Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 5 maja 2026 22:40
Reklama

Trudny konflikt PREMIUM

Podziel się
Oceń

Na działce w Sajenku pojawił się nowy inwestor. Po pewnym czasie rozpoczął się sąsiedzki konflikt. Inwestor jest posądzany o łamanie prawa. On odpiera zarzuty twierdząc, że jest pomawiany, a sprawa ma drugie dno. W tle tego sporu są drzewa, przyczepy ciężarowe, korespondencja i urząd miejski w Augustowie.
Trudny konflikt PREMIUM

Krzysztof Przekop by Koty2

Do redakcji „Przeglądu Powiatowego” zgłosili się właściciele posesji położonych przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Prosili o interwencję i pomoc w rozwiązaniu problemów, z którymi zmagają się od wielu miesięcy. Ich zdaniem magistrat wykazuje się biernością i nie dostrzega nieprawidłowości. Mieszkańcy mówią, że w Sajenku mogło dojść do łamania prawa przy wycięciu drzew oraz przy składowaniu gruzu i złomu na działce. Nasz artykuł podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej przedstawiamy relację, którą przedstawili nam mieszkańcy. W drugiej części swoją wersję wydarzeń przedstawia inwestor.

Relacja naszych Czytelników

Mieszkańcy ulicy Deszczowej proszący naszą redakcję o opisanie ich kłopotu, zaprezentowali chronologiczną sekwencję zdarzeń. Oto ich opowieść.

W 2017 roku właściciel jednej z działek w Sajenku składa wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na trzy domy letniskowe na wspomnianej działce. W lipcu 2018 r. urząd miasta wydaje zgodę na realizację jednego budynku rekreacji indywidualnej z nakazem utrzymania istniejącej roślinności w nienaruszonym stanie, leżącej na obszarach prawem chronionych: „Puszcza Augustowska”, „Ostoja Augustowska”, NATURA 2000.

Dwa lata później właściciel działki występuje do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na „inwestycję polegającą na wycince drzew” na tej działce oraz na pobliskiej działce z dostępem do jeziora. 21 stycznia 2021 roku RDOŚ w Białymstoku stwierdza, że wycinka drzew na terenie chronionym nie stanowi problemu, a unikalna przyroda, siedliska ptaków, gadów i płazów nie są zagrożone.

Krótko po wydaniu tego postanowienia właściciel sprzedaje półhektarową działkę dla nowego inwestora. Do pierwszej wycinki drzew i krzewów na działce dochodzi w marcu 2021 roku. Inwestor uważa, że jego działania są legalne. W drugiej połowie marca składa on wniosek do burmistrza o zgodę na wycięcie drzew na działce miejskiej. Wniosek zostaje rozpatrzony w terminie dwóch tygodni, co zdaniem mieszkańców jest trybem błyskawicznym, tym bardziej, że drzewa były już wycięte, według woli i kryterium inwestora. Czytelnicy uważają, że chcąc wystąpić o zgodę na wycinkę drzew, trzeba mieć tytuł prawny do władania nieruchomością. Według nich inwestor na działce miejskiej nie posiadał prawa do takich działań.

Urząd życzliwy inwestorowi

Mieszkańcy zastanawiają się, czy własność miasta nie jest w praktyce własnością urzędników. Skąd biorą się te rozważania? Z przekazanych nam informacji wynika, że rzeczony inwestor prywatnie jest mężem kierowniczki wydziału edukacji i sportu augustowskiego magistratu. Nasi rozmówcy twierdzą, że z pomocą inwestorowi przyszła pracownica urzędu Magdalena Sokołowska. Kierowniczka wydziału inwestycji miała podpisać dokument, który zezwalał inwestorowi praktycznie na dowolne działania na działce miejskiej, w tym na jej utwardzenie. Właściciele okolicznych działek uważają, że działka miejska de facto jest lasem, a wydział nie miał prawa do wydania zgody na wycinkę drzew i utwardzenie przejazdu. Dodają, że procedura odbywała się bez należnych dokumentów, odpowiedniej analizy, inwentaryzacji i nawet bez pozorów przestrzegania prawa.

Gruz oraz śmieci na bagnie

Czytelnicy przekonują, że rozochocony brakiem reakcji magistratu inwestor kontynuował niekorzystne dla obszarów chronionych NATURA 2000 działania. W kwietniu na chronione bagno na działce zostało nawiezionych kilka wielotonowych przyczep gruzu i śmieci z pobliskiej budowy.

W maju w planach inwestora na działce, na której stanąć miał „budynek rekreacji indywidualnej”, pojawia się inwestycja opisana na stronie internetowej, jako camping, domki modułowe, pole namiotowe, kampery, basen, sauna i plac zabaw. Oburzenie sąsiadów skutkuje spotkaniem z inwestorem w obecności przedstawicieli urzędu miasta. Mieszkańcy relacjonują, że żona inwestora oraz Joanna Grudzińska, pełniąca obowiązki kierownika wydziału ochrony środowiska, zachowywały się tak, jakby się nie znały. Pani Grudzińska podsumowała spotkanie konkluzją, że żadne prawo nie jest łamane i jest to tylko „konflikt sąsiedzki”. Natomiast miała nie zainteresować się dewastacją przyrody na działce inwestora.

Na działkę trafiły przyczepy

Na początku sierpnia mieszkańcy złożyli do burmistrza powiadomienie o naruszeniu prawa, w którym znalazło się ponad pięćdziesiąt stron analizy prawnej. Jakiś czas potem na działce pojawiają się trzy kilkunastometrowe przyczepy. Nasi rozmówcy nie znają powodu składowania tego typu obiektów w tym miejscu. Nieopodal posesji zostaje poszerzony fragment ulicy, chociaż przez lata mieszkańcy nie mogli doprosić się burmistrza o jej wyrównanie. Jeden z sąsiadów zostaje zmuszony do wycięcia świerków przed domem. Wszystko po to, aby przyczepy mogły wjechać do lasu. Mieszkańcy nie dostali odpowiedzi od burmistrza, kto sfinansował przywołane prace.

Czytelnicy sprawozdają, że w tym czasie urząd miasta wszczyna postępowanie dotyczące wycinki drzew na działce oddalonej o kilkadziesiąt metrów od działki inwestora, nie zauważając „zniknięcia” wielu potężnych drzew w okolicy spornej działki. Mieszkańcy od kilku lat wnioskowali o wycięcie suchej sosny na działce miejskiej, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Sosna się pochyliła, a finalnie zmuszeni byli wyciąć ją strażacy.

Spotkanie nie dało efektów

Po kilku miesiącach starań mieszkańcom udaje się umówić na spotkanie w urzędzie miasta, gdzie stronę miejską reprezentują drugi zastępca burmistrza, Sławomir Sieczkowski oraz sekretarz miasta, Sylwia Zajkowska. Spotkanie odbywa się pod koniec października. Mieszkańcy opowiedzieli na nim, że inwestor, będący mężem kierownik wydziału łamie prawo przy współpracy z innymi pracownikami urzędu i za zgodą urzędu. Nasi rozmówcy usłyszą od S. Sieczkowskiego, że prawo nie jest łamane, magistrat popiera działania swoich pracowników, a w przypadku działań na terenach prywatnych najważniejsze jest prawo własności. Urząd nie interweniuje na prywatnym gruncie. Nasi Czytelnicy proszą, aby potwierdzić ten fakt na piśmie. Twierdzą, że przepisy istnieją w zależności od tego, do kogo mają być zastosowane i nikt się z tym specjalnie nie kryje. Jedno z pierwszych zdań, jakie usłyszeli od inwestora, miało brzmieć: „Ja tu znam wszystkich i wszystko sobie załatwię”. To relacja naszych rozmówców.

Złom zagraża środowisku

W połowie listopada mieszkańcy skierowali pismo do wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska urzędu miasta wraz z dokumentacją zdjęciową, pokazującą składowanie złomu na działce przy ulicy Deszczowej w Sajenku. Największe wrażenie robią ich zdaniem wycofane z użytkowania przyczepy pojazdów ciężarowych TIR. Autorzy pisma zauważyli, że takie obiekty wymagają zachowania specjalnej procedury złomowania, bowiem znajdujące się w nich płyny eksploatacyjne i ew. pozostałości biologiczne towarów przewożonych w chłodniach, mogą stanowić istotne zagrożenie dla środowiska. Przekazali też, że ich wielkość oraz ilość może skutkować zanieczyszczeniem wód gruntowych, a i wody w licznych tu ujęciach. Zdaniem mieszkańców przyczepy stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. W piśmie pada wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego celem usunięcia przyczep.

Dłoń zastępcy burmistrza

Kilka dni później pismo wysłano także do burmistrza. Mieszkańcy piszą w nim o nielegalnej wycince drzew i krzewów, nielegalnym wysypisku śmieci i złomowisku. Właściciele okolicznych posesji przedstawili w piśmie harmonogram podejmowanych przez siebie działań, w tym m.in. zgłoszeń o nieprawidłowościach kierowanych do pracowników urzędu miasta, które nie przyniosły rezultatów. Zawarli też niezwykle ciekawą relację ze spotkania w urzędzie miasta z 22 października 2021. Piszą, że byli traktowani jak intruzi, a zastępca burmistrza Sławomir Sieczkowski zachowywał się skandalicznie. Słowa o poprawności działań urzędu miejskiego miał podkreślić uderzając dłonią w stół.

Jak twierdzą mieszkańcy, przez bezprawne działania inwestora na unikatowym terenie, jakim jest chronione prawem bagno, zostały bezpowrotnie zniszczone siedliska rzadkich ptaków. A żurawiny, które bogato rosną na tym bagnie od niepamiętnych czasów, niebawem znikną, po prostu wyschną.

Relacja właściciela działki

Skontaktowaliśmy się z właścicielem działki na ulicy Deszczowej. Nasz rozmówca przedstawił odmienną interpretację zdarzeń. Twierdzi, że wszystkie działania podejmuje zgodnie z prawem, a oskarżenia pod jego adresem to pomówienia.

-Kupiłem działkę w połowie marca 2021 roku. Posiadam zdjęcia i filmiki z grudnia 2020 roku, na których widać stertę wyciętych gałęzi. Rozumiem, że poprzedni właściciel chciał uatrakcyjnić swój teren, ponieważ działka przez wiele lat była zaniedbana. Wiem, że przez lata mieszkańcy traktowali ją jak miejsce, gdzie można było wysypać śmieci. Nabyłem działkę w okresie, gdy leżał na niej śnieg. Dopiero po roztopach okazało, że jest tam wiele odpadów. Zacząłem wywozić nieczystości, a podejmowane przeze mnie działania zainteresowały sąsiadów. Odpadów było wtedy tak dużo, że po przyjeździe do PSZOK zostałem poproszony o wyjaśnienia. Odkąd jestem właścicielem, nie wyciąłem żadnego drzewa na działce, chociaż RDOŚ uzgodniła wycięcie ponad 30 drzew jeszcze przed nabyciem przeze mnie gruntu i na tej podstawie urząd miejski wydał decyzję umożliwiającą wycięcie drzew. Była to zgoda na wycinkę 50-60 letnich sosen. Zanim zdecydowałem się kupić działkę, poprosiłem byłego właściciela, aby nie wycinał drzew, choć to mogło wpłynąć na uatrakcyjnienie mojej posiadłości –mówi właściciel działki.

Sprawa może mieć drugie dno

Zdaniem inwestora sprawa może mieć drugie dno. Właściciel działki przypuszcza, że krytyka jego działań ma bezpośredni związek z tym, że odmówił jej sprzedania dwójce sąsiadów. Przekonuje, że jego aktualny oponent składał mu w tej sprawie konkretną propozycję.

-Z większością sąsiadów mam bardzo dobre relacje. Coraz więcej ludzi przekonuje się do mnie i widzi, że mam dobre intencje. Chcąc wyjaśnić przyczynę nieporozumień zaprosiłem do siebie na rozmowę jednego z mieszkańców, który najczęściej zarzuca mi bezprawne działania i pisze na mnie pisma. Co się okazało? Ten pan podczas rozmowy oświadczył, że jest zainteresowany kupnem mojej posiadłości, ale po zaniżonej według mnie cenie. Dopiero wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Zrozumiałem, dlaczego jestem atakowany. To nie ludzie są źli, tylko w tej sprawie jest drugie dno. Stąd wynikają działania, aby zdyskredytować mnie w oczach urzędników i opinii publicznej. Przekazałem mojemu rozmówcy, że nie sprzedam mojej działki -twierdzi właściciel.

Inwestor jedynym właścicielem

Inwestor potwierdza, że spotkał się z grupą lokalnych mieszkańców w obecności swojej żony i pracowników urzędu miejskiego. Podkreśla, że jest jedynym właścicielem działki, a jego małżonka nie ma żadnego związku z omawianą sprawą. Dodaje, że mieszkańcy zaproszeni na spotkanie zostali wprowadzeni w błąd przez jednego z sąsiadów.

-Rzeczywiście spotkałem się z mieszkańcami. Opowiedziałem im o swoich planach. Bardzo jasno zadeklarowałem, że nie będę tam robił niczego, czego nie robią inni sąsiedzi. Nie chcę budować żadnych pensjonatów, tylko dwa domki pod wynajem. Wycofałem się z planów zbudowania campingu dla przyczep i kamperów. Przy ulicy Deszczowej są 44 adresy. Na spotkanie przyszło kilkanaście osób, reprezentujących 7 adresów. To i tak całkiem duża grupa osób, ale nie są wyrazicielem głosu wszystkich mieszkańców. Większość przybyłych na rozmowę ludzi przyszła tam z ciekawości. Podczas dyskusji okazało się, że mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd przez pana, który zapraszał ich na spotkanie. Ten sam człowiek, który pisze na mnie donosy i który złożył mi propozycję odkupienia mojej działki, opowiedział ludziom na mój temat niestworzone historie. Mówił im, że zamierzam postawić tam hotel, stworzyć ośrodek, że będą tam jakieś pijackie burdy. Dopiero po zdementowaniu przeze mnie tych konfabulacji, mieszkańcy się uspokoili –komentuje inwestor.

-W spotkaniu uczestniczyła moja żona. Była tam prywatnie w dniu wolnym od pracy. Jestem jej wdzięczny, że dodawała mi otuchy. Chcę zaznaczyć bardzo wyraźnie, że moja żona nie ma z tą sprawą nic wspólnego. Jestem jedynym właścicielem tej działki, która stanowi własność odrębną. Fakt, że niektóre nieżyczliwe mi osoby chciały włączyć do dyskusji moją małżonkę i wykorzystać do tego jej pracę w urzędzie miasta, mocno mnie zbulwersował. O mnie mogą mówić wszystko, bo ja mam grubą skórę. Ale nie pozwolę, żeby szargano moją rodzinę. Moja małżonka wyjaśniła swojemu pracodawcy, jak wygląda cała sprawa i na tym jej rola się zakończyła. Na spotkaniu była dwójka pracowników urzędu miejskiego, w tym pani, która dopiero rozpoczynała pełnienie obowiązków kierownika wydziału gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska. Ja tej pani nie znam, a moja żona również nie znała jej wówczas dobrze. Jestem traktowany przez urząd tak jak każdy inny mieszkaniec Augustowa –twierdzi inwestor.

Przyczepy zarejestrowane i legalne

Zapytaliśmy inwestora o kwestię przyczep na posesji i o zarzut dotyczący składowania przez niego złomu na działce. Inwestor jest pewien, że robi wszystko zgodnie z przepisami.

-Popieram ochronę przyrody, dlatego chętnie zapiszę się do stowarzyszenia, którego członek zarządu próbuje mnie szkalować. Odwiedziła mnie inspekcja wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska wraz z dwójką policjantów. Pojechaliśmy na działkę. Mam protokół z tego spotkania, było sprawdzane absolutnie wszystko. Ten protokół jest dla mnie bardzo korzystny. Niektóre osoby oskarżały mnie o prowadzenie nielegalnego wysypiska oraz składowanie złomu i wyrejestrowanych przyczep. Po kontroli okazało się, że przyczepy są w pełni legalne i sprawne, mają badania techniczne, są zarejestrowane, mają nawet wykupione ubezpieczenia drogowe i podatek drogowy. Przyczepy stoją tam zgodnie z prawem, a historia o zanieczyszczaniu środowiska i wód gruntowych została wymyślona, podobnie jak kwestia płynów eksploatacyjnych. Tam nie ma żadnych płynów, układ hydrauliczny przyczep hamuje powietrzem. Dyrektor inspektoratu powiedział, że tak jak przyjeżdżam na swoją własność zarejestrowanym i ubezpieczonym samochodem, tak samo mam prawo postawić tu przyczepę czy traktor. Jasno stwierdzono, że nie mam żadnego nielegalnego wysypiska śmieci, ani nie prowadzę nielegalnego demontażu samochodów, co mi także zarzucano –relacjonuje właściciel.

Sprawa może skończyć się w sądzie

Nasz rozmówca ma już dość kontaktów z policją i pozostałymi instytucjami. Zapowiada, że najprawdopodobniej niebawem złoży pozew do sądu o zniesławianie i nękanie.

-Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Miałem już kilka kontroli, które nie wykazały, że robię coś niezgodnie z prawem. Odwiedziła mnie też powiatowa inspekcja ochrony środowiska, oni nie dostrzegli żadnego bezprawia. Powiedziano mi nawet, że drzewa rosną w pewnej kolizji, blisko siebie i nie mogą się rozrastać, dlatego wskazana będzie przycinka. Jest to element gospodarki leśnej. Ale cała historia najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Nie chciałem tego robić, jednak skłaniają mnie do tego próby wciągania do tego sporu mojej żony i informowanie o tym mediów. Rozmawiałem z prawnikiem. Uważam, że jestem pomawiany, nękany. Kolejne pisma wysyłane do różnych instytucji mają mnie umęczyć i doprowadzić do sprzedaży działki -puentuje inwestor.

Pytania do urzędu miejskiego

Zapytaliśmy burmistrza Mirosława Karolczuka, kto i na jakiej podstawie wydał zgodę na wycinkę drzew na działkach wskazanych przez naszych rozmówców. Poprosiliśmy go także o komentarz do informacji o nielegalnym złomowisku i o składowaniu przyczep ciężarowych na jednej z działek, utrudniających korzystanie z nieruchomości sąsiednich.

„Powyższe nieruchomości w tym zakresie objęte są postępowaniami administracyjnymi. O ich wyniku rozstrzygnie odpowiedni organ w zakresie swojej właściwości. Przedmiotowa działka objęta jest postępowaniami administracyjnymi w wyniku których zostaną wydane decyzje, o których wszystkie strony postępowania zostaną poinformowane” -poinformował nas burmistrz.

Zwróciliśmy się też z pytaniem do kierownik wydziału inwestycji urzędu miasta. Zapytaliśmy Magdalenę Sokołowską, czy potwierdza fakt, że 2 kwietnia 2021 roku wyraziła zgodę na utwardzenie zjazdu z ulicy Deszczowej na jedną z działek oraz zgodę na oczyszczenie pasa drogowego, a także wycinkę drzew i krzaków na ulicy Deszczowej na wysokości jednej z działek.

„Nieruchomości objęte zapytaniem są przedmiotem postępowań administracyjnych. O rozstrzygnięciu przedmiotowych spraw zadecyduje właściwy organ” –przekazała Sokołowska.


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 14°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec .Treść komentarza: Takich starostów jak pan Jarosław Szlaszynski i pan Dariusz Szkilondz nie było i nie będzie. Szkoda że w powiecie augustowskim są radni że dla kasy i koryta swojego i rodziny zrobią nawet najgorsze świństwo.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 16:50Źródło komentarza: Dariusz Szkiłądź o ślizgawicy, "płonącej planecie" i tragicznych chodnikachAutor komentarza: jaTreść komentarza: haha dobre, smutne ale prawdziweData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:03Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: oolooTreść komentarza: Uszkodzenia kamer mogą być szybko z uwagi na montaż. A kto to podłączał? Dwie lampy przy parku linowym świecą non-stop. Szwagier lepiej by to podłączył za pół litra. Te kamery to po to aby jedna drugą obserwowała? Myśl techniczna rodem z obory..Data dodania komentarza: 5.05.2026, 13:06Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Kolekcjoner legitymacji partyjnychTreść komentarza: Tzw. partyjny bezkręgowiec, czyli osobnik z symptomatycznie elastycznymi poglądami politycznymi i nietuzinkowymi "zasadami" moralnymi.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 22:18Źródło komentarza: Bezpartyjni Samorządowcy zapraszają na spotkania przedwyborcze w Suchowoli i SuwałkachAutor komentarza: geniuszeTreść komentarza: Pisali wniosek o fundusze norweskie.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Brak władz na komisji to „rażące naruszenie”. Skarga na burmistrza AugustowaAutor komentarza: KonserwatorTreść komentarza: Chciałbym pogratulować monitoringu na miejskiej plaży. Kto to projektował, kto to montował, kto to odbierał? To wszystko wygląda jak robione metodą na słowo honoru. Kamerki na blaszki i skrzynki rodem z muzeum techniki. Chciałbym zawnioskować o umieszczenie tabliczki "eksponat z lat 90", będzie prawie jak zabytek zwany kanałem. Augustowski zestaw RETROData dodania komentarza: 4.05.2026, 17:59Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: oolooTreść komentarza: Ten temat nocnych rajdów ulicami miasta był już poruszany w poprzednim roku i nic to nie dało. Być może któryś z driverów ma koneksje w UM i Policji. A przy okazji przypomnę niektórym osobom o zatrzymywaniu się przy szkołach przed przejściami dla pieszych, wypuszczaniu pociech i blokowaniu ruchu. Niebawem numery pojazdów z markami, a potem oglądać na Stop Cham. O KWP Białystok, nie wspomnę..Data dodania komentarza: 4.05.2026, 16:02Źródło komentarza: Groźny wypadek na trasie Augustów–Lipsk. Motocyklista uderzył w tył autaAutor komentarza: Czyżby intencjonalny brak "bezkosztowo" naprawionych drabinek?Treść komentarza: Dyrektorze Paruch, na sesji rady miejskiej tłumaczył się pan, że drabinki intencjonalnie nie zostały zdemontowane, żeby zapewnić w okresie zimowym bezpieczeństwo użytkownikom kąpieliska przy zburzonym POSTiW. Dlaczego w takim razie obecnie nadal nie zostały zamontowane uszkodzone w wyniku zaniedbańi zaniechań CSiR, znaczy się naprawione "bezkosztowo" drabinki przy zburzonym POSTiW? Czyzby w okresie letnim drabinki są mniej potrzebne, niż w okresie zimowym, gdy tafla jeziora Necko jest zamarznięta?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 13:35Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Baszko? hehehe.. gdzie on już nie był.. polityka polska to jedna wielka żenada.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 12:41Źródło komentarza: Bezpartyjni Samorządowcy zapraszają na spotkania przedwyborcze w Suchowoli i SuwałkachAutor komentarza: Mieszkańców Augustowa stać na utrzymywanie trzech "drogocennych" burmistrzów Karolczuka, Chodkiewicza i Sieczkowskiego, natomiast pieniędzOff na straż miejską nima i chyba nie będzie!Treść komentarza: "Spektakularny" hałas generowany przez kierowców pojazdów posiadających układy wydechowe wywołujące zakłócanie porządku i spokoju publicznego jest bezpośrednio penalizowany sankcjami zawartymi w art. 51 Kodeksu wykroczeń. Wystarczy, że policja lub straż miejska, której w Augustowie niestety nie ma, zacznie egzekwować ww. akt prawny i zaprzestanie udawać, że nie ma problemu lub nie daj Boże bać się karać "tłumikowców" zakłócających porządek i spokój publiczny swoimi ponadprzeciętnie głośnymi wehikułami.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 10:29Źródło komentarza: Groźny wypadek na trasie Augustów–Lipsk. Motocyklista uderzył w tył autaAutor komentarza: Układy wydechowe wydające "spektakularne" dźwięki vs zakłócanie ciszy nocnej w AugustowieTreść komentarza: Czy augustowska policja w porze nocnej jeszcze działa? Kiedy zakończony zostanie wreszcie proceder związany z zakłócaniem tzw. ciszy nocnej (miru domowego) przez prawdopodobnie cierpiących na bezsenność kierowców motocykli z układami wydechowymi potrafiącymi przebudzić nawet umarłego? Cisza nocna chyba jeszcze obowiązuje w Augustowie, natomiast osiedla mieszkalne to raczej nie jest tor rajdowy? Poza tym, jeśli ktoś ma pojazd, który wydaje tak "spektakularne" dźwięki, że nie nadaje się do jazdy w porze nocnej w terenie zabudowanym z uwagi na wytwarzany przez układ wydechowy ponadnormatywny smog akustyczny, to powinno się za takie wykroczenie karać mandatem lub odbierać dowód rejestracyjny, żeby ukrucić proceder związany z zakłócaniem ciszy nocnej w Augustowie.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 08:24Źródło komentarza: Groźny wypadek na trasie Augustów–Lipsk. Motocyklista uderzył w tył autaAutor komentarza: Trzech "drogocennych" burmiszczów Augustowa vs darmowe obiady & koncerty za 1 zł?Treść komentarza: Czy to prawda, że mieszkańcy Augustowa wolą mieć trzech burmistrzów, którzy swoimi uposażeniami generują roczny koszt dla miejskiego budżetu w kwocie ponad milion złotych, czy wolą jednak mieć dwóch kompetentnych burmistrzów, ale za to darmowe obiady dla dzieci w miejskich przedszkolach i szkołach? A może mieszkańcy Augustowa chcieliby w wakacje kilka koncertów znanych wykonawców, odpłatnych za symboliczne 1 zł dla posiadaczy Augustowskiej Karty Mieszkańca?Data dodania komentarza: 3.05.2026, 12:47Źródło komentarza: Bezpartyjni Samorządowcy zapraszają na spotkania przedwyborcze w Suchowoli i SuwałkachAutor komentarza: Wiekopomne blamaże trzech jeźdźców augustowskiej apokalipsy, czyli ZERO złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich dla Augustowa i jego mieszkańcówTreść komentarza: Wielka szkoda, że urząd miejski pod kierownictwem aparatczyków Nasze Miasto-PiS nie potrafi wykorzystać potencjału Augustowa. W ostatnich latach koncertowo zaprzepaszczona została szansa pozyskania setek milionów złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich na rozwój królewskiego miasta nad Nettą. To niestety bardzo dojmujacy cios dla Augustowa i jego mieszkańców, zaserwowany ultradyletantyzmem i meganiekompetencją przez gazetkowo-festniarskiego burmiszcza Karolczuka oraz jego dwóch równie koncertowo statystujących zastępców Chodkiewicza i Sieczkowskiego. Augustów mogłyby wreszcie zejść ze ścieżki brnięcia w kierunku zadupia i zaścianka kresów wschodnich, a przede wszystkim realnie wejść na drogę rozwoju - a nie tylko lewitować w rzeczywistości alternatywnej szytej populistyczno-propagandowym sznytem z mchu i papraci w gazetce pod redakcją burmiszcza Karolczuka i na służbowych kontach fb tychże kompulsywnych picerów, pozerów i farmazoniarzy.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 09:44Źródło komentarza: Wywiad z Leszkiem Stanisławem CieślikiemAutor komentarza: NinaTreść komentarza: Nie zapominaj że p. Wojciech stał się urzędnikiem państwowym a to wszystko zmienia???Data dodania komentarza: 3.05.2026, 08:44Źródło komentarza: Koncepcja na półkę. Dziękuję i do widzeniaAutor komentarza: Prawilny PolakTreść komentarza: Z wypowiedzi odrazu widać jaki "światły umysł"... tolerancja przede wszystkim i Polska dla Polaków.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 23:15Źródło komentarza: Wywiad z Leszkiem Stanisławem CieślikiemAutor komentarza: Radary i odpowiednie oznakowanie mogą ocalić zdrowie, a nawet życieTreść komentarza: Czy radni miejscy i powiatowi mogliby wreszcie doprowadzić do zainstalowania dwóch radarów na ulicy Wojska Polskiego, zanim dojdzie do tragedii na tej drodze? Bardzo często piraci drogowi, nomen omen potencjali mordercy, robią sobie wyścigi na tej ulicy. Ograniczenie prędkości do 30-40 km na godzinę i dwa radary powinny zrobic swoją robotę, czyli zadziałać prewencyjnie, zanim niewinne osoby poniosą śmierć na tej głównej arterii miejskiej w Augustowie i niestety ulubionej przez ww. bezmózgich quasi-rajdowców, aspirujących do miana drogowych morderców.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 21:37Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: 🇪🇺🇵🇱🇪🇺🇵🇱🇪🇺Treść komentarza: Proponuję, żeby za rok lokalni działacze KO zorganizowali w Augustowie święto, ale nie populistyczno-ksenofobiczny festyn dla prawilnych Polaków wrzeszczących - Polska dla Polaków oraz hołdujących martyrologicznemu i nacjonalistycznemu quasi-patriotyzmowi. Święto flagi powinno być świętem Polaków-Europejczyków utożsamiających się z silną Polską w wielonarodościowej Unii Europejskiej - zjednoczonej poszanowaniem dla wartości demokratycznych. Takie święto przede wszystkim nie powinno być zawłaszczone przez pisowskich katotalibów, konfederacyjnych szurów, faszystów, nacjonalistów i innej maści kuglarzy-populistów epatujących ksenofobiczbymi hasłami.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 16:17Źródło komentarza: Wywiad z Leszkiem Stanisławem CieślikiemAutor komentarza: Zarabia za ciężką pracęTreść komentarza: To chyba niemożliwe. Zarabia chyba wystarczająco, żeby pojechać własnym samochodem. Była w tym roku podwyżka?Data dodania komentarza: 1.05.2026, 18:46Źródło komentarza: Koncepcja na półkę. Dziękuję i do widzeniaAutor komentarza: Kładka nad Nettą vel augusowski przekop Mierzei WiślanejTreść komentarza: Kładka nad Nettą w Augustowie będzie takim samym niewypałem i jednocześnie bezmyślnym przepaleniem publicznych pieniędzy, jak pisowski przekop Mierzei Wiślanej, który pochłonął ponad 2 miliardy złotych. Kładka nad Nettą nie będzie żadną atrakcją turystyczną i w żadnym stopniu nie wpłynie na rozwój Augustowa. Tak samo jak utworzenie w urzędzie miejskim drugiego etatu zastępcy burmistrza Karolczuka nie spowodowało nic pozytywnego dla Augustowa, natomiast na pewno uszczupliło budżet miejski Augustowa.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 17:25Źródło komentarza: Fakty zamiast oskarżeń. Dokumenty zamiast FacebookaAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Bufona i Karskiego "qtafona". To tak w skrócie. Tu nie ma z kim gadać, dwie sztachety Gburmiszcza, Łoneta 6 zeta czy też "mucho-lipski"?. Śmieszne muppety na sznurku zdychającego komucha żoliborskiego. Będą wyć, gdy Prawo i Sprawiedliwość przyjdzie po te Qrestwo. A myślę, że przyjdzie niebawem..Data dodania komentarza: 1.05.2026, 17:16Źródło komentarza: Wnukowski zaapelował o przeprosiny
Reklama