Panie Starosto, kontynuujemy nasze rozmowy z cyklu „Augustowskie drogi do niepodległości”. Obchodzimy kolejną ważną rocznicę, bo 14 lutego 1942 r. powołano do życia Armię Krajową. Jak Pan jako historyk ocenia jej znaczenie w skali kraju?
-Na początku chciałbym podziękować mieszkańcom za udział w uroczystościach 155 rocznicy Powstania Styczniowego 1863 roku. Szczególną wdzięczność wyrażam tym wszystkim, którzy włączyli się w różne działania upamiętniające ten najtragiczniejszy polski zryw niepodległościowy. A wracając do zasadniczego tematu. Armia Krajowa odegrała w okresie II wojny światowej ogromną rolę w życiu narodu polskiego. Była największą podziemną armią w Europie, w szczytowym okresie swego rozwoju liczyła prawie 400 tysięcy zakonspirowanych żołnierzy. Wraz z nią zostały, o czym często zapominamy, stworzone zakonspirowane struktury polskiej administracji, sądownictwa, szkolnictwa od poziomu szkoły powszechnej do wyższej. Działały w konspiracji partie polityczne i namiastka zakonspirowanego parlamentu. Oba konspiracyjne piony: wojskowy i cywilny, tworzyły razem Polskie Państwo Podziemne. Jego zadaniem w trudnych warunkach okupacji sowieckiej i niemieckiej było po pierwsze dążyć do zachowania ducha w narodzie, po drugie w miarę możliwości bronić różnymi metodami Polaków przed represjami ze strony władz okupacyjnych i podejmować działania, które osłabiłyby represje władz okupacyjnych, a na koniec w dogodnym momencie podjąć walkę o odzyskanie niepodległości.
Państwo podziemne stosowało szeroką gamę oddziaływań na okupantów, mających na celu osłabienie ich potencjału i aparatu represji, począwszy od oddziaływania propagandowego i psychologicznego, np. w postaci ośmieszających Niemców i hitleryzm malowanych haseł na murach, poprzez sabotaż, likwidację szpicli, agentów i najgroźniejszych funkcjonariuszy – np. słynny zamach na Hansa Kutscherę -kata Warszawy, do akcji zbrojnych jak choćby wysadzanie pociągów z uzbrojeniem, rozbijanie więzień i uwalnianie aresztowanych członków AK– najsłynniejsze rozbicie więzienia w Pińsku przez majora Jana Piwnika „Ponurego”. Największymi akcjami zbrojnymi były przeprowadzone w lecie 1944 roku operacja „Burza”, a w jej ramach walki o Lwów i Wilno oraz Powstanie Warszawskie -największa bitwa partyzancka II wojny światowej. Należy podkreślić, że udział w konspiracji, zarówno wojskowej jak i cywilnej, wymagał nadzwyczajnej odwagi i poświęcenia, za przynależność do struktur Polskiego Państwa Podziemnego groziła kara śmierci.
Czy działalność Armii Krajowej była istotna również w obrębie Augustowa i okolic?
-W wyniku przegranej przez Polskę wojny 1939 roku Augustowszczyzna dostała się pod okupację sowiecką. Łączność z okupowaną przez Niemców Warszawą praktycznie nie istniała. A w Warszawie znajdował się ośrodek tworzonych centralnie organizacji ogólnokrajowych, najpierw Służby Zwycięstwu Polski, a potem Związku Walki Zbrojnej, na bazie których powstała Armia Krajowa. Nie istniała łączność także z bliższym Białymstokiem, podobnie jak Augustów zajętym przez sowietów. W tej sytuacji najbardziej patriotycznie nastawieni mieszkańcy naszej ziemi zaczęli na własną rękę tworzyć struktury konspiracyjne nadając im różne nazwy. Jednym z pierwszych był Franciszek Przyrowski, inspektor szkolny, który utworzył Związek Wolnej Polski, szybko wykryty przez NKWD. Kolejnymi byli podchorąży Edward Stankiewicz pseudonim „Dawer”, twórca Polskiej Armii Wyzwolenia, oraz ppor. Józef Popławski „Józef”, który działał już w strukturach Związku Walki Zbrojnej, obaj polegli w walce z NKWD. Pierwsi konspiratorzy przepełnieni wielkim patriotyzmem nie mieli niestety przeszkolenia wojskowego, zwłaszcza w zakresie konspiracji. W większości zostali wykryci przez sowieckie organa bezpieczeństwa, aresztowani i rozstrzelani bądź wywiezieni na Syberię.
Podstawy pod rozwój Armii Krajowej dali oficerowie i podoficerowie rezerwy, którzy jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej zostali przeszkoleni, zaprzysiężeni i wyposażeni w niezbędny sprzęt i uzbrojenie w ramach Dywersyjnej Organizacji Wojskowej. Kierowali nią kapitan rezerwy Antoni Karp pseudonim „Jarząbek” i porucznik rezerwy Wacław Skabowski pseudonim „Burza”, sierżant Wincenty Merkiewicz pseudonim „Rózga”, bracia Antoni i Piotr Choroszewscy, Piotr Milanowski. Ponieważ byli to doświadczeni oficerowie i podoficerowie rezerwy, uniknęli aresztowań i błędów, które popełnili pierwsi konspiratorzy. Na ich trop nie zdołały wpaść sowieckie organy bezpieczeństwa i kiedy okupacja sowiecka została zastąpiona przez okupację niemiecką, w marcu 1942 roku podporządkowali się Armii Krajowej i zaczęli budować jednolitą strukturę konspiracyjną. Bardzo wydatnie działania te wspierał ksiądz Wojciech Chojnowski pseudonim „Józef”, który był kapelanem augustowskiego obwodu AK i odegrał bardzo istotną rolę w wiązaniu nici konspiracji. Mimo wyjątkowo trudnych warunków działania -do obwodu suwalskiego odeszły przedwojenne gminy Szczebro-Olszanka i część gminy Dowspuda, zaś wschodnie gminy z powiatu augustowskiego: Hołynka, Balla Wielka, Łabno, Wołłowiczowce i część gminy Kurianka zostały przekazane do obwodu Grodno-Niemen Prawy, obwód augustowski AK zdołał włączyć w struktury konspiracyjne około 1,5 tysiąca zaprzysiężonych żołnierzy.
Wielu z wymienionych przez pana bohaterów zapłaciło za swą odwagę najwyższą cenę.
-Kapitan Antoni Karp „Jarząbek”, który stworzył struktury AK i był jej pierwszym komendantem, mimo iż był chory na gruźlicę, nie oszczędzał się w trakcie wyjazdów konspiracyjnych, także do obozów leśnych. Zimą 1943 roku nabawił się zapalenia płuc i zmarł 9 lutego 1943 roku. Porucznik Wacław Skabowski zginął w walce 22 marca 1943 roku podczas próby jego aresztowania w Augustowie. Jest pochowany na terenie ogródków działkowych. Wincenty Markiewicz zginął 15 lutego 1944 roku w starciu z żandarmerią niemiecką w Jeziorkach. Pochowano go w lesie pod Biernatkami. 14 lutego na ich grobach złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze. Są jednak i tacy, którzy oddali swe życie, a nie znamy nawet ich miejsca spoczynku. Podporucznik Antoni Choroszewski aresztowany 22 marca 1943 roku został zamordowany w Instenburgu, wachmistrz 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, później awansowany do stopnia chorążego Józef Huszcza „Hardy”1 października 1943 roku zgilotynowany w Królewcu, czy plutonowy Aleksander Głażewski „Grom”, aresztowany 14 lipca 1943 roku i zamordowany w niewiadomym miejscu, najprawdopodobniej na fortach grodzieńskich. Pamiętajmy o nich w modlitwie. Zginęło i zostało zamordowanych wielu innych patriotów, oficerów i żołnierzy AK, których nie sposób tu wymienić.
Warto wspomnieć o najważniejszych akcjach AK dokonanych na naszych ziemiach.
-Należy podkreślić, że twórcy konspiracji i dowódcy AK prowadzili działania bardzo roztropnie. Każda akcja zbrojna musiała być głęboko przemyślana i uzasadniona, gdyż Niemcy stosując surowe prawo odwetu i odpowiedzialności zbiorowej za każdy przejaw oporu zbrojnego karali Polaków zwielokrotnioną odpowiedzialnością. Dlatego walkę zbrojną podejmowano tylko w sytuacjach naprawdę koniecznych. Najbardziej spektakularną akcją było zdobycie 1 maja 1943 roku przez oddział Jana Korolkiewicza pseudonim „Szczęsny” Sztabina, w którym opanowano posterunek żandarmerii, budynki amstkomisariatu i poczty, zdobywając bez strat własnych broń, umundurowanie, ekwipunek i żywność. Do większych akcji należy zaliczyć wyrwanie się bez strat własnych 18 czerwca 1943 roku oddziału por. Antoniego Obiedzińskiego „Górnego” z obławy niemieckiej pod Promiskami, 17 sierpnia 1943 roku rozbicie bunkrów żandarmerii niemieckiej zbudowanych wokół leśniczówki w Królowej Wodzie, 3 listopada 1943 roku zdobycie posterunku żandarmerii w Lipsku, 6 listopada 1943 roku likwidacja bunkrów antypartyzanckich w nadleśnictwie w Jazach, 5 grudnia 1943 roku opanowanie posterunku w Zaniach w Prusach Wschodnich i 23 marca 1944 roku przeprowadzenie akcji odwetowej na Reuss obecnie Cimochy, także w Prusach.
Armia Krajowa przeprowadziła szereg innych akcji, planowała nawet w marcu 1944 roku uderzenie na Augustów w celu uwolnienia więźniów, przetrzymywanych w piwnicach szkoły (do niedawna Gimnazjum nr 1), do czego jednak nie doszło, ponieważ więźniowie wcześniej zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych. Na terenie Puszczy Augustowskiej miały swoje obozy i działały intensywnie oddziały partyzanckie, m.in. podporucznika Czesława Grajewskiego „Wirskiego”, sierżanta Wacława Sobolewskiego „Sęka”, porucznika Bronisława Jasińskiego „Komara”, chorążego Antoniego Dąbrowskiego „Zająca”, podporucznika Piotra Milanowskiego „Ćmy”. Największy wysiłek AK wykonała w czasie operacji Burza w lipcu 1944 roku. Jej celem było uchronienie ludności przed grabieżami i gwałtami uciekających Niemców i wkraczających Rosjan, co się w dużej mierze udało. Przez cały okres wojny Armia Krajowa była na naszej ziemi największą siłą, grupującą najbardziej patriotyczne i oddane sprawie polskiej jednostki.
Dziękuję za rozmowę.




































Napisz komentarz
Komentarze