
Bartosz Lipiński
Zapowiedź autora artykułu:
Treść artykułu:
Na ostatniej sesji rady powiatu słyszeliśmy opinie o dwóch ceremoniach rocznicowych.
-Niedawno obchodziliśmy piękny jubileusz 25-lecia Bursy Międzyszkolnej, a kilka dni temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w podobnej uroczystości w Zespole Szkół Specjalnych w Augustowie -opisywał radny Mieczysław Sobolewski, były wiceprzewodniczący rady powiatu.
Sobolewski, jak ma w zwyczaju, opowiadał bardzo kwieciście zarówno o samych jubileuszach, jak też o historii funkcjonowania tych placówek, nadmienił o zasługach zarządów i rad powiatu.
Radni nie zostali zaproszeni
-Chciałabym nawiązać do wypowiedzi pana radnego Mieczysława Sobolewskiego. Gratuluję kolego, że mogłeś w tym uczestniczyć. Szkoda, że nie możemy przyłączyć się do podziękowań, bo nawet nie zostaliśmy zaproszeni, ani powiadomieni o tych jubileuszach. Nie wiem, czy to jest taka nowa świecka tradycja, że nie zaprasza się radnych na imprezy organizowane przez powiat augustowski. Może tylko niektórych radnych? Były powiatowe obchody Dnia Edukacji Narodowej, jubileusz placówek i szkół. Nie dostaliśmy żadnych zaproszeń. Jest to przykre. Tym bardziej, że jestem członkiem komisji oświaty -mówiła radna Joanna Lisek, także nauczycielka.
Podobne refleksje towarzyszyły Dariuszowi Szkiłądziowi. Były wicestarosta augustowski miał żal do Sobolewskiego, że ten nie wymienił nazwiska byłego starosty Jarosława Szlaszyńskiego.
-Fajnie, że pan docenia i mówi o rzeczach, z których jesteśmy wszyscy dumni. Tylko szkoda, że nie wymienia pan wszystkich, którzy brali udział w tej dobrej robocie. Mam tutaj na myśli pana starostę Jarosława Szlaszyńskiego. Uważam, że jest to ogromny nietakt wobec człowieka, który dwadzieścia kilka lat poświęcił pracy dla powiatu. To trochę nietaktowne i niekatolickie -skomentował Dariusz Szkiłądź.
-Powiedziałem, że: „Jest to bez wątpienia zasługa poprzednich zarządów powiatu oraz rad powiatu”. Jest to zasługa wszystkich. Ale, jeżeli jest to potrzebne dla pana osobistej satysfakcji, to oczywiście wymieniam Jarosława Szlaszyńskiego, nie ma problemu -ripostował Sobolewski.
Faktem jest, że w swoim pierwotnym przemówieniu radny Sobolewski mówił ogólnie o radach i zarządach, natomiast wymienił niektóre nazwiska - chociażby aktualnych i byłych dyrektorów placówek. Komentarz Dariusza Szkiłądzia mógł nawiązywać zapewne do tego, że w poprzedniej kadencji Sobolewski był twardym sojusznikiem starosty Szlaszyńskiego, a dziś już nim nie jest.




































Napisz komentarz
Komentarze