Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 19:20
Reklama

Trudny konflikt PREMIUM

Podziel się
Oceń

Na działce w Sajenku pojawił się nowy inwestor. Po pewnym czasie rozpoczął się sąsiedzki konflikt. Inwestor jest posądzany o łamanie prawa. On odpiera zarzuty twierdząc, że jest pomawiany, a sprawa ma drugie dno. W tle tego sporu są drzewa, przyczepy ciężarowe, korespondencja i urząd miejski w Augustowie.
Trudny konflikt PREMIUM

Krzysztof Przekop by Koty2

Do redakcji „Przeglądu Powiatowego” zgłosili się właściciele posesji położonych przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Prosili o interwencję i pomoc w rozwiązaniu problemów, z którymi zmagają się od wielu miesięcy. Ich zdaniem magistrat wykazuje się biernością i nie dostrzega nieprawidłowości. Mieszkańcy mówią, że w Sajenku mogło dojść do łamania prawa przy wycięciu drzew oraz przy składowaniu gruzu i złomu na działce. Nasz artykuł podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej przedstawiamy relację, którą przedstawili nam mieszkańcy. W drugiej części swoją wersję wydarzeń przedstawia inwestor.

Relacja naszych Czytelników

Mieszkańcy ulicy Deszczowej proszący naszą redakcję o opisanie ich kłopotu, zaprezentowali chronologiczną sekwencję zdarzeń. Oto ich opowieść.

W 2017 roku właściciel jednej z działek w Sajenku składa wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na trzy domy letniskowe na wspomnianej działce. W lipcu 2018 r. urząd miasta wydaje zgodę na realizację jednego budynku rekreacji indywidualnej z nakazem utrzymania istniejącej roślinności w nienaruszonym stanie, leżącej na obszarach prawem chronionych: „Puszcza Augustowska”, „Ostoja Augustowska”, NATURA 2000.

Dwa lata później właściciel działki występuje do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na „inwestycję polegającą na wycince drzew” na tej działce oraz na pobliskiej działce z dostępem do jeziora. 21 stycznia 2021 roku RDOŚ w Białymstoku stwierdza, że wycinka drzew na terenie chronionym nie stanowi problemu, a unikalna przyroda, siedliska ptaków, gadów i płazów nie są zagrożone.

Krótko po wydaniu tego postanowienia właściciel sprzedaje półhektarową działkę dla nowego inwestora. Do pierwszej wycinki drzew i krzewów na działce dochodzi w marcu 2021 roku. Inwestor uważa, że jego działania są legalne. W drugiej połowie marca składa on wniosek do burmistrza o zgodę na wycięcie drzew na działce miejskiej. Wniosek zostaje rozpatrzony w terminie dwóch tygodni, co zdaniem mieszkańców jest trybem błyskawicznym, tym bardziej, że drzewa były już wycięte, według woli i kryterium inwestora. Czytelnicy uważają, że chcąc wystąpić o zgodę na wycinkę drzew, trzeba mieć tytuł prawny do władania nieruchomością. Według nich inwestor na działce miejskiej nie posiadał prawa do takich działań.

Urząd życzliwy inwestorowi

Mieszkańcy zastanawiają się, czy własność miasta nie jest w praktyce własnością urzędników. Skąd biorą się te rozważania? Z przekazanych nam informacji wynika, że rzeczony inwestor prywatnie jest mężem kierowniczki wydziału edukacji i sportu augustowskiego magistratu. Nasi rozmówcy twierdzą, że z pomocą inwestorowi przyszła pracownica urzędu Magdalena Sokołowska. Kierowniczka wydziału inwestycji miała podpisać dokument, który zezwalał inwestorowi praktycznie na dowolne działania na działce miejskiej, w tym na jej utwardzenie. Właściciele okolicznych działek uważają, że działka miejska de facto jest lasem, a wydział nie miał prawa do wydania zgody na wycinkę drzew i utwardzenie przejazdu. Dodają, że procedura odbywała się bez należnych dokumentów, odpowiedniej analizy, inwentaryzacji i nawet bez pozorów przestrzegania prawa.

Gruz oraz śmieci na bagnie

Czytelnicy przekonują, że rozochocony brakiem reakcji magistratu inwestor kontynuował niekorzystne dla obszarów chronionych NATURA 2000 działania. W kwietniu na chronione bagno na działce zostało nawiezionych kilka wielotonowych przyczep gruzu i śmieci z pobliskiej budowy.

W maju w planach inwestora na działce, na której stanąć miał „budynek rekreacji indywidualnej”, pojawia się inwestycja opisana na stronie internetowej, jako camping, domki modułowe, pole namiotowe, kampery, basen, sauna i plac zabaw. Oburzenie sąsiadów skutkuje spotkaniem z inwestorem w obecności przedstawicieli urzędu miasta. Mieszkańcy relacjonują, że żona inwestora oraz Joanna Grudzińska, pełniąca obowiązki kierownika wydziału ochrony środowiska, zachowywały się tak, jakby się nie znały. Pani Grudzińska podsumowała spotkanie konkluzją, że żadne prawo nie jest łamane i jest to tylko „konflikt sąsiedzki”. Natomiast miała nie zainteresować się dewastacją przyrody na działce inwestora.

Na działkę trafiły przyczepy

Na początku sierpnia mieszkańcy złożyli do burmistrza powiadomienie o naruszeniu prawa, w którym znalazło się ponad pięćdziesiąt stron analizy prawnej. Jakiś czas potem na działce pojawiają się trzy kilkunastometrowe przyczepy. Nasi rozmówcy nie znają powodu składowania tego typu obiektów w tym miejscu. Nieopodal posesji zostaje poszerzony fragment ulicy, chociaż przez lata mieszkańcy nie mogli doprosić się burmistrza o jej wyrównanie. Jeden z sąsiadów zostaje zmuszony do wycięcia świerków przed domem. Wszystko po to, aby przyczepy mogły wjechać do lasu. Mieszkańcy nie dostali odpowiedzi od burmistrza, kto sfinansował przywołane prace.

Czytelnicy sprawozdają, że w tym czasie urząd miasta wszczyna postępowanie dotyczące wycinki drzew na działce oddalonej o kilkadziesiąt metrów od działki inwestora, nie zauważając „zniknięcia” wielu potężnych drzew w okolicy spornej działki. Mieszkańcy od kilku lat wnioskowali o wycięcie suchej sosny na działce miejskiej, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Sosna się pochyliła, a finalnie zmuszeni byli wyciąć ją strażacy.

Spotkanie nie dało efektów

Po kilku miesiącach starań mieszkańcom udaje się umówić na spotkanie w urzędzie miasta, gdzie stronę miejską reprezentują drugi zastępca burmistrza, Sławomir Sieczkowski oraz sekretarz miasta, Sylwia Zajkowska. Spotkanie odbywa się pod koniec października. Mieszkańcy opowiedzieli na nim, że inwestor, będący mężem kierownik wydziału łamie prawo przy współpracy z innymi pracownikami urzędu i za zgodą urzędu. Nasi rozmówcy usłyszą od S. Sieczkowskiego, że prawo nie jest łamane, magistrat popiera działania swoich pracowników, a w przypadku działań na terenach prywatnych najważniejsze jest prawo własności. Urząd nie interweniuje na prywatnym gruncie. Nasi Czytelnicy proszą, aby potwierdzić ten fakt na piśmie. Twierdzą, że przepisy istnieją w zależności od tego, do kogo mają być zastosowane i nikt się z tym specjalnie nie kryje. Jedno z pierwszych zdań, jakie usłyszeli od inwestora, miało brzmieć: „Ja tu znam wszystkich i wszystko sobie załatwię”. To relacja naszych rozmówców.

Złom zagraża środowisku

W połowie listopada mieszkańcy skierowali pismo do wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska urzędu miasta wraz z dokumentacją zdjęciową, pokazującą składowanie złomu na działce przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Największe wrażenie robią ich zdaniem wycofane z użytkowania przyczepy pojazdów ciężarowych TIR. Autorzy pisma zauważyli, że takie obiekty wymagają zachowania specjalnej procedury złomowania, bowiem znajdujące się w nich płyny eksploatacyjne i ew. pozostałości biologiczne towarów przewożonych w chłodniach, mogą stanowić istotne zagrożenie dla środowiska. Przekazali też, że ich wielkość oraz ilość może skutkować zanieczyszczeniem wód gruntowych, a i wody w licznych tu ujęciach. Zdaniem mieszkańców przyczepy stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. W piśmie pada wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego celem usunięcia przyczep.

Dłoń zastępcy burmistrza

Kilka dni później pismo wysłano także do burmistrza. Mieszkańcy piszą w nim o nielegalnej wycince drzew i krzewów, nielegalnym wysypisku śmieci i złomowisku. Właściciele okolicznych posesji przedstawili w piśmie harmonogram podejmowanych przez siebie działań, w tym m.in. zgłoszeń o nieprawidłowościach kierowanych do pracowników urzędu miasta, które nie przyniosły rezultatów. Zawarli też niezwykle ciekawą relację ze spotkania w urzędzie miasta z 22 października 2021. Piszą, że byli traktowani jak intruzi, a zastępca burmistrza Sławomir Sieczkowski zachowywał się skandalicznie. Słowa o poprawności działań urzędu miejskiego miał podkreślić uderzając dłonią w stół.

Jak twierdzą mieszkańcy, przez bezprawne działania inwestora na unikatowym terenie, jakim jest chronione prawem bagno, zostały bezpowrotnie zniszczone siedliska rzadkich ptaków. A żurawiny, które bogato rosną na tym bagnie od niepamiętnych czasów, niebawem znikną, po prostu wyschną.

Relacja właściciela działki

Skontaktowaliśmy się z właścicielem działki na ulicy Deszczowej. Nasz rozmówca przedstawił odmienną interpretację zdarzeń. Twierdzi, że wszystkie działania podejmuje zgodnie z prawem, a oskarżenia pod jego adresem to pomówienia.

-Kupiłem działkę w połowie marca 2021 roku. Posiadam zdjęcia i filmiki z grudnia 2020 roku, na których widać stertę wyciętych gałęzi. Rozumiem, że poprzedni właściciel chciał uatrakcyjnić swój teren, ponieważ działka przez wiele lat była zaniedbana. Wiem, że przez lata mieszkańcy traktowali ją jak miejsce, gdzie można było wysypać śmieci. Nabyłem działkę w okresie, gdy leżał na niej śnieg. Dopiero po roztopach okazało, że jest tam wiele odpadów. Zacząłem wywozić nieczystości, a podejmowane przeze mnie działania zainteresowały sąsiadów. Odpadów było wtedy tak dużo, że po przyjeździe do PSZOK zostałem poproszony o wyjaśnienia. Odkąd jestem właścicielem, nie wyciąłem żadnego drzewa na działce, chociaż RDOŚ uzgodniła wycięcie ponad 30 drzew jeszcze przed nabyciem przeze mnie gruntu i na tej podstawie urząd miejski wydał decyzję umożliwiającą wycięcie drzew. Była to zgoda na wycinkę 50-60 letnich sosen. Zanim zdecydowałem się kupić działkę, poprosiłem byłego właściciela, aby nie wycinał drzew, choć to mogło wpłynąć na uatrakcyjnienie mojej posiadłości –mówi właściciel działki.

Sprawa może mieć drugie dno

Zdaniem inwestora sprawa może mieć drugie dno. Właściciel działki przypuszcza, że krytyka jego działań ma bezpośredni związek z tym, że odmówił jej sprzedania dwójce sąsiadów. Przekonuje, że jego aktualny oponent składał mu w tej sprawie konkretną propozycję.

-Z większością sąsiadów mam bardzo dobre relacje. Coraz więcej ludzi przekonuje się do mnie i widzi, że mam dobre intencje. Chcąc wyjaśnić przyczynę nieporozumień zaprosiłem do siebie na rozmowę jednego z mieszkańców, który najczęściej zarzuca mi bezprawne działania i pisze na mnie pisma. Co się okazało? Ten pan podczas rozmowy oświadczył, że jest zainteresowany kupnem mojej posiadłości, ale po zaniżonej według mnie cenie. Dopiero wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Zrozumiałem, dlaczego jestem atakowany. To nie ludzie są źli, tylko w tej sprawie jest drugie dno. Stąd wynikają działania, aby zdyskredytować mnie w oczach urzędników i opinii publicznej. Przekazałem mojemu rozmówcy, że nie sprzedam mojej działki -twierdzi właściciel.

Inwestor jedynym właścicielem

Inwestor potwierdza, że spotkał się z grupą lokalnych mieszkańców w obecności swojej żony i pracowników urzędu miejskiego. Podkreśla, że jest jedynym właścicielem działki, a jego małżonka nie ma żadnego związku z omawianą sprawą. Dodaje, że mieszkańcy zaproszeni na spotkanie zostali wprowadzeni w błąd przez jednego z sąsiadów.

-Rzeczywiście spotkałem się z mieszkańcami. Opowiedziałem im o swoich planach. Bardzo jasno zadeklarowałem, że nie będę tam robił niczego, czego nie robią inni sąsiedzi. Nie chcę budować żadnych pensjonatów, tylko dwa domki pod wynajem. Wycofałem się z planów zbudowania campingu dla przyczep i kamperów. Przy ulicy Deszczowej są 44 adresy. Na spotkanie przyszło kilkanaście osób, reprezentujących 7 adresów. To i tak całkiem duża grupa osób, ale nie są wyrazicielem głosu wszystkich mieszkańców. Większość przybyłych na rozmowę ludzi przyszła tam z ciekawości. Podczas dyskusji okazało się, że mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd przez pana, który zapraszał ich na spotkanie. Ten sam człowiek, który pisze na mnie donosy i który złożył mi propozycję odkupienia mojej działki, opowiedział ludziom na mój temat niestworzone historie. Mówił im, że zamierzam postawić tam hotel, stworzyć ośrodek, że będą tam jakieś pijackie burdy. Dopiero po zdementowaniu przeze mnie tych konfabulacji, mieszkańcy się uspokoili –komentuje inwestor.

-W spotkaniu uczestniczyła moja żona. Była tam prywatnie w dniu wolnym od pracy. Jestem jej wdzięczny, że dodawała mi otuchy. Chcę zaznaczyć bardzo wyraźnie, że moja żona nie ma z tą sprawą nic wspólnego. Jestem jedynym właścicielem tej działki, która stanowi własność odrębną. Fakt, że niektóre nieżyczliwe mi osoby chciały włączyć do dyskusji moją małżonkę i wykorzystać do tego jej pracę w urzędzie miasta, mocno mnie zbulwersował. O mnie mogą mówić wszystko, bo ja mam grubą skórę. Ale nie pozwolę, żeby szargano moją rodzinę. Moja małżonka wyjaśniła swojemu pracodawcy, jak wygląda cała sprawa i na tym jej rola się zakończyła. Na spotkaniu była dwójka pracowników urzędu miejskiego, w tym pani, która dopiero rozpoczynała pełnienie obowiązków kierownika wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska. Ja tej pani nie znam, a moja żona również nie znała jej wówczas dobrze. Jestem traktowany przez urząd tak jak każdy inny mieszkaniec Augustowa –twierdzi inwestor.

Przyczepy zarejestrowane i legalne

Zapytaliśmy inwestora o kwestię przyczep na posesji i o zarzut dotyczący składowania przez niego złomu na działce. Inwestor jest pewien, że robi wszystko zgodnie z przepisami.

-Popieram ochronę przyrody, dlatego chętnie zapiszę się do stowarzyszenia, którego członek zarządu próbuje mnie szkalować. Odwiedziła mnie inspekcja wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska wraz z dwójką policjantów. Pojechaliśmy na działkę. Mam protokół z tego spotkania, było sprawdzane absolutnie wszystko. Ten protokół jest dla mnie bardzo korzystny. Niektóre osoby oskarżały mnie o prowadzenie nielegalnego wysypiska oraz składowanie złomu i wyrejestrowanych przyczep. Po kontroli okazało się, że przyczepy są w pełni legalne i sprawne, mają badania techniczne, są zarejestrowane, mają nawet wykupione ubezpieczenia drogowe i podatek drogowy. Przyczepy stoją tam zgodnie z prawem, a historia o zanieczyszczaniu środowiska i wód gruntowych została wymyślona, podobnie jak kwestia płynów eksploatacyjnych. Tam nie ma żadnych płynów, układ hydrauliczny przyczep hamuje powietrzem. Dyrektor inspektoratu powiedział, że tak jak przyjeżdżam na swoją własność zarejestrowanym i ubezpieczonym samochodem, tak samo mam prawo postawić tu przyczepę czy traktor. Jasno stwierdzono, że nie mam żadnego nielegalnego wysypiska śmieci, ani nie prowadzę nielegalnego demontażu samochodów, co mi także zarzucano –relacjonuje właściciel.

Sprawa może skończyć się w sądzie

Nasz rozmówca ma już dość kontaktów z policją i pozostałymi instytucjami. Zapowiada, że najprawdopodobniej niebawem złoży pozew do sądu o zniesławianie i nękanie.

-Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Miałem już kilka kontroli, które nie wykazały, że robię coś niezgodnie z prawem. Odwiedziła mnie też powiatowa inspekcja ochrony środowiska, oni nie dostrzegli żadnego bezprawia. Powiedziano mi nawet, że drzewa rosną w pewnej kolizji, blisko siebie i nie mogą się rozrastać, dlatego wskazana będzie przycinka. Jest to element gospodarki leśnej. Ale cała historia najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Nie chciałem tego robić, jednak skłaniają mnie do tego próby wciągania do tego sporu mojej żony i informowanie o tym mediów. Rozmawiałem z prawnikiem. Uważam, że jestem pomawiany, nękany. Kolejne pisma wysyłane do różnych instytucji mają mnie umęczyć i doprowadzić do sprzedaży działki -puentuje inwestor.

Pytania do urzędu miejskiego

Zapytaliśmy burmistrza Mirosława Karolczuka, kto i na jakiej podstawie wydał zgodę na wycinkę drzew na działkach wskazanych przez naszych rozmówców. Poprosiliśmy go także o komentarz do informacji o nielegalnym złomowisku i o składowaniu przyczep ciężarowych na jednej z działek, utrudniających korzystanie z nieruchomości sąsiednich.

„Powyższe nieruchomości w tym zakresie objęte są postępowaniami administracyjnymi. O ich wyniku rozstrzygnie odpowiedni organ w zakresie swojej właściwości. Przedmiotowa działka objęta jest postępowaniami administracyjnymi w wyniku których zostaną wydane decyzje, o których wszystkie strony postępowania zostaną poinformowane” -poinformował nas burmistrz.

Zwróciliśmy się też z pytaniem do kierownik wydziału inwestycji urzędu miasta. Zapytaliśmy Magdalenę Sokołowską, czy potwierdza fakt, że 2 kwietnia 2021 roku wyraziła zgodę na utwardzenie zjazdu z ulicy Deszczowej na jedną z działek oraz zgodę na oczyszczenie pasa drogowego, a także wycinkę drzew i krzaków na ulicy Deszczowej na wysokości jednej z działek.

„Nieruchomości objęte zapytaniem są przedmiotem postępowań administracyjnych. O rozstrzygnięciu przedmiotowych spraw zadecyduje właściwy organ” –przekazała Sokołowska.


Napisz komentarz

Komentarze

pochmurnie

Temperatura: -17°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Wystarczy poczytać opinii o szpitalu i podejściu personelu oczywiście nie całego do pacjentów i wszystko jasne nic dziwnego że nazwany został umieralniąData dodania komentarza: 2.02.2026, 18:56Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: TakTreść komentarza: A co się dzieje na wewnętrznym męskim.... Co drugi dzień inny lekarz. Przez dwa miesiące nie było ordynatora jak odszedł dr Sokołowski. A teraz już jest? Tam nikt nie chce pracować, takie tam... Każdy sobie rzepkę skrobie. Jeden z najgorszych oddziałów w szpitalu! Zresztą się nie dziwię, że nikt tam nie chce pracować na stałe. Pielęgniarki wulgarne, zero empatii. Oczywiście nie wszystkie. Są wyjątki, jak zawsze.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 18:29Źródło komentarza: Jaka jest sytuacja augustowskiego szpitala?Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i egzekutywy Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Radni mogą zorganizować referendum, w trakcie którego poinformują mieszkańców Augustowa, jak burmistrz Karolczuk bezczelnie "przepala" ich pieniądze na swoje bezczelnie uskuteczniane w augustowskim samorządzie fanaberie niegospodarności zmaterializowane w tworzeniu kolejnych etatów finansowanych za pieniądze mieszkańców i skutkujących drenowaniem miejskiego budżetu setkami tysięcy złotych. Fanaberie "kreatywnej" polityki kadrowej przez okres dwóch kadencji burmiszcza Karolczuka liczone będą stratami w kwocie kilku milionów złotych.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 09:59Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i ekipy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰🤑🤝👏🏚🏚🏚Treść komentarza: Panie Marianie, ma Pan rację. Radni z opozycji powinni zorganizować i aktywnie uczestniczyć w referendum w sprawie odwołania burmistrza Karolczuka w związku z prowadzoną przez niego ewidentnie niegospodarną polityką kadrową skutkującą drenowaniem miejskiego budżetu liczonym już w milionach zlototych. Mieszkańcom trzeba wytłumaczyć, że przez cztery lata w wyniku pionierskiej, intencjonalnej i jednocześnie niegospodarnej działalności burmiszcza Karolczuka polegającej na utworzeniu w augustowskim magistracie etatu drugiego zastępcy burmistrza Augustowa, wydatkowane są w skali tylko jednego roku setki tysięcy złotych na uposażenie drugiego zastępcy burmiszcza Karolczuka. Należy uświadomić mieszkańcom, iż w pewnym sensie są ograbiani ze swoich pieniędzy, które pochodzą z ich podatków. Trzeba też dać do zrozumienia mieszkańcom, że są swego rodzaju pracodawcami miejskich włodarzy, w tym burmistrza Karolczuka, jego dwóch zastępców Chodkiewicza i Sieczkowskiego oraz innych urzędników ratusza i miejskich jednostek organizacyjnych oraz pełnomocnika burmistrza Karolczuka. Należy przekazać konkretne kwoty mieszkańcom, żeby poznali skalę procederu, który jest ćwiczony w augustowskim samorządzie przez insrybutorowo-jablonkowców spod znaku Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 08:44Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: Fejsbukowi kabotyni, picerzy, pozerzy i farmazoniarzeTreść komentarza: Nie ma projektow, staży zagranicznych, klas branżowych drugiego stopnia, ŻADNEJ szkoły policealnej, ale za to jest fejsbukowe kabotyństwo, picerowanie, pozerowanie i farmazoniarstwo dyrekcji szkoły współ zespół z pisowskimi lamusami ze starostwa powiatowego.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 07:52Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: Temida⚖️Treść komentarza: Komenda Powiatowa Policji w Augustowie powinna bezzwłocznie skontaktować się z osobą poszkodowaną w tym wypadku, zwrócić dla niej pieniądze za mandat z ustawowymi odsetkami za zwłokę w zapłacie, przeprosić poszkodowanego tego wypadku, przyznać rekompensatę pieniężną za doznane krzywdy i straty, wszcząć postępowania z urzędu wobec CSiR za niewłaściwe oznakowanie akwenu, na którym posadowiony jest wyciąg narciarzy wodnych i natychmiast wnieść do Sądu wniosek o ukaranie grzywną dyrektora CSiR za naruszenie prawa z art. 160 kk.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 06:32Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: MirekTreść komentarza: Teraz działka o której tu mowa już nie ma takiego znaczenia. Miasto sprzeda działki 200101_1.0004.1/66 oraz 200101_1.0004.1/24 i będzie świetna lokalizacja na biznes. Obok na działce 200101_1.0004.1/67 będzie piękny park i początek kładki która jest przepychana kolanem. Na działce 200101_1.0004.1/21 będzie droga dojazdowa i parking. Dodać trzeba, że w planie zagospodarowania przestrzennego zezwolono na budowę budynków do 6 pięter. Będzie piękna ozdoba krajobrazu zamiast drzew.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 21:36Źródło komentarza: Powraca sprawa nieruchomości na Zarzeczu. Co dalej z działką i nadpalonym budynkiem?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Może nie wystartuje drugi raz, po tym co się wydarzyło. Szczerze mówiąc trochę wstyd.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 20:47Źródło komentarza: Konkurs na Zastępcę Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Augustowie — zgłoszenia do 16 lutego 2026Autor komentarza: OnaTreść komentarza: a co z nieruchomością wysiedlona na Zarzecze 2 ?Data dodania komentarza: 1.02.2026, 19:57Źródło komentarza: Powraca sprawa nieruchomości na Zarzeczu. Co dalej z działką i nadpalonym budynkiem?Autor komentarza: SzkodaTreść komentarza: Technikum, to wykorzystuje może 30% swojego potencjału. Traci na tym oczywiście młodzież. Żadnych projektów, staży zagranicznych, kursów. Nawet szkoły policealnej nie ma.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 18:32Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: !!!Treść komentarza: Ma pan całkowitą rację Panie Marianie. Źli ludzie rozkradają miasto. Serce boliData dodania komentarza: 1.02.2026, 18:17Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)Autor komentarza: podawajcie więcej informacjiTreść komentarza: O tym się mówi od dawna, że powiaty powinni zlikwidować w Polsce. To teraz tylko dziadostwo, nepotyzm, marnowanie pieniędzy obywateli. Żadnych inwestycji w Augustowie już nie będzie. Kasa jest do wzięcia to się ją bierze i tyle.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 18:05Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: GrzesiuTreść komentarza: I pewnie dostał premię nowo roczna ( którą sam sobie kazał zrobić) i pojechał się opalaćData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:00Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: Banda idiot**Treść komentarza: Chłopak chyba na wczasach za granico siedzi i z ciepłych krajów wydaje dyspozycje…Data dodania komentarza: 1.02.2026, 15:55Źródło komentarza: Pytania o zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu augustowskiegoAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Zgadzam się. Niestety od lat rządzi nami organizacja spod znaku "Kaczej Łapy". No i mamy ptasią grypę w gospodarce augustowskiej..Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:27Źródło komentarza: Augustów nie może wisieć na jednej firmieAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Niestety. Trzeba było myśleć samodzielnie..Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:13Źródło komentarza: Konkurs na Zastępcę Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Augustowie — zgłoszenia do 16 lutego 2026Autor komentarza: Rozwój wsteczny Augustowa pod auspicjami Nasze Miasto-PiS☝️💪👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰💸🤑👈🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: Diano, muszę Tobie przyznać, że to co napisałaś jest niestety całkowitą prawdą. Insrybutorowo-jablonkowe popaprańcy od uskuteczniania folwarcznego byznesowania skierowali miasto na równię pochyłą. Augustów pod rządami ww. egzekutywy Nasze Miasto-PiS od dekady brnie wprost w kierunku zaściankowienia, a finalnie całkowitej zapaści. Potencjał rozwoju Augustowa w aspekcie uzdrowiska i turystyki został całkowicie zaorany przez niewydarzonych "fachowców" spod znaku Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 09:03Źródło komentarza: Augustów nie może wisieć na jednej firmieAutor komentarza: Człowiek.Treść komentarza: Drogi kolego Zgadzam się że żadna władza nie trwa wiecznie, ale człowiek pozostaje człowiekiem i sprzedawać się dla koryta i kasy to jest chyba nie ładnie, w życiu trzeba mieć zasady a nie robić z siebie idiotę szmatę i sprzedawczyka,a wszystko to tylko żeby utrzymać się przy korycie.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 07:31Źródło komentarza: Jerzy Kłoczko apeluje do radnego rady powiatu augustowskiego (nagranie)Autor komentarza: Temida⚖️Treść komentarza: Dlaczego właściciel i zarządca "Miejskiego wyciągu narciarzy wodnych na jez. Necko" nie złożyli zgłoszenia na policję w sprawie tego wypadku? Może warto zapytać o to burmistrza Augustowa M. Karolczuka i dyrektora CSiR M. Parucha? Czy policja poinformowała poszkodowanego o możliwości złożenia wniosku do organów ścigania na podstawie art. 160 par. 5, skoro doszło do wypadku na terenie obiektu użyteczności publicznej z uszkodzeniem ciała osoby poszkodowanej? Jakiego uszczerbku na zdrowiu doznała osoba, która uległa wypadkowi? Czy ww. urzędnicy piastujący najwyższe stanowiska urzędnicze poinformowali poszkodowanego, iż może dochodzić swoich praw na podstawie art. 160 kk par. 5, czy może chcieli coś ukryć, bądź zataić?Data dodania komentarza: 1.02.2026, 00:00Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: Dojmujące drenowanie budżetu Augustowa burmiszczowymi pensyjami trzech jeźdźców augustowskiej apokalipsy spod znaku Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Burmiszczowie Karolczuk, Chodkiewicz i Sieczkowski na pewno posłuchają radnych w kwestii zoptymalizowania polityki kadrowej ćwiczonej w urzędzie miejskim w Augustowie, znaczy się zmniejszenia co najmniej o 33 %, a najlepiej o 66 % liczby etatów burmistrzów Augustowa. Ciekawe który z ww. fachowców spod znaku Nasze Miasto-PiS honorowo zrezygnuje ze stanowiska, żeby wreszcie zakończyć dojmujące drenowanie miejskiego budżetu setkami tysięcy złotych w skali jednego roku? Karolczuk, Chodkiewicz, czy jednak Sieczkowski zakończy wreszcie drenowanie miejskiego budżetu swoim "drogocennym" uposażeniem?Data dodania komentarza: 31.01.2026, 17:46Źródło komentarza: Marian Dyczewski: "Burmistrz Walulik rządził sam i dał radę" (video)
Reklama