Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 20 sierpnia 2026 15:54
Reklama

Katyń Golgotą Wschodu - rozmowa z Jarosławem Szlaszyńskim

Podziel się
Oceń

Rozmowa z historykiem i starostą augustowskim Jarosławem Szlaszyńskim o rocznicy zbrodni katyńskiej oraz o mieszkańcach Augustowszczyzny dotkniętych tą tragedią.
Katyń Golgotą Wschodu - rozmowa z Jarosławem Szlaszyńskim

Katyń Golgotą Wschodu

Panie starosto, w stulecie niepodległości Polski nie sposób nie wspomnieć o wielkiej zbrodni dokonanej przez NKWD na kwiecie polskiej elity. W kwietniu 1940 roku Sowieci dokonali m.in. w Katyniu masowych egzekucji, mordując strzałem w tył głowy ponad 21 tys. Polaków, grzebanych później w zbiorowych grobach nieludzkiej ziemi.

-W czasach mego dzieciństwa w latach 70, kwiecień był obchodzony jako miesiąc pamięci narodowej. Czczono wówczas tych, którzy zostali zamordowani przez Niemców. Dziś większą uwagę zwracamy na ofiary zbrodni sowieckich. Myślę, że w trosce o pamięć pomordowanych i prawdę historyczną musimy pamiętać i o ofiarach zbrodni niemieckich i sowieckich. W pierwszym okresie drugiej wojny światowej oba totalitaryzmy, niemiecki i sowiecki, ściśle współpracowały ze sobą, najpierw w 1939 roku napadły na Polskę, zaś później wspólnie postanowiły o wymordowaniu polskiej warstwy przywódczej. W kwietniu i maju 1940 roku Niemcy na zajętych przez siebie ziemiach polskich w ramach tzw. akcji AB rozstrzeliwali najważniejszych przedstawicieli polskiej inteligencji, np. w podwarszawskich Palmirach czy bliższym nam podsuwalskim lasku w Szwajcarii, natomiast Sowieci dokonali mordu na oficerach zawodowych oraz nauczycielach, urzędnikach, prawnikach, lekarzach, którzy jako oficerowie rezerwy po przegranej wojnie we wrześniu 1939 roku znaleźli się w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Była to niespotykana dotychczas praktyka, gdyż ofiary chroniły konwencje prawa międzynarodowego. Powód takiego postępowania jest jasny. Zarówno Niemcom, jak i Sowietom chodziło o to, aby zniszczyć warstwę przywódczą narodu. Pozbawienie narodu polskiego kierownictwa miało ułatwić podporządkowanie go tym celom, które przyświecały obu totalitaryzmom: zniszczenie państwa, zastraszenie i podporządkowanie, uczynienie Polaków de facto niewolnikami.

Przez lata zakłamywano prawdziwy przebieg zbrodni katyńskiej. Jako egzekutorów władza komunistyczna wskazywała Niemców. Czy mógłby pan opowiedzieć o skali dezinformacji, której celem było zatuszowanie zbrodni i jej prawdziwych wykonawców?

-Po wojnie w wyniku zdrady państw zachodnich, na podstawie postanowień konferencji teherańskiej i jałtańskiej, Polska dostała się w sferę wpływów Związku Sowieckiego, a sojusz z ZSRS stał się kamieniem węgielnym polskiej polityki. Z punktu widzenia oficjalnej propagandy PRL nie można było tą zbrodnią obarczać sojusznika. Należało znaleźć innego winnego. Odpowiedzialnością obarczono Niemców, którzy mieli na swoim sumieniu wiele ofiar i starano się wmówić społeczeństwu, że ponoszą oni odpowiedzialność także za zbrodnię katyńską. Rosjanie byli jeszcze bardziej perfidni, próbowali nawet osądzić tę zbrodnię przed trybunałem norymberskim. Na szczęście alianci nie dali się oszukać. Podobnie jak wielu Polaków, którzy znali prawdziwą historię. Z przekazów rodzinnych, wspomnień, publikacji emigracyjnych, a także dzięki odwadze historyków publikujących w drugim obiegu. Wielką zasługę w dokumentowaniu i odkrywaniu prawdy o mordach na polskich oficerach nie tylko w Katyniu, który jest miejscem symbolicznym, ale także innych miejscach, odegrał Józef Czapski, wybitny intelektualista, oficer rezerwy krechowieckiego pułku, który jeszcze w czasie wojny zbierał dowody na temat zbrodni katyńskiej. Podobnie inny Krechowiak, późniejszy ksiądz Zdzisław Peszkowski.

Prawda o rzeczywistych mordercach była znana historykom, i ci którzy mieli odwagę, przekazywali ją, także nauczyciele w szkole. W moim liceum, moi profesorowie historii Pani Anna Otłowska i Pan Andrzej Matusiewicz jasno mówili, że zbrodni na polskich oficerach w Katyniu dokonali Sowieci. Wiedzę tę zachowywaliśmy jak tajemnicę, nie afiszowaliśmy się nią żeby uchronić naszych nauczycieli przed możliwymi konsekwencjami. Bardzo ich szanuję za tę postawę i dlatego wymieniam nazwiska. Także niektórzy historycy parający się naukowo historią w publikacjach wydawanych w PRL w różny sposób starali się oszukać cenzurę i podać prawdę. Na przykład, pisząc o działaniach w wojnie 1939 roku na ziemiach wschodnich nie używali słowa Sowieci, lecz terminu „wojska nieprzyjaciela”, a każdy kto miał odrobinę wyobraźni i wiedzy geograficznej, wiedział że na terenach za Bugiem nie operowały wojska niemieckie tylko sowieckie. Podobnie, jeśli podawano datę śmierci oficera - wiosna 1940 roku, a wcześniej informację, że walczył na ziemiach wschodnich, stawało się jasne, że była to ofiara mordu sowieckiego.

Kiedy nastąpił przełom i zaczęto mówić prawdę o Katyniu, czy można utożsamiać to z początkiem lat 90, gdy prezydent Rosji Borys Jelcyn polecił udostępnić Polsce część akt?

-Rzeczywiście można przyjąć, że początek lat 90 był taką cezurą. Z jednej strony w Polsce dokonywały się wtedy przemiany, które dzięki demokratyzacji życia umożliwiły mówienie otwarcie prawdy, a z drugiej nastąpiła pewna otwartość po stronie Rosjan. Krok prezydenta Jelcyna, który zdecydował się przekazać dokumenty o zbrodni katyńskiej był niesłychanie ważny, gdyż w sposób jednoznaczny określił odpowiedzialność za tę zbrodnię i ułatwił badania historykom. Niestety, ze strony Rosjan za tym krokiem nie poszły następne.

Cały czas pozostaje do rozwiązania tajemnica tzw. listy białoruskiej, w przypadku której historycy mówią jedynie o hipotezach. Czy wiemy dziś potencjalnie gdzie mogły być rozstrzelane i pochowane ofiary na terenach obecnej Białorusi?

-W dalszym ciągu czekamy na otwartość archiwalną ze strony naszych wschodnich sąsiadów, Białorusinów. Jest jeszcze wiele kwestii, które bez dotarcia do akt nie mogą być w pełni wyjaśnione.

Czy wśród ofiar Katynia są również osoby pochodzące z terenów Augustowszczyzny?

-Ofiary z sowieckich miejsc zagłady, z Katynia, Charkowa, Miednoje, Bykowni i prawdopodobnie Kuropat na Białorusi można podzielić na trzy grupy. Pierwszą z nich stanowią nauczyciele i uczniowie Seminarium Nauczycielskiego i Liceum. W kwietniu 2010 roku wraz z Wojciechem Walulikiem, ówczesnym dyrektorem II LO, a obecnym burmistrzem, podjęliśmy decyzję o poświęceniu tym ofiarom pomnika na terenie liceum, które mieści się w przedwojennym budynku szkolnym. Na pomniku zostały wyryte nazwiska nauczycieli i uczniów: porucznika Władysława Feinera, podporuczników i podchorążych: Bolesława Białokoza, Zenona Milanowskiego, Bronisława Kwiecińskiego, Mieczysława Puchlika, Czesława Skindziera, Aleksandra Świtowa, Michała Wrocławskiego i Józefa Szulikowskiego.

Drugą, najliczniejszą grupą są oficerowie 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, którzy służyli w Pułku, a potem także w innych jednostkach na terenie całego kraju. Byli to niejednokrotnie oficerowie wysokiej rangi, mający za sobą wiele bojowych dokonań, np. pułkownik Feliks Kopeć, dowódca 1 Pułku Kawalerii KOP, podpułkownik Władysław Rymaszewski i major Michał Leoszko, lekarze pułkowi, major Leon Racięcki, słynny rębajło z okresu wojny polsko-bolszewickiej, major Rafał Pereświt Sołtan, jeden z pierwszych Krechowiaków, podobnie major Józef Sokołowski, major Adam Sołtan, dyrektor nauk w Szkole Podchorążych Kawalerii, rotmistrz Stanisław Krahelski, instruktor jeździectwa, rotmistrz Jan Sędzimir, inżynier rolnik, porucznik Mieczysław Filipczuk, komendant Yacht Clubu w Augustowie, porucznicy Józef Jaroszyński, Henryk Grabowski, Jan Waliński i Zygmunt Górecki z Osady Krechowieckiej. Trzecią grupę tworzą głównie policjanci, m.in. Wiktor Złotkowski, pełniący obowiązki komendanta powiatowego, Jan Budziński, Edward Jedliński, Leon Klatt i Stanisław Frąckiewicz z Augustowa, Izydor Charytański z Białobrzegów, urzędnicy: Eugeniusz Olejniczakowski burmistrz Augustowa i potem starosta grajewski, Bolesław Folejewski, urzędnik bankowy i Kazimierz Korytkowski, klasyfikator gruntów, Wiktor Bronakowski, asystent na Uniwersytecie Wileńskim czy Tadeusz Godlewski student Uniwersytetu Warszawskiego.

Proszę powiedzieć, czy znane są panu relacje rodzin ofiar tej zbrodni którzy pochodzą z najbliższego nam regionu?

-Bardzo mocno zapadło mi w pamięci spotkanie sprzed dziesięciu laty z Panem Michałem Feinerem, synem Władysława Feinera. Słuchałem jego opowieści z ogromnym wzruszeniem, ponieważ nasycona była wielkim ładunkiem emocjonalnym. Władysław Feiner to piękna postać, wzór patriotyzmu. Przywędrował do nas z Galicji, walczył o niepodległość, po zakończeniu wojny podjął pracę w szkolnictwie, był nauczycielem seminarium nauczycielskiego. Jego syn Michał opowiadał mi, że Augustów kojarzył mu się z seminarium, lasem, wodą, ojcem którego uwielbiał, i z wyprawami na cmentarz, gdzie w każdą niedzielę po nabożeństwie chodził wraz z ojcem na grób matki zmarłej w 1936 roku, pomodlić się i zapalić lampkę. W sierpniu 1939 roku Władysław Fajner jako kapitan rezerwy został zmobilizowany. Jego syn miał wówczas 13 lat i był dumny z ojca w mundurze, który szedł walczyć za Polskę. Ponieważ Feinerowie nie mieli w Augustowie żadnych bliskich, ojciec powierzył syna pod opiekę zaprzyjaźnionej rodzinie z okolic Różanegostoku. Kiedy mój rozmówca dowiedział się, że jego ukochany ojciec jest w Grodnie, pożyczonym rowerem pojechał, żeby jeszcze się raz z nim zobaczyć. Bardzo za nim tęsknił, po śmierci matki, ojciec był mu jedynym, najbliższym człowiekiem. Gdy dotarł do Grodna, oddziały wychodziły już z miasta, widział przemarsz jakiejś kompanii wojska, a idący na przedzie oficer pomachał mu ręką. Miał wrażenie, że był to jego ojciec, ale pewności nie miał, może był to inny oficer, który także zostawił syna w domu.

Ten obraz Panu Michałowi, tak mocno kochającemu swego ojca, bardzo silnie utkwił w pamięci. Syn modlił się i czekał na powrót. Kapitan Władysław Feiner został internowany na terenie Litwy. Ponieważ bardzo kochał swego syna i niepokoił się o jego los, próbował wrócić do Augustowa. Został złapany podczas przekraczania granicy, odesłany do obozu w Kozielsku i zginął w Katyniu 10 kwietnia 1940 roku. Tego oczywiście wtedy syn nie wiedział. Czekał pełen nadziei. Możemy sobie wyobrazić jak wielka była jego rozpacz, gdy w 1943 roku znalazł w niemieckiej gadzinówce opublikowane nazwiska katyńskich ofiar, wśród nich swego ojca. Gdy mi to wszystko opowiadał, mimo upływu lat był bardzo wzruszony. Przyznam szczerze, że ja też.

Od 2010 roku kwiecień jest kojarzony nie tylko z kolejnymi rocznicami ludobójstwa dokonanego przez NKWD na polskiej elicie w 1940 r., ale też z katastrofą smoleńską. Delegacja z prezydentem RP leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej.

-Niewątpliwie powinniśmy pamiętać i o ofiarach Katynia, i katastrofy smoleńskiej. Zarówno oficerowie, jak też członkowie delegacji z 10 kwietnia 2010 roku, którzy lecieli na uroczystości rocznicowe, zginęli na służbie. Służbie Rzeczypospolitej.

Dziękuję za rozmowę.


Napisz komentarz

Komentarze

Jarosław Nietupski 27.05.2018 14:47
Bardzo ciekawy artykuł. Wnosi wiele wiedzy o mieszkańcach Augustowa i nie tylko.

Temperatura: 22°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 7 z dnia 30 czer - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Tu nie chodzi o to by było dobrze, lecz by "wydawać kasę". Przy tym zawsze są koperty pod stołem. Natomiast jeśli chodzi o ten pejoratywny artykuł, to można przemyśleć skierowanie sprawy do odpowiedniej instytucji z uwagi na naruszenie dóbr osobistych oraz szkalowanie w przestrzeni publicznej.. Data dodania komentarza: 20.08.2026, 06:12 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: Szkoda Treść komentarza: Smutne to. Jeżeli teraz dzieci się nie rodzą to znaczy że nie pójdą za 6 lat do szkoły. W dalszej kolejności trzeba będzie likwidować szkoły podstawowe. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 23:30 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: Eko noce i dnie w kurorcie Augustów Treść komentarza: To jest naprawdę bardzo dobry pomysł z tymi e-katamaranami firmy Demex. Jest to świetne rozwiązanie na wypoczynek na dość niewielkich akwenach jakie są w Augustowie, czyli jeziorze Necko, Białe, Rospuda i Sajno. Na augustowskich jeziorach powinny być dopuszczone do użytkowania wyłącznie eko jednostki pływające z napędem elektrycznym i jachty żaglowe. Łodzie i skutery z napędem motorowym są bardzo uciążliwe na niedużych akwenach z jakimi mamy do czynienia na augustowskich jeziorach. Silniki spalinowe powodują tak duży hałas, iż wypoczynek na wodzie i nad jeziorem staje się niestety kakofonią skumulowanego ryku silników spalinowych skutkujac przeraźliwym, po prostu dojmująco uciążliwym dla ludzi i zwierząt smogiem akustycznym. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 22:57 Źródło komentarza: E-katamaran z Augustowa zachwyca ciszą i wygodą. Powstał z inspiracji rowerem wodnym z czasów PRL Autor komentarza: nauczycielka Treść komentarza: "DLA NAS zleży na tym....". Ot nieuk. Wzór dla dzieci i młodzieży. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:49 Źródło komentarza: Przewodniczący rady kwestionuje prawomocny wyrok Autor komentarza: Diana Treść komentarza: Kiedyś na forach internetowych takim niepogodzonym z wyrokami sądów ordynowano maść na ból d..y. Trzeba by wrócić do tej tradycji. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:47 Źródło komentarza: Przewodniczący rady kwestionuje prawomocny wyrok Autor komentarza: Ludwik Treść komentarza: To jest bardzo dobry kierunek, zgadzam się. Te tereny aż proszą się o takie eko atrakcje. Ludzie szukają tu najczęściej ciszy i ukojenia, a nie huku skuterów pędzących na oślep po wodach. Te ostatnie akurat skutecznie odstraszają większość turystów, nawet spacery bulwarami stają się mało przyjemne. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:45 Źródło komentarza: E-katamaran z Augustowa zachwyca ciszą i wygodą. Powstał z inspiracji rowerem wodnym z czasów PRL Autor komentarza: Propagandowo-gazetkowa niegospodarność & korzyści osobiste osób decyzyjnych Treść komentarza: Radni są przedstawicielami mieszkańców Augustowa i jak najbardziej mają prawo do kontrololowania działalności miejskich urzędników, w tym przypadku burmistrza Karolczuka oraz jego dwóch zastępców Chodkiewicza i Sieczkowskiego. Bezdyskusyjnie zasadne jest sygnalizowanie do odpowiednich organów patologii związanej permanentnym popełnianiem niegospodarności dotyczącej zarządzaniem środkami publicznymi, tym bardziej że przedmiotowy "gazetkowo-propagandowy" proceder prawdopodobnie poza niegospodarnością, skorelowany jest także z osiągnięciem korzyści osobistych przez ww. urzędników. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 19:13 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Może lepiej wniosek o kontrolę finansów UM? Tam są wałki.. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 17:25 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: Kierowca rowerzysta Treść komentarza: "Ulica Sejneńska" lub "szosa sejneńska" to nazwa zwyczajowa, podobnie jak szosa lipska , "kaczy dołek", "wilkownia" itd. W twojej głowie tego nie ma, a szkoda, bo byś nie zadawał głupich pytań. Przdłużenie ścieżek rowerowych nie jest równoznaczne z bezwzględnym pierwszeństwem rowerzystów. Tłumaczyć nie ma sensu, bo skoro nie zrozumiałeś, że chodzi o bezpieczeństwo zarówno rowerzystów jak i pieszych to nie zrozumiesz. Może wtedy jak kogoś potrącisz to zmienisz zdanie, bo drogi sa dla wszystkich. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 13:48 Źródło komentarza: Nowa kładka nad Kanałem Augustowskim już otwarta. Rowerzyści i piesi zyskali bezpieczne przejście Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Brawo brawo brawo !! Data dodania komentarza: 19.08.2026, 12:35 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: leśny ludek Treść komentarza: A dlaczego mieszkańcy mają płacić urzędnikom za uczestnictwo w wydarzeniach w trakcie pracy? Jakieś nieporozumienie… Data dodania komentarza: 18.08.2026, 21:08 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: Michalina Treść komentarza: Nareszcie coś eko, nie tylko skutery i skutery. Brawo za pomysł i odwagę ! Data dodania komentarza: 18.08.2026, 11:02 Źródło komentarza: E-katamaran z Augustowa zachwyca ciszą i wygodą. Powstał z inspiracji rowerem wodnym z czasów PRL Autor komentarza: Rafi Treść komentarza: Ciekawy pomysł i wykonanie ! Można z nostalgia wrócić do dawnych lat i w ciekawy, wygodny, ekologiczny sposób spędzić czas na jeziorze. Super rozwiązanie dla rodzin z dziećmi w wózku, można zabrać wózek ze sobą, do tej pory takie rodziny albo nie skorzystały z pływania albo musiały gdzieś prosić i zapłacić za przechowanie wózka, to naprawdę genialne rozwiązanie ! Życzę aby wasz projekt się rozwinął i żeby pływało u nas, i nie tylko, więcej takich jednostek ! Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:57 Źródło komentarza: E-katamaran z Augustowa zachwyca ciszą i wygodą. Powstał z inspiracji rowerem wodnym z czasów PRL Autor komentarza: …… Treść komentarza: Może dlatego, że część wydarzeń odbywa się poza godzinami pracy, a pracownicy mają swoje etaty i życie prywatne, więc nie muszą być dostępni ani pracować po godzinach? I nie chodzi tu wcale o popieranie lub niepopieranie, tylko o zwykłe szanowanie własnego czasu pracy oraz życia prywatnego. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:44 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: Diana Treść komentarza: Z pompą otwarto żłobek po rozbudowie. Teoretycznie dobrze. Ale praktycznie - co dalej? W innych miastach zamykają żłobki i przedszkola z powodu niżu. Nie ma naboru, bo nie ma dzieci. Z każdym rokiem będzie ich coraz mniej! Czyżby Augustów obrodził pod tym względem? Na sesji RP ogłoszono klęskę urodzeń. To jak to jest? Kolejna inwestycja psu na budę, bo 5 lat za późno??? Data dodania komentarza: 17.08.2026, 22:36 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Typowy PiSiarczyk.. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 17:20 Źródło komentarza: Przewodniczący rady kwestionuje prawomocny wyrok Autor komentarza: Gogh Treść komentarza: Wygląda na to, że nawet już pracownicy i kierownicy urzędu odsuwają się od tej władzy. Wcześniej na Facebooku hulały wspólne zdjęcia. Teraz trudno szukać na fotkach jakiegokolwiek pracownika czy kierownika który brałby udział w czymś oficjalnie. Wąskie grono tych samych twarzy. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 16:42 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: didżej_Maniek Treść komentarza: Mocny język nie zawsze idzie w parze z mocnym intelektem. Najczęściej właśnie nie idzie. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 14:59 Źródło komentarza: Przewodniczący rady kwestionuje prawomocny wyrok Autor komentarza: cyrk odjechał małpy zostawił Treść komentarza: Filipek naczelny hipokryta. Mam nadzieję że to twoje ostatnie lata na stołku klaunie Data dodania komentarza: 17.08.2026, 13:53 Źródło komentarza: Skarga mieszkanki Augustowa. Mówiła o kłamstwach na jej temat Autor komentarza: uwaga Treść komentarza: W Białymstoku w ten sposób oznaczano mieszkania do kradzieży. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 13:49 Źródło komentarza: Dziwne znaki przy drzwiach mieszkań. Czy to ostrzeżenie przed włamaniami?
Reklama