
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Kilka lat temu augustowscy radni miejscy Koalicji Obywatelskiej określili radnych PiS mianem „bezrefleksyjnych maszynek do głosowania”, głosujących zgodnie z wolą burmistrza, a także związanego z nim ugrupowania Nasze Miasto. Pamiętamy pytania, jak to możliwe, iż radni PiS będący jednocześnie przedstawicielami związków zawodowych, nie są przeciwni podwyżkom różnych opłat dla augustowian? Niedawno śmiałą teorię wygłosił społecznik Tadeusz Jaworski. Prezes Stowarzyszenia Inicjatywy Społecznych "Integracja" w Augustowie twierdzi, iż usłyszał od jednego z radnych PiS, że nawet gdy radny ten ma inne zdanie w danej sprawie, to i tak ostatecznie nie zagłosuje przeciwko decyzjom swojego klubu, bo takie są ustalone zasady. Oto komentarz Jaworskiego:
-Odnoszę się do radnych, którzy byli przeciwni obniżeniu stawki mieszkańcom. Uczestniczę w różnych projektach miejskich i co usłyszałem od jednego z członków klubu PiS? Powiedział: „U nas jest taka zasada: mi to się nie podoba, ale nie głosujemy przeciw”. Mam pytanie do członków klubu PiS. Czy was wybierał klub, czy mieszkańcy? Ważniejszy jest interes klubu, żeby nie urazić kolegów, czy ważniejszy jest interes mieszkańców? -zapytał Tadeusza Jaworski.
Krótko po przywołanej wypowiedzi Tadeusz Jaworski toczył polemikę w sali obrad z Jolantą Onetą Roszkowską. Radna PiS próbowała przekonać mieszkańca, że przedstawiciele jej partii głosują zgodnie z sumieniem, a nie dyscypliną klubu. Jaworski nie dał wiary jej tłumaczeniom. Doprecyzował, iż usłyszał zacytowaną przez siebie opinię od radnego Adama Chmielewskiego.
O wiarygodności relacji Tadeusza Jaworskiego świadczyć mogą nie tylko głosowania, ale także inne rozmowy np. kuluarowe. W poprzedniej kadencji augustowskiego samorządu szerokim echem odbiła się najniższa ocena pracy, którą to zastępca burmistrza Filip Jerzy Chodkiewicz wystawił ówczesnej dyrektorce Szkoły Podstawowej nr 3 Wiesławie Chrulskiej. Chodkiewicz okrasił tę opinię listą druzgocących zarzutów. Decyzją sądu zmuszony był później przeprosić dyrektorkę.
Jeden z ówczesnych radnych PiS popierających burmistrza, w rozmowie z przedstawicielem naszej redakcji przyznawał, że dyrektor Chrulska została potraktowana niesprawiedliwie. Zastrzegał jednak, że mówi to prywatnie i nie życzy sobie, aby pisać o jego opinii na łamach mediów. Podobną postawę prezentował on zresztą na obradach, ponieważ kiedy toczyły się rozmowy o sprawie pokrzywdzonej dyrektorki, nie zabierał głosu, przyjął postawę umycia rąk.
To pokazuje, że niektórzy radni PiS naprawdę mają w różnych sprawach odmienne zdanie niż burmistrz Mirosław Karolczuk, jego zastępcy i ugrupowanie Nasze Miasto, ale głosują za nimi. Czasem wbrew logicznym argumentom i własnym zapewnieniom, zawartym m.in. w głośnym i kompromitującym z aktualnej perspektywy liście do mieszkańców, dotyczącym opłat za odpady (więcej o tymże liście i związanych z nim komentarzach można przeczytać: tutaj).
Tadeusz Jaworski o radnych PiS w Augustowie:

Napisz komentarz
Komentarze