
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Treść artykułu:
Powstanie Styczniowe na Augustowszczyźnie
Przed nami kolejna rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Ziemia Augustowska również została dotknięta trudnymi wydarzeniami sprzed 163 lat i wiążą się z tym konkretne postacie i historie. Na budynku starostwa powiatowego w Augustowie, z pańskiej inicjatywy, kilka lat temu odsłonięto tablicę upamiętniającą kapitana Stanisława Orechwę.
-Augustowianie włożyli istotny wkład w dzieło Powstania Styczniowego na naszych ziemiach. Pozostawali nieznani, ponieważ żaden z historyków nie prowadził badań naukowych w tym zakresie. Dzięki przeprowadzonym przeze mnie przed ponad dwudziestu laty kwerendom w archiwach zagranicznych, ich poświęcenie i walka ujrzały światło dzienne. Główną postacią organizującą początkowo struktury konspiracyjne, a następnie biorącą udział w Powstaniu Styczniowym był kapitan Stanisław Orechwa, który pełnił funkcję pomocnika naczelnika powiatu augustowskiego w latach 1849-1861.
Był człowiekiem o wyjątkowo głębokim poczuciu patriotyzmu. Uczestniczył w działaniach konspiracyjnych, brał udział w manifestacjach patriotycznych, nosił zabroniony przez władze rosyjskie strój żałobny, co jak na urzędnika państwowego było aktem dużej odwagi. Redagował pisma urzędowe w języku polskim, mimo obowiązującego w korespondencji urzędowej języka rosyjskiego. Gdy przeciwko polskim konspiratorom były prowadzone śledztwa przez władze rosyjskie, starał się skierować podejrzenia na fałszywy trop i tym samym uchronić Polaków przed represjami. W 1861 roku został za te działania usunięty z urzędu i poddany nadzorowi policyjnemu. Kiedy na początku kwietnia 1863 r. na Augustowszczyznę przybył oddział pułkownika Konstantego Ramotowskiego „Wawra”, zaciągnął się do partii powstańczej. Był dowódcą kompanii kosynierów, wziął udział we wszystkich bitwach tego oddziału, pod Rygolą został ranny. Szczególnym bohaterstwem wykazał się w bitwie na Kozim Rynku. Gdy zaskoczeni przez Rosjan o świcie 29 czerwca 1863 roku powstańcy rzucili się do ucieczki, starał się opanować sytuację i własnym przykładem zmobilizować powstańców do obrony. Trzymając w jednej ręce konfederatkę, a w drugiej kosę, rzucił się na czele wiernych sobie kosynierów na Rosjan z okrzykiem „Naprzód bracia” i padł ugodzony kilkoma kulami. Ciężko ranny został przewieziony do szpitala w Suwałkach, gdzie 10 lipca 1863 r. zmarł. Rosjanie pochowali go potajemnie nocą w nieznanym miejscu na cmentarzu suwalskim, gdyż obawiali się, że pogrzeb bohatera mógłby wywołać wielką demonstrację. Kapitan Orechwa nie ma grobu, stąd uznałem, że tak wielki patriota musi zostać szczególnie upamiętniony. Dlatego też doprowadziłem do uroczystego odsłonięcia poświęconej mu tablicy na budynku starostwa.
Proszę powiedzieć, czy rozmawiając o Powstaniu Styczniowym na Augustowszczyźnie, możemy wyróżnić jeszcze jakieś istotne osoby poza kapitanem Stanisławem Orechwą?
-Mieszkańcy Augustowa i powiatu augustowskiego zaangażowali się dosyć szeroko w walkę zbrojną i pomoc powstaniu. Naczelnikiem powstańczym powiatu augustowskiego był Jan Fryderycy, urzędnik administracji Kanału Augustowskiego, zaś naczelnikiem miasta Henryk Monikowski. Obaj za swoją działalność zostali zesłani na Syberię. Kara ta szczególnie dotknęła Fryderycego, który musiał pozostawić nieletnie córki bez opieki, gdyż ich matka zmarła kilka lat wcześniej. Na szczęście dziewczynki znalazły oparcie w dalszej rodzinie.
Z Warszawą organizację powstańczą łączył urodzony w 1807 roku w Augustowie Franciszek Chełmiński. To wyjątkowa postać. W okresie Powstania Listopadowego był podoficerem artylerii, ciężko ranny, w uznaniu męstwa odznaczony Orderem Virtuti Militari i awansowany do stopnia podporucznika, udał się po powstaniu na emigrację do Francji, gdzie angażował się w działalność polskich ugrupowań emigracyjnych. Mimo kalectwa w 1854 roku zgłosił chęć zaciągu do oddziałów przygotowywanych do walki z Rosją w Turcji, zaś po powrocie do Polski w 1859 roku łączył nici konspiracji pomiędzy centralą warszawską a konspiracyjną organizacją augustowską.
Za zabezpieczenie logistyczne biwakujących w Puszczy Augustowskiej oddziałów odpowiadał Kajetan Ziemlewicz. Szczególnie piękną postawą wykazał się sołtys Żarnowa Franciszek Choroszewski, który wraz z synem nosił po wsiach powstańcze manifesty i mobilizował mieszkańców. W Gatnem bardzo aktywny był Wincenty Stefanowski a w Małowistem Antoni Chrapowicki. Ze Szczebry do powstania udali się nauczyciel Romuald Szymkiewicz i organista Antoni Balon, bracia Wincenty i Antoni Sawiccy z Lipska, bracia Jakub i Bonawentura Andraka z Mogielnic. Pierwszą grupę ochotników do powstania z Augustowa poprowadził dymisjonowany podoficer Stanisław Niwiński, uczestnik wcześniejszych manifestacji, od 1861 roku pod dozorem policyjnym.
W nieodległym folwarku Cisów, gdzie zarządcą był Marcin Sztukowski kuto kosy, przygotowywano kotły do gotowania strawy dla powstańców. Powstanie wspierał wójt Sztabina Władysław Jasiński. W Augustowie, Żarnowie i okolicznych wsiach zbierano datki i ubrania. Największą kwotę – 10 rubli, co wówczas było znaczną sumą, dał ławnik miejski Sawicki. Ksiądz Władysław Stefanowski, wikariusz ze Studzienicznej zapewniał opiekę duszpasterską, bywał w obozach powstańczych, pełniąc funkcję kapelana. W okolicy Lipska bardzo zaangażowany był ród Augustowskich z Lipska Murowanego: Lucjan Augustowski udzielał pomocy materialnej, zaś jego synowie Adam i Wiktor podjęli walkę zbrojną. Wiktor Augustowski dowodził oddziałem powstańczym, który działał najdłużej, rozbity 26 września 1863 roku pod Skieblewem. Zaangażowanych było wiele osób, ale nie sposób ich tu wszystkich wymienić. Zachęcam do lektury publikacji historycznych.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Bartosz Lipiński
Pamiątkowa tablica w Augustowie, miejsce kolejnych uroczystości rocznicowych wybuchu Powstania Styczniowego (video):
Tablica pamiątkowa kapitana Stanisława Orechwy, odsłonięta na gmachu starostwa z inicjatywy Jarosława Szlaszyńskiego:





































Napisz komentarz
Komentarze