Czy istnieje alternatywa dla Lewandowskiego i Milika? Wydaje się, że nie. Ale po to selekcjoner zabiera na zgrupowanie około dwudziestu zawodników, by móc skorzystać z nich w każdym momencie. Jeśli gra naszego zespołu nie będzie wyglądała dobrze, selekcjoner musi dokonać zmian dużo szybciej, niż uczynił to w Astanie (jedyna zmiana w 83 minucie spotkania). Pierwszym zmiennikiem dwójki naszych napastników powinien być Łukasz Teodorczyk. W przerwie letniej przeniósł się do Anderlechtu Bruksela i początek przygody z nowym klubem miał kapitalny. Regularnie wpisywał się na listę strzelców belgijskiego potentata, szybko skradł serca kibiców klubu. Głównym dylematem związanym z popularnym „Teo”, jest jego dotychczasowe doświadczenie reprezentacyjne. Te jest bardzo niskie, bowiem Nawałka ufa przede wszystkim dwójce swoich najlepszych napastników i rzadko daje szansę rezerwowym. Dlatego śmiało można napisać, że dyspozycja Teodorczyka w ataku reprezentacji stanowi duży znak zapytania. Jest to piłkarz, o którego charakterystyce mówi się często: „Lis pola karnego”. Zarówno Lewandowski i Milik dają dużo więcej drużynie, jeśli chodzi o konstruowanie akcji. Mają też inne atuty, które Teodorczykowi trudno przypisać (choćby uderzenie z dystansu czy rzutu wolnego). Ale jeżeli reprezentacja będzie musiała gonić wynik lub za wszelką cenę walczyć o zwycięstwo, wejście na plac gry zawodnika Anderlechtu stanie się wielce prawdopodobne. Mniejsze szanse na grę przeciwko Danii ma Kamil Wilczek. Jeśli o Teodorczyku można powiedzieć, że ma małe doświadczenie reprezentacyjne, to Wilczek nie ma praktycznie żadnego. Jest wielką niewiadomą, ale ma jeden bardzo mocny argument: gra na co dzień w duńskim Brøndby Kopenhaga. Zna Duńczyków najlepiej ze wszystkich polskich piłkarzy i z pewnością pomoże selekcjonerowi, przy wyborze strategii na mecz. Tym bardziej, że należy do wyróżniających się piłkarzy swojego klubu. Doskonałą okazją do udowodnienia przydatności do reprezentacji, będzie zarówno dla Teodorczyka, jak i Wilczka listopadowy mecz towarzyski ze Słowenią we Wrocławiu. Ponieważ czasu i miejsca na eksperymenty dziś nie ma. Trudno spodziewać się, aby podczas październikowych spotkań o punkty z Danią i Armenią, Nawałka dał zagrać od pierwszych minut zmiennikom. Ale po to są właśnie mecze towarzyskie, aby dokonać przeglądu kadr.
Najlepszy atak Europy (Felieton)
Do meczu z Danią w ramach eliminacji Mistrzostw Świata 2018 pozostały godziny. Polacy przed startem eliminacji, wydawali się być murowanym faworytem do wyjścia z grupy. Jednak inauguracyjne spotkanie z Kazachstanem mocno zachwiało naszymi ambicjami i pewnością siebie. Czy grając na wypełnionym po brzegi kibicami biało-czerwonych Stadionie Narodowym w Warszawie, uda się pokonać zawsze mocnych i niewygodnych dla nas Duńczyków? Wiele zależeć będzie od dyspozycji strzeleckiej naszych napastników.
- 07.10.2016 15:27 (aktualizacja 02.08.2023 17:28)

Reklama
Reklama
Reklama


































