Przednia zabawa w rodzinnej atmosferze

  • 22.06.2022, 10:40
  • Beata Perzanowska
Przednia zabawa w rodzinnej atmosferze
Około 2.000 osób, pracowników i ich bliskich bawiło się podczas Pikniku Integracyjnego augustowskiej firmy Ślepsk. Na pracowników i ich rodziny czekało mnóstwo różnego rodzaju atrakcji. Od pływania łodziami, po dmuchańce, wspinaczkę czy inne zabawy dla najmłodszych.

Atmosfera była naprawdę bardzo rodzinna. Po piknikowym terenie nad jeziorem Necko przechadzały się pary z małymi dziećmi w wózkach i nieco starszymi pociechami. W każdym kącie imprezy znaleźć można było atrakcje dla dużych i małych. Najmłodsi mieli okazję porysować, skręcić ludka z balonika, postrzelać gole do bramki, czy strzelić z łuku do tarczy. Bardziej odważni korzystali ze wspinaczki. Maluchy zaś zjeżdżały na dmuchanej zjeżdżalni i podskakiwały w dużym dmuchanym zamku. Odbywały się też liczne konkursy z nagrodami. Na świeżym powietrzu dzieciom smakowała wata cukrowa i popcorn. Nowością podczas tegorocznego pikniku był mocny akcent sportowy, a mianowicie Międzyzakładowa Rywalizacja Sportowa. W ramach tego wydarzenia w samo południe, w pełnym słońcu, na piasku boisk do siatkówki plażowej spotkały się dwie ośmioosobowe drużyny, reprezentanci dwóch zakładów produkcyjnych – ZII (produkcja łodzi marki Yamaha) oraz ZIII (produkcja łodzi marki Axopar). Konkurencje sportowe przygotowali siatkarze oraz trenerzy Klubu MKS Ślepsk Malow Suwałki. Pierwsza część rywalizacji polegała na wykonaniu czterech zadań zręcznościowych. W ciągu trzech minut drużyna musiała jak najwięcej razy powtórzyć dane ćwiczenie, czyli trafić piłką siatkową w obręcz kosza, przenieść piłki z jednego miejsca na drugie i pokonać przygotowany tor przeszkód. Rywalizację kończył krótki mecz, do 15 punktów, którego wynik również doliczał się ogólnej puli punktów zespołu. Rywalizację wygrał zakład produkcyjny ZIII, w składzie: Karol Wysocki, Maciej Wysocki, Krzysztof Brozio, Przemysław Obrycki, Łukasz Dobkowski, Karol Kulbacki, Robert Niedźwiecki i Andrzej Dziejkało.

 

Piknik bardzo podobał się pracownikom

Uczestnicy pikniku, a było ich sporo, bo ok. 2000 osób, pracowników i ich najbliższych, byli zgodni, że taka impreza to wspaniała okazja do bycia razem i dobrej zabawy.

-Wrażenia są super. Pogoda dopisała. Niezwykłe uczucie towarzyszyło mi, gdy wszedłem na łódkę, którą w części sam wykonywałem. Jestem dumny z tego, że moja praca przynosi efekty. Bardzo mi się dobrze pracuje w tej firmie, a pracuję już 14 lat, czyli kawałek czasu. Piknik rodzinny jest bardzo dobrym pomysłem, szczególnie dla dzieci. Mają naprawdę ogromną frajdę. I co najważniejsze, możemy podczas takiej imprezy spędzić czas rodzinnie i bliżej zapoznać się z innymi pracownikami -mówi Krystian Jakubowski, który na co dzień w Ślepsku zajmuje się montażem tapicerki w łodziach.

-Ta impreza jest naprawdę wspaniałym pomysłem. To jest okazja do poznania swoich współpracowników. Tym bardziej, że tu jest tyle ludzi, których na co dzień nie widzimy, bo pracujemy w różnych działach, każdy na swoim stanowisku. No i piknik jest ogromną frajdą dla dzieci -podkreśla jeden z pracowników, który w Ślepsku pracuje już około 20 lat na dziale poprawek.

Z sobotniej biesiady zadowolony jest nasz kolejny rozmówca, który w ogromnej „Rodzinie Ślepska” jest dopiero od roku.

-Bardzo fajny piknik. Możemy wspólnie spędzić czas z rodziną i zintegrować ze współpracownikami, spotkać się w innych okolicznościach niż w pracy. W firmie pracuję od roku, zajmuję się montażem silników. Bardzo dobrze mi się tu pracuje. Czekam z niecierpliwością na pływanie łodzią. Myślę, że to będzie ciekawe przeżycie przepłynąć się łódką, którą samemu w jakiś sposób się tworzyło -dodał Kamil Kapla.

Udało nam się też porozmawiać z jedną z osób, która znajdowała się w ekipie przygotowującej całą imprezę.

-Włożyliśmy kilka miesięcy ciężkiej pracy w przygotowanie tej imprezy i zaowocowało to fajną atmosferą. Widać uśmiechy na twarzach ludzi. Zawsze celujemy w rodzinną atmosferę i stawiamy na integrację wśród naszych pracowników, ale nie tylko, bo integrację wśród rodzin. Chodziło nam o to, żeby rodzic mógł spędzić czas z dzieckiem na warsztatach animacyjnych, i innych atrakcjach. Patrząc na ludzi widzę, że ten efekt udało nam się osiągnąć -powiedziała Eliza Rećko.

Widzieliśmy to na własne oczy, bo redakcja również była na piknik zaproszona. Aż miło było popatrzeć na uśmiechnięte buźki dzieci i dorosłych, którzy swobodnie rozprawiali o różnych sprawach, uśmiechali się i bawili się. Nie można zapomnieć, że zwieńczeniem pikniku była muzyczna uczta.

Beata Perzanowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe