówczesnym dyrektorem II LO, a później burmistrzem, podjęliśmy decyzję o poświęceniu tym ofiarom pomnika na terenie liceum, które mieści się w przedwojennym budynku szkolnym. Na pomniku zostały wyryte nazwiska nauczycieli i uczniów: porucznika Władysława Feinera, podporuczników i podchorążych: Bolesława Białokoza, Zenona Milanowskiego, Bronisława Kwiecińskiego, Mieczysława Puchlika, Czesława Skindziera, Aleksandra Świtowa, Michała Wrocławskiego i Józefa Szulikowskiego.

Drugą, najliczniejszą grupą są oficerowie 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, którzy służyli w Pułku, a potem także w innych jednostkach na terenie całego kraju. Byli to niejednokrotnie oficerowie wysokiej rangi, mający za sobą wiele bojowych dokonań, np. pułkownik Feliks Kopeć, dowódca 1 Pułku Kawalerii KOP, podpułkownik Władysław Rymaszewski i major Michał Leoszko, lekarze pułkowi, major Leon Racięcki, słynny rębajło z okresu wojny polsko-bolszewickiej, major Rafał Pereświt Sołtan, jeden z pierwszych Krechowiaków, podobnie major Józef Sokołowski, major Adam Sołtan, dyrektor nauk w Szkole Podchorążych Kawalerii, rotmistrz Stanisław Krahelski, instruktor jeździectwa, rotmistrz Jan Sędzimir, inżynier rolnik, porucznik Mieczysław Filipczuk, komendant Yacht Clubu w Augustowie, porucznicy Józef Jaroszyński, Henryk Grabowski, Jan Waliński i Zygmunt Górecki z Osady Krechowieckiej. Trzecią grupę tworzą głównie policjanci, m.in. Wiktor Złotkowski, pełniący obowiązki komendanta powiatowego, Jan Budziński, Edward Jedliński, Leon Klatt i Stanisław Frąckiewicz z Augustowa, Izydor Charytański z Białobrzegów, urzędnicy: Eugeniusz Olejniczakowski burmistrz Augustowa i potem starosta grajewski, Bolesław Folejewski, urzędnik bankowy i Kazimierz Korytkowski, klasyfikator gruntów, Wiktor Bronakowski, asystent na Uniwersytecie Wileńskim czy Tadeusz Godlewski student Uniwersytetu Warszawskiego.

Proszę powiedzieć, czy znane są panu relacje rodzin ofiar tej zbrodni którzy pochodzą z najbliższego nam regionu?

-Bardzo mocno zapadło mi w pamięci spotkanie sprzed ponad dziesięciu laty z Panem Michałem Feinerem, synem Władysława Feinera. Słuchałem jego opowieści z ogromnym wzruszeniem, ponieważ nasycona była wielkim ładunkiem emocjonalnym. Władysław Feiner to piękna postać, wzór patriotyzmu. Przywędrował do nas z Galicji, walczył o niepodległość, po zakończeniu wojny podjął pracę w szkolnictwie, był nauczycielem seminarium nauczycielskiego. Jego syn Michał opowiadał mi, że Augustów kojarzył mu się z seminarium, lasem, wodą, ojcem którego uwielbiał, i z wyprawami na cmentarz, gdzie w każdą niedzielę po nabożeństwie chodził wraz z ojcem na grób matki zmarłej w 1936 roku, pomodlić się i zapalić lampkę. W sierpniu 1939 roku Władysław Feiner jako kapitan rezerwy został zmobilizowany. Jego syn miał wówczas 13 lat i był dumny z ojca w mundurze, który szedł walczyć za Polskę. Ponieważ Feinerowie nie mieli w Augustowie żadnych bliskich, ojciec powierzył syna pod opiekę zaprzyjaźnionej rodzinie z okolic Różanegostoku. Kiedy mój rozmówca dowiedział się, że jego ukochany ojciec jest w Grodnie, pożyczonym rowerem pojechał, żeby jeszcze się raz z nim zobaczyć. Bardzo za nim tęsknił, po śmierci matki, ojciec był mu jedynym, najbliższym człowiekiem. Gdy dotarł do Grodna, oddziały wychodziły już z miasta, widział przemarsz jakiejś kompanii wojska, a idący na przedzie oficer pomachał mu ręką. Miał wrażenie, że był to jego ojciec, ale pewności nie miał, może był to inny oficer, który także zostawił syna w domu.

Ten obraz Panu Michałowi, tak mocno kochającemu swego ojca, bardzo silnie utkwił w pamięci. Syn modlił się i czekał na powrót. Kapitan Władysław Feiner został internowany na terenie Litwy. Ponieważ bardzo kochał swego syna i niepokoił się o jego los, próbował wrócić do Augustowa. Został złapany podczas przekraczania granicy, odesłany do obozu w Kozielsku i zginął w Katyniu 10 kwietnia 1940 roku. Tego oczywiście wtedy syn nie wiedział. Czekał pełen nadziei. Możemy sobie wyobrazić jak wielka była jego rozpacz, gdy w 1943 roku znalazł w niemieckiej gadzinówce opublikowane nazwiska katyńskich ofiar, wśród nich swego ojca. Gdy mi to wszystko opowiadał, mimo upływu lat był bardzo wzruszony. Przyznam szczerze, że ja też.

Od 2010 roku kwiecień jest kojarzony nie tylko z kolejnymi rocznicami ludobójstwa dokonanego przez NKWD na polskiej elicie w 1940 r., ale też z katastrofą smoleńską. Delegacja z prezydentem RP leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej.

-Niewątpliwie powinniśmy pamiętać i o ofiarach Katynia, i katastrofy smoleńskiej. Zarówno oficerowie, jak też członkowie delegacji z 10 kwietnia 2010 roku, którzy lecieli na uroczystości rocznicowe, zginęli na służbie. Służbie Rzeczypospolitej.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Bartosz Lipiński

Jarosław Szlaszyński o rocznicy katastrofy smoleńskiej i zbrodni katyńskiej:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 4 km/h

Apel do społeczeństwa Augustowa (video) Temat dotyczący planów budowy południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa, związanych z tym konsekwencji, niepokoi wielu mieszkańców miasta. Mówi się o tym, że realizacja takiej inwestycji może mieć niezwykle negatywne konsekwencje społeczne i przyrodnicze. Dlatego też teraz Marian Dyczewski apeluje do społeczeństwa Augustowa o zaangażowanie na rzecz sprzeciwu wobec planów GDDKiA. Marian Dyczewski jest zbulwersowany planami budowy południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa. Były prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Augustowskiej i kandydat na urząd burmistrza Augustowa w 2018 roku, uważa, że inwestycja ta jest niepotrzebna i wyrządzi niepowetowane straty m.in. dla przyrody. Popularny augustowski działacz społeczno-polityczny niepokoi się ponadto, że realizacja przedsięwzięcia może doprowadzić nawet do powrotu samochodów ciężarowych na ulice miasta. Aktywny mieszkaniec krytycznie ocenia rolę władz miasta w całej sprawie. Marian Dyczewski przed kilkoma laty trafił do sądu. Powiedział on bowiem, że jeden z ówczesnych radnych miejskich może mieć prywatny interes w tym, by planowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad inwestycja została wykonana. Dyczewski został pozwany przez radnego. Po batalii sądowej Dyczewski wygrał proces w dwóch instancjach. Poniżej jest nagranie video z komentarzem Mariana Dyczewskiego, gdzie dokonuje on subiektywnej oceny sprawy i podaje możliwości oprotestowania planów GDDKiA. Data dodania artykułu: 03.06.2026 12:00 Marian Dyczewski apeluje do społeczeństwa Augustowa o zaangażowanie na rzecz sprzeciwu wobec planów GDDKiA.
Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Sprzeciw Treść komentarza: Stop tirom !! Brońmy się Data dodania komentarza: 5.06.2026, 20:06 Źródło komentarza: Komitet protestacyjny w Augustowie Autor komentarza: Sprawdzić wszystkich chorujących Treść komentarza: Jakby zus sprawdzil wszystkich na L4 po kolei a nie wybiórczo to dopiero miałby zwroty. Ludziom się wydaje że po godzinach pracy ich zakładu zwolnienie nie obowiazuje i mogą iść na siłownię albo na zlecenie coś dorobić. I weekend to nie zwolnienie jakby co. Od poniedziałku do piątku chorują. W sobotę zdrowi, w "gorączce" koszą trawę i grillują. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 16:13 Źródło komentarza: Do ZUS-u w Białymstoku wróciło ponad milion złotych po kontrolach zwolnień w pierwszym kwartale Autor komentarza: Ludzie naginają przepisy w swoją stronę... Treść komentarza: Nie tylko z naginaniem L4 tak jest, podobnie jest z korzystaniem z przywilejów dla mam odnośnie przerw na karmienie dziecka. Wiele kobiet chwali się "wszem i wobec" że nie karmi swojej pociechy od dawna a korzysta z przerw na karmienie bo prawo na to pozwala i nie trzeba przedstawiać zaświadczenia od lekarza. W czasie owych przerw paznokcie, zakupy itp. Szkoda że nie rozumieją że w tym czasie ktoś ich musi zastąpić. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:53 Źródło komentarza: Do ZUS-u w Białymstoku wróciło ponad milion złotych po kontrolach zwolnień w pierwszym kwartale Autor komentarza: Tadeusz Jaworski Treść komentarza: Brawo włodarzom Gminy. Data dodania komentarza: 2.06.2026, 17:51 Źródło komentarza: Gminny Ośrodek Kultury w Nowince przeszedł metamorfozę Autor komentarza: Tadeusz Jaworski Treść komentarza: Tam gdzie transport wojska to bombardują , a tam gdzie jednostki wojskowe (po drugiej stronie wąskiej ulicy Turystycznej osiedle mieszkalne) to zapewne bezpieczni i nie bombardują. Zaiste pioswska filozofia. Data dodania komentarza: 2.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: Kontrowersyjne słowa o obwodnicy Augustowa Autor komentarza: Ktoś. Treść komentarza: A Wnukowski też rządzi miastem ? Data dodania komentarza: 2.06.2026, 16:47 Źródło komentarza: Burmistrz Mirosław Karolczuk odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Karola Nawrockiego Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Przecież Naćpan to pisowiec pełnym ryjem. Nikt nikogo nie wkręcał, tylko mamy kontynuację decyzji pisowskiej miernoty pokroju Łoneta 6 zeta.. Data dodania komentarza: 2.06.2026, 16:07 Źródło komentarza: Burmistrz Mirosław Karolczuk odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Karola Nawrockiego Autor komentarza: Jan Treść komentarza: A za co? Data dodania komentarza: 2.06.2026, 15:11 Źródło komentarza: Burmistrz Mirosław Karolczuk odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Karola Nawrockiego Autor komentarza: www Treść komentarza: odebrać odznaczenie!!! PiS wkręcił Prezydenta. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:42 Źródło komentarza: Burmistrz Mirosław Karolczuk odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Karola Nawrockiego Autor komentarza: Antyunijny wetomłot vel SAFE 0 % Treść komentarza: Ekipa Nasze Miasto-PiS rządzi w Augustowie od ponad dekady. Miasto po ich rządami cały czas roZwija się analogicznie i symptomatycznie jak za rządów PiS. Prawdopodobnie "decyzja" vel pałacowy wetomłot, wyznaczona przez zapiekłego szkodnika z Nowogrodzkiej zauważyła, że w ratuszu zainstalowany jest ultraserwilistyczny pisowski aparatczyk, mega fachowiec od niepozyskiwania unijnych pieniędzy, więc dlatego przyznał mu złotą odznakę, przede wszystkim za docenienie zasług za ultradyletanctwo zmateralizowane w niepozyskiwaniu setek milionów złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich, po prostu za permanentne wdrażanie w Augustowie SAFE 0 % na modłę pałacowego antyunijnego wetomłota. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 13:31 Źródło komentarza: Burmistrz Mirosław Karolczuk odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Karola Nawrockiego Autor komentarza: radni do boju Treść komentarza: Na sesji w dyskusji o stanie miasta głos zabrało 6 radnych na 21 osób? Z opozycji 4 osoby a z koalicji popierającej Karolczuka 2 osoby? Roszkowska zawsze pełni rolę usłużnego głupka, który boksuje się z radnymi Piasecką, Drejer-Przekop, Cieślikiem, Zarzeckim. Wygląda to śmiesznie i strasznie, tak jakby mówili w różnych językach, ale ją wspiera swoim chamstwem Sieczkowski i manipulacjami Chodkiewicz. I taką parodię-komedię, dramat widzimy od roku 2018 czyli już 8 lat. Przegrywają wszyscy pozostali. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 12:58 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: cała racja Treść komentarza: Szkoda, że nie wiem kim jesteś. Fajnie to napisałeś, prosto i celnie. W kilku zdaniach całą prawdę o tym mieście. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 12:47 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Kompulsywnie wetujący jaskiniowiec odznaczył swojaka dyletanta-niemotę Treść komentarza: O mało co nie spadłem dziś z krzesła przeglądając fb. Słyszeliście, że naczelny ratuszowy kabotyn, który dla Augustowa pozyskał zero złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich, a budowę kładki nad Nettą zamienił między innymi na wymianę zbutwiałych desek na molo oraz na remont budynku MOPS i przedszkola w wyludniającym się Augustowie został potraktowany odznaką przez naczelnego państwowego troglodytę, lichwiarza, pomocnika sutenerów i statysty quasi-walecznych leśnych naparzanek? PS Widać, że jaskiniowiec z pałacu vel kompulsywny pisiorowy wetomat, ta żałosna decyzja permanentnie szkodnikującego kurdupla z Nowogrodzkiej zauważył pisiorowe psujstwo uskuteczniane na kresach wschodnich przez swojaka dyletanta-niemotę spod znaku pisioroworuskiej onucy. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 09:39 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Non scholae sed vitae discimus Treść komentarza: Zarówno radna Roszkowska jaki i burmiszcz Karolczuk oraz pozostali aparatczycy z towarzystwa wzajemnej adoracji Nasze Miasto-PiS nie wybrali się sami. Tak samo jak na prezydenta Polski nie wybrał się sam człowiek z przeszłością, z którą w normalnym państwie nie miałby najmniejszych szans, żeby zostać nawet sołtysem. Niestety, ale duża część polskiego społeczeństwa jest marnie wykształcona na poziomie podstawowym, więc głosuje w wyborach powszechnych na żenujących czopkoklaunów dokumentnie serwilistycznych swoim mocodawcom, cynicznych ultrapopulistów, byznesmenów-geszewciarzy oraz innej maści kompulsywnie wetujących odmóżdżeńców, zwichrowanych katotalibów i braunopopaprańców, bądź po prostu na osobników podobnych mentalnie tej gawiedzi głosującej na ww. przysłowiowych cwaniaczków z miodem w uszach. Wynika z powyższego, iż niedokształcona i w znacznym stopniu bezwolna intelektualnie tłuszcza jest w Polsce blisko 50 % częścią uprawnionych do głosowania. Data dodania komentarza: 30.05.2026, 16:26 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Augustowiak - jeszcze Treść komentarza: jacy radni i władze taki rozwój Augustowa. Aż chce się tu żyć i myśleć o przyszłości... Data dodania komentarza: 30.05.2026, 15:08 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Mentor Treść komentarza: Czyli , postąpić według filozofii śp. Kononowicza ..."najlepiej jakby nic nie było" . Choroszcz to zbyt piękne miejsce dla takiego myślenia . Kładka nad 29 listopada jest jedynym punktem widokowym w Augustowie na której w sezonie zdjęcia robią sobie i naszemu miastu przyjezdni turyści . Ponadto korzystają z niej rowerzyści , których jest u nas coraz więcej i to nie tylko tych którzy do sklepu jeżdżą po bułki . Zburzyć ją , zaorać , pozostawić jedynie obelisk "nigdy więcej wojny" ...chociaż po co nam wojna, jeżeli sami wciąż burzymy to co zbudowaliśmy . Data dodania komentarza: 30.05.2026, 12:20 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: na szczęście Treść komentarza: Dobrze, że powiat nie zrobił ulicy Kościelnej, bo byłaby patelnia. Data dodania komentarza: 30.05.2026, 09:44 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Tadeusz Jaworski Treść komentarza: Koalicja rządząca na fakty ma jedną odpowiedź. KŁAMSTWO lub WIERZĘ PANU BURMISTRZOWI - WERYFIKACJA ZBĘDNA i żadne argumenty do nich nie docierają Data dodania komentarza: 30.05.2026, 09:43 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie? Autor komentarza: Dzikbot z drugiej galaktyki Treść komentarza: To jest sztos! Berbe coś rulez! Data dodania komentarza: 29.05.2026, 19:04 Źródło komentarza: Augustowianin podbija świat animacji Autor komentarza: www Treść komentarza: Pani Roszkowska za wypowiedzi na sesji odnośnie turystyki, powinna być wykluczona jako radna. Działa na szkodę miasta, ludzi pracujących w turystyce i szkodzi branży turystycznej . Coś z tym trzeba zrobić, nie może taka osoba reprezentować nas mieszkańców. Data dodania komentarza: 29.05.2026, 16:46 Źródło komentarza: Kłamstwo na wczorajszej sesji rady miejskiej w Augustowie?
Reklama