Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 06:47
Reklama

Trudny konflikt PREMIUM

Podziel się
Oceń

Na działce w Sajenku pojawił się nowy inwestor. Po pewnym czasie rozpoczął się sąsiedzki konflikt. Inwestor jest posądzany o łamanie prawa. On odpiera zarzuty twierdząc, że jest pomawiany, a sprawa ma drugie dno. W tle tego sporu są drzewa, przyczepy ciężarowe, korespondencja i urząd miejski w Augustowie.
Trudny konflikt PREMIUM

Krzysztof Przekop by Koty2

Do redakcji „Przeglądu Powiatowego” zgłosili się właściciele posesji położonych przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Prosili o interwencję i pomoc w rozwiązaniu problemów, z którymi zmagają się od wielu miesięcy. Ich zdaniem magistrat wykazuje się biernością i nie dostrzega nieprawidłowości. Mieszkańcy mówią, że w Sajenku mogło dojść do łamania prawa przy wycięciu drzew oraz przy składowaniu gruzu i złomu na działce. Nasz artykuł podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej przedstawiamy relację, którą przedstawili nam mieszkańcy. W drugiej części swoją wersję wydarzeń przedstawia inwestor.

Relacja naszych Czytelników

Mieszkańcy ulicy Deszczowej proszący naszą redakcję o opisanie ich kłopotu, zaprezentowali chronologiczną sekwencję zdarzeń. Oto ich opowieść.

W 2017 roku właściciel jednej z działek w Sajenku składa wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na trzy domy letniskowe na wspomnianej działce. W lipcu 2018 r. urząd miasta wydaje zgodę na realizację jednego budynku rekreacji indywidualnej z nakazem utrzymania istniejącej roślinności w nienaruszonym stanie, leżącej na obszarach prawem chronionych: „Puszcza Augustowska”, „Ostoja Augustowska”, NATURA 2000.

Dwa lata później właściciel działki występuje do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na „inwestycję polegającą na wycince drzew” na tej działce oraz na pobliskiej działce z dostępem do jeziora. 21 stycznia 2021 roku RDOŚ w Białymstoku stwierdza, że wycinka drzew na terenie chronionym nie stanowi problemu, a unikalna przyroda, siedliska ptaków, gadów i płazów nie są zagrożone.

Krótko po wydaniu tego postanowienia właściciel sprzedaje półhektarową działkę dla nowego inwestora. Do pierwszej wycinki drzew i krzewów na działce dochodzi w marcu 2021 roku. Inwestor uważa, że jego działania są legalne. W drugiej połowie marca składa on wniosek do burmistrza o zgodę na wycięcie drzew na działce miejskiej. Wniosek zostaje rozpatrzony w terminie dwóch tygodni, co zdaniem mieszkańców jest trybem błyskawicznym, tym bardziej, że drzewa były już wycięte, według woli i kryterium inwestora. Czytelnicy uważają, że chcąc wystąpić o zgodę na wycinkę drzew, trzeba mieć tytuł prawny do władania nieruchomością. Według nich inwestor na działce miejskiej nie posiadał prawa do takich działań.

Urząd życzliwy inwestorowi

Mieszkańcy zastanawiają się, czy własność miasta nie jest w praktyce własnością urzędników. Skąd biorą się te rozważania? Z przekazanych nam informacji wynika, że rzeczony inwestor prywatnie jest mężem kierowniczki wydziału edukacji i sportu augustowskiego magistratu. Nasi rozmówcy twierdzą, że z pomocą inwestorowi przyszła pracownica urzędu Magdalena Sokołowska. Kierowniczka wydziału inwestycji miała podpisać dokument, który zezwalał inwestorowi praktycznie na dowolne działania na działce miejskiej, w tym na jej utwardzenie. Właściciele okolicznych działek uważają, że działka miejska de facto jest lasem, a wydział nie miał prawa do wydania zgody na wycinkę drzew i utwardzenie przejazdu. Dodają, że procedura odbywała się bez należnych dokumentów, odpowiedniej analizy, inwentaryzacji i nawet bez pozorów przestrzegania prawa.

Gruz oraz śmieci na bagnie

Czytelnicy przekonują, że rozochocony brakiem reakcji magistratu inwestor kontynuował niekorzystne dla obszarów chronionych NATURA 2000 działania. W kwietniu na chronione bagno na działce zostało nawiezionych kilka wielotonowych przyczep gruzu i śmieci z pobliskiej budowy.

W maju w planach inwestora na działce, na której stanąć miał „budynek rekreacji indywidualnej”, pojawia się inwestycja opisana na stronie internetowej, jako camping, domki modułowe, pole namiotowe, kampery, basen, sauna i plac zabaw. Oburzenie sąsiadów skutkuje spotkaniem z inwestorem w obecności przedstawicieli urzędu miasta. Mieszkańcy relacjonują, że żona inwestora oraz Joanna Grudzińska, pełniąca obowiązki kierownika wydziału ochrony środowiska, zachowywały się tak, jakby się nie znały. Pani Grudzińska podsumowała spotkanie konkluzją, że żadne prawo nie jest łamane i jest to tylko „konflikt sąsiedzki”. Natomiast miała nie zainteresować się dewastacją przyrody na działce inwestora.

Na działkę trafiły przyczepy

Na początku sierpnia mieszkańcy złożyli do burmistrza powiadomienie o naruszeniu prawa, w którym znalazło się ponad pięćdziesiąt stron analizy prawnej. Jakiś czas potem na działce pojawiają się trzy kilkunastometrowe przyczepy. Nasi rozmówcy nie znają powodu składowania tego typu obiektów w tym miejscu. Nieopodal posesji zostaje poszerzony fragment ulicy, chociaż przez lata mieszkańcy nie mogli doprosić się burmistrza o jej wyrównanie. Jeden z sąsiadów zostaje zmuszony do wycięcia świerków przed domem. Wszystko po to, aby przyczepy mogły wjechać do lasu. Mieszkańcy nie dostali odpowiedzi od burmistrza, kto sfinansował przywołane prace.

Czytelnicy sprawozdają, że w tym czasie urząd miasta wszczyna postępowanie dotyczące wycinki drzew na działce oddalonej o kilkadziesiąt metrów od działki inwestora, nie zauważając „zniknięcia” wielu potężnych drzew w okolicy spornej działki. Mieszkańcy od kilku lat wnioskowali o wycięcie suchej sosny na działce miejskiej, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Sosna się pochyliła, a finalnie zmuszeni byli wyciąć ją strażacy.

Spotkanie nie dało efektów

Po kilku miesiącach starań mieszkańcom udaje się umówić na spotkanie w urzędzie miasta, gdzie stronę miejską reprezentują drugi zastępca burmistrza, Sławomir Sieczkowski oraz sekretarz miasta, Sylwia Zajkowska. Spotkanie odbywa się pod koniec października. Mieszkańcy opowiedzieli na nim, że inwestor, będący mężem kierownik wydziału łamie prawo przy współpracy z innymi pracownikami urzędu i za zgodą urzędu. Nasi rozmówcy usłyszą od S. Sieczkowskiego, że prawo nie jest łamane, magistrat popiera działania swoich pracowników, a w przypadku działań na terenach prywatnych najważniejsze jest prawo własności. Urząd nie interweniuje na prywatnym gruncie. Nasi Czytelnicy proszą, aby potwierdzić ten fakt na piśmie. Twierdzą, że przepisy istnieją w zależności od tego, do kogo mają być zastosowane i nikt się z tym specjalnie nie kryje. Jedno z pierwszych zdań, jakie usłyszeli od inwestora, miało brzmieć: „Ja tu znam wszystkich i wszystko sobie załatwię”. To relacja naszych rozmówców.

Złom zagraża środowisku

W połowie listopada mieszkańcy skierowali pismo do wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska urzędu miasta wraz z dokumentacją zdjęciową, pokazującą składowanie złomu na działce przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Największe wrażenie robią ich zdaniem wycofane z użytkowania przyczepy pojazdów ciężarowych TIR. Autorzy pisma zauważyli, że takie obiekty wymagają zachowania specjalnej procedury złomowania, bowiem znajdujące się w nich płyny eksploatacyjne i ew. pozostałości biologiczne towarów przewożonych w chłodniach, mogą stanowić istotne zagrożenie dla środowiska. Przekazali też, że ich wielkość oraz ilość może skutkować zanieczyszczeniem wód gruntowych, a i wody w licznych tu ujęciach. Zdaniem mieszkańców przyczepy stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. W piśmie pada wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego celem usunięcia przyczep.

Dłoń zastępcy burmistrza

Kilka dni później pismo wysłano także do burmistrza. Mieszkańcy piszą w nim o nielegalnej wycince drzew i krzewów, nielegalnym wysypisku śmieci i złomowisku. Właściciele okolicznych posesji przedstawili w piśmie harmonogram podejmowanych przez siebie działań, w tym m.in. zgłoszeń o nieprawidłowościach kierowanych do pracowników urzędu miasta, które nie przyniosły rezultatów. Zawarli też niezwykle ciekawą relację ze spotkania w urzędzie miasta z 22 października 2021. Piszą, że byli traktowani jak intruzi, a zastępca burmistrza Sławomir Sieczkowski zachowywał się skandalicznie. Słowa o poprawności działań urzędu miejskiego miał podkreślić uderzając dłonią w stół.

Jak twierdzą mieszkańcy, przez bezprawne działania inwestora na unikatowym terenie, jakim jest chronione prawem bagno, zostały bezpowrotnie zniszczone siedliska rzadkich ptaków. A żurawiny, które bogato rosną na tym bagnie od niepamiętnych czasów, niebawem znikną, po prostu wyschną.

Relacja właściciela działki

Skontaktowaliśmy się z właścicielem działki na ulicy Deszczowej. Nasz rozmówca przedstawił odmienną interpretację zdarzeń. Twierdzi, że wszystkie działania podejmuje zgodnie z prawem, a oskarżenia pod jego adresem to pomówienia.

-Kupiłem działkę w połowie marca 2021 roku. Posiadam zdjęcia i filmiki z grudnia 2020 roku, na których widać stertę wyciętych gałęzi. Rozumiem, że poprzedni właściciel chciał uatrakcyjnić swój teren, ponieważ działka przez wiele lat była zaniedbana. Wiem, że przez lata mieszkańcy traktowali ją jak miejsce, gdzie można było wysypać śmieci. Nabyłem działkę w okresie, gdy leżał na niej śnieg. Dopiero po roztopach okazało, że jest tam wiele odpadów. Zacząłem wywozić nieczystości, a podejmowane przeze mnie działania zainteresowały sąsiadów. Odpadów było wtedy tak dużo, że po przyjeździe do PSZOK zostałem poproszony o wyjaśnienia. Odkąd jestem właścicielem, nie wyciąłem żadnego drzewa na działce, chociaż RDOŚ uzgodniła wycięcie ponad 30 drzew jeszcze przed nabyciem przeze mnie gruntu i na tej podstawie urząd miejski wydał decyzję umożliwiającą wycięcie drzew. Była to zgoda na wycinkę 50-60 letnich sosen. Zanim zdecydowałem się kupić działkę, poprosiłem byłego właściciela, aby nie wycinał drzew, choć to mogło wpłynąć na uatrakcyjnienie mojej posiadłości –mówi właściciel działki.

Sprawa może mieć drugie dno

Zdaniem inwestora sprawa może mieć drugie dno. Właściciel działki przypuszcza, że krytyka jego działań ma bezpośredni związek z tym, że odmówił jej sprzedania dwójce sąsiadów. Przekonuje, że jego aktualny oponent składał mu w tej sprawie konkretną propozycję.

-Z większością sąsiadów mam bardzo dobre relacje. Coraz więcej ludzi przekonuje się do mnie i widzi, że mam dobre intencje. Chcąc wyjaśnić przyczynę nieporozumień zaprosiłem do siebie na rozmowę jednego z mieszkańców, który najczęściej zarzuca mi bezprawne działania i pisze na mnie pisma. Co się okazało? Ten pan podczas rozmowy oświadczył, że jest zainteresowany kupnem mojej posiadłości, ale po zaniżonej według mnie cenie. Dopiero wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Zrozumiałem, dlaczego jestem atakowany. To nie ludzie są źli, tylko w tej sprawie jest drugie dno. Stąd wynikają działania, aby zdyskredytować mnie w oczach urzędników i opinii publicznej. Przekazałem mojemu rozmówcy, że nie sprzedam mojej działki -twierdzi właściciel.

Inwestor jedynym właścicielem

Inwestor potwierdza, że spotkał się z grupą lokalnych mieszkańców w obecności swojej żony i pracowników urzędu miejskiego. Podkreśla, że jest jedynym właścicielem działki, a jego małżonka nie ma żadnego związku z omawianą sprawą. Dodaje, że mieszkańcy zaproszeni na spotkanie zostali wprowadzeni w błąd przez jednego z sąsiadów.

-Rzeczywiście spotkałem się z mieszkańcami. Opowiedziałem im o swoich planach. Bardzo jasno zadeklarowałem, że nie będę tam robił niczego, czego nie robią inni sąsiedzi. Nie chcę budować żadnych pensjonatów, tylko dwa domki pod wynajem. Wycofałem się z planów zbudowania campingu dla przyczep i kamperów. Przy ulicy Deszczowej są 44 adresy. Na spotkanie przyszło kilkanaście osób, reprezentujących 7 adresów. To i tak całkiem duża grupa osób, ale nie są wyrazicielem głosu wszystkich mieszkańców. Większość przybyłych na rozmowę ludzi przyszła tam z ciekawości. Podczas dyskusji okazało się, że mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd przez pana, który zapraszał ich na spotkanie. Ten sam człowiek, który pisze na mnie donosy i który złożył mi propozycję odkupienia mojej działki, opowiedział ludziom na mój temat niestworzone historie. Mówił im, że zamierzam postawić tam hotel, stworzyć ośrodek, że będą tam jakieś pijackie burdy. Dopiero po zdementowaniu przeze mnie tych konfabulacji, mieszkańcy się uspokoili –komentuje inwestor.

-W spotkaniu uczestniczyła moja żona. Była tam prywatnie w dniu wolnym od pracy. Jestem jej wdzięczny, że dodawała mi otuchy. Chcę zaznaczyć bardzo wyraźnie, że moja żona nie ma z tą sprawą nic wspólnego. Jestem jedynym właścicielem tej działki, która stanowi własność odrębną. Fakt, że niektóre nieżyczliwe mi osoby chciały włączyć do dyskusji moją małżonkę i wykorzystać do tego jej pracę w urzędzie miasta, mocno mnie zbulwersował. O mnie mogą mówić wszystko, bo ja mam grubą skórę. Ale nie pozwolę, żeby szargano moją rodzinę. Moja małżonka wyjaśniła swojemu pracodawcy, jak wygląda cała sprawa i na tym jej rola się zakończyła. Na spotkaniu była dwójka pracowników urzędu miejskiego, w tym pani, która dopiero rozpoczynała pełnienie obowiązków kierownika wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska. Ja tej pani nie znam, a moja żona również nie znała jej wówczas dobrze. Jestem traktowany przez urząd tak jak każdy inny mieszkaniec Augustowa –twierdzi inwestor.

Przyczepy zarejestrowane i legalne

Zapytaliśmy inwestora o kwestię przyczep na posesji i o zarzut dotyczący składowania przez niego złomu na działce. Inwestor jest pewien, że robi wszystko zgodnie z przepisami.

-Popieram ochronę przyrody, dlatego chętnie zapiszę się do stowarzyszenia, którego członek zarządu próbuje mnie szkalować. Odwiedziła mnie inspekcja wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska wraz z dwójką policjantów. Pojechaliśmy na działkę. Mam protokół z tego spotkania, było sprawdzane absolutnie wszystko. Ten protokół jest dla mnie bardzo korzystny. Niektóre osoby oskarżały mnie o prowadzenie nielegalnego wysypiska oraz składowanie złomu i wyrejestrowanych przyczep. Po kontroli okazało się, że przyczepy są w pełni legalne i sprawne, mają badania techniczne, są zarejestrowane, mają nawet wykupione ubezpieczenia drogowe i podatek drogowy. Przyczepy stoją tam zgodnie z prawem, a historia o zanieczyszczaniu środowiska i wód gruntowych została wymyślona, podobnie jak kwestia płynów eksploatacyjnych. Tam nie ma żadnych płynów, układ hydrauliczny przyczep hamuje powietrzem. Dyrektor inspektoratu powiedział, że tak jak przyjeżdżam na swoją własność zarejestrowanym i ubezpieczonym samochodem, tak samo mam prawo postawić tu przyczepę czy traktor. Jasno stwierdzono, że nie mam żadnego nielegalnego wysypiska śmieci, ani nie prowadzę nielegalnego demontażu samochodów, co mi także zarzucano –relacjonuje właściciel.

Sprawa może skończyć się w sądzie

Nasz rozmówca ma już dość kontaktów z policją i pozostałymi instytucjami. Zapowiada, że najprawdopodobniej niebawem złoży pozew do sądu o zniesławianie i nękanie.

-Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Miałem już kilka kontroli, które nie wykazały, że robię coś niezgodnie z prawem. Odwiedziła mnie też powiatowa inspekcja ochrony środowiska, oni nie dostrzegli żadnego bezprawia. Powiedziano mi nawet, że drzewa rosną w pewnej kolizji, blisko siebie i nie mogą się rozrastać, dlatego wskazana będzie przycinka. Jest to element gospodarki leśnej. Ale cała historia najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Nie chciałem tego robić, jednak skłaniają mnie do tego próby wciągania do tego sporu mojej żony i informowanie o tym mediów. Rozmawiałem z prawnikiem. Uważam, że jestem pomawiany, nękany. Kolejne pisma wysyłane do różnych instytucji mają mnie umęczyć i doprowadzić do sprzedaży działki -puentuje inwestor.

Pytania do urzędu miejskiego

Zapytaliśmy burmistrza Mirosława Karolczuka, kto i na jakiej podstawie wydał zgodę na wycinkę drzew na działkach wskazanych przez naszych rozmówców. Poprosiliśmy go także o komentarz do informacji o nielegalnym złomowisku i o składowaniu przyczep ciężarowych na jednej z działek, utrudniających korzystanie z nieruchomości sąsiednich.

„Powyższe nieruchomości w tym zakresie objęte są postępowaniami administracyjnymi. O ich wyniku rozstrzygnie odpowiedni organ w zakresie swojej właściwości. Przedmiotowa działka objęta jest postępowaniami administracyjnymi w wyniku których zostaną wydane decyzje, o których wszystkie strony postępowania zostaną poinformowane” -poinformował nas burmistrz.

Zwróciliśmy się też z pytaniem do kierownik wydziału inwestycji urzędu miasta. Zapytaliśmy Magdalenę Sokołowską, czy potwierdza fakt, że 2 kwietnia 2021 roku wyraziła zgodę na utwardzenie zjazdu z ulicy Deszczowej na jedną z działek oraz zgodę na oczyszczenie pasa drogowego, a także wycinkę drzew i krzaków na ulicy Deszczowej na wysokości jednej z działek.

„Nieruchomości objęte zapytaniem są przedmiotem postępowań administracyjnych. O rozstrzygnięciu przedmiotowych spraw zadecyduje właściwy organ” –przekazała Sokołowska.


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 3°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: marynarzTreść komentarza: O żesz, a ten komandor porucznik białej floty to skąd się urwał ....Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:24Źródło komentarza: Leszek Miller w AugustowieAutor komentarza: kasa misiu kasaTreść komentarza: czy ci panowie pozwolą sobie na gest np. 30% wynagrodzenia miesięcznie przeznaczą na szczytne cele? nie mówię tu 0 1,5% z podatku tylko np. z 5 tys zł miesięcznie na domy dziecka, dzieci przewlekle chore, biedne rodziny itp., bo że zarabiają dużo za dużo to wszyscy w Augustowie wiedzą (w porównaniu do ich umiejętności i wiedzy i rozwoju Augustowa - a raczej degradacji Augustowa)..Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:23Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: fajnieTreść komentarza: Jest teraz na topie.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:12Źródło komentarza: Leszek Miller w AugustowieAutor komentarza: może warto to zrobićTreść komentarza: Może to i bardzo dobrze że będzie coraz drożej, wtedy jeszcze więcej ludzi wyjedzie. Słyszę o tym. Wtedy już na bank będzie można pozbyć się etatu drugiego burmistrza. Potrzebna jest akcja żeby wymeldować dzieci które tu już nie mieszkają.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:28Źródło komentarza: Uchwała śmieciowa w Augustowie oficjalnie zaskarżona. Skarga trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich i WojewodyAutor komentarza: Kajtek Bez MajtekTreść komentarza: Ograniczenie detalicznej sprzedaży po alkoholu po 22.00 może skłonić młodzież do sięgania po narkotyki? Serio? To niby po 22.00 narkotyki dla młodzieży są Augustowie są aż tak łatwo dostępne? Skoro tak, to może czas na jakiś miejski program w stylu darmowy alkohol dla każdego młodego po 22.00 w ramach profilaktyki antynarkotykowej? Nie wiem co tam biorą w miejskim Wydziale Propagandy, ale wygląda na to, że wyjątkowo w tym przypadku wiedzą o czym piszą :-DData dodania komentarza: 19.03.2026, 08:29Źródło komentarza: Nocny alkohol w Augustowie. Między zdrowym rozsądkiem a wielką kasąAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Tadeusz zwróć latem uwagę na rejestracje samochodów, pogadaj ze sprzedawcami w barach i będzie wiadomo kto zacz. Pozdrawiam i zgadzam się, że nie ważne skąd. Ważne, że niestety jest i dewastuje miasto. Pytanie tylko czy jest na to przyzwolenie (wyciszanie) czy też nie?..Data dodania komentarza: 19.03.2026, 04:10Źródło komentarza: Nocny alkohol w Augustowie. Między zdrowym rozsądkiem a wielką kasąAutor komentarza: GajowyTreść komentarza: Takie liczenie mieszkańców to nie są tanie rzeczy. Dopiero zatrudnienie siódmego zastępcy i i fyfnastego speca od tiktoka mogłoby pomóc w tej sprawie.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 00:34Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: EgzekutywaTreść komentarza: Tylko Józef Stalin by podołał takiemu Wydziałowi.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 00:26Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: OnTreść komentarza: Jeszcze umiejętności taneczne i wykształcenie muzyczne ;) ja już wiem ktoData dodania komentarza: 18.03.2026, 23:13Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: prosta radaTreść komentarza: trzeba zrobić wszystko żeby jak najmniej zużyć wody a normalnie produkować śmieci czyli myć się i jeść poza domemData dodania komentarza: 18.03.2026, 20:14Źródło komentarza: Uchwała śmieciowa w Augustowie oficjalnie zaskarżona. Skarga trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich i WojewodyAutor komentarza: PrawnikTreść komentarza: wejdźcie w akty prawne,pojawiło się nowe zarządzenie i regulamin organizacyjny urządu. Wystarczy cofnąć się do uchylanego aktu i jak na dłoni widać zmianyData dodania komentarza: 18.03.2026, 20:09Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: 🤦🤦Treść komentarza: Czy ktoś mi może wyjaśnić, jak to jest możliwe, że władze miasta nie umieją policzyć mieszkańców. To jakieś brednie. To po jaką cholerę ich tam tylu siedzi ?? A z drugiej strony to przerażające statystyki, z miasta uciekło ponad 10tys. ludzi.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: FotomontażTreść komentarza: nabór jest na Kierownika Wydziału Spraw Obronnych, Cyberbezpieczeństwa i Logistyki. To nowe stanowisko czy już istniało? Jakie kwalifikacje trzeba mieć żeby odpowiadać za Cyberpezpieczeństwo, Sprawy Obronne i Logistykę łącznie? Mi się wydaje że nawet absolwent NASA w USA nie spełni tych wszystkich warunków w Augustowie..Data dodania komentarza: 18.03.2026, 15:15Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: 👍👍👍Treść komentarza: Pięknie, wreszcie jakieś konkrety. Proszę uzmysłowić tym w ratuszu, że oni istnieją dzięki Mieszkańcom. I to ich głos liczy się tu najbardziej. Dość drenowania kieszeni Mieszkańców. KO do roboty, wykazać konkrety, fakty tylko rzetelnie i gonić to towarzystwo. 😡😡😡Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:05Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: AdamTreść komentarza: Kolejne zwolnienia w urzędzie? Ktoś coś wie? Jest nowe ogłoszenie o naborze na kierownikaData dodania komentarza: 18.03.2026, 13:02Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: NiegospodarnośćTreść komentarza: Spory błąd w obliczeniach. Każdy z zastępców kosztuje nas 500.000 zł rocznie. Około. Do tego nadmiarowe etaty w miejskiej propagandzie, służące kręceniu tiktoków służbowych i prywatnych. Do tego CSiR i masz jakieś 2.000.000 zł rocznie. Nie ma za coData dodania komentarza: 18.03.2026, 12:59Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i sitwy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰🤑🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: Koszt utrzymywania drugiego zastępcy burmistrza Karolczuka to wydatek blisko 350 tysięcy złotych w skali roku. Jest też kilka nadmiarowych, znaczy się kumoterskich etatów w CSiR. Na pewno nazbiera się ponad pół miliona złotych oszczędności po wdrożeniu programu naprawczego, który wreszcie zakończy niegospodarność uskutecznianą w miejskim magistracie i w CSiR. Trzeba zlecić wykonanie w urzędzie miejskim i CSiR przeprowadzenie audytów w zakresie optymalizacji struktury organizacyjnej. Kwota oszczędności może wynieść blisko 1 mln zł. Czas wreszcie zakończyć niegospodarną politykę kadrową ćwiczoną od kilku lat przez burmiszcza Karolczuka i dyrektora CSiR Parucha! Radni mogą zainicjować wykonanie audytu, a następnie wyegzekwować, żeby wytyczne audytu zostały rzetelnie wdrożone przez kierownictwo, czyli burmiszcza Karolczuka i dyrektora Parucha.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 12:51Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik o rozwiązaniu problemów finansowych AugustowaAutor komentarza: Kąpiel z zarazkami w szambie?Treść komentarza: O czym Cieślik ma rozmawiać z Wnukowskim i Dobkowskim? Jak kręcić jeszcze większe wałki wespół z geszewciarzami spod znaku Nasze Miasto-PiS? Nie sądzę, żeby Leszek Stanisław Cieślik chciał obryzgać szambem swój dotychczasowy wizerunek zasłużonego dla Augustowa i lokalnej społeczności burmistrza i radnego.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:06Źródło komentarza: Mieczysław Sobolewski nie zgadza się z decyzją burmistrza (video)Autor komentarza: ughrigTreść komentarza: Jak to się dogadać sami za plecami bez Konfederacji?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:21Źródło komentarza: Mieczysław Sobolewski nie zgadza się z decyzją burmistrza (video)Autor komentarza: Głowa mała co za cyrkTreść komentarza: W Suwałkach (PEC) trwa końcowa faza budowy nowej kotłowni biomasowej, największej inwestycji energetycznej w historii miasta o wartości ponad 146 mln zł. Nowe kotły parowe na zrębki drzewne są obecnie suszone i rozruchaniane, a pełne uruchomienie planowane jest na kwiecień 2026 r.. Projekt ma uniezależnić miasto od węgla i ustabilizować ceny ciepła. Ełk zrobił stację ładowania pojazdów elektrycznych 200kW przy kinie Planet Cinema. To pierwsza z 10 zaplanowanych lokalizacji. Kolejne 10 w przygotowaniu. A w Augustowie debaty nad borowina, której nie wyobywamy i możemy utracić status uzdrowiska. Chryste jakie to miasto jest beznadziejne. Partactwo na każdym kroku. Przykład: w grudniu obok starego postiwu posadzili roślinki na trwaniku. Zimą, w mróz. Po 2 tygodniach (chyba) część wykopali (chyba), a część na 100% zajeździli kołami, bo wpadli na pomysł ustawienia blaszanych balii jako donic. Wypełnili ziemią i znowu posadzili. Nawet taką durnotę trzeba spieprzyć i 2 razy robić. Punkt widokowy Koterbskiej też 2 razy robili. Ułozyłi płytki betonowe, te po ułożeniu się zapadły. I jeszcze raz od nowa.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 08:41Źródło komentarza: Czy Augustów może utracić status miasta uzdrowiska?
PRZECZYTAJ
Reklama