
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Po ostatnich zawodach żeglarskich, które odbyły się na augustowskim jeziorze Necko, kilkoma bardzo ciekawymi refleksjami podzielił się z nami doświadczony kapitan, pływający po Kanale Augustowskim. Zwrócił uwagę na duży problem związany z wypływaniem żaglówek z jednego z ośrodków nad rzeką Nettą. Zanim obiekty wypłynęły na jezioro Necko, przepływały rzeką na szlaku żeglownym, już z rozłożonymi żaglami, w miejscu newralgicznym z punktu widzenia bezpiecznej nawigacji. Chodzi o okolice ujścia. Nasz rozmówca mówi, że opisane przez niego zjawisko nie było jednostkowe, ale powtarzało się każdego dnia.
-Podczas zawodów żeglarskich, żaglówki wypływały na rzekę jednocześnie, mając rozłożone żagle. Płynęły na żaglach całą szerokością szlaku, stwarzając zagrożenie dla dużych statków o napędach mechanicznych. Jeden z żeglarzy płynął w poprzek, nie mając pojęcia jak przebiega szlak. Wydawałoby się, że ludzie biorący udział w zawodach wiedzą, co robią, wypływając na wody śródlądowe -komentuje kapitan.
Prawo dżungli na rzekach i jeziorach?
Korzystając z okazji, nasz rozmówca poruszył również temat skuterów i motorówek na naszych akwenach.
-Użytkownicy skuterów i motorówek często wykazują się nieznajomością przepisów i zasad poruszania się na szlakach żeglownych. Wielokrotnie zauważyć można pływanie pod prąd, nietrzymanie się właściwej strony szlaku, nieustępowanie drogi innym jednostkom według hierarchii ich uprzywilejowania. Pod wszystkimi mostami, w śluzach, na krótkich rzekach, tak jak w Klonownicy, powinni ustąpić pierwszeństwa jednostkom z czerwonymi proporcami na masztach. Tak się często nie dzieje -słyszymy.
-Nagminnie obserwowane jest rozwijanie dużych prędkości przez użytkowników skuterów i motorówek w niebezpiecznie bliskiej odległości przy innych jednostkach. Im większa jest moc silnika tego typu sprzętów, tym większe tworzenie fali na wodzie. Co za tym idzie, dochodzi przez to też do przewracania kajaków i rowerów wodnych -informuje kapitan.
-Augustów był znanym miejscem rekreacji. Teraz przeistacza się w miejsce wielkiego chaosu, gdzie dla wielu użytkowników skuterów i motorówek obowiązuje na wodzie prawo dżungli. Dziś nie jest to już miejsce komfortowe do rekreacji, bo ludzie bez wyobraźni zachowują się wobec innych z pozycji siły i mocy swoich maszyn. Nawet, jeśli nie znają przepisów, powinni zachować zdrowy rozsądek -to jedna z konstatacji kapitana.
-Na wodzie dochodzi do podobnych zdarzeń jak na drogach, czyli rozwijania nadmiernych prędkości, nonszalancji, brawury, braku wyobraźni. Nasze akweny są za małe na tak dużą ilość skuterów i motorówek. Często widzi się jak sterowane są one przez dzieci lub dzieci pływają z dorosłymi w taki sposób, że przewracają się na falach. Kapitanowie dużych statków muszą myśleć za innych, bo nie mają wpływu na wodnych piratów. Uważam, że w weekendy ktoś powinien na bieżąco patrolować m.in. rzekę Nettę i Klonownicę -dodaje nasz rozmówca.

Napisz komentarz
Komentarze