-Nie wszyscy wiedzą, że w tym pomniku aktualnie znajdują się również prochy z ziem, które wyznaczyły polską martyrologię. Symbolicznie umieszczono tam m.in. prochy z miejsca bitwy pod Krechowcami, spod Monte Cassino, Bolonii, ze szlaków wywózek sybirackich, z Budziszyna, Puszczy Augustowskiej, pól bitewnych wojny polsko-bolszewickiej, a także z frontów działań partyzantów Armii Krajowej. Udało się doprowadzić do tego, że podczas ceremonii odsłonięcia pomnika w nowej formie, poczty sztandarowe wystawili m.in. wszyscy lokalni kombatanci niezależnie od rodowodu, była kompania honorowa i salwa. Odczuwam dziś satysfakcję, że byłem wnioskodawcą zmiany kontrowersyjnego napisu na monumencie, choć pewne elementy ze starego oblicza pomnika zostały na nim zachowane. Mam na myśli widoczny na kamieniu Krzyż Grunwaldu. Było to odznaczenie przyznawane w PRL osobom, które brały udział w walkach partyzanckich. Zachowanie przez nas Krzyża Grunwaldu wynikało z faktu, że chociaż dzisiaj nasze państwo niektórych odznaczeń już nie przyznaje, to jednak je honoruje. Aktualny wygląd pomnika konsultowałem też z profesorem Czesławem Dźwigajem, czyli autorem pomnika papieża Jana Pawła II w Studzienicznej, a także kolumny Króla Zygmunta, na augustowskim Rynku –komentuje burmistrz Augustowa z lat 1994-2007.
Marszałek na Rynku Zygmunta
Leszek Cieślik jest wyjątkowo doświadczonym samorządowcem. Lata pracy na urzędzie burmistrza Augustowa owocowały też szeregiem niezwykłych wspomnień, które nadają się nawet na materiał książkowy. Niektórzy miejscy radni niezbyt chętnie wsłuchują się w jego refleksje nawiązujące do rzeczywistości sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Jednak są one bardzo cenne i ciekawe. Podobnie jak historia Rynku Zygmunta Augusta.
- 29.12.2019 14:57 (aktualizacja 14.04.2023 09:07)

Reklama
Reklama
Reklama



































Napisz komentarz
Komentarze