Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 11 kwietnia 2026 08:16
Reklama

Tym żyliśmy w 2020 roku PREMIUM

Podziel się
Oceń

Rok 2020 to tylko koronawirus? Nic bardziej mylnego. Przykład Augustowa pokazuje, że minione dwanaście miesięcy to czas obfity w różne tematy społeczne, gospodarcze czy polityczne, mające wyraźne przełożenie na sytuację mieszkańców miasta. Nie brakowało kontrowersyjnych sytuacji, wielkich emocji, rozbudzonych nadziei, niewykorzystanych szans, wzlotów i upadków.
Tym żyliśmy w 2020 roku PREMIUM
Na zdjęciu: Była dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Augustowie Wiesława Chrulska

Autor: Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy

Bartosz Lipiński

Rok 2020 nie tylko w pamięci augustowian zapisze się, jako czas pod znakiem koronawirusa. Atmosfera przełomu marca i kwietnia, a przede wszystkim strach przed nieznanym na długo zapiszą się w pamięci każdego z nas. Obawy o zdrowie, życie najbliższych, opustoszałe ulice, restrykcje, maseczki na twarzach, zamknięte szkoły i zakłady fryzjerskie, widmo zapaści gospodarczej. To wszystko spadło na nas jak grom z jasnego nieba i przewartościowało spojrzenie na otaczający świat. Nie było normalnej Wielkanocy, zabrakło tradycyjnego święcenia pokarmów. Ale w minionym roku w Augustowie pomimo pandemii działo się bardzo wiele, choć nie zawsze dobrych rzeczy. Przygotowaliśmy subiektywne podsumowanie minionych dwunastu miesięcy.

Kompromitacja i desant na komisje

Sesja rady miejskiej z lutego 2020 roku przejdzie do annałów augustowskiego samorządu. Na posiedzeniu dyskutowano o wariantach południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa, trudnej sytuacji lokatorów mieszkań komunalnych i podwyżkach za pobyt dziecka w żłobku. Po blisko dziesięciu godzinach sesję przerwano z powodu braku kworum, gdyż opozycja kilkukrotnie opuszczała salę w akcie protestu przeciwko decyzjom podejmowanym przez rządzących, a w pewnym momencie na nią nie wróciła. Głównym zarzutem oponentów koalicji Naszego Miasta i banitów z klubu PiS było to, że na sesji podejmowano inne decyzje, niż wypracowane po wielu godzinach rozmów na komisjach. Krótko po sesji mieliśmy prawdziwy maraton konferencji prasowych. Rządzący zarzucali opozycji obstrukcję, przedstawiciele opozycji narzekali, że traktuje się ich jak bezmyślne maszynki do głosowania. Sesję dokończono kilka dni później. Radni koalicyjni złożyli wówczas akces do większości komisji i tak rozrosły się one niemal do składu osobowego całej rady. Dzięki temu mieli już gwarancję, że komisje będą odtąd opiniować projekty uchwał zgodnie z wolą władz. Niedługo po kontrowersyjnej sesji doszło do istotnego przetasowania w komisji ds. budżetu. Wniosek o odwołanie z funkcji ówczesnej przewodniczącej komisji Aleksandry Sigillewskiej zgłosił szef Naszego Miasta Tomasz Dobkowski. Radna złożyła rezygnację krytykując poczynania obozu rządzącego, a jej następcą został Emilian Al-Khameri.

Nieudany przewrót w radzie miasta

Po lutowej sesji nic już nie było tak jak dawniej. Przede wszystkim uwidoczniły się podziały, czego manifestacją stała się nowa strategia obrana przez przewodniczącą rady miasta. Alicja Dobrowolska zaczęła skrupulatnie odmierzać czas na zabranie głosu w danej sprawie. Koalicja Obywatelska złożyła wniosek o odwołanie Dobrowolskiej z funkcji. Opozycja zarzucała przewodniczącej stronniczość, kłótliwość, brak woli łączenia zwaśnionych stron i szukania kompromisu. Padły zarzuty o przerywaniu wypowiedzi, udzielaniu sobie głosu poza kolejnością oraz komentowaniu innych radnych. Arytmetyka jasno wskazywała, że szanse na zmiany w prezydium są minimalne. Alicja Dobrowolska utrzymała stanowisko po głosowaniu na sesji 3 marca. Po zachowaniu stołka wypowiedziała jeden z najbardziej pamiętnych cytatów 2020 r.: „Wilczym prawem jest to, aby opozycja mogła wkładać kij w szprychy”. Te słowa stały się później niechlubnym drogowskazem braku zgody i współpracy rady miejskiej.

Kontrowersyjna rewolucja oświaty

W maju poznaliśmy zaskakujące plany zmieniające miejską oświatę. Od nowego roku szkolnego miały powstać dwa zespoły szkolno-przedszkolne: pierwszy zespół złożony ze Szkoły Podstawowej nr 6 i Przedszkola nr 3, drugi ze Szkoły Podstawowej nr 3 i Przedszkola nr 6. Obóz rządzący miastem komplementował to rozwiązanie i zapewniał, że przyniesie same oszczędności. Ale bardzo szybko pojawiły się pytania i wątpliwości. Dlaczego takiej rewolucji dokonuje się w okresie pandemii, gdy edukację dotknęły rozmaite problemy, dlaczego do połączenia wskazano tylko wybrane placówki i akurat te? Duży sceptycyzm wyrażały różne osoby związane z edukacją, w tym ówcześni dyrektorzy wymienionych szkół i przedszkoli. Bardzo negatywnie o proponowanej idei wypowiadał się były kierownik wydziału edukacji i sportu w urzędzie miasta Dariusz Szkiłądź. Obecny wicestarosta w rozmowie z naszą gazetą mówił, że powodem zmian jest chęć pozbycia się dyrektorów, którzy wzorowo wykonywali obowiązki. Tajemnicą poliszynela było to, że dyrektorki, których placówki wskazano do łączenia, w 2018 roku brały udział w konferencji prasowej, gdzie nie potwierdziły teorii kandydata Naszego Miasta na burmistrza Mirosława Karolczuka, że augustowską oświatą rządzi strach. Przeciwny inicjatywie powstania zespołów szkolno-przedszkolnych w Augustowie był też poseł Jarosław Zieliński. Parlamentarzysta przez lata związany był z oświatą. Również on zadał pytanie, czy rzeczywistym powodem zmian nie są osoby dyrektorów. Akt założycielski nowych zespołów negatywnie zaopiniowały trzy z czterech rad pedagogicznych. Duże obawy towarzyszyły związkom zawodowym. Decyzja o powstaniu zespołów zapadła na sesji 16 czerwca. Szanse na zachowanie status quo w przypadku Szkoły Podstawowej nr 6 i Przedszkola nr 3 były zerowe, jednak realne było odrzucenie projektu dotyczącego placówek na ulicy Mickiewicza. Nikt z nas nie wie, czy Szkoła Podstawowa nr 3 i Przedszkole nr 6 byłyby zespołem, gdyby w sesji uczestniczył Wojciech Walulik, albo gdyby część opozycji nie opuściła głosowania bojkotując obrady. Już po posiedzeniu rezygnację z funkcji przewodniczącej komisji społeczno-oświatowej złożyła Aleksandra Sigillewska, która wyraziła także głęboki sceptycyzm do inicjatywy władz miasta.

Karolczuk poparł Dudę

Pierwotnie wybory prezydenckie miały odbyć się w maju, ale ze względu na pandemię oraz ogromne zamieszanie z niedoszłymi wyborami korespondencyjnymi, głosowanie przesunięto na czerwiec. Każde wybory to dla augustowian niecodzienna możliwość spotkania na żywo polityków z pierwszych stron gazet i szansa na uścisk dłoni kandydata. Okres poprzedzający wybory był szczególny z kilku powodów. Przede wszystkim sytuacja związana z epidemią latem nieco się uspokoiła i dała namiastkę normalności. Maseczki przestały być obowiązkowe, a tłumne spotkania znów były możliwe. Do Augustowa przyjechało kilku pretendentów w walce o najważniejszy urząd w państwie. 11 czerwca nasze miasto odwiedził kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, 21 czerwca Rafał Trzaskowski reprezentujący Platformę Obywatelską, a 7 lipca urzędujący prezydent Andrzej Duda popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Warto zauważyć, że kilka dni wcześniej, 2 lipca, do Augustowa zawitał premier Mateusz Morawiecki, który przywiózł ze sobą symboliczne, tekturowe czeki z pierwszej transzy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Augustów otrzymał ponad 6 mln zł. Pamiętnym obrazkiem z kampanii było udzielenie poparcia Andrzejowi Dudzie przez burmistrza Mirosława Karolczuka. Burmistrz w swoim wystąpieniu dużo więcej miejsca poświęcił jednak marszałkowi województwa Arturowi Kosickiemu. Już po podpisaniu przez włodarza miasta deklaracji o poparciu dla A. Dudy usłyszeliśmy opinie przypominające, że kilka lat temu ważne osoby związane z Naszym Miastem uczestniczyły w protestach przeciwko reformie sądownictwa rządu PiS. Nie takie rzeczy widziała demokracja. W Augustowie najwyższe poparcie uzyskał Andrzej Duda, ale jego przewaga w drugiej turze nad Rafałem Trzaskowskim nie była tak duża, jak można byłoby się spodziewać. Na następne wybory i kolejną okoliczność zobaczenia na żywo najważniejszych polityków przyjdzie nam poczekać.

Druzgocąca ocena dla byłej dyrektor

W lipcu „Przegląd Powiatowy” jako pierwszy poinformował o niezrozumiałej, druzgocącej ocenie pracy wystawionej przez miasto odchodzącej dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Wiesławie Chrulskiej. Pod negatywną oceną widniał podpis zastępcy burmistrza, a dokument zawierał szereg zarzutów pod adresem lubianej dyrektor, która przez lata pracy otrzymywała mnóstwo wyrazów uznania. Niektóre zarzuty były zaskakujące, gdyż obarczały dyrektor winą za brak odpowiedniego standardu w szatniach bloku sportowego placówki czy za brak części oświetlenia na Orliku. Radni opozycyjni rozmawiający z naszą gazetą byli zdumieni najniższą oceną dla dyrektor Chrulskiej i zastanawiali się, czy nie jest to forma odwetu za jej postawę w kampanii wyborczej i wobec sprzeciwu do powołania zespołów szkolno-przedszkolnych. Radny Mirosław Chudecki, sojusznik burmistrza, określił ocenę dla dyrektor jako krzywdzącą i niesprawiedliwą. Po fali krytyki, jaka spadła na organ prowadzący, obóz rządzący zaczął powtarzać jeden argument. Chodziło o problem rzekomej przemocy w szkole, do której miało dochodzić w kadencji byłej dyrektor. Takie informacje burmistrz miał posiąść od rodziców na czerwcowym spotkaniu w sprawie powołania zespołu. Co ciekawe, na tym spotkaniu była obecna też radna Aleksandra Sigillewska i przekazała nieco inną wersję zdarzeń. Z jej relacji wynikało, że rodzice wyrazili obawy o zwiększenie zjawiska przemocy w przypadku połączenia Szkoły Podstawowej nr 3 i Przedszkola nr 6 w zespół. Radna, która bardzo dobrze zna „trójkę”, zauważyła, że nie można mówić o przemocy w szkole, jako czymś powszechnym. Pojedyncze incydenty zdarzają się we wszystkich placówkach. Szybko zaczęły pojawiać się pytania, czy istnieje jakakolwiek dokumentacja potwierdzająca przemoc w kadencji byłej dyrektor. Sprawa trafiła na obrady komisji rewizyjnej, jednak poza jedną skargą ze stycznia 2019, nie wskazano żadnych dowodów. Czy oznacza to, że zarzut wyssano z palca? Ta historia będzie miała z pewnością swój ciąg dalszy w sądzie.

Bezprecedensowy atak na wolną prasę

Na początku września opublikowaliśmy artykuł: „Radni hamują rozwój Augustowa”. Tytuł tekstu był parafrazą wypowiedzi jednego z radnych. Opisaliśmy sprawę związaną z uchwałą w sprawie opłaty adiacenckiej. Przypomnieliśmy, że w lipcu opozycja próbowała wnieść do porządku obrad sesji projekt uchwały zakładający obniżenie stawki opłaty przy podziale działek z 30 do 1 procenta. Przewodnicząca rady Alicja Dobrowolska uniemożliwiła odczytanie uzasadnienia do projektu. Później wbrew faktom mówiła, że uzasadnienie zostało przedstawione. W fatalnej atmosferze, bez pokazania argumentów, bez dyskusji, decyzją radnych koalicji rządzącej projekt uchwały nie został uwzględniony w porządku obrad. Przybliżyliśmy kulisy tej sytuacji i przedstawiliśmy konsekwencje trwania przy opłacie adiacenckiej w obowiązującym kształcie. Zauważyliśmy, że na tę rzeczywistość skarżą się mieszkańcy, którzy w lęku przed naliczeniem dużej opłaty nie dzielą i nie sprzedają działek. Na ich gruntach rośnie teraz trawa lub zboże, a nabywca działki mógłby postawić na niej np. budynek mieszkalny bądź usługowy, zgodnie z przeznaczeniem terenu. Mieszkańcy podkreślali, że bardzo często chodzi o ich ojcowiznę. W kuluarach słychać było też wymowne oceny, porównujące pobieranie opłaty do haraczu. Te fakty są jednym z powodów, że cena metra kwadratowego ziemi w Augustowie jest bardzo wysoka. Zmiana w tym zakresie miałaby przełożenie na rozwój całego miasta. Ta historia miała jeszcze jeden szalenie istotny wątek. Przewodniczący augustowskiego PiS Marcin Kleczkowski przekazał nam, że sprawa opłaty adiacenckiej przy podziale działek skutecznie wstrzymała także rozwój największego pracodawcy w mieście i możliwość powstania 400 nowych, dobrze płatnych miejsc pracy. Lasy Państwowe sprzedając firmie działkę na inwestycję musiałyby ją najpierw podzielić, zaś miasto naliczyłoby bardzo sowitą opłatę. Lasy reprezentujące Skarb Państwa nie godzą się na takie rozwiązanie. Nadleśniczy Wojciech Szostak w rozmowie z naszą gazetą przyznał, że obniżenie opłaty do minimalnej wysokości pozwoliłoby na dokonanie podziału działek bez ponoszenia kilkudziesięciotysięcznych kosztów. Należy tu podkreślić, że w 2019 roku rada miejska w Augustowie podjęła uchwałę o wspieraniu największego pracodawcy w mieście, gdzie również zawarto informację o powstaniu 400 miejsc pracy. Pamiętajmy też, że nowe miejsca pracy to znaczący wpływ do budżetu miasta z tytułu podatków, co ma wielkie przełożenie na rozwój. To niezwykle ważne szczególnie w czasach kryzysu. Odrzucenie przez rządzących projektu uchwały opozycji o obniżeniu stawki opłaty jest znaczącym problemem dla Augustowa.

Po publikacji artykułu radni koalicji rządzącej zaatakowali „Przegląd Powiatowy”. Podczas konferencji prasowej banitów z klubu PiS w połowie września usłyszeliśmy bezprecedensowe oskarżenia pod adresem niezależnego tygodnika. Można było mieć wrażenie, że rządzący w swoich zapędach chcieliby mieć wpływ na to, o czym oraz w jaki sposób będzie pisała gazeta. Padło też wiele absurdalnych, groteskowych sformułowań ze strony przewodniczącej rady.

Alicja Dobrowolska zarzucała nam brak dociekliwości i rzetelności. Tymczasem to sama pani przewodnicząca popisała się skrajną ignorancją twierdząc, że w przypadku obniżenia opłaty adiacenckiej, budżet miejski straciłby „miliony” złotych. Sprawdziliśmy, że od podjęcia uchwały w 2015 roku do września 2020, wpływy z opłaty do budżetu były marginalne, poniżej 8 tys. zł.

-Wyobraźcie sobie państwo, że ktoś wam zarzuca, że hamujecie rozwój dziecka –stwierdziła radna A. Dobrowolska i dodała, że nikt z jej wyborców nie kupuje „Przeglądu Powiatowego”. Przypomnijmy, że głosowało na nią 138 spośród 24.000 wszystkich wyborców. Skąd radna (która w 2020 roku została usunięta z PiS) wie, co kupują albo czego nie kupują jej wyborcy?

Na niesławnej konferencji prasowej zapowiedziano złożenie pozwów do sądu przeciw naszej gazecie. Rzeczywiście kilku radnych koalicji rządzącej zdecydowało się podjąć niespotykane dotychczas kroki. „Przegląd Powiatowy” w swojej historii był krytyczny wobec wszystkich burmistrzów i osób skupionych wokół władzy. Często powodowało to refleksję, inspirację do lepszych rozwiązań, czasami spory. Nigdy wcześniej nie doszło do sytuacji, aby radni grozili gazecie sądami.

To był trudny rok. Oby nowy był lepszy

Nie da się w jednym artykule przedstawić wszystkich tematów, którymi żyliśmy w 2020 roku. Warto jednak krótko wspomnieć o innych ważnych sprawach, choćby dyskusjach o budowie południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa. Kontrowersyjna inwestycja zdaniem wielu nie jest nam do niczego potrzebna. Scenariusz powrotu TIR-ów do miasta oraz unicestwienia cennego przyrodniczo obszaru Puszczy Augustowskiej wywołuje powszechne oburzenie. Nie brak komentarzy, że (co gorsza) ta sprawa rozgrywa się ponad naszymi głowami.

Wiosną pod urzędem miasta protestowali lokatorzy mieszkań komunalnych, sprzeciwiający się podwyżce czynszu. Regularnie monitorowaliśmy i opisywaliśmy ich sytuację. Duże poruszenie jesienią wywołało przekształcenie naszego szpitala w szpital covidowy. Ta historia przyniosła ze sobą wiele obaw i pytań, w jaki sposób pomoc medyczną otrzymają mieszkańcy cierpiący na inne schorzenia? Drugim pytaniem, jakie należy postawić to, czy szpital po powrocie do rzeczywistości sprzed koronawirusa zdoła wrócić do dawnej dyspozycji, co z personelem i wykwalifikowanymi lekarzami różnych profesji? Koniec roku przyniósł wielkie rozczarowanie. Wnioski złożone przez burmistrza do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych nie otrzymały dofinansowania. Szumne hasła o szansach na 50 czy 60 mln zł, które padały we wrześniu, prysły jak bańka mydlana. Brak pieniędzy z drugiej transzy funduszu to także przyczynek do dyskusji, czy w Augustowie rzeczywiście realizowane są dziś inwestycje prorozwojowe, bo rządowi decydenci zasiali swą decyzją ziarno niepewności.

Życzymy naszym Czytelnikom pomyślności w nowym 2021 roku. Żeby nadal było ciekawie w dobrym tego słowa znaczeniu i co najistotniejsze, aby możliwy był powrót do normalności.


Napisz komentarz

Komentarze

Wołodyjowski 08.01.2021 08:03
To był rok hańby w wydaniu Dobkowskiego i jego stronników. Hańba, hańba.

Zagłoba 08.01.2021 10:01
niektórzy żyją jeszcze w czasach Wołodyjowskiego a inni poszli z rozwojem do przodu... Victoria, victoria.

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 2°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kladka à la schwarz, mydło i powidło, czyli quasi-gang Olsena spod znaku Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: To bardzo ciekawe, iż burmiszczowie Karolczuk, Chodkiewicz i Sieczkowski kładkę nad Nettą traktują jak swego rodzaju wytrych służący do pozyskania pieniędzy na sfinansowanie komunalnej inwestycji, której funkcja zmienia się wedle ich uznania, a właściwie wedle sposobu umożliwiającego pozyskanie środków zewnętrznych. Kuriozalnym w tym przypadku jest okoliczność, iż dla ww. funkcjonariuszy publicznych priorytetem jest przede wszystkim chęć "odhaczenia" miejskiej inwestycji sfinansowanej z Funduszy Unijnych, a nie faktyczna potrzeba powstania tej budowli. Zalatuje mi ta działalność jakimś specificznym kuglarstwem, które chyba nie do końca jest zgodne z literą prawa w zakresie finansowania przedsięwzięć realizowanych z Funduszy Unijnych. Kładka à la schwarz, mydło i powidło eleganto pasowałaby do sfinansowania z pisowskiego bezładu, ale Fundusze Unijne podlegają zupełnie innym zasadom i regulacjom, więc to potrójne salto mortadela powodujące już trzykrotne zmienianie zasadniczego celu implikującego potrzebę budowy kładki nad Nettą, jest co najmniej grubymi nićmi szyte, żeby nie powiedzieć intencjonalnym naciągactwem.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 23:03Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Ta ekipa potrafi tylko marnować i dewastować. 60mln na kładkę czyli ostatni skok na kasę..Data dodania komentarza: 10.04.2026, 19:52Źródło komentarza: Augustów wydaje 60 milionów na kładkę. Pytamy mieszkańców o pomysły na obronnośćAutor komentarza: XCTreść komentarza: Brakuje w tym kalendarium daty zwolnienia Pani Kierownik Wydziału inwestycji. ,!!! To ma znaczenie w tym całym harmonogramieData dodania komentarza: 10.04.2026, 19:21Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: Czas pakować manatki i ujeżdżiat do wielikoj matioszki Rasiji!Treść komentarza: Co będzie z Orbanen? Co będzie z Ziobro i Romanowskim? łukaszenko, czy putin przytulą te autokratyczne ruskie onuce otumaniąjace ciemny lud fetorem ultrapopulizmu i antyunijnego bełkotu?Data dodania komentarza: 10.04.2026, 16:45Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: Tadeusz JaworskiTreść komentarza: Proszę zwrócić uwagę na dach pokryty eternitem. Pytanie brzmi kiedy Kodrem ma zamiar go usunąć ? a takich budynków w zarządzie Kodremu jest więcejData dodania komentarza: 10.04.2026, 16:06Źródło komentarza: Wracamy do sprawy toalety przy ul. Turystycznej. Jest odpowiedź zarządcyAutor komentarza: Tadeusz JaworskiTreść komentarza: Problem z kładką pokazuje tylko ślepy upór włodarzy , jk przysłowiowego osła (potrzebny tylko Chodkiewiczowi by mógł pokrzyczeć - inni obiecali a myśmy zrobili). Pokazuje to zmiana wariantów z ciągu rowero pieszego do mostu ewakuacyjnego o nośności 139 t (parametry dla symbolu RCO129) i drugie pytanie , droga ewakuacyjna - w którą stronę ? czyżby mielibyśmy obawiać się ataków od strony południowo zachodniej i wówczas ewakuacja z Borek na plaże na jeziorem Necko ?Data dodania komentarza: 10.04.2026, 15:58Źródło komentarza: Augustów wydaje 60 milionów na kładkę. Pytamy mieszkańców o pomysły na obronnośćAutor komentarza: RomaTreść komentarza: Mam propozycję dla Pana byłego Posła może by Pan się zainteresował sytuacją Augustowskiego Szpitala. Dochodzą słuchy że Dyrekcja szpitala nie wypłaca w całości wynagrodzenia pracownikom administracyjnym aby ich kosztem zaspokoić wymagania finansowe personelu medycznego ? Czy Pana zdaniem świadczy to o równym traktowaniu pracowników? Czy aby nie zostało złamane prawo pracy ? Koloryzowanie sytuacji Augustowskiego Szpitala przez dyrekcję i władze powiatu doprowadzi do bardzo złej kondycji tego obiektu której już doświadczyliśmy w poprzednich latach.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 15:02Źródło komentarza: Rozmowa z Leszkiem Cieślikiem, byłym posłem na Sejm RPAutor komentarza: GenowefTreść komentarza: Już sama koncepcja kładki do konkursu powinna być opracowana na bazie zaleceń konserwatorskich. Szkolny błąd i nie ma nawet po co o datach gadać. A te przerzucanie winy? Żenua!Data dodania komentarza: 10.04.2026, 13:58Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: Sławojkowy fetor symptomatyczną wizytówką "uzdrowiskowego" Augustowa?Treść komentarza: Tak to jest w Augustowie rządzonym przez sitwę Nasze Miasto-PiS. Miejski budżet jest dojmująco drenowany setkami tysięcy złotych na utrzymywanie kumoterskiego etatu drugiego zastępcy naczelnego ratuszowego kabotyna i niegospodarne tworzenie etatów dla swojaków-statystów w miejskich jednostkach organizacyjnych, natomiast brakuje funduszy na doprowadzenie komunalnych budynków do odpowiednich standardów sanitarnych i funkcjonalno-użytkowych. Towarzysze z ratusza działający pod auspicjami insrybutorowo-jablonkowej sitwy Nasze Miasto-PiS sprowadzającą Augustów do stanu sławojki, częstokroć stosowanej u sąsiadów Polski zza wschodniej granicy, zamiast dążyć do standardów obowiązujących w krajach rozwiniętych Europy Zachodniej. Jak wiadomo Unia Europejska jest solą w oku pisowskich aparatczyków i odklejonych od realiów sekciarzy-nawiedzeńców zza oceanu nakręconych ultrachrystianizacją i wg nich rychłym końcem świata, więc "wychodkowy trend" praktykowany przez gamoni z augustowskiego ratusza prawdopodobnie podyktowany jest bezwzględnym zakazem stosowania w przestrzeni publicznej unijnych standardów, szczególnie zapiekle zwalczanych przez jarkowych katotalibów z jądra PiS, ich serwilistycznych giermków à la gosek, konfederacyjnych szurów z zaklejonym okularem fetorzących mirem ruskiej onucy oraz machiawelistyczno-populistycznych odklejeńcow szerzących zamęt, zniszczenie wojny na świecie pod wodzą pomarańczowego klauna przejawiającego symptomy kompulsywnego zwichrowańca.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 12:24Źródło komentarza: Mieszkańcy Turystycznej 39 w Augustowie walczą z uciążliwym zapachem wychodka na klatce schodowejAutor komentarza: BeneQTreść komentarza: Chłopina ma racje, sr*a do sławojki, oszczędza wodę = płaci mniej za śmieci.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 12:11Źródło komentarza: Mieszkańcy Turystycznej 39 w Augustowie walczą z uciążliwym zapachem wychodka na klatce schodowejAutor komentarza: FaziTreść komentarza: Ta ankieta się nie liczy, bo nie jest naszomiastowa. Tylko naszomiastowe ankiety sporządzane w pocie czoła przez hojnie wynagradzanych z naszych podatków pracowników Wydziału Propagandy i akceptowane przez bossów augustowskiego oddziału Gangu Olsena są legitne. Panie redaktorze, powinien Pan to wiedzieć ;-)Data dodania komentarza: 10.04.2026, 12:02Źródło komentarza: Augustów wydaje 60 milionów na kładkę. Pytamy mieszkańców o pomysły na obronnośćAutor komentarza: Ktoś coś ?Treść komentarza: skąd kwota za budowę kładki - 60 mln zł. A może 40 mln a może 100 mln zł? Czy jest jakiś aktualny kosztorys?Data dodania komentarza: 10.04.2026, 12:00Źródło komentarza: „Tajemnicze" stowarzyszenie. Czyli jakie?Autor komentarza: ZulusTreść komentarza: A ja nie rozumiem, jak Zastępca może publicznie, na sesji, mówić, że znane są mu przypadki łamania prawa przez mieszkańców (braku uzgodnień u konserwatora) i nic z tym nie robić.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 11:56Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie rozumiem jednej rzeczy - ostatnio pojawiły się wpisy miasta zarzucające przesadną biurokrację w pracy konserwatora,nawet niewielkie zmiany typu zmiana koloru garażu jak czytałem,wymagają jego zgody. Jak to zatem możliwe,że miasto ogłosiło konkurs na projekt tak potężnej budowy,ingerującącrj w obraz miasta,bez zgody konserwatora? To jest nielogiczne i niespójne.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 05:43Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: Tadeusz JaworskiTreść komentarza: i te komentarze na sesji , jeśli ktoś zasięga informacji u źródła ( u Konserwatora) ten jest "wrogiem" inwestycji i rozwojowi miastaData dodania komentarza: 9.04.2026, 21:52Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: "Wszechmogący" król słońce spod znaku Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Burmiszcz Karolczuk powinien wydać zarządzenie, którym nada swoim zastępcom uprawnienia w zakresie ustanawiania prawa zastrzeżonego dla konserwatora zabytków i marszałka województwa. Dotychczas skabotyniały król słońce wielokrotnie łamał prawo nadając swoimi zarządzeniami "uprawnienia" dla kierowników miejskich jednostek organizacyjnych w materii stanowienia prawa miejscowego ustawowo zastrzeżonego dla rady gminy, więc w tym przypadku może przecież spróbować wydać decyzję wyręczając konserwatora zabytków i pozyskać dofinansowanie z funduszy unijnych z pominięciem urzędu marszałkowskiego. Kładkę nad Nettą trzeba po prostu bez zbędnych ceregieli usankcjonować zarządzeniem króla słońce z nadania insrybutorowo-jablonkowo-lipszczańskiego gangu Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 18:30Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Tak patrząc na to wszystko z boku jako zwykły mieszkaniec można stwierdzić, że już w listopadzie 2025r Urząd Miasta wiedział, że kładki nie będzie i że zawalił sprawę. Oczywiście nie Burmistrzowie bo oni przecież od tego mają ludzi a sami sprawują tylko nadzór. Za projekt tej kładki oczywiście odpowiadał wydział inwestycji Urzędu Miasta. Tam za te rzeczy odpowiedzialny jest Naczelnik. I dziwnym trafem w listopadzie nagle zwolniono Panią Kierownik - najbardziej zaufaną osobę szefostwa. Nikt nie wiedział dla czego i nikt nigdy tego nie wyjaśnił. Więc teraz wszystko jest jasne. Wydział inwestycji zawalił sprawę, Burmistrzowie zorientowali się, że przepadają pieniądze i nagle pokazali swój nadzór zwalniając Naczelniczkę a teraz udają, że o niczym nie wiedzieli i zwalają winę na innych. Skoro Urząd zachował jak twierdzi wszelkie procedury to czemu zwolnił Naczelniczkę, która prowadziła tą procedurę???Data dodania komentarza: 9.04.2026, 18:20Źródło komentarza: Kto naprawdę blokuje kładkę w Augustowie? Fakty zamiast oskarżeńAutor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: Adam Glapiński poinformował podczas konferencji prasowej w czwartek, że wynik finansowy NBP za 2025 r. był ujemny — strata wyniosła 35,7 mld zł. Ostatni raz NBP wypracował zysk w 2021 r. I to tyle na temat SAFE 0% prezydenta i pisowców. Ludzie ogarnijcie się podczas wyborów bo czekają nas zabory jak w XVIII w. ps. Trzymam kciuki za Węgrów w niedzieleData dodania komentarza: 9.04.2026, 18:09Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: ATreść komentarza: Po pierwsze: Panie Burmistrzu, kto nie pracuje błędów nie popełnia. Może w końcu warto się przyznać że nie dacie rady. Bo chyba i tak jest po herbacie? Panie wice Chodkiewicz: wstyd za Pana popisy, może już wystarczy? Po drugie: całe Podlasie się śmieje z tego cyrku i że spraw nie pilnujecie. Że pieniądze przepadną, a czyja to sprawka? Mitycznego "Białegostoku? No chyba nie... 🙃Data dodania komentarza: 9.04.2026, 16:26Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad NettąAutor komentarza: Fundusze Unijne nie są w żadnym stopniu tożsame z finansowaniem z klucza pisowskiego bezładTreść komentarza: Czy burmiszcz Mirosław Karolczuk i jego zastępca Jerzy Filip Chodkiewicz kierując kolejne pisma do odpowiednich organów uprawnionych do wydawania decyzji i przyznania finansowania inwestycji, mogliby wreszcie zdecydować się, czy zgodnie z projektem kładka nad rzeką Nettą ma być obiektem "zielonej infrastruktury", drogą ewakuacyjną mieszkańców dzielnicy Borki na wypadek pożarów wielkoobszarowych, czy jednak obiektem dla celów obronnych? Rozumiem, że rzeczona kładka po jej wybudowaniu może służyć różnym celom. Jednak projekt jest jeden na jedną inwestycję, a nie trzy projekty na różne przedsięwzięcia, więc projekt i cel realizacji przedsięwzięcia powinien uwzględniać podstawową funkcję tej budowli i przede wszystkim nie zmieniać przeznaczenia, wyłącznie wedle zmieniających się potrzeb organu wykonawczego działającego w Gminie Miasto Augustów, które to potrzeby implikowane są wyłącznie chęcią uzyskania danej decyzji od Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego i innych podmiotów na wykreowane przez wnioskodawców cele i potrzeby ukierunkowane wyłącznie na pozyskanie środków zewnętrznych. Decyzja o przyznaniu Funduszy Unijnych na finansowanie danego przedsięwzięcia zgłaszanego przez samorząd nie może naruszać przepisów prawa, zarówno krajowego i unijnego. Zmiany wprowadzane przez augustowskich burmistrzów powinny być podyktowane realną i merytorycznie uzasadnioną potrzebą, a nie wyłącznie nieokiełznaną chęcią pozyskania środków z Funduszy Unijnych na sfinansowanie danego przedsięwzięcia. Meandrowanie na granicy prawa świadczące o zawoalowanym, nietransparentnym oraz celowo zmienianym charakterze i zakresie składanego wniosku o dofinansowanie, intencjonalnie "dopasowywanego" w czasie przez wnioskodawcę nie pod pierwotny cel i realne potrzeby, a wyłącznie chęć pozyskania finansowania zewnętrznego ze środków unijnych, może w przyszłości zostać potraktowane jako próba wyłudzenia.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 16:11Źródło komentarza: Pełne kalendarium kładki nad Nettą
Reklama