Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 31 marca 2026 05:28
Reklama

Trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu PREMIUM

Podziel się
Oceń

Rozmowa z Natalią Brzozowską, która pod koniec sierpnia zdobyła tytuł Pierwszej Wicemiss Polski. Mieszkanka Augustowa ma 22 lata, niedawno skończyła studia licencjackie na kierunku zarządzania na Uniwersytecie w Białymstoku, zaczęła też studia magisterskie na tym samym kierunku. Od dziecka jeździ konno, a od czterech sama zajmuje się trenowaniem jeźdźców. Od tego roku prowadzi też własną działalność gospodarczą w dość nowej dziedzinie, a mianowicie w flayboardingu.
Trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu PREMIUM

Jesteś dosyć przedsiębiorczą osobą. Nie narzekasz na brak zajęć, bo przecież studiujesz, realizujesz swoje pasje i do tego prowadzisz własną firmę. Skąd więc pomysł żeby do tego wszystkiego startować jeszcze w tak prestiżowym konkursie piękności jakim jest Miss Polski?

-Zaczęło się od Miss Podlasia w Białymstoku. Jak się przeprowadziłam do tego miasta na studia kolega z uczelni, a dokładnie z naukowego koła menadżerów, do którego należę, uczestniczył w takim konkursie i bardzo go zachwalał. Przekonywał mnie, idź i spróbuj, a zobaczysz jaka to fajna przygoda. Namawiał mnie i przypominał o castingach do konkursu więc w końcu się zgodziłam. Najpierw był jeden casting i okazało się, że przeszłam do Miss Podlasia. Sam konkurs jednak w sumie trwał dwa lata. Zaczął się w 2019 roku. Z powodu pandemii wszystkie przygotowania do konkursu zostały wstrzymane. Gala niestety się nie odbyła. Na szczęście rok później zapadła decyzja o organizacji konkursu na Podlasiu. Pani Elżbieta Lichanów – organizatorka konkursu zrobiła wszystko, by tym razem wybrać Miss Podlasia.

Na finale Miss Podlasia nie zdobyłam żadnego tytułu, ale otrzymałam tzw. zieloną kartę, która otworzyła mi drogę do ćwierćfinału konkursu w Warszawie. W castingu wzięło udział niemal 200 dziewczyn z całej Polski. I tu również otrzymałam zaproszenie do udziału w półfinale konkursu! Na tym etapie bardzo ważna była aktywność w mediach społecznościowych i umiejętność zaprezentowania siebie, nie tylko pod kątem wyglądu ale również pokazanie naszych pasji i osobowości. Kiedy ogłoszono finalistki konkursu byłam w szoku, bo kompletnie nie spodziewałam się, że otrzymam nominację do finału.

Tak więc z dnia na dzień musiałaś rzucić wszystkie inne zajęcia i poświęcić czas na udział w konkursie.

-Tak, to był dla mnie naprawdę problem, bo dopiero otworzyłam własną firmę, pierwszy sezon, a ja musiałam wziąć udział w zgrupowaniu finalistek Miss Polski! Jedno zgrupowanie zorganizowano pod koniec lipca i trwało niemal tydzień. Mieszkałyśmy w Krynicy Zdrój i większość czasu spędzałyśmy na nagraniach dla telewizji i sesjach zdjęciowych. Drugie zgrupowanie poprzedzało finałową galę, która odbyła się w Nowym Sączu. Tym razem większość czasu uczyłyśmy się układów choreograficznych pod okiem Anny Bubnowskiej.Miałyśmy również przymiarki kolekcji, które zaprezentowałyśmy w trakcie gali, sesje zdjęciowe dla partnerów konkursu, czy nagrania. Próby choreograficzne były bardzo wyczerpujące. Bywały dni, że padałyśmy na twarz. Nawet dla mnie, tej, która przez wiele lat jeździła na koniach i nie miała większego problemu z kondycją, był to spory wysiłek. Tak naprawdę miałyśmy tylko tydzień zgrupowania, a musiałyśmy opanować 7 układów choreograficznych. W dodatku zaczęłyśmy próby w sobotę wieczorem, a jupróbę na scenie, więc musiałyśmy być gotowe!

Także za Tobą ogrom ciężkiej pracy. Pokutuje taki stereotyp odnośnie konkursów piękności o niezdrowej rywalizacji między kandydatkami. Wiele słyszy się czy ogląda na filmach, że jedna drugiej chowa szpilki czy podcina obcasy albo robi inne tego rodzaju rzeczy. Czy rzeczywiście dochodzi takich sytuacji? Czy to tylko takie dywagacje?

-Nie ma czegoś takiego. Przed udziałem w konkursie słyszałam plotki o takich sytuacjach i trochę się nawet tego bałam. Bałam, że w dniu finału, któraś z dziewczyn zabierze mi szpilki, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Wszystkie byłyśmy dla siebie życzliwe i serdeczne, wszystko sobie pożyczałyśmy. Nie było niezdrowej atmosfery i rywalizacji. Wszystkie sobie pomagałyśmy. Pani Ilona Krawczyńska, która prowadziła finałową galę też nas bardzo wspierała psychiczne podczas wyczerpujących prób. Jak tylko widziała, że jesteśmy już zmęczone to robiła wszystko żeby z nas wykrzesać energię i siłę. Jak czegoś nam brakowało to pierwsza biegła z pomocą.

Sam finał konkursu pewnie nie należał do najłatwiejszych. Zapewne wszystko się szybko działo, a tu trzeba było skupić się na układach scenicznych i tym żeby dobrze wypaść. Jakie emocji towarzyszyły Ci na finałowej gali?

-Na początku startowania w konkursie piękności nie czułam stresu. Na gali Miss Podlasia też jakoś szczególnie się nie denerwowałam, ale jak weszłam pierwszy raz na scenę to nogi mi jednak zadrżały. Jeśli chodzi o finał Miss Polski w ogóle się nie bałam, nawet sama nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Wszystkie dziewczyny były naprawdę bardzo zestresowane, a ja nie. Tak siedziałam i mówiłam, że zrobimy to co na próbach i nic innego się nie będzie działo. Moja mama, która przyjechała na finał była sama mocno zdenerwowana, jednak brak stresu u mnie ją uspokoił. Tak naprawdę stresujące emocje pojawiły się dopiero wtedy kiedy wyczytywano nazwiska pierwszej dziesiątki kandydatek pretendujących do ścisłego finału. Wśród nich padło moje nazwisko i wtedy zaczęłam się denerwować. W sumie moim celem od początku było dostać się do TOP10 i ten cel osiągnęłam, ale i tak emocje sięgnęły zenitu. Pierwsze wyjścia na scenę nie były takie nerwowe, po prostu myślałam, że mam zrobić co trzeba i w ogóle nie myślałam o tym, że przed telewizorami siedzą setki osób, które mnie obserwują i oceniają. Dopiero po wszystkim, jak ludzie zaczęli do mnie pisać, to zdałam sobie sprawę ile ludzi ten finał oglądało. Chyba największy stres i emocje towarzyszyły mi w momencie kiedy stałam już tylko z Agatą Wdowiak, dziewczyną która została Miss Polski. Najpierw wyczytywali piątą, czwartą, trzecią wicemiss i myślałam sobie, że gdzie mnie tam do pierwszej wicemiss. Nie spodziewałam się, że mogę zajść tak daleko. Ale gdy wyczytali tę drugą wicemiss i zostałam tylko ja i Agata to naprawdę poczułam ogromny stres. Obie czekałyśmy na werdykt trzymając się za ręce. Uśmiechałam się, ale serce biło mi okropnie mocno. Byłyśmy obie w takim szoku i nie wierzyłyśmy w to co się dzieje.

Jak te emocje związane z galą finałową opadły to co wtedy czułaś?

-Niedowierzanie. Gdy obudziłam się następnego dnia, bardzo się cieszyłam a jednocześnie byłam przestraszona tym, z czym wiąże się otrzymanie tytułu 1 Wicemiss Polski. Dopiero poznaję swoje obowiązki. Od gali minęło niewiele czasu, a już miałam okazję wziąć udział w Jeździeckich Mistrzostwach Gwiazd i bardzo z tego się cieszyłam, bo jeździectwo jest mi bardzo bliskie. Poznałam bardzo dużo osób, które otwierają niektóre drzwi.

Czeka cię więc teraz bardzo intensywny okres związany z tytułem Wicemiss Polski, a jeszcze przecież studiujesz, masz swoją firmę. Jak to pogodzisz z nauką i pracą?

-Jestem tym trochę przerażona, bo wiem, że organizatorzy zastanawiają się nad moim udziałem w konkursie międzynarodowym, który pewnie będzie się łączył z przygotowaniami i wyjazdem na kilka tygodni. Jestem osobą, która musi się dobrze uczyć, bo jestem stypendystką rektora i nie chciałabym tego zaprzepaścić. Będę starała się nie zaniedbać szkoły. Jak znam siebie, będę pisała magisterkę po nocach, ale dam radę.

Życzymy ci więc tego, żeby wszystko udało się pogodzić. Tak jak wcześniej mówiłyśmy jesteś osobą o wielu pasjach, studiującą i pracującą. Czy oprócz koni, flyboardingu i nauki masz jakieś jeszcze inne pasje?

-Na koniach zaczęłam jeździć mając 11 lat, ale jeździectwo nadal zajmuje mi bardzo dużo czasu bo sama mimo zaprzestania treningów trenuje inne osoby. Od dwóch lat moją miłością jest e flyboard. Sama pływałam, trenowałam i otworzyłam swoją firmę. Uczę ludzi na tym latać, ale też bardzo dużo czasu poświęcam sama na udoskonalanie się w tym sporcie i w sumie na więcej pasji nie starcza mi czasu. Od trzech lat zimą jeżdżę na snowboardzie. Lubię też zagrać w squasha. W wolnym czasie chętnie oglądam filmy. Uwielbiam też organizować zawody jeździeckie.. To też jest moją pasją! Zaczęłam to robić mając 17 czy 18 lat i pomimo młodego wieku poradziłam sobie doskonale. Pewnie dlatego wybrałam takie studia. Bardzo lubię mieć nad wszystkim kontrolę i dokładnie planować. Otwierając swój pierwszy biznes też wiele się nauczyłam. Mogłam w praktyce zastosować wiedzę zdobytą w trakcie studiów. Mam nadzieję, że wszystko uda mi się pogodzić pisanie pracy, pracę i obowiązki wicemiss.

Co byś powiedziała młodym dziewczynom, które myślą o udziale w konkursie piękności. Jaką byś im dała radę?

-Radzę, żeby startowały i nie przejmowały się opinią innych, bo w tych czasach ocenia nas bardzo dużo ludzi. Młodzi ludzie jak zazdroszczą to lubią komuś zaszkodzić chociażby mówiąc, że co ty robisz, przecież się nie nadajesz. Takimi komentarzami absolutnie nie można się sugerować, bo oni zwyczajnie zazdroszczą predyspozycji, a każdy powinien się rozwijać. Warto brać udział w takim konkursie, bo takiej przygody niewiele osób może przeżyć.

A jak twoja rodzina, chłopak przyjęli wiadomość, że jesteś jedną z najpiękniejszych Polek?

-Moja rodzina była zachwycona zdobyciem przez mnie tytułu. Większość mojej rodziny mieszka w Stanach Zjednoczonych Ameryki i nawet chciała na galę przyjechać. Bardzo mnie wspierali, chociaż ten okres był dla mnie bardzo intensywny i nie miałam zbytnio czasu na rozmowy z nimi, to na każdym kroku czułam ich wsparcie, pisali do mnie wiadomości i mój chłopak też bardzo mnie wspierał.

Gratulujemy bardzo serdecznie zdobytego tytułu i trzymamy kciuki za dalszą twoją karierę. A co byś na zakończenie tego wywiadu powiedziała naszym Czytelnikom?

-Przede wszystkim żeby wierzyli w swoje marzenia, podejmowali wyzwania i jednak wyszli ze swojej strefy komfortu. Ja tak zrobiłam i naprawdę warto.

Dziękuję za rozmowę.

 


Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Gdzie są służby?Data dodania komentarza: 30.03.2026, 20:35Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: Pytający.Treść komentarza: Konsultację były na pewno , pytam jakie , Wnukowski konsultował z burmistrzem i pewnie z żoną , no ale były.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 19:57Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Z czystym sumieniem i w zgodzie z prawem (decyzja sądu) można mówić o PiS jako organizacji mafijnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, można więc postawić tezę iż lokalny "Wielki Szef" mafii wraz z tutejszą Pati-Koti, bezkarnie łamią Prawo przy aprobacie PieSków. Pokrzykiwania tej "prawniczki" z raczej miernymi osiągnięciami, świadczą tylko o jej miałkości pokroju Naczelnego Kibola RP. Niech sobie japę drze. Przyda jej się kiedyś..Data dodania komentarza: 30.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Ja tylko przypomnę, iż Pan Karolczuk ( w przeciwieństwie do niechcianych już 2 zastępców) został wybrany przez mieszkańców tego miasta. Choć było nawet 2 duuuużo lepszych kandydatów. Teraz tylko narzekanie na mieście. Kiedy w koncu ludzie w tym mieście sie nauczą i zmądrzeją?? I przypomne również, iż mieszkańcy nie chcieli juz rządów NM. Ale dzięki układom z PISem ugrupowanie, ktorę zostało wybrane przez mieszkańców Augustowa nie ma wpływu na rozwój miasta niestety (choć właśnie w tym ugrupowaniu są osoby, które mają cokolwiek w głowie ). A może tu jest pies pogrzebany? Nie chcieliście nas to my Wam pokażemy kto tu rządzi. Hm całkiem niegłupie.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:39Źródło komentarza: Kładka nad Nettą. Terminy, które nie zostały dotrzymane. Szanse, które zmarnowanoAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: No jak to jak. PAN PŁACI, PANI PŁACI MY PŁACIMY.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:31Źródło komentarza: Kładka nad Nettą. Terminy, które nie zostały dotrzymane. Szanse, które zmarnowanoAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Poradna poradna ta władza. Sobie dobrze poradzają;). Tu nic nie dzieje się bez przyczyny. Do każdej inwestycji potrzebny jest np wkład własny. A skad oni maja go wziąć jak już środki rozdysponowane. A po 2 - robią tylko to co IM sie opłaca. Najgorsze, że juz większość wyborców to widzi a jeszcze bbbardzo daleko do wyborów.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:28Źródło komentarza: Kładka nad Nettą. Terminy, które nie zostały dotrzymane. Szanse, które zmarnowanoAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Wiadome jest, iż najgorszym i najbardziej złośliwym stworzeniem w tym urzędzie jest ktoś inny. Ale na te wszystkie złe rzeczy niestety z niewiadomych przyczyn godzi się Pan Karolczuk.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:21Źródło komentarza: Miasta mniejsze od Augustowa z większym dofinansowaniem. Interesujące zestawienieAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nic dodać nic ująć. Co jeszcze jest do zepsucia w Augustowie??Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:19Źródło komentarza: Miasta mniejsze od Augustowa z większym dofinansowaniem. Interesujące zestawienieAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Ja tylko uświadomie nieświadomego zastepcę, iż pewnie ok 80% mieszkańców (tak z głowy) nie pochodzi z Augustowa. Są to ludzie napływowi. Jak w większości miast. Pan Cieślik mieszka tutaj już pewnie ponad 40 lat. I od tych 40 lat płaci tutaj podatki, w przeciwieństwie do obecnych kolegów burmistrzów z Suwałk. Jejku kiedy ten koszmar naszomiastowy się w koncu skończy?Data dodania komentarza: 30.03.2026, 17:18Źródło komentarza: Kierownik spoza AugustowaAutor komentarza: Augustów to stan umysłuTreść komentarza: Dobre. Szkoda, że do tego doszło.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 16:47Źródło komentarza: Dumne poligony nad jezioremAutor komentarza: trudno coś wymienićTreść komentarza: Jutro sesja absolutoryjna powiatu. Co się wydarzyło dobrego i złego w 2025 roku? likwidacja ZST? coś jeszcze? coś słabo z tą przedsiębiorczościąData dodania komentarza: 30.03.2026, 16:36Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: jabaTreść komentarza: Zapewne miasto również wybuduje dużo parkingów przy ulicy, żeby inwestor nie musiał "marnować" pieniędzy na ich budowę a współczynnik 1,5 miejsca został spełniony.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 15:45Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: Pociotki i lokaje instalowani z klucza egzekutywy Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Naszomiastowopisowkie aparatczyki zatrudniają bez tołku i na potęgę swoich pociotków i znajomym królika, żeby przed przyszłymi wyborami zrobić swego rodzaju dźwignię wyborczą głosami rodzin i znajomków tychże markierantów zainstalowanych z klucza partyjnego i kumoterskiego w UM i w miejskich jednostkach organizacyjnych.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 15:44Źródło komentarza: Kładka nad Nettą. Terminy, które nie zostały dotrzymane. Szanse, które zmarnowanoAutor komentarza: ŚledzikTreść komentarza: Uwielbiam tą wizualizację kładki, którą zamieściła redakcja. Drewniana wieża widokowa przypomina mi wieże oblężnicze z Kajko i Kokosza. Estetyka na siódemkę w skali 1-6. Poza tym, drewno nad wodą - wiadomo trzeba będzie regularnie konserwować, coś tam zgnije, zrobi się protokół zniszczenia. Miś idealny. No i kierownika od kładki się w CSiR powoła. Lux inwestycja. Te zielone kulki, czy grzybki lewitujące nad wodą to must have. Trzeba dopilnować, że faktycznie razem z kładką się pojawiły. Nie wiem, czy to jakaś nowa forma zakwitu sinic, czy jakiś wodny bonsai, ale rozumiem dlaczego projekt ujął jury konkursowe. No i na deser żaglówki, które pod kładką nie przepłyną. Naprawdę wszystko się dla mnie bardzo podoba. Cymesik.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 13:45Źródło komentarza: Utracone setki milionów złotych. Te same błędy, ten sam finałAutor komentarza: Trójca naszomiastowopisowskich jeźdźców augustowskiej apokalipsyTreść komentarza: Czy na burmiszcza Karolczuka i jego zastępców ewidentnie działających na niekorzyść dzieci i młodzieży trenującej w klubie Sparta Augustów, nie ma już żadnych paragrafów i instytucji, które przywołają ich wreszcie do porządku? Co to są jacyś obszarnicy na włościach, czy urzędnicy miejscy z "prezydenckim" uposażeniem finansowanym z publicznych pieniędzy? Trzej burmiszczowie z monumentalnego ratusza Karolczuk, Chodkiewicz i Sieczkowski powinni pracować na rzecz lokalnej społeczności, a nie przeciwko mieszkańcom pod wpływem swoich animozji, dyletanctwa i braku kompetencji do sprawowania funkcji zajmowanych przez nich w urzędzie miejskim w Augustowie.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 13:41Źródło komentarza: Miasta mniejsze od Augustowa z większym dofinansowaniem. Interesujące zestawienieAutor komentarza: Przypadkowy precedens, czy intencjonalny proceder?Treść komentarza: Interesujące i zarazem symptomatyczne są powiązania pomiędzy burmistrzem Karolczukiem, a radnym Wnukowskim i jego żoną. Opisana w artykule działalność kierownika urzędu miejskiego w Augustowie może zostać potraktowana przez właściwe organa jako naruszenie prawa w świetle art. 228 i 231 kodeksu postępowania karnego, jeśli rzeczywiście okaże się, że ten funkcjonariusz publiczny wykorzystuje pełnioną funkcję wg swojego mniemania skorelowanego z powiązaniami personalnymi, a nie przepisami prawa.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 12:42Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i sitwy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💸💰💰💰🤑🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: Mirosław Karolczuk sprawując urząd burmistrza Augustowa bawi się niestety w żenujące politykierstwo i wprowadza wręcz autorytarne standardy uskuteczniając w augustowskim samorządzie swego rodzaju zamordyzm. Naczelny ratuszowy kabotyn chyba naprawdę myśli, że praca w samorządzie na rzecz lokalnej społeczności jest tożsama z zarządzaniem folwarcznym i chłostaniem niepokornych naszomiastową porcją pańszczyzny.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 10:53Źródło komentarza: Miasta mniejsze od Augustowa z większym dofinansowaniem. Interesujące zestawienieAutor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i sitwy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💸💰💰💰🤑🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: W ostatnich wyborach samorządowych głównym hasłem wyborczym towarzystwa wzajemnej adoracji Nasze Miasto-PiS i ich kandydata na burmistrza Augustowa Mirosława Karolczuka było sławne już nie tylko w Augustowie - "Teraz nasza rodzina". Powyższa sytuacja dotycząca pozaproceduralnej zmiany miejscowego planu przeprowadzonej na niewątpliwą korzyść materialnoprawną właściciela działki jest jedynie wdrażaniem w życie przez Nasze Miasto-PiS i burmiszcza Karolczuka programu wyborczego pn. Teraz nasza rodzina.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 10:22Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: Temida⚖️Treść komentarza: Karolczuk chyba naprawdę chce choć przez chwilę być sławny na całą Polskę. Można domniemać, iż jego mocodawcy też będą sławni i niechybnie razem z nim.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 09:18Źródło komentarza: Decyzja warta setki tysięcy złotychAutor komentarza: PodatnikTreść komentarza: Jak ma się budżet nie zwiększyć na CDIR? Proszę policzyć ile tylko kosztują zatrudniani bierni ale wierni menedzżery. Przypomnę, iż na samym stadionie jest 2. Baaaardzo zapracowanych i potrzebnych. Opozycji proszę rozliczyć CSIR za to wydawanie publicznych pieniędzy.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 08:46Źródło komentarza: Kładka nad Nettą. Terminy, które nie zostały dotrzymane. Szanse, które zmarnowano
Reklama