Liczą się ludzie, a nie maszyny

  • 21.06.2022, 12:33
  • Beata Perzanowska
Liczą się ludzie, a nie maszyny Fot. Michał Żabiliński Foto Bajka
Mazurskie Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Budowlane J.W. Ślepsk w Augustowie to firma z ponad 30-letnią tradycją. Zatrudnia grubo ponad 1.300 osób, stawia na rodzinną atmosferę w swojej załodze, bo dla właścicieli to nie maszyny czy urządzenia są najważniejsze, ale właśnie ludzie.

Można było się o tym przekonać podczas tegorocznego Pikniku Integracyjnego, w którym uczestniczyło ok. 2.000 osób, pracowników i ich najbliższych. Piknik odbył się w sobotę, 11 czerwca nad jeziorem Necko i był podziękowaniem pracownikom za cały rok wytężonej pracy. A że firma stawia na rodzinną atmosferę, do wspólnej zabawy zaprosiła bliskich swoich pracowników.

-Staramy się raz w roku być razem i nie rozmawiać o biznesie tylko o rodzinie, znajomych, pobawić się wspólnie, docenić drugiego człowieka, uścisnąć mu dłoń i osobiście podziękować -mówi Michał Wiszniewski, syn założyciela firmy Józefa Wiszniewskiego. -W trakcie pikniku wszyscy możemy lepiej się poznać. Mamy też okazję poznać bliskich naszych pracowników. Dla nas ważne są relacje międzyludzkie. To nie maszyny i urządzenia są najważniejsze, ale właśnie ludzie. Ludzie, którzy wkładają swój codzienny trud w tworzenie naszej marki. Piknik jest wielkim ukłonem w ich stronę. A co ciekawe imprezę przygotowują przez wiele miesięcy sami pracownicy, którzy obmyślają atrakcje, wsłuchują się w głos swoich kolegów z pracy i robią wszystko, by te wydarzenia były dla wszystkich niezapomniane.

I rzeczywiście sobotni piknik do takich należał. Słoneczna aura sprzyjała rodzinnej zabawie na świeżym powietrzu. Najmłodsi z radością skakali na kolorowych dmuchańcach, malowali sobie buźki, wbijali bramki, strzelali z łuku, a maluchy bawiły się podczas zabaw animacyjnych. Nastolatkowie zaś korzystali z bardziej elektronicznych atrakcji. Do dyspozycji był symulator jazdy samochodem. Można również było zwyczajnie pograć w strzałki. Jedną z największych atrakcji była jednak możliwość przepłynięcia łodziami produkowanymi w Ślepsku. Pracownicy zabierali całe swoje rodziny, by pokazać im, co powstaje dzięki ich codziennej pracy. Na twarzach motorowodniaków widać było szczere uśmiechy. Dzieciaki machały zadowolone z pokładu stojącym na pomostach.

Rozmawialiśmy z uczestnikami pikniku i wszyscy zgodnie przyznali, że taka impreza jest wspaniałą inicjatywą. Etapów budowy łodzi jest tyle, że nie wszyscy są w stanie się poznać w trakcie wykonywania służbowych obowiązków. Jak nam powiedział jeden z rozmówców, mimo iż pracuje od prawie 20 lat, to niektórych pracowników nigdy nie widział i z nimi nie rozmawiał, a dzięki imprezie mógł ich poznać. Dobrą okazją do rozmów było wspólne biesiadowanie i rozmowy w cieniu drzew. W trakcie imprezy nie zabrakło też ekologicznego przesłania. Rozdawano sadzonki drzewek. Wspólne biesiadowanie trwało przez cały dzień.

Na zakończenie pikniku na wszystkich czekała muzyczna uczta. Na scenie zaśpiewała pracująca w Ślepsku Ukrainka Olga Sabotaż, a potem przyszedł czas na bardzo mocne uderzenie. Zagrał zespół Cavum, w którego składzie znajdują się pracownicy stoczni. Jak widać, firma dba nie tylko o rodzinną atmosferę, ale także promuje i kibicuje talentom swoich pracowników. Na koniec muzycznej uczty wystąpił król italo disco Francesco Napoli. Do popularnej Mariny czy utworu Volare tańczyły pokolenia. Dalszą taneczną zabawę prowadził DJ.

Beata Perzanowska

Podziel się:

Komentarze (0)


Pozostałe