Mieszkańcy jak intruzi

  • 17.04.2021, 14:00
  • Bartosz Lipiński
Mieszkańcy jak intruzi Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Tadeusz Jaworski
Na ostatniej sesji rady miejskiej doszło do kilku sytuacji z pogranicza skandalu. Jednak chyba najbardziej szokować mogło teraz lekceważące traktowanie mieszkańców. Osoby spoza rady chcące zabrać głos w konkretnym temacie musiały obejść się smakiem. Stało się tak m.in. w przypadku aktywnego społecznika, który oczekiwał przez wiele godzin na możliwość wypowiedzenia się. Przewodnicząca rady była niewzruszona, pokazując swoją wyższość.

Bartosz Lipiński

Mieszkańcy czekają do nocy

Niewielu mieszkańców Augustowa uczestniczy w posiedzeniach rady miejskiej. Oczywiście zdarza się, że jeżeli poruszane tematy dotykają konkretnej grupy osób, to augustowianie się mobilizują i chcą przedstawić swoje zdanie na forum publicznym. Ale przeważnie w sesjach i komisjach rady bierze udział garstka mieszkańców. Zwłaszcza teraz, gdy sesje są zdalne i nie można udać się na salę konferencyjną urzędu miasta. Powodów tego, że augustowianie raczej rzadko chcą zabrać głos na obradach jest więcej. Przede wszystkim w bieżącej kadencji rady możliwość wypowiedzenia się na sesji przez społeczeństwo pojawia się zazwyczaj w punkcie dotyczącym wolnych wniosków. Przeważnie dzieje się to między godziną 21, a 22. Było już sporo sygnałów sugerujących, że mieszkańcy powinni być dopuszczani do głosu wcześniej, a nie liczyć jedynie na łaskę przewodniczącej. Niestety, sugestie nie doczekały się zrozumienia.

Na wojenkę zawsze jest czas

Idealnym przykładem tego, jak niedobrze funkcjonuje obecna rada była lutowa sesja. Doszło na niej do skandalu. Przewodnicząca Alicja Dobrowolska pozwoliła na długie, emocjonalne i szokujące obrzucenie błotem największego oponenta politycznego. Za jej aprobatą odbył się swoisty lincz na Marcinie Kleczkowskim, którego polityczni sojusznicy Alicji Dobrowolskiej (z nią na czele) odsądzili od czci i wiary. Czasochłonna wojenka dotyczyła spraw stricte partyjnych, niezwiązanych z rozwojem miasta czy funkcjonowaniem augustowian. W czasie, kiedy radni koalicji rządzącej pastwili się nad Kleczkowskim, przez kilka godzin na możliwość zabrania głosu czekali również mieszkańcy. Przyszli z konkretnymi tematami i musieli być poruszeni przebiegiem dyskusji. Wydawać się mogło, że po gorszących scenach w lutym, w kolejnym miesiącu przyjdzie czas na opamiętanie oraz daleko idącą refleksję. Ale nic bardziej mylnego.

Lekceważenie społeczeństwa

W trakcie niedawnej sesji 25 marca, pojawił się m.in. punkt związany z petycją mieszkańców Zarzecza, zaniepokojonych przyszłością unikatowej zieleni parkowej nad rzeką Nettą. Ta sprawa była omawiana kilka dni wcześniej na komisji skarg, wniosków i petycji. Doszło wtedy do kontrowersyjnej sytuacji. Radna Jolanta Oneta Roszkowska dopytywała reprezentantkę mieszkańców o jej miejsce zamieszkania. Mieszkanka była urażona pytaniami, ale na sesji czekała ją kolejna niemiła niespodzianka. Pomimo wielominutowych zgłoszeń nie mogła zabrać głosu w kwestii petycji. Przewodnicząca rady stwierdziła, że wnioskodawczyni bardzo długo wypowiadała się na komisji i można ją odsłuchać. Radna opozycji Aleksandra Sigillewska apelowała, aby oddać głos mieszkance oraz przeprowadzić w tej sprawie dłuższą dyskusję. A. Sigillewska przypomniała, że komisja skarg, wniosków i petycji jest nieliczna, a radni nie mieli obowiązku jej obejrzenia. Przewodnicząca rady była nieugięta, a mieszkanka reprezentująca większą grupę osób nie mogła wypowiedzieć się na sesji. To okropna sytuacja.

Łaskawość przewodniczącej

Na tym bulwersujące traktowanie augustowian się nie zakończyło. W punkcie dotyczącym sprawozdania z działalności komendanta powiatowego policji w Augustowie, gdzie mówiono o stanie bezpieczeństwa i porządku publicznym w 2020 roku, do zabrania głosu zgłosił się Tadeusz Jaworski. Alicja Dobrowolska odmówiła mieszkańcowi możliwości zadania pytania komendantowi i zaznaczyła, że są to obrady radnych. Jaworski czekał cierpliwie przez wiele godzin na punkt wolne wnioski. Jakież wielkie musiało być jego zdziwienie, kiedy przewodnicząca oznajmiła, że zamyka listę mówców i nie było go wśród zgłoszonych. Społecznik zauważył, że zgłaszał chęć zabrania głosu. Alicja Dobrowolska pouczyła Jaworskiego tytułując go „publicznością”, by nie zakłócał obrad. Oceniła, że zgłoszenia się mieszkańca do głosu nie oznacza, że mu go udzieli. Kilkanaście minut później w obronie społecznika stanęła Aleksandra Sigillewska. Opozycyjna radna zdeklarowała, że chciałaby przekazać swój czas wypowiedzi Jaworskiemu, który czeka na to od ośmiu godzin. Przewodnicząca przekonywała, że radna nie może nikomu oddać swojej możliwości zabrania głosu. Alicja Dobrowolska zaznaczyła, że nie zamierzała udzielić głosu Jaworskiemu, ale zgodziła się na to pod pewnym kontrowersyjnym warunkiem.

-Daję panu dosłownie minutę. Proszę precyzyjnie i merytorycznie –podkreślała Dobrowolska.

Łaskawość przewodniczącej nie znała granic. Tadeusz Jaworski trafnie zauważył, że w ciągu minuty może jedynie podziękować radnej Sigillewskiej, która zauważyła jego obecność. Ale mieszkaniec zrezygnował z kontynuowania wypowiedzi słusznie konkludując, że za chwilę i tak przewodnicząca mu przerwie lub zarzuci, że jego tematy były już poruszane na komisjach.

Musimy to sobie zapamiętać

Opisane historie są znamienne. Już nie tylko radni opozycji bywają traktowani „per nogam”, już nie tylko nasza gazeta staje się solą w oku rządzącej większości. Teraz pogardliwie zostali potraktowani mieszkańcy. Co charakterystyczne, nikt z radnych koalicji rządzącej nie zwrócił uwagi Alicji Dobrowolskiej na niewłaściwe postępowanie, choć wcześniej potrafili zabierać głos bez zgłoszenia i upominać oponentów w radzie miejskiej. Czy to oznacza, że mieszkańcy są potrzebni jedynie podczas kampanii wyborczej i w dniu wyborów? Dobrze by było, żeby w kolejnej kampanii wyborczej mieszkańcy pamiętali o skandalicznej sytuacji z sesji 25 marca 2021 roku, kiedy głos społeczeństwa został zlekceważony i niemal dosłownie spacyfikowany.

*Artykuł ukazał się w 14/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Anna
Anna 18.04.2021, 19:05
W te całą radę to niech piorun walnie i rozgoni towarzystwo to co wyprawiają radni to kpina
Lutka
Lutka 18.04.2021, 15:12
Nie rozumiem czego się czepiacie , w końcu uczciwie nazwali się Nasze Miasto. W nazwie nic nie ma o mieszkańcach. Oni przyszli zagarnąć miasto a nie marnować np. 5 minut na wysłuchanie mieszkańca, w końcu czas to pieniądz . A PiS to w wydaniu augustowskim Plato i Szapapaz i też się zgadza.
Jestem ciekaw
Jestem ciekaw 18.04.2021, 10:35
Jestem ciekaw czy inne media w Augustowie odnotowały u siebie opisane w artykule sytuacje, czy tylko Przegląd stanął na wysokości zadania.
Kasa, kasa, kasa.
Kasa, kasa, kasa. 18.04.2021, 15:55
Miasto nie płaci za takie artykuły, więc nikt inny nie napisał.
Darek
Darek 18.04.2021, 10:06
Tej kobiecie już całkiem rozum odebrało ale nie długo to się skończy i
Alka jak ten szczur będzie uciekać przed ludźmi że wstydu
choć podejrzewam ze ona go nie ma władza jej całkiem poprzewracała
w głowie ale winny jest temu pan Kleczkowskim który ją tak popierał
ale ona jemu za to odpłaciła się w piękny sposób wylewając na niego
wiadro pomyji
Tola
Tola 18.04.2021, 16:32
Jak ktoś nie ma i nie miał nigdy rozumu to i nie ma co odbierać 😂
QWERTY
QWERTY 17.04.2021, 21:01
Demokracja to władza ludu - tak z języka greckiego - ojczyzny demokracji. Radni powinni pamiętać, że są dla ludu, czyli dla mieszkańców. Odwrotnie być nie może!!!.
Jeżeli oni tego nie rozumieją, to źle to o nich świadczy.
Szkoda mi tylko mieszkańców, że jeszcze nic z tym nie zrobili. Brawo społecznikom, którzy aktywnie biorą udział w sesjach i komisjach.
Błazen
Błazen 17.04.2021, 19:36
Tadeusz, wyrazy szacunku za cierpliwość, opanowanie i syntetyczność "polemiki", na podjęcie której dostałeś do dyspozycji całe 60 sekund! Mam nadzieję, że w przyszłości będziesz Radnym Miasta Augustowa! Trzymam kciuki i pozdrawiam!
Mieszkaniec
Mieszkaniec 17.04.2021, 14:47
Szanowny Panie Tadeuszu. Pragnę bardzo podziękować Panu w imieniu mieszkańców, których głosu jest Pan wyrazicielem. Podziwiam Pana za determinację, podobnie jak Pana Mariana Dyczewskiego. To Pan Tadeusz oraz Pan Marian powinni być dziś radnymi. Jestem przekonany, że głos społeczny byłby dla nich najważniejszy.
Popieram Zarzecze
Popieram Zarzecze 17.04.2021, 15:21
Pani z Zarzecza też powinna być radną. Słuchałam komisji i uważam, że intelektem i zaangażowaniem społecznym bije na głowę niektóre osoby z tej rady miejskiej.
git dziewczyna
git dziewczyna 17.04.2021, 21:04
Powiedziałbym, że nie "niektóre" a zdecydowaną większość. A zwłaszcza już wielką trójcę potentatów intelektu, kultury osobistej i dobrego smaku w osobach Szapapaż, 6 złotych i Amicusa Plato.
Wyborca
Wyborca 17.04.2021, 14:41
Ja właśnie czekałam na wypowiedź p. Jaworskiego !
P. Dobrowolska największa porażka koalicji rządzacej!
:)
:) 18.04.2021, 11:31
Dlaczego mieszkańcy nic z tym nie zrobią - kobieta pokazuje Wam - wyborcom, obywatelom, że nic dla niej nie znaczycie.

Jak ładnie widać filozofię niedopuszczania do dyskusji: "to było na komisji", "o tym na sesji będzie" - zawsze było lub będzie, ale nigdy nie jest. Byle by tylko nie dopuścić do dyskusji.

Pozostałe