Jestem członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej od 2001 roku i miałam prawo uczestniczyć w obradach i głosować. Wielokrotnie relacjonowałam walne zgromadzenia jako dziennikarz i nigdy nie było z tym problemu. Tym razem, gdy rozstawiłam sprzęt do nagrywania, wyjęłam aparat fotograficzny i dyktafon, rozpoczęła się dyskusja dotycząca możliwości relacjonowania przeze mnie obrad. Wniosek w tej sprawie padł od Izabeli Simonienko, wówczas jeszcze przewodniczącej rady nadzorczej.
Prawniczka spółdzielni Katarzyna Sulimowicz wyjaśniła, że nagrywanie i fotografowanie wymaga zgody zgromadzenia. W głosowaniu 134 osoby opowiedziały się za tym, abym mogła wykonywać swoją pracę jako dziennikarz, przeciw było 51 osób. Dziękuję mieszkańcom za okazane zaufanie oraz brawa, które rozległy się po ogłoszeniu wyniku głosowania.
Beata Perzanowska
Spór o przewodniczącego
Dosyć emocjonującym punktem obrad był wybór przewodniczącego. Na tę funkcję zgłoszono dwie kandydatury. Michała Kotarskiego, przewodniczącego rady powiatu dysponującym pełnomocnictwem do udziału w obradach i Joannę Przekop, członkinię spółdzielni mieszkaniowej. Wywiązała się dyskusja na temat tego, czy pełnomocnik może pełnić funkcję w prezydium. Radczyni prawna wyjaśniła, że przepisy nie wykluczają pełnomocników z pełnienia funkcji w prezydium, jedynie z udziału w głosowaniach dotyczących wyboru lub odwołania organów spółdzielni. Obie kandydatury poddano pod głosowanie. Michał Kotarski otrzymał 51 głosów, a Joanna Przekop 119. Potem wybrano kolejnych członków prezydium obrad, członków komisji wnioskowej i komisji mandatowo -skrutacyjnej.
Wniosek o odwołanie rady
Pod obrady przedłożono wniosek dotyczący odwołania obecnych członków rady nadzorczej. We wniosku wskazano niewystarczający nadzór Rady Nadzorczej, który miał skutkować wzrostem zadłużenia mieszkańców, stratą finansową na centralnym ogrzewaniu oraz niewykonaniem zaleceń audytu wewnętrznego. Zarzucono również przewlekły proces powoływania nowych członków oraz niezgodne z prawem przyjęcie części regulaminu i niepowołanie członka zarządu w wymaganym czasie.
Rada nadzorcza usilnie broniła swoich argumentów, głównie Justyna Półtorak, która przygotowała nawet prezentację, na której widniały piarowe hasła w stylu władz ratusza, jak choćby „Rada w służbie mieszkańcom”.
Jeden z mieszkańców, Leszek Cieślik, zarzucił radzie nadzorczej działanie pod dyktando władz miasta i burmistrza, a nie w interesie spółdzielców. Podkreślił, że obecna rada została wybrana przez pełnomocników, co określił jako „patologię" i powołał się na niedawną nowelizację ustawy o spółdzielczości, która zakazuje głosowania przez pełnomocników w wyborach do rady nadzorczej.
Po zakończeniu dyskusji przystąpiono do tajnego głosowania. Radczyni prawna wyjaśniła, że każdy członek rady nadzorczej będzie oceniany oddzielnie, a głosowanie odbędzie się na opieczętowanych kartach. Przypomniała również, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pełnomocnicy nie mogą brać udziału w głosowaniu dotyczącym odwołania organów spółdzielni.
Sam przebieg głosowania trwał bardzo długo i był zorganizowany skandalicznie. Komisja skrutacyjna rozdawała i zbierała kolejne karty, a liczenie głosów odbywało się oddzielnie dla każdego z piętnastu członków rady nadzorczej.
Emocji nie brakowało również w tej części obrad. W pewnym momencie zastępca burmistrza Augustowa Filip Chodkiewicz zaczął nagrywać telefonem przebieg głosowania, tłumacząc, że zauważył nieprawidłowości. Spotkało się to ze sprzeciwem części uczestników, ponieważ wcześniej zgodę na rejestrowanie obrad walne zgromadzenie udzieliło wyłącznie mnie jako dziennikarzowi. Przewodnicząca Joanna Przekop zwróciła uwagę zastępcy burmistrza i przerwała mu nagrywanie.
Nie zabrakło również prób podważenia samego głosowania. Justyna Półtorak zwracała uwagę na rozbieżność pomiędzy liczbą wydanych kart a liczbą oddanych głosów dotyczącą jej osoby. Wątpliwości wyjaśnił przewodniczący komisji wyborczej Jarosław Szlaszyński. Jak tłumaczył, po ustaleniu liczby uczestników przygotowano odpowiednią pulę kart, a niewielkie różnice wynikały z organizacji wydawania kart i nie miały wpływu na końcowy wynik. Na wniosek uczestników głosy zostały ponownie przeliczone.
Dziewięć osób odwołanych
Członkowie spółdzielni ostatecznie zdecydowali o odwołaniu dziewięciu osób z rady nadzorczej: Izabeli Simonienko, Justyny Półtorak, Michała Kalinowskiego, Małgorzaty Maciąg, Karola Szymczyka, Magdaleny Kraszewskiej, Justyny Sosnowskiej, Kamila Murawskiego oraz Andrzeja Chmielewskiego. Wszystkie te osoby są blisko lub bardzo blisko związane z ratuszem i burmistrzem Karolczukiem.
Mandaty zachowali Tomasz Stankiewicz, Karol Pietrzeniec, Tomasz Mierzejewski, Wojciech Stankiewicz, Ryszard Bogdan i Zdzisław Sadowski.
Oto wyniki głosowania, w którym wzięło około 200 osób:
Izabela Simonienko -124 głosy za odwołaniem, 55 głosów przeciw odwołaniu i 3 głosy wstrzymujące
Justyna Półtorak -128 głosów za odwołaniem, 53 głosy przeciw i jeden głos wstrzymujący
Tomasz Stankiewicz -116 głosów za odwołaniem, 51 przeciw i cztery wstrzymujące
Michał Kalinowski -126 głosów za odwołaniem, 50 przeciw i dwa wstrzymujące
Małgorzata Maciąg -121 głosów za odwołaniem, 47 przeciw i sześć wstrzymujących
Karol Szymczyk -122 głosy za odwołaniem, 50 przeciw i cztery wstrzymujące
Magdalena Kraszewska -119 głosów za odwołaniem, 52 przeciw i jeden wstrzymujący się
Justyna Sosnkowska -122 głosów za odwołaniem, 42 przeciw i dwa wstrzymujące się
Kamil Murawski -123 głosów za odwołaniem, 44 przeciw i jeden wstrzymujący się
Andrzej Chmielewski -119 głosów za odwołaniem, 42 przeciw i jeden wstrzymujący się
Kamil Pietrzeniec -73 głosy za odwołaniem, 86 przeciw i dwa wstrzymujące się
Tomasz Mierzejewski -72 głosy za odwołaniem, 75 przeciw i dwa wstrzymujące się
Wojciech Stankiewicz -74 głosy za odwołaniem, 65 przeciw i jeden wstrzymujący się
Ryszard Bogdan -60 głosów za odwołaniem, 77 przeciw i jeden wstrzymujący
Zdzisław Sadowski -65 głosów za odwołaniem, 72 przeciw i jeden wstrzymujący się
Spór o uzupełnienie składu rady
Kolejnym punktem obrad było uzupełnienie składu rady nadzorczej i ponownie wywiązała się burzliwa dyskusja. Justyna Półtorak oraz osoby związane z burmistrzem przekonywały, że należy przeprowadzić wybory uzupełniające, ponieważ kolejni kandydaci z ubiegłorocznych wyborów nie byli obecni na sali i nie mogli wyrazić zgody na objęcie mandatu.
Przeciwnego zdania był Leszek Cieślik.
-Nie ma podstaw do organizowania nowych wyborów. Statut jasno wskazuje, że miejsca odwołanych członków zajmują kolejni kandydaci z ubiegłorocznych wyborów. Zgodę wyrażają w chwili objęcia mandatu podczas pierwszego posiedzenia rady – argumentował.
Jego stanowisko potwierdziła Joanna Grudzińska, odczytując odpowiednie zapisy statutu. Do dyskusji włączył się także były, wieloletni prezes spółdzielni Kazimierz Kożuchowski, który również uznał, że nie ma podstaw do przeprowadzania wyborów uzupełniających.
W efekcie do wyborów uzupełniających nie doszło.
Absolutorium dla zarządu
Na zakończenie walnego zgromadzenia członkowie spółdzielni głosowali nad udzieleniem absolutorium zarządowi. W jawnym głosowaniu prezes Tadeusz Maciejewski oraz Teresa Wasilewska, pełniąca funkcję zastępcy prezesa do 23 września 2025 roku, otrzymali absolutorium.

Napisz komentarz
Komentarze