Powód? – jak podkreślił burmistrz – „całkowita utrata zaufania” oraz „przekroczenie wszelkich granic w zakresie braku kompetencji”.
Decyzja ma bezpośredni związek z narastającym kryzysem wokół inwestycji kładki nad Nettą, która od miesięcy budzi ogromne emocje wśród mieszkańców i staje się symbolem administracyjnego chaosu. Burmistrz podkreślił też problem rozliczania śmieci, za co również wini zastępców. Karolczuk nie może też zaakceptować skandalicznego zachowania swoich zastępców na ostatniej sesji, gdzie dali popis chamstwa i prostactwa, jak powiedział Karolczuk.
– To nie jest decyzja polityczna. To decyzja odpowiedzialna – mówił burmistrz podczas wystąpienia. – Za realizację tej inwestycji odpowiadali moi zastępcy. Odpowiadali za harmonogramy, za komunikację z instytucjami, za pilnowanie terminów. Te terminy zostały w sposób rażący niedotrzymane.
Jak zaznaczył, wielokrotnie sygnalizowano problemy z przygotowaniem dokumentacji oraz uzyskaniem niezbędnych uzgodnień, jednak – jego zdaniem – działania podejmowane przez zastępców były „pozorne” i „niewystarczające”.
– Nie mogę pozwolić, aby mieszkańcy Augustowa ponosili konsekwencje czyjejś nieudolności. Granica została przekroczona – podkreślił Karolczuk.
Według burmistrza, to właśnie brak skutecznego nadzoru nad procesem inwestycyjnym oraz niewywiązanie się z kluczowych zobowiązań doprowadziły do obecnej sytuacji, w której projekt kładki znalazł się w impasie, a miasto może utracić szansę na finansowanie.
– Zaufanie w zarządzaniu miastem jest fundamentem. Jeżeli go nie ma, nie ma też miejsca na dalszą współpracę – dodał.
Burmistrz mówił też o śmieciach i braku kultury.
-Za obliczenie ceny śmieci także odpowiadali oni. Takie błędy nie mogą być tolerowane. Zostałem oszukany, jak wszyscy mieszkańcy Augustowa. Nie mogę też tolerować w swoim najbliższym otoczeniu kłamstwa i chamstwa, co mogliśmy zobaczyć na ostatniej sesji, na której nie mogłem być.
Na razie nie podano nazwisk osób, które miałyby objąć funkcje odwołanych zastępców. Burmistrz zapowiedział jednak „szybkie i zdecydowane działania naprawcze”, a także audyt całego procesu przygotowania inwestycji kładki oraz szybką korektę ceny śmieci.
Decyzja już wywołała ogromne poruszenie w lokalnym środowisku politycznym. Nieoficjalnie mówi się, że to dopiero początek głębszych zmian w funkcjonowaniu urzędu.
Czy to realny zwrot w sprawie jednej z najważniejszych inwestycji ostatnich lat? Czy raczej próba ratowania wizerunku po serii błędów?




































Napisz komentarz
Komentarze