Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 22:51
Reklama

Mistrz gra z augustowską WOŚP - wywiad z Wojciechem Fortuną

Podziel się
Oceń

Rozmowa z Wojciechem Fortuną, mistrzem olimpijskim i mistrzem świata z Sapporo w skokach narciarskich, który przekazał replikę złotych medali dla augustowskiej WOŚP.
Mistrz gra z augustowską WOŚP - wywiad z Wojciechem Fortuną

 

Bartosz Lipiński
Mistrz gra z augustowską WOŚP

 

BL: Panie Wojciechu, przed nami kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiem, że zdecydował się pan wesprzeć augustowski sztab i przeznaczył pan na aukcję cenną i bliską pana sercu rzecz, replikę złotego medalu olimpijskiego i świata z Sapporo.

-To nie jest mój pierwszy udział w tej akcji, ponieważ Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wspieram od zawsze. Jerzego Owsiaka poznałem jeszcze będąc w Stanach Zjednoczonych, a później bywałem u niego w Warszawie. Tyle dobrego, ile przyniosła jego akcja zakupienia sprzętu na rzecz naszych szpitali, nie dokonały kolejne polskie rządy. Zawsze będę wspierał WOŚP i wiem, że podobne nastawienie ma wielu byłych i obecnych sportowców. Kiedy tylko dowiedziałem się od pana Leszka Cieślika, że augustowski WOŚP organizuje aukcję, to bez chwili zastanowienia zdecydowałem się przekazać na nią repliki moich medali. W takiej akcji uczestniczę od lat w Suwałkach, gdzie moja działalność jest dużo bardziej widoczna. Wiem, że replika moich medali jest rzeczą cenną, bo np. były wójt Gminy Suwałki Tadeusz Chołko sprzedał ją na balu charytatywnym za 5 tys. zł. Kiedy na 40-lecie mojego sukcesu przyjechał burmistrz Zakopanego, to także przekazałem mu taką replikę na rzecz WOŚP. Również tam pamiątka została wylicytowana za 5 tys. Oczywiście nie chodzi o same kwoty, ale o wsparcie.

BL: To replika złotego medalu. Proszę powiedzieć, co się stało z oryginalnym kruszcem? Domyślam się, że wiąże się z tym jakaś niezwykle ciekawa i godna wspomnienia historia.

-Długo bałem się o mój złoty medal olimpijski i trzymałem go w sejfie. Z drugiej strony mam już swoje lata i obawiałem się, że przyjdzie moment, kiedy moim medalem będą bawiły się dzieci w piaskownicy (śmiech). Byłem namawiany do przekazania medalu Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie. Przychylałem się do takiej opcji, jednak chciałem, aby powiązać to z jakimś szczytnym celem. Razem z żoną oglądałem konkurs Turnieju Czterech Skoczni 2015 w Bischofshofen, gdy groźnego upadku doznał amerykański skoczek Nicholas Fairall. Żona była przekonana, że Nicholas wstanie o własnych siłach. Jako, że mam od niej dużo większe doświadczenie w tej materii, domyśliłem się, że upadek skończył się paraliżem. Niestety tak się stało i zawodnika zabrano helikopterem do Insbrucka. Jakiś czas później w jednej z gazet sportowych przeczytałem wzmiankę, że Amerykański Związek Narciarski poszukuje ludzi dobrej woli, ponieważ ich skoczek był niedoubezpieczony i potrzeba 50 tys. dolarów na jego rehabilitację. Spędziłem wiele lat w Ameryce i dobrze wiedziałem, co to znaczy, kiedy jest się tam niedoubezpieczonym. Z myślą o ratowaniu Nicholasa wystawiłem swój medal na aukcję zaznaczając, że kupiec przekaże go do Muzeum Sportu i Turystyki, a ja oddam pieniądze na leczenie amerykańskiego zawodnika.

Dzwoniły do mnie różne osoby. Ktoś proponował, że zapłaci za medal 20 tys. dolarów. Z przekąsem stwierdziłem, że za taką kwotę mogę sprzedać srebrny medal zdobyty w Związku Radzieckim na Spartakiadzie Armii Zaprzyjaźnionych. W końcu zgłosił się do mnie właściciel znanej firmy produkującej odzież sportową. Wyraził chęć kupna i poinformował, że na rehabilitację Nicholasa swoje czeki w wysokości 26 tys. dolarów za zwycięstwa w Zakopanem przekazali niemieccy skoczkowie. Dlatego brakująca połowa kwoty może pochodzić ze sprzedaży mojego medalu, a pozostałe 25 tys. dolarów z mojej aukcji pomoże również wicemistrzyni olimpijskiej w łyżwiarstwie Natalce Czerwonce, częściowo sparaliżowanej po groźnym wypadku na rowerze. Zgodziłem się i 50 tys. dolarów ze sprzedaży mojego medalu trafiło na rehabilitację Nicholasa Fairalla i Natalki Czerwonki. Medal przekazano Muzeum Sportu i Turystyki, a każdy chętny może go tam dzisiaj zobaczyć.

BL: Od wielu lat jest pan związany z Ziemią Augustowską. Co takiego urzekło pana w Augustowszczyźnie, że wybrał pan do zamieszkania akurat ten zakątek naszego kraju?

-Mieszkam w powiecie augustowskim i nie zamienię tego miejsca na żadne Krupówki. Moja żona jest suwalczanką. Nie chcieliśmy mieszkać w samych Suwałkach np. w bloku, dlatego szukaliśmy domu. Nasz wybór padł na powiat augustowski, skąd mam dziś blisko zarówno do Suwałk, jak i do Augustowa. Dziś mieszkam w pięknym zakątku naszego kraju. Być może nie wszyscy wiedzą, jakie są tutaj walory. Dookoła las, jeziora, spokój, możliwości udania się na ryby czy grzybobranie. W każdej chwili można pojechać na Litwę lub Białoruś, oddawać się turystyce i rekreacji. Nie widzę innego miejsca dla siebie i wielu sportowców chciałoby być na moim miejscu. Mój śp. kolega Władek Komar marzył o takim domku w puszczy, blisko wody. Mnie się to udało zrobić m.in. dzięki pobytowi w Ameryce, którą uważam za moją drugą Ojczyznę.

Dziś można powiedzieć, że skoczek narciarski to zawód, a w moich czasach startowało się dla idei, przyjemności oraz żeby mieć możliwość zagranicznego wyjazdu, bo w inny sposób nie było to osiągalne. Chciałbym, aby na Augustowszczyznę przyjeżdżali też inni sportowcy, tak jak kiedyś np. cała kadra oraz kluby przyjeżdżały latem na obozy na Mazury. Augustów jest letnią stolicą Polski, tak jak Zakopane zimową. Trzeba byłoby wrócić do tych tradycji, aby sportowcy i młodzież mogli nad tutejszymi jeziorami wypoczywać i trenować, bo jest gdzie. W Augustowie oraz Suwałkach są piękne obiekty, ścieżki, trasy narciarskie czy rowerowe i można latem ćwiczyć na nartorolkach. Tu są dobre warunki do uprawiania sportu.

BL: Augustowszczyzna to przede wszystkim doskonałe miejsce do rozwoju sportów wodnych. Czy spróbował pan swoich sił w narciarstwie wodnym, a może nawet zdarzyło się panu skoczyć na nartach po tafli jeziora?

-Nigdy nie skakaliśmy na nartach wodnych, ponieważ są one bardziej ekstremalne niż skoki zimowe i można sobie łatwo zrobić krzywdę. Natomiast narty wodne były dla nas zawsze dużą atrakcją i dobrym treningiem, dlatego korzystaliśmy z możliwości pływania na nartach podpiętych do łodzi. Tak było w latach mojej kariery. Pamiętam, że jeszcze przed Sapporo tylko czekaliśmy, kiedy zostanie podstawiona łódka. Mieliśmy na Mazurach takie łodzie, że jedna potrafiła ciągnąć aż ośmiu zawodników. Bardzo to lubiliśmy, była to ciekawa przygoda.

BL: Wziął pan udział w otwarciu augustowskiej bazy sportów wodnych, zwanej bazą dla kajakarzy. Proszę powiedzieć jak ważne dla młodych sportowców, ich rozwoju oraz sukcesów jest posiadanie odpowiedniego zaplecza i infrastruktury?

-Nareszcie Augustów ma odpowiednią bazę. Tu jest kolebka kajakarstwa, stąd pochodzi m.in. medalista olimpijski i mistrzowie świata, dlatego taki ośrodek jest konieczny. Otwarty obiekt jest piękny, posiada niezbędne zaplecze, są trenerzy do rozwoju dyscypliny, tak to powinno się rozwijać. Odpowiednia infrastruktura wpływa też mobilizująco na młodych adeptów. Ja swoje skakanie zaczynałem na górce, na terenowych skoczniach. Dostałem narty skokówki i dres z napisem: „Wisła-Gwardia Zakopane”. Wożono nas na treningi na drugi koniec miasta na małe oświetlone obiekty i skakaliśmy do późnego wieczora. Wracaliśmy do domu już po ciemku, by odrobić lekcje oraz przygotować się jeszcze do pójścia następnego dnia do szkoły.

BL: Korzystając z okazji zapytam pana o sytuację polskich skoków narciarskich. Czy w naszej rzeczywistości istnieje życie bez Stefana Horngachera? Wielu miało spore obawy.

-Bardzo żałowałem, że Stefan Horngacher odszedł z naszej reprezentacji, bo uważam go za jednego z najlepszych trenerów skoków narciarskich na świecie. Jako skoczek był jednym z najsilniejszych ogniw drużyny austriackiej, został medalistą olimpijskim i Mistrzostw Świata. Polscy zawodnicy bardzo lubili z nim pracować. Jeszcze zanim został trenerem naszej kadry, to udostępniał im rozpisane przez siebie treningi. Jego przyjście do reprezentacji Polski było bardzo oczekiwane, a później doprowadził naszych do wielkich sukcesów. Ale rozumiem też, że jego rodzina na stałe mieszkająca w Niemczech cały czas się o niego upominała, bo przez pracę w Polsce głowy rodziny nie mogło być w domu. Dlatego podjął decyzję o przyjęciu oferty pracy z niemiecką kadrą.

Byłem rozgoryczony, bo chciałem, by trenował polski zespół do kolejnych Igrzysk Olimpijskich, ale takie jest życie. Stefan nadal będzie miał znakomite osiągnięcia w roli szkoleniowca, bo już widzimy, że Niemcy zaczynają świetnie skakać. Ale wiem, że sentyment do Polski pozostał i nadal rozmawia z naszymi skoczkami, co na pewno im pomaga. On typował polskiego zawodnika do pierwszej trójki Turnieju Czterech Skoczni, ja także uważam naszą drużynę za najlepszą na świecie. Obecny trener polskiej kadry Michal Doleżal był asystentem Horngachera i kontynuuje jego system pracy. Niewiele się zmieniło, bo nasi zawodnicy są bardzo doświadczeni i sami wiedzą, jakie należy podejmować działania.

BL: Jak rysuje się przyszłość naszych skoków? Dziś mamy silną kadrę A, ale zawodnicy w większości są już po 30-tce. Następców nie widać, a przed rokiem był nawet problem z tym, żeby skompletować potrzebną grupę zawodników do rozegrania Mistrzostw Polski.

-Jestem honorowym członkiem Polskiego Związku Narciarskiego, dlatego powstrzymam się od krytyki. Zostałem uhonorowany na 100-lecie istnienia Związku przez prezesa Apoloniusza Tajnera. Siedziałem przy jednym stole z Piotrem Fijasem, który współpracuje z młodzieżową kadrą skoczków. Przyznałem mu, że bardzo mnie martwi to, iż chłopcy od dłuższego czasu nie zdobywają medali Mistrzostwa Świata, bo we wcześniejszych latach regularnie przywozili kruszce z dużych imprez. Zapytałem go też o sytuację naszego zaplecza. Uspokoił mnie, że jeżeli nie w tym sezonie, to w kolejnym pojawią się osiągnięcia, ponieważ ma ciekawą grupę zawodników. Wiem, że Piotrek Fijas wykonuje bardzo dobrą robotę, bo wszyscy nasi najlepsi skoczkowie, jako juniorzy z nim pracowali.

Ufam, że zaplecze polskich skoków się odbuduje, bo mamy w Polsce najnowsze i najpiękniejsze obiekty, chociażby w Szczyrku i Wiśle. O tym niewiele się mówi, ale wszystkie nawet maleńkie skocznie do treningów są pokryte igielitem, w Zakopanem zmodernizowano też Wielką Krokiew, pojawiły się tam tory lodowe. Skoki w Polsce mają przyszłość. Martwi mnie jednak, że poza skokami praktycznie nie mamy niczego. Dwubój klasyczny czy biegi męskie nie istnieją, biegi kobiet po odejściu Justyny Kowalczyk nie wyglądają dobrze. Ja nawet na Podlasiu widzę porządnych biegaczy, taki kraj jak Polska powinien odnosić na tym polu sukcesy. Mamy podobne tereny jak w Rosji czy na Białorusi, gdzie zawodnicy walczą o medale. Niestety, ale warunki pogodowe nam dzisiaj nie sprzyjają. Pan Bóg skąpi nam śniegu do treningów. Ale nie możemy bazować tylko na samych skokach.

Dziękuję za rozmowę.

Rozm. Bartosz Lipiński


Napisz komentarz

Komentarze

? 11.01.2020 00:58
Super

Temperatura: 10°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 8 z dnia 27 sier - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: taka tutaj jest turystyka Treść komentarza: Może zdjęcie przed centrum informacji turystycznej koło dworca pks? Data dodania komentarza: 23.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Augustów centrum ogólnopolskich obchodów Światowego Dnia Turystyki. Rozmowy o przyszłości branży do 2035 roku Autor komentarza: KRiS Treść komentarza: Portal Interia dzis informuje. Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało na interpelację dotyczącą dużej liczby progów zwalniających na ulicach polskich miast. Resort postrzega ich stosowanie jako ostateczność i wskazał, gdzie ich być nie powinno. Teraz tysiące kierowców może zgłaszać zarządcom te progi, których zdaniem ministerstwa być nie powinno. Montaż progów zwalniających nie może być traktowany jako rozwiązanie standardowe ani stosowane w pierwszej kolejności. Stanowi on środek wyjątkowy, którego zastosowanie wymaga uprzedniej analizy dostępnych alternatyw oraz wykazania, że wszystkie mniej ingerujące metody zostały rozważone, a ich wykorzystanie okazało się niemożliwe lub nieskuteczne. I tu ważna uwaga: próg zwalniający nie może znajdować się bliżej niż 40 m od skrzyżowania ulic lub dróg (z wyjątkiem progów płytowych, na których wyznaczono przejście dla pieszych lub przejazd dla rowerzystów) lub 30 m od przejścia dla pieszych (nie dotyczy progów z przejściami dla pieszych). Jeśli próg zwalniający nie spełnia tego warunku, sprawę można zgłosić zarządcy drogi lub policji - na przykład poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, otwiera się w nowym oknie. W lewym dolnym rogu należy kliknąć symbol plusa, a następnie wybrać zakładkę "Niewłaściwa infrastruktura drogowa". Także pomysły radnych o montowaniu dodatkowych progów co 300m są niewłaściwe, niedorzeczne i szalone. Obecnie jest woele progów zwalniających przy skrzyżowaniach, a najwięcej przy przejściach dla pieszych i one powinny byc zgłaszane do krajowej mapy zagrożeń jako niewłaściwa infrastruktura. Na ul Wypusty leży fragment spowalniacza, bo częśc gdzieś wyparowała. Istra krawędż może uszkadzać opony i felgi. Także jak ktoś ma takie placki pod domem to niech zgłasza na krajową mapę zagrożeń. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 14:34 Źródło komentarza: Mieszkańcy nie wiedzieli, co podpisują? Autor komentarza: pax Treść komentarza: "niezwłocznego wdrożenia finansowania z funduszy centralnych lokalnych mediów, których głównym zadaniem byłoby "patrzenie" lokalnej władzy na ręce" Tylko przez czyje okulary? Bo zaraz wyjdzie, że obserwujący gorsze czyny popełnia od obserwowanego. Sponsorowane media to zły pomysł bo wykrzywia optykę i staje się elementem walki politycznej. Niezależne media powinny pilnować. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 16:53 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: Kamil Treść komentarza: załatwił jeszcze innym swoim dobrym znajomym i zastąpił starych pracowników ledwo wysławiającymi się idiotami. Ostatnio miałem przyjemność zderzyć się z nową lepszą zmianą w tym budynku. A byla kierowniczka Krusu i jej dziecko też tam pracuja dla wnukowskiego? Tak mówią na mieście. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 15:11 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: Gazetka pod redakcją burmiszcza Mirosława Karolczuka Treść komentarza: Polecam oglądnąć "Dudek o polityce" NA ŻYWO z wczorajszego piątku, przynajmniej od godziny 1:10:20 do 1:12:40. Prof. Dudek sygnalizuje potrzebę, w szczególności w małych samorządach, niezwłocznego wdrożenia finansowania z funduszy centralnych lokalnych mediów, których głównym zadaniem byłoby "patrzenie" lokalnej władzy na ręce, między innymi weryfikowanie działalności samorządu oraz rzetelne informowanie lokalnej społeczności o ewentualnych nadużyciach i patologiach uskutecznianych przez tenże samorząd będący swego rodzaju towarzystwem wzajemnej adoracji - sitwą działającą we własnym interesie i na niekorzyść lokalnej społeczności. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 00:31 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: Longin Treść komentarza: Qwerty, to jest bardzo dobre pytanie. Przecież oni przychodzili na walne i instalowali się w zarządzie, nie będąc nawet członkami SM. A wg powiedzenia: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... :))) Data dodania komentarza: 17.09.2026, 00:08 Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku Autor komentarza: Nasze Miasto-PiS, czyli "Teraz nasza rodzina"☝️👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💸💰💰💰🤑👈👏🤝📉📉📉🏚🏚🏚 Treść komentarza: Insrybutorowo-jablonkowa sitwa w zasadzie przejęła w Augustowie wszystko co było do przejęcia instalując swoich czopków-figurantów. Pozostała SM, więc prawdopodobnie mają chrapkę na zainstowanie kolejnych serwilistycznych czopków-figurantów. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:28 Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku Autor komentarza: Zbigniew Treść komentarza: Odpowiedź jest prosta, 4500 członków to duży elektorat, a te rzekome (nie wiem czy to realna kwota, bo oni jak nie nakłamią to żyć nie mogą) 5mln to nie swoja kasa za którą można się świetnie wypromować, a wybory w sumie niedaleko. Osobiście szkoda mi SM, bo NM kompletnie ma w nosie spółdzielców, i tak jak nie mają wizji na rozwój miasta, nie ma co oczekiwać, że znajdą ją dla SM. A te półprawdy co karmią nimi ludzi? Wstyd. Żeby przepisy były po ich stronie to by już dawno w tej Spółdzielni siedzieli. I jeszcze większy wstyd, żeby miasto finansowało swoją własną Augustów Kurski TV. Ktoś powinien ich za to rozliczyć! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:23 Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku Autor komentarza: Qwerty Treść komentarza: Kolejny materiał o SM na stronie miejskiej telewizji prowadzonej przez miejskich urzędników. Przeczytałem całą dyskusję, w tym zaciętą obronę jednego ze „zwykłych członków spółdzielni”, który rzekomo w żaden sposób nie jest powiązany z władzą ani miejskimi instytucjami. Niezależnie od tego, jak bardzo i czego ktoś próbuje bronić, warto wrócić do początku całej sprawy. W jakim celu władze miasta angażują się w działalność spółdzielni mieszkaniowej? Dlaczego miasto wchodzi w sprawy SM? Co właściwie miasto ma wspólnego ze spółdzielnią mieszkaniową, że tak mocno uczestniczy w jej działalności? Bo chyba każdy przyzna, że nie jest to sytuacja, którą można uznać za powszechną. Czy ktoś z Was zna przykład innego samorządu, w którym władze miejskie w podobny sposób ingerują w funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych albo wspólnot mieszkaniowych? Może zamiast skupiać się na tym, kto czego i jak zaciekle broni, warto odpowiedzieć na podstawowe pytanie: dlaczego władze miasta w ogóle zaczęły być tak mocno zaangażowane w sprawy SM? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:17 Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku Autor komentarza: Wnuk Treść komentarza: Wnukowski chociaż sobie miejsce pracy i dla żony w starostwie żeby kasę brać i nic nie robić Data dodania komentarza: 12.09.2026, 20:43 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Starosta rusiecki co najwyżej umie zadłużyc powiat jak swoje gospodarstwo ,czyli pod licytację komorniczą Data dodania komentarza: 12.09.2026, 20:42 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: Art. 231 kk Treść komentarza: Starosta Rusiecki i wice Szczudło nie wybrali się sami. Pelnomocnik starosty Rusieckiego też nie wybrał się sam. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 16:07 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: urzędnik Treść komentarza: i teraz drodzy mieszkańcy zestawcie w porównaniu byłego starostę z obecnym. wiedza, doświadczenie, pasja, osiągnięcia zawodowe i naukowe... podejście i szacunek do pracowników, urzędników i ludzi. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 06:37 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Najlepszy starosta w historii naszego powiatu , żeby dalej rządził to w powiecie i w naszym mieście by dawno by było zrobione z kilkanaście ulic i dróg , a obecny zarząd czym może się pochwalić , że umyli elewację na budynku starostwa ? Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:49 Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu Autor komentarza: Dert Treść komentarza: Przecież konfa wspiera Pis w Augustowie Data dodania komentarza: 9.09.2026, 22:36 Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS Autor komentarza: Art. 231 kk Treść komentarza: Burmiszczu Karolczuk, kiedy wreszcie ukaże się kolejne wydanie żurnala pod redakcją redaktora mgra Karolczuka finansowanego ze środków publicznych? Mieszkańcy i nie tylko mieszkańcy czekają na ten stricte topornie propagandowy żurnal pod redakcją burmiszcza Karolczuka. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 15:26 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: Szkoda Treść komentarza: To fakt. Dobrze wychowany i umiał się wypowiedzieć. Tylko ludzi nie umiał dobrze ocenić. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Podciął nieświadomie, bowiem w tym pisie nie ma porządnych ludzi. Samo dno.. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 03:23 Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Bo były zgłoszenia, że papier nie sprawdza się w wc.. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 03:20 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: leśny ludek Treść komentarza: Dodatkowe 7 tysięcy dostaje z miasta. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 21:17 Źródło komentarza: Nowy rok szkolny rozpoczęty. W I LO otwarto wyremontowaną salę gimnastyczną
PRZECZYTAJ
Reklama