Pora zakończyć spekulacje

  • 01.10.2020, 10:25
  • Bartosz Lipiński
Pora zakończyć spekulacje Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Tomasz Miklas
Od odwołania Marcina Kleczkowskiego z funkcji przewodniczącego rady miasta minął ponad rok. Przewrót w radzie z lipca 2019 roku zbiegł się w czasie z dopinaniem list wyborczych do Sejmu. Czy między tymi wydarzeniami istniał jakiś związek? Takie wrażenie można odnieść po sugestiach wypowiadanych przez radnego Tomasza Miklasa.

Bartosz Lipiński

W połowie lipca 2019 roku augustowską opinią publiczną wstrząsnęła informacja o zmianach personalnych w prezydium rady miejskiej. Niewiele ponad pół roku od zaprzysiężenia doszło do przewrotu, który do dziś wpływa na atmosferę i relacje wewnątrz rady. Przewodniczącego Marcina Kleczkowskiego zastąpiła Alicja Dobrowolska, natomiast za wiceprzewodniczącego Adama Sieńko w skład prezydium powołano Katarzynę Raczkowską. W taki sposób doszło też do zawarcia oficjalnej koalicji Naszego Miasta z grupą radnych wybranych z listy PiS. Na nadzwyczajnej sesji, kiedy odwoływano M. Kleczkowskiego z funkcji zabrakło konkretnych argumentów uzasadniających tę decyzję. Poza sloganami o trudnej współpracy z prezydium w ówczesnym kształcie, ze strony inicjatorów zmian nie padło przekonywujące uzasadnienie. Z powodu braku jasnych przyczyn tej decyzji powtarzano często tezę o tym, że Kleczkowski i Sieńko nie zasiadali razem za stołem prezydialnym. Obaj panowie odrzucali tę argumentację wskazując, że było to praktykowane tylko w dobie większościowych rządów Naszego Miasta.

Sensacyjne teorie Tomasza Miklasa

W kolejnych miesiącach stronnik M. Kleczkowskiego radny Tomasz Miklas niejednokrotnie sugerował, że prezydium rady zostało odwołane w niejasnych okolicznościach i sprawa może mieć drugie dno. Miklas bardzo często mówił o rzekomych naciskach, które miały napływać z zewnątrz. Radny PiS przedstawił sensacyjne teorie również w trakcie sesji 30 lipca 2020 roku.

-Przypomnę, że przewodniczący Kleczkowski był szantażowany telefonami i proszono go o rezygnację z ubiegania się o mandat poselski. Postawiono mu ultimatum, że jeżeli tego nie zrobi, zostanie skompromitowany odwołaniem go z funkcji przewodniczącego rady, przez jak mniemam usłużnych radnych. Zrobiliście to państwo. Mało tego, kiedyś pan Kleczkowski stwierdził, że jesteście żądni krwi. Mało wam było tej krwi, to wyrzuciliście jeszcze radnego z pracy na czyjeś polecenie –komentował radny Tomasz Miklas na sesji rady miejskiej 30 lipca.

Komentarz z konferencji prasowej

Podczas niedawnej konferencji prasowej piątki radnych koalicji rządzącej z udziałem m.in. Alicji Dobrowolskiej, prosiliśmy ich o komentarz do teorii radnego Miklasa. Przewodnicząca rady miejskiej podkreśliła, że radny posiadając jakiekolwiek informacje o przestępstwie już dawno powinien przekazać je odpowiednim organom. Dobrowolska przypomniała, że Miklas skierował pytanie w tym temacie do burmistrza, a nie do radnych. Zadeklarowała jednak, że jeżeli T. Miklas zapyta o tę sprawę radnych, to otrzyma od nich odpowiedź w trakcie sesji. Zapytaliśmy A. Dobrowolską również o to, jakie przesłanki zadecydowały o odwołaniu M. Kleczkowskiego z funkcji i czy cokolwiek wiadomo jej o szantażu o którym mówił T. Miklas.

-Wniosek o odwołanie pana Kleczkowskiego został podpisany przez grupę radnych. Znalazły się w nim m.in. argumenty dotyczące braku współpracy. Nie chcieliśmy tego rozszerzać. Nic mi nie wiadomo o żadnym szantażu. Pan Miklas mówił, że ktoś szantażował pana radnego Kleczkowskiego, bo nie chciał, aby ten kandydował do Sejmu. Ale z tego, co wiem do Sejmu kandydowała nasza koleżanka Ela Puczyłowska, więc o nią chodzi? Nie mam pojęcia, o czym mówił pan radny Miklas. Z naszej piątki nikt nie ubiegał się o mandat poselski, nie mieliśmy takich zamiarów i chęci, dlatego nie do nas powinno być skierowane to pytanie. Proszę może dopytać panią radną powiatową Elę Puczyłowską. Albo ewentualnie niech pan radny Miklas doprecyzuje –skomentowała Alicja Dobrowolska w trakcie konferencji prasowej 14 września.

*Artykuł ukazał się w 38/2020 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
zawiedziony wyborca NM
zawiedziony wyborca NM 01.10.2020, 12:34
Od kiedy w mieście zaczeło rządzić Nasze Miasto w ludziach, radnych, obecnych burmistrzach narodził się niespotykany dotąd w Augustowie kult jednostki.
Radni rządzący, częściej wykształcają i wzmacniają u siebie takie cechy jak:
-zarozumialstwo,pychę
-nie znoszenie sprzeciwu i bezczelność
-poczucie wyjątkowości,bezkarności a nawet
boskości
-brak empatii
-murarską betonowość umysłu...
Kim_Dzong_Klas
Kim_Dzong_Klas 01.10.2020, 10:53
Afera Watergate to nic w porównaniu z tym co się stało Augustowie... Afera w Augustowie może zmienić bieg świata. A może to to rozgrywka między Chinami - Rosją i USA?
Martyn Szklarz
Martyn Szklarz 01.10.2020, 10:44
Jak to mówią im głębiej w las tym więcej drzew.
A jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę.

Pozostałe