Imitacja zamiast ogrodu

  • 19.09.2021, 12:57
  • Bartosz Lipiński
Imitacja zamiast ogrodu Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Przedszkole nr 6 w Augustowie
Była dyrektor Przedszkola nr 6 w Augustowie Danuta Jańczak miała niezwykle ambitne plany dotyczące powstania ogrodu sensorycznego przy placówce na ulicy Mickiewicza. Jej wielomiesięczna praca z przygotowaniem projektu, pisaniem wniosków, tworzeniem koncepcji miała zaowocować spektakularnym efektem. Zastępca burmistrza twierdzi, że przy „Słonecznej Szósteczce” wykonano ogród sensoryczny. Efekty są mało imponujące.

Bartosz Lipiński

Przed trzema laty za sprawą byłego burmistrza Wojciecha Walulika, ówczesnego kierownika wydziału edukacji i sportu Dariusza Szkiłądzia oraz będącej wówczas dyrektorem Danuty Jańczak, Przedszkole nr 6 w Augustowie doczekało się nowej siedziby. Po kilku dekadach w bardzo trudnych warunkach pracy w starym budynku przy ulicy Ogrodowej, placówka została przeniesiona do pięknie odremontowanego obiektu na ulicy Mickiewicza. Nowa lokalizacja, a przede wszystkim wysoki standard pomieszczeń i wyposażenia dawały gwarancję, że przed „Słoneczną Szósteczką” jest najpiękniejszy okres w całej historii działalności. Zwłaszcza, że dyrektor Danuta Jańczak nie zamierzała spocząć na laurach i w planach miała już dodatkowe urozmaicenia dla wychowanków. To bardzo istotne, gdyż w przedszkolu znalazły się m.in. grupy integracyjne oraz dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności. Z myślą o ich potrzebach dyrektor przystąpiła do opracowywania projektów, licząc na zdobycie środków zewnętrznych.

Cele były naprawdę godne podziwu. Jednym z najważniejszych założeń Danuty Jańczak było powstanie przy przedszkolu ogrodu sensorycznego z prawdziwego zdarzenia. To nowatorskie rozwiązanie wyznaczające trendy w edukacji przedszkolnej XXI wieku. Zajęcia w ogrodzie mają stymulować rozwój psychoruchowy dzieci poprzez hortiterapię, czyli ogrodolecznictwo. Kilka lat temu rozmawialiśmy o tej inicjatywie z ówczesną dyrektor „Słonecznej Szósteczki”.

-Ogród będzie służył wszystkim dzieciom. Będą tam również miejsca utworzone z myślą o dzieciach z orzeczeniem o niepełnosprawności, ich specjalnych potrzebach edukacyjnych np. poznawanie otoczenia różnymi zmysłami. Pojawią się choćby rabaty zapachowe i dotykowe, ścieżki oraz tunele zrobione z roślin. Projekt był oczywiście autorstwa architekta, ale pomysł ogrodu sensorycznego zaczerpnęłam osobiście z miast, gdzie takie rozwiązanie było z dużym powodzeniem zrealizowane –poinformowała nas w lipcu 2019 roku dyrektor Danuta Jańczak.

Przywłaszczanie cudzego sukcesu

Przed rokiem Danuta Jańczak przestała pełnić funkcję dyrektora, a Przedszkole nr 6 decyzją koalicji rządzącej w radzie miejskiej zostało połączone w zespół ze Szkołą Podstawową nr 3. Jesienią 2020 roku była dyrektor przysłała naszej redakcji list, w którym wyraziła ubolewanie nad działalnością zastępcy burmistrza na Facebooku. Filip Chodkiewicz chwalił się projektem „Słoneczne Przedszkole” (w ramach programu zaplanowano ogród sensoryczny), przypisywał zasługi za jego realizację dyrekcji nowego zespołu, a nawet odwoływał się do kampanii 2018 roku i deklaracji składanych przez ugrupowanie Nasze Miasto. Danuta Jańczak była oburzona skalą manipulacji zawartych w internetowej notatce Chodkiewicza, próbach przywłaszczenia sobie wykonanej przez nią wielomiesięcznej pracy, która kosztowała wiele trudu i wyrzeczeń.

-Gdy rozpoczynałam prace nad projektem, kierowałam się jedynie potrzebą utworzenia miejsca, które służyłoby edukacji dzieci, wzbogaciło infrastrukturę przedszkola oraz osiedla Śródmieście. W żadnym wypadku projekt nie był narzędziem promowania działań politycznych, a szczególnie KWW Nasze Miasto. Pan wiceburmistrz nigdy nie promował tego, co jako dyrektor Przedszkola nr 6 wykonałam dla tej placówki. Nigdy nie interesowało go, co dzieje się w przedszkolu wtedy, gdy byłam dyrektorem (…). Za moją pięcioletnią rzetelną pracę na stanowisku dyrektora Przedszkola nr 6 im. Słoneczna Szósteczka w Augustowie nie otrzymałam od pana burmistrza żadnego podziękowania, ale cóż oczekiwać – zemsta się dokonała, ale czy takimi zasadami powinny kierować się osoby pełniące władzę? –fragmenty listu byłej dyrektor Danuty Jańczak, wysłanego naszej redakcji późną jesienią ubiegłego roku.

Powstał mało imponujący „ogród”

Temat ogrodu sensorycznego przy ulicy Mickiewicza powrócił w drugiej połowie sierpnia, po interpelacji złożonej do burmistrza przez Aleksandrę Sigillewską. Radna zauważyła w niej, że zgodnie z deklaracjami obecnej kierownik wydziału edukacji i sportu ogród będący częścią projektu „Słoneczne Przedszkole” powinien być wykonany do 15 sierpnia 2021 roku. Wobec tych zapowiedzi Sigillewska chciała dowiedzieć się, czy przy Przedszkolu nr 6 zrealizowano już ogród sensoryczny, z jakich składa się elementów, jaki był koszt jego wykonania i jakie elementy placu zabaw zostały wykonane w ramach projektu. Aleksandra Sigillewska prosiła również o przesłanie jej dokumentacji fotograficznej ogrodu sensorycznego oraz placu zabaw.

W odpowiedzi Filip Chodkiewicz poinformował, że przy Przedszkolu nr 6 funkcjonuje ogród sensoryczny, zaś jego koszt wyniósł niespełna 45 tys. zł. Z informacji zastępcy burmistrza wynika, że wyposażenie ogrodu sensorycznego takie jak skrzynie warzywne, meble na patio, zestawy do zabaw w ogrodzie, fotelik rehabilitacyjny i pomoce edukacyjne zamontowano w okresie od marca do czerwca i były wykorzystywane do realizacji zajęć projektowych. Z kolei montaż placu zabaw zakończono pod koniec lipca, a pod koniec sierpnia planowano montaż ostatniego elementu ogrodu tj. huśtawki integracyjnej. Na elementy ogrodu sensorycznego w ramach projektu „Słoneczne Przedszkole” składa się wewnętrzne patio „Spokojny kącik” w gwarnymi i kolorowym przedszkolu (10 tablic edukacyjnych do rabat warzywnych; zakup 4 zestawów piknikowych na patio: stół z 2 ławeczkami; zakup 9 drewnianych skrzyń do utworzenia rabat warzywnych dla grup zajęciowych z hortiterapii; zakup ziemi, nawozów i sadzonek warzyw do skrzyń drewnianych; zakup dziecięcego fotelika rehabilitacyjnego do zajęć na patio i w ogrodzie przedszkolnym) oraz doposażenie placu zabaw (zakup akcesoriów sportowych do zabaw w ogrodzie; zakup ścieżki sensorycznej – plastry miodu; zakup zestawu do balansowania BIG do zabaw w ogrodzie; zakup placu zabaw i huśtawki integracyjnej). Na placu zabaw pojawił się m.in. „3-wieżowy zestaw składający się z dwóch ślizgów ze stali nierdzewnej, mostku linowego, mini ścianki wspinaczkowej i elementów edukacyjnych”. Do odpowiedzi na interpelację radnej dołączono też zdjęcia ogrodu sensorycznego i placu zabaw.

Trzeba przyznać, że analiza zdjęć załączonych w dokumentacji fotograficznej (do obejrzenia: tutaj) nie powala na kolana. O gustach się nie dyskutuje, ale trudno jest dostrzec spektakularne zmiany. Koncepcja Danuty Jańczak zakładała powstanie ogrodu sensorycznego z prawdziwego zdarzenia, jakim raczej ciężko jest nazwać aktualny „ogród” przy przedszkolu. Zaniepokojona tym faktem jest radna Sigillewska, ale również była dyrektor placówki. Poproszona przez nas o komentarz Danuta Jańczak mówi otwarcie, że na Mickiewicza nie powstał ogród sensoryczny, a jedynie uzupełniono plac zabaw. Można mówić chyba tylko o próbach imitowania ogrodu. Zwłaszcza po przeanalizowaniu, jak prezentują się ogrody sensoryczne w innych miastach naszego kraju.

Komentarz byłej dyrektor Przedszkola nr 6 Danuty Jańczak:

-Założeniem projektu „Słoneczne przedszkole”, który napisałam, było utworzenie ogrodu sensorycznego. Podstawą jego tworzenia była „Koncepcja zagospodarowania terenu wokół Przedszkola nr 6 w Augustowie – edukacyjny ogród sensoryczny” wykonana przez biuro projektowania przestrzeni zielonych WITPOL. Założeniem projektu było stworzenie dzieciom możliwości stymulacji wzrokowej, zapachowej, dotykowej, słuchowej poprzez kontakt z przyrodą. W projekcie przeze mnie pisanym ujęta była roślinność, która stanowiła podstawę utworzenia ogrodu sensorycznego. Były to między innymi drzewa do tunelu wierzbowego, drzewa do grabowego domku, tuje do obsadzenia poszczególnych miejsc zabaw, ścieżka sensoryczna utworzona z różnego rodzaju faktur przyrodniczych oraz materiałów ekologicznych, urządzenie rabat zapachowych poprzez wysadzenie krzewów oraz innej roślinności. Niestety po odebraniu mi projektu i ogłoszeniu sukcesu przez zastępcę burmistrza kosztem mojej pracy, główne założenie projektu zostało zaprzepaszczone. Obecnie po raz kolejny mieszkańcy miasta Augustowa są wprowadzani w błąd, ponieważ przy Przedszkolu nr 6 nie powstał ogród sensoryczny, lecz uzupełniony został plac zabaw w „3- wieżowy zestaw z dwóch ślizgów ze stali nierdzewnej(…)”. Pokazane na zdjęciach akcesoria sportowe, ścieżka sensoryczna, zestaw do balansowania stanowił wyposażenie sali integracji sensorycznej. Fotelik rehabilitacyjny także był wykorzystywany dla dziecka niepełnosprawnego w sali, nie w tzw. ogrodzie. Czy doposażenie placu zabaw w metalowy zestaw do zabaw można nazwać ogrodem sensorycznym? Jeżeli ktoś twierdzi, że tak to niech zapozna się z pojęciem ogrodu sensorycznego: „Ogród sensoryczny to inaczej ogród zmysłów, założony po to, aby oddziaływać na nasze zmysły. W ogrodzie sensorycznym wszystkie zmysły, nie tylko wzrok, ale zwłaszcza węch, słuch i dotyk, zostają pobudzone. Ogród sensoryczny najczęściej podzielony jest na przestrzenie, stworzone już specjalnie dla węchu, słuchu czy dotyku. Przestrzenie te wzajemnie się uzupełniają, tworząc atrakcyjną przestrzeń ogrodową. Ogród sensoryczny jest ogrodem dostępnym, każdy z jego elementów można dotknąć, obejrzeć z bliska. To ogród zaprojektowany głównie z myślą o osobach z dysfunkcjami, ograniczeniami. Ma pozwalać na bliższe poznanie świata, dokładne jego obejrzenie, poczucie, odczucie”. Tego wszystkiego niestety zabrakło. W roku 2019 z mojej inicjatywy zostało zasadzonych wokół przedszkola bardzo dużo drzewek i krzewów. Są to rośliny ozdobne, niektóre z nich kwitnące. Niestety w roku szkolnym 2020/2021 nikt o nie dbał. Zarośnięte były chwastami, niepodcięte gałązki, niewykonane żadne prace pielęgnacyjne. Czy tak ma wyglądać „ogród sensoryczny”? W interpelacji podany jest termin montażu placu zabaw – 29.07.2021 oraz montażu huśtawki integracyjnej 27.08.2021 r. Są to terminy wskazujące na to, że dzieci w trakcie realizacji projektu EFS nie skorzystały z tych sprzętów. We wszystkich działaniach zaplanowanych podczas projektu EFS powinny wziąć udział dzieci, czyli uczestnicy projektu. W październiku na Facebooku pan Chodkiewicz pisał: „Powstanie między innymi ogród sensoryczny (…). Nie wiem czy słyszeliście, ale projekt w pewnym momencie był zagrożony. Udało się go wyratować (…)”. Ogród sensoryczny nie powstał mimo chwalenia się cudzą pracą i przypisywania sobie niewypracowanego sukcesu - komentuje Danuta Jańczak.

*Artykuł ukazał się w 36/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Mikuś
Mikuś 04.10.2021, 20:37
Nie jestem zwolennikiem obecnej władzy, ale myślę, że ogród przedszkolny ma służyć wszystkim dzieciom , a jest ich pewnie około 160. Gdyby zrobić jakieś tunele drzewne, rabaty zapachowe i inne wymyślone rzeczy w projekcie, to ciekawe, gdzie dzieci mogłyby grać w piłkę, biegać, wspinać się itp.
Pikuś
Pikuś 05.10.2021, 02:53
To jest przedszkole integracyjne, więc ogród sensoryczny służy właśnie wszystkim dzieciom, natomiast boisko i huśtawki służyłyby tylko tym sprawnym.
nauczyciel
nauczyciel 20.09.2021, 08:40
No cóż, przeczytałem i wniosek jest jeden, pozwalniano ludzi mądrych, zaangażowanych w swoją pracę, dziś mamy już pierwsze skutki tej "dobrej " zmiany na stanowiskach dyrektorskich. Wykonanie ogrodu sensorycznego można skwitować w jeden sposób, jako bylejakość.
moja opinia
moja opinia 19.09.2021, 03:22
Przecież wszystko, co robi NM, to jedna wielka imitacja.
Imitacja ulic (bez chodników), imitacja bazy sportów wodnych (próchno), imitacja skałki wspinaczkowej (pośmiewisko), imitacja Rady Seniorów czy Młodzieży, imitacja dogosfery (syf), imitacja kibli na plaży, imitacja porządku w mieście... długo by wymieniać...
Coś tam się zrobi, wstęgę przetnie, zdjątko na media - i #obiecanewykonane z ikonką muskułów.
Dlatego włodarze miasta to też jedynie IMITACJA włodarzy. A muskuły to puste baloniki.
Czemu mnie nie dziwi, że Walulik zwolnił dwie ważne dziś osoby w UM, a Ktotokarolczuk je przywrócił?
Błazen
Błazen 19.09.2021, 01:39
Pani Danuto, przyznaję pomysł stworzenia ogrodu sensorycznego dla przedszkolaków był bardzo ciekawy i oryginalny. Celowo napisałem był, ponieważ z-ca burmistrza zrobił to w swoim, delikatnie ujmując tandetnym i bublowatym stylu. Być może według niego doposażenie placu zabaw w metalowe zjeżdżalnie i plastikowe zabawki to ogród sensoryczny. Chłopczyk ma ostre ciśnienie tzw. szkło i przysłowiowego fisia na punkcie swojego wizerunku. "Odleciał w kosmos" z tym swoim ogrodem sensorycznym. Podsumowując, z wróbla jastrzębia nie będzie!
c.d.
c.d. 19.09.2021, 15:30
... a z wozu drabiniastego karety!
Patofil
Patofil 18.09.2021, 17:48
Nie ma co się dziwić, przecież to standard w wykonaniu tego gościa. Nie robić nic i przypiąć sobie zaslugi, "a ciemny lud to kupi" jak mawiał klasyk.
Gerwazy
Gerwazy 18.09.2021, 15:00
Aż chciałoby się teraz napisać: #obiecanewykonane.

Pozostałe