Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 21:42
Reklama

Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Podziel się
Oceń

Dla niektórych była Marysią, dla innych Panią Marią, a dla mnie i mojej rodziny zawsze Marychną. Maria Irena Kłoczko urodziła się 18 stycznia 1926 roku w Augustowie. Była córką Franciszka Pietrzaka, wielkiego patrioty – hallerczyka, zastępcy dowódcy Armii Krajowej w regionie Ostrów Mazowiecka, inżyniera leśnika, rodem z Pabianic (notabene najstarszego brata mojej babci Gieni) i Marii z Halickich, zacnej augustowskiej rodziny. Słynna kamienica przy ulicy 3 Maja, w której mieści się obecnie bank BGŻ, to jej rodzinny dom.
Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Dzieciństwo i lata młodości spędziła w Antonowie, k. Broku, gdzie ojciec był nadleśniczym. Rodzinny dom ukształtował charakter nastoletniej Marii. W czasie II wojny światowej wstąpiła w szeregi Armii Krajowej i służyła jako łączniczka. Wraz z przyjaciółką Lilką działała na terenie Puszczy Białej w okolicach Ostrowi Mazowieckiej.

Pomimo wielu trudnych momentów uważała, że ma w życiu wiele szczęścia. Często wspominała jak w czasie wojny przewoziły z Lilką tzw. „bibułę”, zawsze we dwie, zawsze parami. Dokumenty miała przy sobie raz jedna, raz druga, żeby zmniejszyć ryzyko w razie kontroli. Pewnego dnia, gdy spełniały swój patriotyczny obowiązek, Lilka poprosiła, żeby Marychna pierwsza wzięła „bibułę”. I pech chciał, że natknęły się na patrol. Ale do panny Marii uśmiechnęło się też szczęście. Okazało się, że dowódcą patrolu był znany panience z leśniczówki tzw. lokalny „patriota”, który przed wojną na weselu wspólnych znajomych „smalił do niej cholewki”. Ten rzekomy patriota w czasie okupacji podpisał folkslistę. Z uwagi na starą znajomość puścił ją wolno, a Lilkę zatrzymał do szczegółowej rewizji. Gdyby nie to, obie pewnie straciłyby życie. Losy łączniczek i jedyne zdjęcie z tego okresu, są opisane w książeczce Mieczysława Bartniczaka pt. Od Andrzejewa do Pecynki 1939-1944. Zresztą za to zdjęcie Marychna otrzymała burę od rodziców, bo ujawnienie osób związanych z partyzantką groziło śmiercią.

W 1944 roku nagle zabrakło ojca. Marychna została sama z chorą matką i młodszym rodzeństwem – Hanią i Jarkiem. Nikt nie wiedział czy ojciec żyje czy nie. Ślad po nim zaginął. Cała odpowiedzialność za rodzinę spadła na nią. W nadleśnictwie nie mogli zostać. Musiała podjąć decyzję o powrocie do rodzinnego miasta matki, gdzie był dom i rodzina. Pietrzakowie, jak wiele innych w kraju, nie miała kapitału, żeby wynająć wagon i zabrać cały dobytek. I znowu uśmiechnęło się do nastoletniej Marychny szczęście. Ale chyba nie tylko szczęście. Już jako młoda panna pokazała, że jest człowiekiem prawym, człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się zasadą uczciwości i praworządności. Środowisko, w którym się obracała to również byli ludzie, którzy w tamtych czasach zdali egzamin z bycia człowiekiem. Nie pozostali obojętni na los rodziny i we wszelki możliwy sposób pomagali Marychnie w transporcie. Część pamiątek i dobytku musiała sprzedać, żeby mieć środki na przeprowadzkę. I znowu przypomniało mi się, jak opowiadała mi historię z tego okresu.

Otóż rodzina Pietrzaków utrzymywała bliskie stosunki z proboszczem, niejakim Antonim Falkowskim. Ów ksiądz zaproponował Marychnie, że odkupi pianino, które po pierwsze trudno było przetransportować, a po wtóre i najważniejsze pozwoliło zakończyć zbiórkę pieniędzy na transport. Żeby było jasne, ksiądz Falkowski też nie miał pieniędzy. Pianino kupił za pieniądze pożyczone od własnej rodziny. W czasie wojny raczej tego pianina nie potrzebował, ale była to jedna z tych zacnych osób, która również miała ogromny wpływ na kształtowanie się młodej panny Pietrzakówny. Ksiądz Falkowski był jednym ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ukrywał u siebie Żyda, ale też i Pawła Jasienicę. Konsekwencją tego była kara ponad roku, którą odbywał w więzieniu UB w Białymstoku.

Nie byłoby może w tym nic takiego, że to pianino kupił. Ale najciekawsze jest to, że po wielu latach, już w wolnej Polsce, kiedy dzieci mojej cioci były już dorosłe i urządzały swoje życie, uznał, że instrument powinien wrócić do właścicieli. Nie chciał wziąć za to ani złotówki. Jedynym jego komentarzem było, że potrzebuje mniejszego pianina, bo ten instrument nie mieści się na plebanii. I tak pianino wróciło do rodziny, jest i przypomina nam o tym człowieku. Nigdy tego nie zapomnimy.

Tym sposobem Marychna, z mamą i młodszym rodzeństwem, wrócili do Augustowa i zamieszkali w kamienicy. O ojcu w dalszym ciągu nie było wieści. Marychna wyjechała do Warszawy, żeby przez rok pobierać nauki i zdać maturę. Jej wielkim marzeniem były studia medyczne, ale niestety los pokierował inaczej jej ścieżkami. Powojenna sytuacja zmusiła ją do podjęcia pracy w charakterze nauczycielki. Był to doskonały wybór. Jak zwykle włożyła w pracę całe swoje serce, zaangażowanie, energię i wiedzę. Dokształcała się przez wiele lat. Skończyła studia wyższe, potem podyplomowe, żeby jak najlepiej wypełniać swoją misję niesienia kaganka oświaty. Wykształciła kilka pokoleń młodych Polaków. Przez wielu z nich wspominana jako sumienna i rzetelna pedagog, która miała doskonały kontakt z młodzieżą. Jeszcze do niedawna spotykała się z wychowankami, np. ulubionym uczniem, księdzem biskupem Romualdem Kamińskim.

Ale zanim to się wydarzyło dorosła Maria wraca do Augustowa i podejmuje pracę w nowoutworzonej szkole zawodowej. Rok 1947 jest niezwykle ważny w życiu Marychny. W jej rodzinnym domu pojawia się (wówczas jeszcze nie rozpoznany przez UB) August Emil Fieldorf, ps. „Nil”. Generał Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Człowiek legenda, stracony przez władze komunistyczne 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. „Nil” przynosi informacje o ojcu – Franciszku Pietrzaku. Żyje, wraca do domu!!! Ogromna radość, gdy już nie było nadziei.

Na życiowej drodze Marychny staje też młody pedagog. Były więzień Muthausen-Gusen, założyciel owej szkoły z internatem, w której Maria podejmuje pracę i jej pierwszy dyrektor - Jan Kłoczko. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Augustowie. Jan pochodzi z Jaśk, podaugustowskiej wsi. Szkoła powstaje w 1947 roku. Jest spełnieniem marzeń Jana o możliwości edukacji dla wiejskiej młodzieży. Marychna jest tam jedną z pierwszych nauczycieli i pracuje w niej aż do emerytury. W szkole wykłada historię. A w życiu prywatnym jej los splata się z Janem. Ślub biorą w 1949 roku i od tego momentu wspólnie tworzą piękny kawałek historii Augustowa.

I znowu przypomina się zwariowana cząstka duszy mojej cioci. Zgadnijcie o jakim prezencie ślubnym zamarzyła sobie szanowna Pani Dyrektorowa Maria Kłoczko. W czasach kiedy brakowało tak naprawdę na wszystko i niczego nie było, ona marzyła nie o sukience, butach czy innej praktycznej rzeczy. Myślę, że to trudna zagadka, ale ktoś kto ją znał nie będzie zdziwiony. Otóż poprosiła męża o … kajak. I dostała. Cała rodzina augustowska i pabianicka korzystała z niego przez wiele lat.

Życie w rodzinie Pietrzaków i teraz Kłoczków wraca powoli do normy. Rodzą się dzieci.

Najstarszy Janusz, realizuje marzenia Marychny. Jest uznanym na świecie profesorem medycyny, ze specjalizacją z hematologii. Leczy m.in. białaczki. Był kiedy i ja go potrzebowałam. Karma?

Marek – inżynier elektronik, ale też ekonomista, tłumacz, specjalista i ekspert w sprawach gospodarki i polityk, wieloletni dyrektor i prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Wielki przyjaciel Augustowa. Nigdy nie odmawia pomocy i rady kolejnym włodarzom, jak jest taka potrzeba.

Maria – tłumaczka, z długim stażem w Budimex-ie i Zofia – najmłodsza, spełniona w pracy zawodowej, najpierw w branży turystycznej, a potem, przez wiele lat na kierowniczym stanowisku w Ministerstwie Gospodarki, później Rozwoju.

Potem kolejne pokolenie – wnuki i inne przystawki rodzinne. Uwielbiałam nasze spotkania przy okazji świat, gdzie każdy miał coś do powiedzenia przy okrągłym stole i buchającym kaflowym piecu. Wokół otaczały nas wielkie, sięgające sufitu regały z książkami. Na stole pysznił się pasztet domowej roboty i faszerowane jajka – bez tego nie było żadnych świąt. Pod stołem niezliczona ilość wnuków, potem prawnuków i zawsze, ale to zawsze psów. Psy towarzyszą nam od kiedy pamiętam - najpierw był Aza, Pekuś, Cyguś, Arma, potem Figa, Szadok, Ama i Maczo.

I chociaż wszyscy mieszkają poza Augustowem to zaszczepiona przez rodzicieli miłość do Augustowa powoduje, że cała progenitura wraz z przydatkami ? często bywa w rodzinnym mieście. Są wielkimi przyjaciółmi naszego królewskiego grodu.

W ciągu kolejnych lat Maria Kłoczko realizuje swoje pasje. Robi uprawnienia przewodnika turystycznego PTTK i z ogromnym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę pokoleniom - turystom, młodzieży i młodszym kolegom. Promuje ziemię augustowską wszędzie, gdzie bywa. A bywa w wielu miejscach, ale o tym będzie dalej. Zamiłowanie Marychny do rodzinnej ziemi jest zaraźliwe. Wiele osób, w tym i ja, poszło jej śladem.

Kolejna miłość, miłość do wody zaszczepiła w jej sercu moja babcia, która małą Marysię nauczyła pływać, kiedy przyjeżdżała do swego brata do Antonowa. Bratanica najpierw pokochała nurt Bugu, a potem augustowskie jeziora. I wiecie już skąd ta prośba o kajak na prezent ślubny? Wiele osób pamięta starszą już Panią Profesor, której nie straszne były nawet chłodne dni. Pływała codziennie, od pierwszych ciepłych promieni lata do wczesnej jesieni. Całe życie.

Po przejściu na emeryturę zupełnie nie traci energii, angażuje się w rozmaite inicjatywy społeczne, jest działaczką Ligi Kobiet, ZNP, Związku Emerytów, Uniwersytetu III Wieku. Jest osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Miałam z nią doskonały kontakt. Myślę, że było między nami pokrewieństwo dusz.

Zawsze niezwykle pogodna, odporna na ciosy od losu, musi uporać się z ogromną stratą – śmiercią partnera życiowego - męża Jana, którego życie naznaczone było zarówno wielkim cierpieniem, ale też wyzwaniami i zaszczytami. Był posłem na sejm w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (po odwilży październikowej, ze względu na pierwszą interpelację poselską w sprawie wyjaśnienia tzw. Obławy Augustowskiej, nie został więcej dopuszczony do głosu w parlamencie ani do dalszej współpracy w charakterze posła).

Okres żałoby trwa długo, ale i z tego Marychna podnosi się i wraca do świata. Oddaje się znowu swoim pasjom podróżniczym. Przez całe życie lubiła podróżować i po Polsce i po Europie, ale już po ukończeniu 80 roku życia, w towarzystwie dzieci i wnuków, odwiedza Japonię, Chiny, Argentynę i Egipt. Znowu jest tą dziewczyną z lat 60-tych, która jako pierwsza w Augustowie założyła spodnie i z wiatrem we włosach pędziła po ścieżkach Puszczy Augustowskiej na swoim motocyklu. Czas wypełnia jej obcowanie ze sztuką, uwielbia też wyjazdy do teatru. Do późnych godzin nocnych, a często i wczesnych porannych, nie gaśnie światło w jej oknach. Tak jak w latach młodości, wtedy na stryszku leśniczówki przy blasku księżyca, tak teraz przy świetle lampy, ucieka w magię książek.

Żeby tego było mało, niewiele przed 70-tką zdecydowała się na aktualizację prawa jazdy, po 50 latach od egzaminu. Kupiła poloneza i oddała się swej motoryzacyjnej pasji. Sunęła dostojnie swoją limuzyną po augustowskich uliczkach. Przyznał mi się niedawno Pan Starosta, że miał kiedyś okazję skorzystać z uprzejmości podwiezienia. Mniemam, iż było to wielkie wyzwanie i nie każdy miał tyle odwagi, żeby towarzyszyć jej w podróżach ?. Trudno było przekonać ciocię do pożegnania się z samochodem. Była upartą osóbką i lubiła postawić na swoim.

I ostatni etap życia to choroba, która powoli zabiera wspomnienia, gasi ogień, odbiera energię. Marychna powolutku, ale w otoczeniu najbliższych, szykuje się do najdłuższej podróży. Może gdzieś po drodze spotka tych, których kochała.

Maria Irena Kłoczko za swoje zasługi została wyróżniona wieloma odznaczeniami, m.in. Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, ale też Medalem za Zasługi dla Miasta Augustowa i wieloma innymi, związanymi z różnymi obszarami życia zawodowego i społecznego.

Była Moją Ukochaną Ciocią. Będzie mi jej brakowało, ale w moim sercu jest zawsze.

Izabela Piasecka


 


 



Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Augustowa 27.03.2020 21:20
Sprostowanie: ksiądz Falkowski miał na imię STANISŁAW, spoczywa na cmentarzu w Klukowie, powiat Wysokie Mazowieckie. Pozdrawiam.

Temperatura: 6°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 10 z dnia 29 paź - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Super z Ale Treść komentarza: Duma Augustowa ! Czemu tak mało słychać o nich w tym mieście ?? Gdzie jest burmistrz ? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 13:34 Źródło komentarza: Młode akrobatki z Augustowa ponownie na szczycie ogólnopolskiego turnieju Autor komentarza: Lena Treść komentarza: Wszystkim jest źle, bo komunikacja autobusowa w Augustowie to fikcja. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 20:34 Źródło komentarza: Ślepsk na końcu linii Autor komentarza: Ooo Treść komentarza: Chyba nie. Białe trójkąty -Tzw P-13 to znak warunkowego zatrzymania się i sprawdzenia czy nic nie jedzie. Mogą występować bez innych znaków (stopu lub ustąp pierwszeństwa). Niemniej jednak nieznajomość znaków powoduje, że może warto malować słowo "STOP" zamiast znaków, których wielu nie rozumie lub nie chce się nauczyć. Dalej widuję 2 osoby na jednej hulajnodze, osoby bez kasków czy jadące ze wzrokiem wbitym w telefon... wtedy w sumie i wielkie "STOP" nic nie pomoże. Duża rola rodzica i stałego edukowania. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:36 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: klient Treść komentarza: Czyli należy zamawiać przesyłki powyżej 150 euro? Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: Nowa opłata za paczki spoza Unii. Od listopada zakupy z Chin zapłacą więcej Autor komentarza: Piratem pozostanie Treść komentarza: 2 tys. ? Chyba żart? 12 tys. Jakby dostał to by może się nauczył i przy okazji wpływ do budżetu. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 21:57 Źródło komentarza: Dwaj kierowcy stracili prawa jazdy po rażącym przekroczeniu prędkości w powiecie augustowskim Autor komentarza: Matrix Treść komentarza: "Chwila nieuwagi" tytuł z YouTube nieadekwatny kompletnie do pokazanego nagrania. To nie była jakaś tam nieuwaga tylko brawura, głupota i brak myślenia. Nagranie jest zatrważające... Naprawdę. Nie trzeba tłumaczyć czyja wina całkowita. Ale czy ktoś zastanowił się jak się musiał czuć kierowca tego samochodu? Bogu ducha winna osoba. Jedziesz przepisowo a tu na pełnej prędkości latające hulajnogi. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 21:53 Źródło komentarza: 13-latka na hulajnodze elektrycznej wjechała w auto. Groźne zdarzenie w Augustowie Autor komentarza: Poważnie? Treść komentarza: Kierownik wydziału komunikacji będzie startował na posła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 20:51 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: człowiek Treść komentarza: Oglądałem film z tego wypadku. Nie widać na nim żeby na drodze z której wyjeżdżała hulajnoga stał znak .. Ustąp pierwszeństwa przejazdu". Czyli jeśli obowiązuje zasada ustąp prawej stronie to wina leży po stronie kierowcy samochodu , który w nią wjechał. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 20:50 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: Kibicujemy naszym na Konopce Treść komentarza: Na tym polega kibicowanie. Bardzo dużo ludzi przychodzi na te mecze siatkówki. Jak fajnie grają to czemu mają nie mieć dopingu z trybun? Chyba nawet polsat sport to transmituje, widać mieszkańcom się podoba. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 20:45 Źródło komentarza: Zmiana czasu na zimowy. W nocy pośpimy godzinę dłużej Autor komentarza: BAU Treść komentarza: Pani Radna-PROSZĘ o zainteresowanie się tematem kursowania połączeń autobusowych kierunek Augustów-Ełk. Bo jest ZERO. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 17:49 Źródło komentarza: Ślepsk na końcu linii Autor komentarza: www Treść komentarza: przy tym burmistrzu nic się nie da. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 15:03 Źródło komentarza: Ślepsk na końcu linii Autor komentarza: aug Treść komentarza: Mam nadzieję, że konsekwencji wypadku nie poniósł kierowa auta. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: 13-latka na hulajnodze elektrycznej wjechała w auto. Groźne zdarzenie w Augustowie Autor komentarza: Lucek Treść komentarza: A kim jest Ślepsk? Trzeba było się tam nie budować. Jeszcze 5 lat temu nie było tam ani jednego domu. Pensjonat i dwie stocznie. Dla bogaczy jak widać dalej źle 😆 Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:20 Źródło komentarza: Ślepsk na końcu linii Autor komentarza: Straszne Treść komentarza: Straszne, a najtragiczniejsze jest to że takie obrazki na nikim nie robią wrażenia zwłaszcza na rodzicach... Takich "hulajnogistów" jak ta dziewczyna w samym Augustowie na pęczki. Na pieszych nie zważają a co dopiero na jadące auta. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:22 Źródło komentarza: 13-latka na hulajnodze elektrycznej wjechała w auto. Groźne zdarzenie w Augustowie Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Ale hasło "Teraz Rodzina" ciągle na czasie. To ich cały program. Buta, chamstwo, prymitywizm, hipokryzja, .. Nachapać się póki czas, a po nas już zgliszcza.. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 04:04 Źródło komentarza: Seniorzy z energią i pasją. Augustowski Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął 24. rok akademicki Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i ekipy Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💰💰💰💸🤑🤝👏📉🏚🏚🏚 Treść komentarza: Miasto Augustów zatrzymało się w rozwoju, a w zasadzie pikuje w kierunku zaścianka kresów wschodnich, ponieważ burmiszcz Karolczuk zaprzestał wydawać gazetkę pod swoją redakcją, podobno finansowaną dziesiątkami tysięcy z publicznych pieniędzy. Augustów kwitł, rozwijał się wręcz w zawrotnym tempie, ale nie wiedzieć czemu burmiszcz Karolczuk postanowił przerwać ten wiekopomny roZwój, nagle zarzucając wydawanie pod swoją redakcją żurnala pudrowanego żenującą, infantylną i toporną propagandą. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: MMM Treść komentarza: POSTiW też zjeb...i Nawet obik postiwu zasadzili roślinki. Później je zajeżdzili to wstawili jakieś metalowe nerki jako kwietniki i połeowę z tych ocalałych roślinek posadzili. Teraz zrośnięte wszystko. Nerki zarośnięte, wokół nerek też, że ich nie widać. Obok stoi pojemnik z woreczkami na psie kupy, które ten pojemnik widział raz w życiu - kiedy go postawili i odtrąbili sukces. Od lat nie ma tam worków, bo nie ma podatków od psów - a szkoda, bo posiadacze psów powinni to współfinansować. Nawalili kamer i pewnie nie ma pieniędzy. Zasada zrobić i zapomniec. Póżniej jakoś będzie, Koterbska tez kilka iesięcy nie działała. Ba!. Taraz ten zrobili, zapadł się, rozebrali, wzmocnili i zrobili jeszcze raz. Krzaków przy chodnikach nie ma kto przyciąć. To jest kabarecik nie UM. Tylko szczekać na FB umio. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 18:11 Źródło komentarza: Seniorzy z energią i pasją. Augustowski Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął 24. rok akademicki Autor komentarza: Menda Treść komentarza: Dlatego jesteśmy zadupiem wykluczanym na każdym kroku, bo z takimi nikt nie chce mieć nic wspolnego. Suwałki wypiękniały i się bardzo rozwinęły. Ełk też bardzo do przodu, nawet są drogowym i kolejowym węzłem podlasie-mazuty oraz PL_LT. U nas psy wiadomo czym szczekają. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 18:00 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Meeeeeee Treść komentarza: Ten stołek to polityczna przechowalnia od lat. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 17:57 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Ha ha ha Treść komentarza: Szklany Atol jest objęty ochroną konserwatora zabytków? No poważnie? Pani Elżbieta żąda iluminacji światecznych na całym RZ, bo płaci podatki. Czy Pani wie, że podatki płaci wiele osób i w ogóle nie ma iluminacji? Klienci Pani Przedsiębiorczyni Biznesmenki nie stać na 1 zł za parking, ale na wycieczki stać? Dziwne rozumowanie. Może Pani wykupi od miasta kawałek parkingu na potrzeby własnej firmy np. 2 stanowiska wyłacznie dla swoich klientów. Będzie Pani miała miejsca prawie własne, a miasto dochody. Powiem jeszcze jedno. Nad rzeką i Neckiem są kamery, a pod Pani firmą nie ma? No jak to tak? Data dodania komentarza: 24.10.2026, 17:55 Źródło komentarza: Rynek Zygmunta Augusta traci dawny blask?
Reklama