-Byłem burmistrzem, który zawsze dążył do kompromisu. Kiedy obserwuję dzisiaj nie tylko augustowską, ale również ogólnopolską scenę polityczną widzę, że opcja rządząca i opozycja traktują się jak wrogowie. Nigdy nie uważałem moich oponentów za wrogów, tylko za ludzi o innych poglądach, z którymi trzeba próbować znaleźć płaszczyznę porozumienia. Przykładem na to mogłaby być najnowsza historia pomnika: „Tym, którzy oddali swe życie za wolną i sprawiedliwą Ojczyznę”. Z rozmów z mieszkańcami wiem, iż wielu z nich uważa, że pomnik ten ma stosunkowo niewiele lat. Tymczasem jest zgoła odwrotnie, powstał pod koniec lat 70. Po upadku poprzedniego ustroju pojawiła się koncepcja burzenia wszystkich pomników, które miały jakikolwiek związek z dawnym systemem. Takie wyburzenia miały miejsce m.in. w okolicznych miastach. Ja natomiast szukałem innego rozwiązania, aby zachować pomnik, jaki stoi dziś w parku. W czasach słusznie minionych znajdował się na nim napis o wdzięczności dla tych, którzy utrwalali władzę ludową, czego oczywiście większość z nas, w tym również ja nie akceptowaliśmy. Ten napis został stamtąd usunięty. Kiedy w 1994 roku zostałem burmistrzem Augustowa, to zaprosiłem do mnie na rozmowy kombatantów ze wszystkich stron, których historia mocno poróżniła. To były bardzo długie oraz trudne rozmowy. Część kombatantów była związana z podziemiem, inni byli częścią wojska ludowego. Podjęliśmy decyzję, że pomnik nie będzie wyburzony, ale dopiszemy na nim prawdę. Polegało to np. na tym, że na pomniku umiejscowiono orła z koroną i pojawił się na nim obecny napis: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Dzięki temu już na początku XXI wieku mieszkańcy Augustowa mieli pomnik, przed którym dziś kwiaty składają wszystkie delegacje bez względu na różniące ich poglądy czy przeszłość historyczną, to efekt wypracowanego kompromisu –dodaje L. Cieślik.
Marszałek na Rynku Zygmunta
Leszek Cieślik jest wyjątkowo doświadczonym samorządowcem. Lata pracy na urzędzie burmistrza Augustowa owocowały też szeregiem niezwykłych wspomnień, które nadają się nawet na materiał książkowy. Niektórzy miejscy radni niezbyt chętnie wsłuchują się w jego refleksje nawiązujące do rzeczywistości sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Jednak są one bardzo cenne i ciekawe. Podobnie jak historia Rynku Zygmunta Augusta.
- 29.12.2019 14:57 (aktualizacja 14.04.2023 09:07)

Reklama
Reklama
Reklama



































Napisz komentarz
Komentarze