
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Temat turystów korzystających ze skuterów w sposób potencjalnie groźny dla innych osób, był poruszany w Augustowie kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich miesięcy. Mówił o tym m.in. Andrzej Zarzecki, opowiadając o swoistych wyścigach skuterów na jeziorze Rospuda. Ostatnio sprawę tę poruszył radny powiatowy Dariusz Szkiłądź. Były wicestarosta kierował swoją ocenę do komendanta policji, uczestniczącego w sesji rady powiatu augustowskiego.
-Mówimy w tej chwili o augustowskich jeziorach. Od jakiegoś czasu przyjeżdżają do Augustowa tzw. turyści, choć ja ich za turystów nie uznaję. To są ludzie, którzy przyjeżdżają ze sprzętem motorowodnym, mam na myśli głównie skutery. Powodują oni ogromne zagrożenie dla mieszkańców. Mam nadzieję, że poruszające się po wodzie służby policyjne to widzą. Czy są w stanie coś zrobić? Nie wiem, wydaje mi się, że chyba nie, bo trudno komuś zabronić pływać skuterem. Ta cała sytuacja ogranicza wolność dla tych, którzy chcą poruszać się np. kajakiem po jeziorze. Nie są w stanie tego zrobić. Jest z każdym rokiem coraz więcej skuterów, a człowiek chcący poruszać się kajakiem po jeziorze igra ze śmiercią lub kalectwem -mówił Dariusz Szkiłądź.
-Byłem świadkiem pewnej „przygody”. Kiedyś popłynąłem z synem kajakiem i wpłynąłem w tzw. starorzecze rzeki Netty, gdzie znajduje się łuk. Przede mną płynęło starsze małżeństwo. Ni stąd, ni zowąd, z ogromną prędkością popędził przez to starorzecze skuter wodny i dosłownie o centymetry przepłynął przy tych ludziach. Miałem wrażenie, że otarł się o kajak. Chwila, moment i byłoby po nich. Użytkownik skutera przepływa sto lub tysiąc metrów i kręci się w kółko -dodał były wicestarosta augustowski.
Radny powiatowy podczas sesji określił, że osoby korzystające ze skuterów w sposób bezmyślny i stwarzający zagrożenie dla pozostałych ludzi, zachowują się jak (cytat) „debile”.
-Konkluzja jest taka, że na jeziorach Necko, Białym i Rospudzie nie ma dzisiaj kajaków, zostały wyeliminowane. Rzadko kto pływa, nie ma żaglówek, bo ograniczono im wolność i możliwość pływania. Stało się tak przez to, że ta sytuacja nie jest uporządkowana, tak jak to ma miejsce na innych akwenach w Polsce -kontynuował Dariusz Szkiłądź.
Dariusz Szkiłądź uważa, że problem skuterów będzie się nawarstwiał i nikt z tym nic nie robi.
Dariusz Szkiłądź o użytkownikach skuterów w Augustowie:




































Napisz komentarz
Komentarze