Przez lata organizowałeś Augustowski Blues Maraton. Wydarzenie z bogatą tradycją. Choć festiwal zniknął z kalendarza imprez, dziś Loose Blues Festival ma już swoją drugą edycję. W jaki sposób udało się reaktywować bluesowe granie w Augustowie i zbudować wokół niego tak duże zaangażowanie?
-Dzięki wsparciu Zarządu Województwa Podlaskiego jesteśmy w stanie zorganizować festiwal po raz drugi. I to jest wspaniałe, ale wspaniałe jest też to, że muzyka na tyle zjednoczyła środowisko i mnóstwo ludzi pomaga przy tej imprezie. Pomagają nie tylko augustowianie, ale też szeroko pojęta diaspora augustowska. Mam wsparcie różnych osób, które mieszkają obecnie w Warszawie, Częstochowie, Krakowie i wspomagają festiwal. Cała grupa ludzi kolportuje informacje na temat festiwalu poprzez media społecznościowe i swoje kontakty, bo nie korzystamy z miejskiej sieci obiegu informacji. Festiwalowi pomaga fantastyczna lokalizacja, bo Nowa Szekla jest jednym z najlepszych miejsc w województwie podlaskim. Tam jesteśmy uniezależnieni od kaprysów pogody. To jest niesamowity plus i rzadko który organizator ma taką możliwość. Kolejnym wsparciem są nasi wykonawcy, którzy bardzo często też współpracują z nami, promując swoje występy i tym samym promując imprezę.
Tegoroczny program zapowiada się bardzo różnorodnie. Wiemy, że wystąpi legenda niemieckiego bluesa.
-Wystąpi sześcioro wykonawców. W nazwie imprezy przywołujemy bluesa, ale nie każdy wykonawca jest wykonawcą na wskroś bluesowym. Rozpoczynamy berlińskim Dodge Boogie, któremu przewodzi legendarny we wschodnich Niemczech Peter „Pedda” Schmidt, założyciel kultowego berlińskiego zespołu „East Blues Experience”, który koncertował po całej Europie. Power Trio nawiązuje do zespołu Jimiego Henrdrixa, czy też do Cream Claptona. Rasowe granie, takie właśnie teksańskie brzmienie. Nikt, kto lubi bluesa, nie będzie zawiedziony.
Jakich jeszcze artystów usłyszymy podczas tegorocznej edycji?
-Drugi zespół to The Riverose. Patrząc na ich skład i umiejętności, to jest nowy polski Fleetwood Mac. Bardzo klimatyczna muzyka, wielkiej klasy instrumentaliści, dwójka wokalistów, co w Polsce jest rzadko spotykane. Pierwszy dzień zakończy duet Cichy i Jarecki. To jest koncertowa maszyna. Ten projekt muzyczny idzie trochę bardziej w stronę pop rocka. Drugi dzień otworzy zespół Trackstone i to jest perła w naszym zestawie. Ten zespół jesienią był nikomu nieznany, a teraz przedarł się przez kwalifikacje do Poland Rocka. Z dziewięciuset wykonawców został wybrany do szesnastki, a potem do siódemki, która wystąpi na Poland Rocku. W jego składzie jest wokalistka, która właśnie zdawała maturę. Większość osób, które jej słuchają, mówi, że to nowa Małgorzata Ostrowska. Jeśli lubicie państwo AC/DC, Aerosmith, śmiało możecie iść na ich koncert. Zapewniam, że ci, którzy chcą być pod sceną, chcą poczuć prawdziwe rockowe szaleństwo, nie będą zawiedzeni.
Jakie jeszcze brzmienia usłyszymy na Loose Blues Festival?
-Następny wykonawca to Big Trio z Chuckiem Frazierem, rodowitym teksańczykiem. Jest to charyzmatyczny artysta, którego koncerty są eksplozją energii. W jego muzyce spotykają się blues, jazz, soul i rock. Usłyszymy autorskie kompozycje oraz interpretacje utworów legend, takich jak Jimi Hendrix czy Chuck Berry. Towarzyszyć mu będą Artur Malik jeden z najbardziej cenionych polskich perkusistów, wyróżniony w rankingu „101 najważniejszych polskich bębniarzy wszech czasów”. Współpracował z czołówką polskiej sceny, m.in. z zespołami Lombard, Pod Budą czy Püdelsi. Basistą w tej muzycznej maszynie jest Jacek Chruściński kompozytor ceniony za wyjątkową muzykalność. Związany m.in. z zespołami Monkey Business i Wawele. Współpracował z takimi legendami jak Zbigniew Wodecki, Andrzej Zaucha czy Irena Jarocka.
Zespół pomimo swojej nazwy, wystąpi jako kwartet. Dołączy do nich okolicznościowo hammondzista Grzegorz Madej, co uczyni augustowski koncert unikalnym wydarzeniem. Na koniec wystąpi Joanna Knitter z Blues and Folk Connection. Jest to zupełnie unikalny zespól na polskiej scenie bluesowej. Każdy z muzyków mógłby być liderem własnego bandu. Moim zdaniem jest to obecnie najlepsza jakościowo bluesowa grupa w Polsce.
Województwo Podlaskie po raz kolejny zostało partnerem strategicznym wydarzenia. Jak ważne dla organizacji festiwalu jest wsparcie samorządu województwa?
-Jestem głęboko wdzięczny zarządowi województwa podlaskiego za wsparcie. Zresztą nie tylko ja, ale cała rzesza słuchaczy. Wiele osób mnie się dopytuje, kto ten festiwal wspomaga. To, że marszałek Łukasz Prokorym i cały zarząd znalazł czas, żeby się pochylić nad tą inicjatywą i zrozumieć, jakie to jest dla nas ważne, jest niesamowite. Nasz festiwal to jedyna augustowska impreza kulturalna celowana do ludzi 45+, którzy w zasadzie ze swoich podatków utrzymują to miasto, a w drugą stronę, biorąc pod uwagę oficjalną ofertę kulturalną, to jest ona w większej części nie do nich kierowana, co jest trochę niezrozumiałe, bo chcemy, żeby imprezy w Augustowie były różnorodne. My po prostu uzupełniamy lukę i bardzo cieszymy się, że to wychodzi. Cieszymy się ze wsparcia województwa podlaskiego, za które jesteśmy bardzo wdzięczni.
Zapraszam serdecznie, wstęp na festiwal jest bezpłatny, ale w Nowej Szekli obowiązuje rezerwacja stolików. Chciałbym wszystkich przekonać do tego, że czas, który poświęcicie na spotkanie z muzyką w ramach festiwalu Loose Blues nie będzie stracony. Będziecie to wspominać jako jedno z najlepszych wydarzeń w te wakacje.
Zobacz konferencję prasową:

Napisz komentarz
Komentarze