-Pomysł powstania kolumny Zygmunta Augusta wiązał się z rocznicą 450-lecia nadania praw miejskich dla Augustowa. Dzisiaj sytuacja jest inna, ale kilkanaście lat temu wyasygnowanie pieniędzy z budżetu miasta na pomnik czy kolumnę nie było łatwą sprawą. Oczywiście radni mogli to przegłosować, ale społeczeństwo byłoby przeciwne. Idea kolumny była autorstwa mojego ówczesnego zastępcy Jerzego Demiańczuka. Wymyśliliśmy też formułę, by kolumna ta powstała z datków mieszkańców. Na Rynku ustawiona była skarbonka, mieszkańcy mogli wesprzeć tę inicjatywę. Odpowiedzialnym za przeprowadzenie zbiórki był ówczesny dyrektor CIT Zbigniew Huszcza. Zrozumiały jest jednak fakt, że z samych datków społecznych nie da się zrealizować zadania za ponad 200 tys. zł. Bardzo mądrym posunięciem z naszej strony było to, że prof. Dźwigaj wykonał też miniaturki kolumny Króla Augusta. Zwróciliśmy się o wsparcie finansowe do augustowskich przedsiębiorców. Każdy z nich mógł symbolicznie taką miniaturkę zakupić. Udało się zebrać odpowiednią kwotę. Oczywiście miasto się do tej idei dołożyło. Ale większa część środków pochodziła spoza naszego budżetu –puentuje L. Cieślik.
Marszałek na Rynku Zygmunta
Leszek Cieślik jest wyjątkowo doświadczonym samorządowcem. Lata pracy na urzędzie burmistrza Augustowa owocowały też szeregiem niezwykłych wspomnień, które nadają się nawet na materiał książkowy. Niektórzy miejscy radni niezbyt chętnie wsłuchują się w jego refleksje nawiązujące do rzeczywistości sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Jednak są one bardzo cenne i ciekawe. Podobnie jak historia Rynku Zygmunta Augusta.
- 29.12.2019 14:57 (aktualizacja 14.04.2023 09:07)

Reklama
Reklama
Reklama



































Napisz komentarz
Komentarze