
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora relacji filmowej, a także artykułu:
Poniżej relacja filmowa i artykuł.
Najciekawsze fragmenty sesji z 18 lutego 2026 roku (video):
Obrady rozpoczęły się o godzinie 13. Wniosek o dodatkowy punkt porządku obrad, dotyczący dyskusji o nowej metodzie naliczania opłat za śmieci, zgłosiła radna Izabela Piasecka z Koalicji Obywatelskiej. Podobny wniosek przedstawił klub PiS ustami radnego Mirosława Chudeckiego. Na sesję przybyła grupa mieszkańców. Postulat Piaseckiej (finalnie nieprzyjęty przez bezwzględną większość radnych) zakładał dyskusję już w początkowej fazie obrad, by mieszkańcy nie musieli długo czekać. Z kolei wniosek Chudeckiego (przyjęty do porządku obrad) został umiejscowiony dopiero jako punkt 5.
Zmiana porządku obrad sesji
-W związku ze złożonym przez nasz klub wnioskiem o zmianę stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, wnosimy o rozszerzenie porządku obrad o ponowną analizę metody oraz wysokości stawki za odpady komunalne. Przemawia za tym również fakt, że nawet na odbywającej się przed sesją komisji otrzymaliśmy potwierdzenie informacji o nadwyżce przychodów nad kosztami z tytułu gospodarki odpadami komunalnymi -rozpoczęła Izabela Piasecka, radna Koalicji Obywatelskiej.
-Jest ogromna ilość głosów mieszkańców, którzy nie zgadzają się z metodą i ze stawką opłaty. Proponujemy, żebyśmy jeszcze raz przeanalizowali, w jaki sposób możemy inaczej podejść do tego tematu. Tak, żeby naszych mieszkańców nie krzywdzić tym, co jest nielogiczne, niezasadne, niesprawiedliwe i absolutnie niezwiązane z ilością produkowanych śmieci. Przy obecnej metodzie dochodzi do wielu kuriozalnych sytuacji. Mieszkańcy przyszli na sesję głównie po to, by usłyszeć, czy burmistrz zechce wziąć pod uwagę ich głosy -kontynuowała Piasecka.
Burzliwa przerwa w obradach
W punkcie piątym informację o tematyce opłat miał przedstawić burmistrz. Punkt ten rozpoczął się ok. godziny 16:30. Mirosław Karolczuk poinformował, że potrzebuje czasu na przygotowanie i zwrócił się o dwie godziny przerwy. Przerwę ogłosił przewodniczący rady miejskiej Dariusz Ostapowicz. Izabela Piasecka zaapelowała wówczas, by dać możliwość wypowiedzi mieszkańcom, ale jej prośba nie została spełniona. Krótko po decyzji o przerwie doszło do emocjonalnej wymiany zdań pomiędzy przewodniczącym rady i mieszkańcami.
Mieszkańcy mieli żal, że choć sesja rozpoczęła się o godz. 13, na nurtujący ich temat byli zmuszeni czekać aż do godz. 18:30. Zarejestrowaliśmy moment wymiany zdań krótko po ogłoszeniu przerwy. Mimo, iż nagranie odbywało się na publicznej sali obrad, a przerwa jest elementem sesji, naszą kamerę próbowała zasłonić radna PiS Monika Krupińska.
Rządzący uprawiający politykę
Informacja burmistrza dotycząca szeroko pojętego tematu nowej metody naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi i jej skutków, nastąpiła o godz. 18:30.
Rozpoczęła się od przemówień zastępców burmistrza, połączonych z przygotowaną przez urząd prezentacją. Rządzący miastem usiłowali zarzucić oponentom uprawianie polityki, chociaż to właśnie oni sami dokładnie to robili. Starali się bowiem narzucić narrację, jakoby inicjatorami naliczania opłat za śmieci na podstawie wody byli radni Koalicji Obywatelskiej (radni KO jako jedyni zagłosowali przeciwko uchwale śmieciowej z 2024 roku, która wprowadziła metodę na podstawie zużycia wody dla mieszkańców bloków i była ona początkiem obecnych problemów). Filip Chodkiewicz przedstawił m.in. filmik z wypowiedzią radnej Piaseckiej z 2024 roku, aby pokazać, że wtedy chciała obniżyć stawkę na mniejszym niż obecnie poziomie. Ale nie wspomniał o tym, że nawet takiej obniżki dla mieszkańców nie byli skłonni zaakceptować radni ugrupowania Nasze Miasto i PiS, solidarnie odrzucając wniosek Izabeli Piaseckiej.
Radni KO mówili o manipulacji
Co ciekawe, obóz rządzący miastem skupił się na krytykowaniu radnych Koalicji Obywatelskiej, natomiast niemal zupełnie pomijał radnych PiS w swoich teoriach. Tymczasem to radni PiS niedawno napisali list do mieszkańców, w którym (delikatnie rzecz ujmując) nie pochwalili działań burmistrza i sugerowali kierować do niego skargi. Również autorzy listu, tym razem znacznie częściej formułowali nieprzychylne opinie pod adresem KO, choć zgodnie z treścią własnego listu powinni skupić się na osobie burmistrza.
Radni Koalicji Obywatelskiej określili argumentację prezentowaną przez zastępców burmistrza mianem manipulacji. Izabela Piasecka zastanawiała się głośno, czy rządzący miastem chcieli ośmieszyć opozycję, czy jednak samych siebie? Dyskusja trwała do późnych godzin.




































Napisz komentarz
Komentarze