
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Już od lat w odbywających się na przełomie maja i czerwca dyskusjach na forum rady miasta, dotyczących raportu o stanie Augustowa i wotum zaufania dla burmistrza, pojawia się zawsze temat Atola. Znany szklany budynek w centrum miasta i dawna siedziba Centrum Informacji Turystycznej, ma gigantyczne problemy. Radni Koalicji Obywatelskiej od dawna uważają, że burmistrz Mirosław Karolczuk prezentuje skrajną niechęć do tej budowli i praktycznie skazał ją na straty. Często pojawiają się argumenty, że zaniechanie remontu jest przejawem braku dbałości o majątek miasta, a nawet celowym działaniem na rzecz całkowitej degradacji tegoż budynku, celem jego ostatecznego rozebrania.
Jeszcze za niski stopień zniszczenia
Postawą władz miasta z burmistrzem na czele zbulwersowany jest również Tadeusz Jaworski, ceniony, aktywny augustowski działacz społeczno-polityczny. Prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych „Integracja”, zaprezentował dość ciekawą opinię podczas dyskusji nad Gminnym Programem Rewitalizacji. Jaworski ubolewał nad problemami centrum miasta, ze szczególnym uwzględnieniem Rynku Zygmunta Augusta. Podzielił się też on refleksjami dotyczącymi Atola.
-Mamy przykład z Atolem i działaniem, żeby go zniszczyć. Okazało się, że jest za niski stopień zniszczenia, by go zlikwidować, to będziemy teraz czekać z boskim zmiłowaniem na to, kiedy on się zawali. Tak to ma działać –powiedział Tadeusz Jaworski z gorzką, lecz prawdziwą ironią.
Aspekt Atola jest istotny nie tylko z punktu widzenia dbałości o mienie publiczne. Augustów, będąc miastem turystycznym, nie ma dziś siedziby Centrum Informacji Turystycznej na miarę czasów. Tymczasem szklany budynek w okresie swojej świetności doskonale spełnił tę funkcję i mógłby ją spełniać nadal. Główny kontrkandydat Karolczuka w wyborach na burmistrza, radny KO Andrzej Zarzecki, zapowiadał, iż jako burmistrz podjąłby w tej sprawie pilne działania.
Tadeusz Jaworski o sprawie Atola:

Napisz komentarz
Komentarze