Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 24 kwietnia 2026 14:49
Reklama

Namiętności Mirona PREMIUM

Podziel się
Oceń

Miron martwił się, że już tak łatwo się nie podnieca. Kiedyś byle gest, byle myśl przelotna, byle dotyk, nawet wyimaginowany, potrafił go rozpalić, zagotować wręcz. Tęsknił za tym, za tą łatwością, młodzieńczą żarliwością, zapałem i namiętnością. Lubił wspominać, jak jego ciało reagowało na te impulsy, jak szybko było gotowe na wyzwania, na kolejne kroki. Wprawdzie nie był długodystansowcem i szybko ulegał wyzwaniom, ale temperatura płomienia była wielka, aż niszcząca czasem.
Namiętności Mirona PREMIUM
Krzysztof Przekop przedstawia kolejną odsłonę opowieści o Mironie.

Kliknij aby odtworzyć
Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

Miron - tęsknota za dawną łatwością

Pamięta, jak kiedyś na bosaka biegał po lesie. Cóż to były za emocje, entuzjazm, szał, uniesienie wręcz. Każdy dotyk ściółki nagą stopą parzył, a ciepło rozchodziło się od dołu, aż do czubka głowy. Od kiedy rządził naszym miastem, takie spacery po lesie, zwłaszcza bez butów nie były możliwe. Lasy mają teraz mnóstwo pułapek. Jakby ktoś je zaminował. Miron zlikwidował na początku kadencji wszystkie sławojki, bo Sławojek się denerwował, że niby go obrażają. No i się zaczęło. Dzień później Miron biegał po lesie, a tam gówno na gównie. Kilka razy wpadł na kupę, zanim się zorientował, że każda kupa jest oznaczona. Przy każdej leżał kawałek białego papieru. Miron uznał, że to bardzo miłe, że ludzkie miny są tak sprytnie oznaczane. Przez jakiś czas system działał, ale potem min było tak dużo, że co chwila stopa Mirona lądowała na czymś śliskim i brązowym. W szale namiętności nie zwracał na to uwagi, ale zauważył, że co rano ma brudne prześcieradło, brązowawe. Mył nogi  codziennie po obudzeniu, a prześcieradło miało wstrętne plamy. Musiał uznać wyższość higieny i porzucić leśne schadzki.

Przerzucił się na rozbieranie. Wydawało się równie seksowne i frywolne, a nie brudziło prześcieradła. Uwielbiał odsłaniać kolejne warstwy, przekopywać się przez zasłony, dotykać niewidzialnego. To było takie nęcące, pociągające, filuterne i kusicielskie. Rozbieranie to był jego nowy fetysz i afrodyzjak zarazem. Przy rozbieraniu czuł za każdym razem tak wielkie, tak nieopanowane podniecenie, że zapominał o lesie, o bieganiu, o pachnącej ściółce. Pierwszy raz rozbieranie zaliczył kilka lat temu, gdy na jego oczach i na jego rozkaz koparka rozebrała, rozwaliła bar nad jeziorem. Podniecenie trwało kilka dni, a może nawet kilka tygodni. Pierwszego razu się nie zapomina. Miron do dzisiaj na samo wspomnienie dostawał gęsiej skórki, mrówki przebiegały mu po ciele. Pamięta ten chłodny wilgotny piasek na plaży, plusk wody, lekką bryzę zmieniającą kierunek w zależności od pory dnia. I tę wielką koparkę. To były najbardziej romantyczne chwile w jego życiu.

Rozbieranie stało się jego nowym afektem. Chciał iść za ciosem i rozebrać jeszcze jeden bar w centrum miasta, ale Felek Skonopi wytłumaczył mu, że to może skończyć się w sądzie. Nie chciał być gwałcicielem, wolał rozbieranie bardziej żarliwe. Te ostrzejsze formy rozbierania zostawiał sobie na później, gdy już przejmie całą władzę w naszym mieście, gdy żaden Felek ani żaden Sławojek nie będzie mu się wtrącał. To na ten czas zostawił sobie stare drzewa w rynku, które zamierzał wyciąć krok po kroku, jedno po drugim, powolutku, tak by namiętność rozpalała się stopniowo, by utrzymywała się na miłym dla ciała i ducha poziomie.

Teraz musiał zaspokoić się czymś mniejszym, czymś mniej spektakularnym. Znalazł pomost na obrzeżach miasta. Deski były całkiem zdrowe, podbudowa solidna. Sporo gwoździ. Ten pomost mógł być źródłem jego ognia wewnętrznego, mógł go rozpalić.

Miron zaczął pomost rozbierać. Każda deska, każdy kołek jęczał pod jego rękami. Rozbierał od samego brzegu, posuwając się w stronę jeziora. Gwoździe lądowały w wodnej toni, deski odpływały w stronę drugiego brzegu. Pracował bez wytchnienia, podniecenie rosło i rosło. Gdy do rozebrania, do odsłonięcia pozostało już tylko kilka desek, Miron zauważył, że jest uwięziony wiele metrów od brzegu. Nie umiał pływać, a jezioro w tym miejscu było dość głębokie. Poza tym nawrzucał na dno gwoździ i nie chciał ryzykować skaleczenia. Wołał o ratunek, ale był środek nocy i tylko gdzieś w oddali słyszał ogniskowe piosenki.

Zaginięcie i dramatyczne wydarzenia nad jeziorem

Rano Sławojek zgłosił zaginięcie Mirona. Na baczność postawiono wszystkie służby. Straż pożarna i policja jeździły po naszym mieście jak oszalałe, migając niebieskimi światłami i hałasując syrenami. Mirona nie znaleziono. Poranni plażowicze widzieli go wprawdzie, jak siedział na słupku oddalonym od brzegu, ale nikt nie zareagował. Wiedzieli, że to Miron, ale nikt nie zamierzał mu pomagać. Dopiero następnej nocy Felek i Szczurek zaliczywszy kolejny bar i kolejne kolejki smacznych napitków, pokłóciwszy się karczemnie z kilkoma turystami, postanowili rozpalić ognisko nad brzegiem jeziora i kulturalnie pośpiewać przeboje w akompaniamencie dużego boomboxa przyniesionego z urzędu. Muzyka grała żwawo i głośno, urzędnicy śpiewali, ogień w ognisku buzował. Widać było, że w okolicznych domach zapalają się światła, zatem mieszkańcom też musiało się podobać.

Felek Skonopi udał się na stronę, by zamieszać nieco wodę w jeziorze i wówczas do jego uszu dobiegł krzyk tłumiony przez kolejny przebój disco polo.

-To ja, Miron. Ratunku.

Jeszcze tej nocy strażacy za pomocą dźwigu i kilku łodzi ratunkowych zdjęli Mirona ze słupka.  

Zanim wrócił on do układania pasjansa, pomyślał o kolejnym pomoście do rozebrania. Tamten, w kształcie litery U,  dwoma końcami dotyka brzegu. Nie będzie zatem takich problemów, jak tutaj.

*Przedstawione sytuacje i postacie są wytworem wyobraźni autora, kreacją artystyczną, choć autor inspiruje się obserwacjami sytuacji i postaci prawdziwych. Autor nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek skojarzenia.


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PokrętnyTreść komentarza: Drabinek nie powinno się odkręcać na zimę, bo faktcznie moga być potrzebne jak człowiek lub zwierzę wpadnie do woody ipotrzebna jest szybka pomoc. A na marginesie. Kamer na POSTiWie są, ale jakoś nie zauważyłem, żeby tam cały czas były dostepne koła ratunkowe. To jak to jest drabinki sa potrzebne, ale koła lub bojki to nie?Data dodania komentarza: 24.04.2026, 09:59Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: MMMeeeTreść komentarza: Srały, ale ptasim mleczkiem. To tak jak ze szpitalem. Był zły, z długami. Póżniej jak był starostą to był najlepszy. Teraz znów w długach. Sam widzisz jak to jest.Data dodania komentarza: 24.04.2026, 09:56Źródło komentarza: Radny: „Augustów jest miastem obsranym”Autor komentarza: JednokierunkowyTreść komentarza: Tak jest na wielu ulicach. Teraz moda taka, że robią wąskie uliczki, ale bez zakazów postoju. Ludzie parkują i wtedy robia jednokierunkowe (kilińskiego, rybacka itd). Augustów staje sie miastem ulic jednokierunkowych. Ile niepotrzebnie zużywa się paliwa, pradu, opon, klocków? A kogo to obchodzi. Ul. Kasztanowa od 29 Listopada do Konopnickiej to po prawej stronie jeden wielki parking. Na skrzyżowaniu z Portową tumany jakieś parkują i chcąc ominąć zaparkowane samochody trzeba zjeżdżać na przeciwny pas, a w tym momencie czasami ktoś wyjeżdża z portowej na przpał i jest czołówka. Takie warunki robi nam urząd miasta i starostwo. Logicznym jest, że samochodów przybywa i ulice powinny być poszerzane, a nie zwężane. Tylko w Augustowie takie jaja. Kardynała szeroka błka po 2 pasy to zlikwidowali, rondo przy orlenie też miało po 2 pasy. Czy w tych urzędach siedzą ludzie co nienawidzą kierowców?Data dodania komentarza: 24.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: kierowca2Treść komentarza: nawet, gdy auta zaparkowane są prawidłowo, droga po prostu jest za wąska dla bezpiecznej mijanki dwóch aut... moje ulubione to mijanka z autobusem :-). Przez wiele lat był tam zakaz parkowania, co takiego poprawiono, by można było zdjąć te zakazy?Data dodania komentarza: 24.04.2026, 08:17Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Zasadna zmiana organizacji ruchu na ul. SucharskiegoTreść komentarza: Ulica Sucharskiego powinna być jednokierunkowa i bezwzględnie z ograniczeniem prędkości do 30 km na godz. Dzięki temu rozwiązaniu powstanie wiele miejsc parkingowych wzdłuż ulicy, a przede wszystkim będzie o wiele bezpieczniej biorąc pod uwagę okoliczność, że ta ulica przebiega przez środek osiedla i tworzy skrzyżowanie bez sygnalizacji świetlnej z drogą krajową na ulicy Brzostowskiego.Data dodania komentarza: 24.04.2026, 07:33Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: OrnitologTreść komentarza: Nie srały. Zaczęły dopiero w tej kadencji samorządu. Przypadek? Osobiście uważam, że tym właśnie czynem przedstawiają codziennie swoje stanowisko.Data dodania komentarza: 24.04.2026, 05:47Źródło komentarza: Radny: „Augustów jest miastem obsranym”Autor komentarza: dymTreść komentarza: Czemu inni Augustowiacy mają cierpieć dla wygody mieszkańców osiedla? Niech zbudują sobie parking na swoim terenie. Przy ulicy Sucharskiego jest dużo miejsc parkingowych. Wystarczy, że kierowcy nie będą łamać przepisów i nie będą parkować przy przejściach i w obrębie skrzyżowań.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: HelaTreść komentarza: A gdy Dariusz był wicestarostą to ptaki taktownie nie srały?Data dodania komentarza: 23.04.2026, 19:31Źródło komentarza: Radny: „Augustów jest miastem obsranym”Autor komentarza: Bezpieczeństwo + dodatkowe miejsca parkingowe na ul. Sucharskiego👌Treść komentarza: Popieram, ulica Sucharskiego powinna być jednokierunkowa z wjazdem od strony ulicy Westerplatte. Dzięki temu będzie można wygospodarować kilkadziesiąt miejsc parkingowych powstałych ze zlikwidowania jednego pasa ruchu. Na pewno będzie znacznie bezpieczniej, szczególnie na skrzyżowaniu z ulicą Brzostowskiego i wymiernie poprawi się bezpieczeństwo na ulicy Sucharskiego.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 18:04Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Rafi12Treść komentarza: Nie rozumiem jak można przyjąć mandat bez udowodnienia winy.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 12:36Źródło komentarza: Brawurowa jazda zakończona wysokimi mandatami i punktami karnymiAutor komentarza: KaroTreść komentarza: Woda płynie, wiatr wieje, śnieg sypie a ptaki nie czują gdzie i kiedy puszczają gufienko. Natura, z tym się nie walczy.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 12:35Źródło komentarza: Radny: „Augustów jest miastem obsranym”Autor komentarza: kierowcaTreść komentarza: a czy ktoś w końcu zrobi porządek z ulicą Sucharskiego? przecież tam nie da się przejechać... Auta zaparkowane praktycznie wszędzie, na każdym skrawku również chodników, trawników, wjazdów... poproszę Policję o wytłumaczenie, jak bezpiecznie przejechać przez Sucharskiego?? ps a może zrobić tam ulicę jednokierunkową??Data dodania komentarza: 23.04.2026, 12:34Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Art. 160 kk & art. 231 kkTreść komentarza: Dyrektorze Paruch, pan jest chyba z wykształcenia behapowcem, natomiast burmistrz Karolczuk zdaje się ukończył studia w kierunku administracji, więc nie powinny być Wam obce zagadnienia natury BHP, a tym bardziej obowiązku przestegania prawa administracyjnego. Czy w takim razie intencjonalnie już od kilku lat nie wyposażażacie akwenu, na którym posadowiony jest "Miejski wyciąg narciarzy wodnych na jez. Necko" w Augustowie, w znaki żeglugowe odpowiadające wymaganiom odpowiednich aktów prawnych, czyli stricte wspólnie działacie z naruszeniem prawa w przedmiotowej materii? Nie chce się wierzyć, że umyślnie narażacie użytkowników jeziora Necko na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 12:20Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Bezkosztowo naprawiony pomost i drabinki, czyli kolejne żenujące opowieści z mchu i paprociTreść komentarza: Dyrektorze Paruch, jeśli sugeruje Pan, że niezdemontowane na zimę drabinki zapewnią bezpieczeństwo osobom korzystającym poza sezonem wakacyjnym z tego komunalnego kąpieliska, nomen omen administrowanego przez CSiR, to trzeba było przynajmniej zadbać, żeby w okresie zimowym pomost i drabinki były odpowiednio zabezpieczone przed zniszczeniem. Wystarczyło systematycznie wycinać lód wokół drabinek, a przede wszystkim nie pozostawiać pomostu i drabinek samym sobie, czyli na przysłowiową pastwę losu. Poza tym idąc wytyczonym bardzo dzielnie przez Pana tokiem myślenia sugerującym, iż pozostawiając drabinki na zimę chciał Pan wpłynąć na zapewnienie bezpieczeństwa na tym wyznaczonym obszarze wodnym, to tym bardziej w okresie wakacyjnym należałoby na wszystkim miejskich kąpieliskach, zapewnić stałą kontrolę w postaci zabezpieczenia odpowiedniej liczby ratowników wodnych, którzy przez całą dobę zapewnialiby stałą kontrolę wyznaczonego obszaru wodnego zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych i aktami wykonawczymi do tej ustawy. Przypominam Panu dyrektorze Paruch, iż w wakacje mieszkańcy Augustowa i przyjezdni bardzo często korzystają z dobrodziejstwa kąpieli na miejskich kąpieliskach zarówno z rana, wieczorem, a nawet w nocy - drabinki nie pomogą, jeśli ktoś będzie tonąć.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 09:19Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Insrybutorowy gang olsena spod znaku Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Podobno są już wybrani kandydaci na posłów z Augustowa, którzy w przyszłych wyborach powszechnych znajdą się na wspólnej liście Nasze Miasto-PiS (kolejność alfabetyczna): były radny z prawomocnym wyrokiem NSA przewodniczący Nasze Miasto-PiS Dópkowski vel nadęty insrybutor, specjalista ds. permanentnego niepozyskiwania funduszy Unijnych i frywolnej polityki kadrowej vel naczelny ratuszowy kabotyn Karalczuch oraz ekspert ds. machiawelistyczno- emotkowo-infantylistycznej psychpropagandy zastępca Wychodkiewicz vel psychokrętacz.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 20:04Źródło komentarza: Zastępca burmistrza kontra partia rządząca. Chwalebna rola posła Jacka NiedźwiedzkiegoAutor komentarza: urzędnikTreść komentarza: gdzie są służby?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 19:22Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: Art. 286 & art. 231 kkTreść komentarza: Jak to jest, że zastępca Chodkiewicz twierdzi, że deski pomostu nie zostały powyginane i drabinki nie uległy uszkodzeniu, natomiast dyrektor Paruch potwierdza, iż pomost i drabinki uległy uszkodzeniu, ale zostaną naprawione bezkosztowo? Ja nie wiem jak można naprawić bezkosztowo uszkodzony pomost, a tym bardziej zniekształcone i popękane stalowe drabinki. No, chyba że dyrektor Paruch po godzinach pracy naprawił osobiscie, ze znajomymi lub z rodziną naprawił pomost oraz naprostował, pospawał i pomalował uszkodzone drabinki. Wyjaśnię dyrektora Parucha, iż jeśli naprawy wykonane zostały przez pracowników CSiR to okoliczność, iż dyrektor Paruch jest pracodawcą pracowników zatrudnionych w CSiR, nie jest tożsame z tym, że dyrektor Paruch z powietrza, byc może w jego mniemaniu "bezkosztowo", finansuje wynagrodzenia tychże pracowników. P.S. Szkoda, że dyrektor Paruch nie był tak wspaniałomyślny w kwestii naprawy masztu wyciągu narciarzy wodnych po zdarzeniu z 8 lipca 2023 r., w wyniku którego ponoć doszło do całkowitego uszkodzenia stalowego masztu, który tylko pod wpływem przyciągania ziemskiego upadł z wysokości kilku metrów, nomen omen do NIE-stalowej wody. Jakiś cud chyba miał miejsce nad Neckiem 8 lipca 2023 r., czy może ktoś coś ostrzej zachachmęcił, skoro stalowy maszt o konstrukcji kratownicy przestrzennej i także stalowy osprzęt masztu dokumentnie, w całości powyginały się w kontakcie z NIE-stalowym lustrem wody jeziora Necko?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 18:26Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: oolooTreść komentarza: Dziękujemy Panie Paruch. Tym samym potwierdził pan kłamstwa Wucegburmiszcza na temat drabinek. "Drabinki zostały wyjęte, a deski zostały przykręcone z powrotem, nie są powyginane. Nie ma żadnej tragedii, drabinki zostaną ponownie zamontowane". No i co konusie? Podobno masz jakieś zdjęcia w telefonie..Data dodania komentarza: 22.04.2026, 16:32Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?Autor komentarza: nalixTreść komentarza: chyba chodziło o poprzedni, pisowskiData dodania komentarza: 22.04.2026, 13:53Źródło komentarza: Rodzina na swoim? Kolejne pytania o zatrudnienia w powiecie augustowskimAutor komentarza: Żaglówki, motorówki, skutery, bojery & art. 160 kpkTreść komentarza: Wg dyrektora Parucha zaniechanie demontażu drabinek na pomoście przy zburzonym POSTiW było słuszne. Jak zatem potraktować decyzję o niezaniechaniu zdemontowania beczek po żywicy zainstalowanych na akwenie, na którym posadowiony jest miejski wyciąg narciarzy wodnych? Abstrahując, że beczki po żywicy nie są znakami zeglugowymi w świetle obowiazujacego prawa w przedmiotowej materii. Warto zwrócić uwagę, iż w ciągu ostatnich dwóch lat doszło do tragicznych w skutkach wypadków na tym obiekcie użyteczności publicznej. Czy właściciel "Miejskiego wyciągu narciarzy wodnych" i/lub jego zarządca wyciągnęli pragmatyczne wnioski oraz podjęli odpowiednie działania w celu zminimalizowania ryzyka zaistnienia podobnych sytuacji, nota bene skutkujących narażeniem na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu użytkowników jeziora Necko i akwenu, na którym posadowiony jest miejski wyciąg w Augustowie?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 13:27Źródło komentarza: Dlaczego nie zdemontowano drabinek?
PRZECZYTAJ
Reklama