
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu i nagrania:
Wykład Jarosława Szlaszyńskiego o wrześniu 1939 roku:
Arcyciekawy wykład historyczny
We wrześniu 2019 roku w I Liceum Ogólnokształcącym im. Grzegorza Piramowicza w Augustowie, odbyło się inauguracyjne spotkanie wszechnicy historycznej. Celem podjęcia się tej inicjatywy było przybliżenie chętnym osobom historii naszego kraju i regionu. Pierwszym prelegentem był ówczesny starosta Jarosław Szlaszyński, który z wykształcenia jest historykiem. Sala teatralna I LO wypełniła się po brzegi, a arcyciekawy wykład spotkał się z uznaniem publiczności.
Temat wykładu nawiązywał do kampanii wrześniowej. Stało się tak nie bez powodu, gdyż upamiętniono wówczas szczególną, 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Mało znane fakty z września 1939 r.
-Generalnie przyjął się taki obraz września 1939 roku, że polski żołnierz cofał się praktycznie od pierwszych dni na wszystkich frontach. Czy jest to obraz prawdziwy? Niekoniecznie. Chciałbym przedstawić przykłady, gdy polscy żołnierze przeszli na drugą stronę granicy, na terytorium niemieckie i w jakiejś mierze prowadzili działania ofensywne. Oczywiście one nie mogły przechylić szali wojny, ale warto o tym wiedzieć, ponieważ te działania prowadzone były na nieodległej od nas granicy. Proponuję temat: „Pogranicze w ogniu. Polskie wypady na Prusy Wschodnie we wrześniu 1939 roku” -mówił Jarosław Szlaszyński podczas wykładu wspartego multimedialną prezentacją.
Historia to podstawa współczesności
-W Lublinie odbył się jubileuszowy zjazd historyków. Zastanawiano się podczas niego nad tym, jaką rolę pełni historia, czy w ogóle jest potrzebna. Wnioskiem ze spotkania było to, że historia potrzebna jest nie tylko historykom, którzy z niej żyją lub się nią interesują, ale każdemu narodowi, żeby analizować przeszłość i wyciągać wnioski. W Stanach Zjednoczonych historia jest podstawą metodologii edukacji. Fachowcy zastanawiają się, dlaczego dane zdarzenie przyniosło określony skutek, z jakiego powodu w konkretnej sytuacji ktoś odniósł sukces, a ktoś inny porażkę. Jeden z cenionych dziś historyków profesor Pomorski, przyrównał historię do rozszczepienia atomu. Jeżeli zostanie wykorzystana w dobrym celu, to powstaje wielka energia, która może popchnąć rozwój do przodu. Natomiast, jeśli zostanie źle wykorzystana, to działa jak bomba wodorowa -powiedział prelegent.
Jarosław Szlaszyński o historii:

























Napisz komentarz
Komentarze