Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 lipca 2026 22:31
Reklama

Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Podziel się
Oceń

Dla niektórych była Marysią, dla innych Panią Marią, a dla mnie i mojej rodziny zawsze Marychną. Maria Irena Kłoczko urodziła się 18 stycznia 1926 roku w Augustowie. Była córką Franciszka Pietrzaka, wielkiego patrioty – hallerczyka, zastępcy dowódcy Armii Krajowej w regionie Ostrów Mazowiecka, inżyniera leśnika, rodem z Pabianic (notabene najstarszego brata mojej babci Gieni) i Marii z Halickich, zacnej augustowskiej rodziny. Słynna kamienica przy ulicy 3 Maja, w której mieści się obecnie bank BGŻ, to jej rodzinny dom.
Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Dzieciństwo i lata młodości spędziła w Antonowie, k. Broku, gdzie ojciec był nadleśniczym. Rodzinny dom ukształtował charakter nastoletniej Marii. W czasie II wojny światowej wstąpiła w szeregi Armii Krajowej i służyła jako łączniczka. Wraz z przyjaciółką Lilką działała na terenie Puszczy Białej w okolicach Ostrowi Mazowieckiej.

Pomimo wielu trudnych momentów uważała, że ma w życiu wiele szczęścia. Często wspominała jak w czasie wojny przewoziły z Lilką tzw. „bibułę”, zawsze we dwie, zawsze parami. Dokumenty miała przy sobie raz jedna, raz druga, żeby zmniejszyć ryzyko w razie kontroli. Pewnego dnia, gdy spełniały swój patriotyczny obowiązek, Lilka poprosiła, żeby Marychna pierwsza wzięła „bibułę”. I pech chciał, że natknęły się na patrol. Ale do panny Marii uśmiechnęło się też szczęście. Okazało się, że dowódcą patrolu był znany panience z leśniczówki tzw. lokalny „patriota”, który przed wojną na weselu wspólnych znajomych „smalił do niej cholewki”. Ten rzekomy patriota w czasie okupacji podpisał folkslistę. Z uwagi na starą znajomość puścił ją wolno, a Lilkę zatrzymał do szczegółowej rewizji. Gdyby nie to, obie pewnie straciłyby życie. Losy łączniczek i jedyne zdjęcie z tego okresu, są opisane w książeczce Mieczysława Bartniczaka pt. Od Andrzejewa do Pecynki 1939-1944. Zresztą za to zdjęcie Marychna otrzymała burę od rodziców, bo ujawnienie osób związanych z partyzantką groziło śmiercią.

W 1944 roku nagle zabrakło ojca. Marychna została sama z chorą matką i młodszym rodzeństwem – Hanią i Jarkiem. Nikt nie wiedział czy ojciec żyje czy nie. Ślad po nim zaginął. Cała odpowiedzialność za rodzinę spadła na nią. W nadleśnictwie nie mogli zostać. Musiała podjąć decyzję o powrocie do rodzinnego miasta matki, gdzie był dom i rodzina. Pietrzakowie, jak wiele innych w kraju, nie miała kapitału, żeby wynająć wagon i zabrać cały dobytek. I znowu uśmiechnęło się do nastoletniej Marychny szczęście. Ale chyba nie tylko szczęście. Już jako młoda panna pokazała, że jest człowiekiem prawym, człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się zasadą uczciwości i praworządności. Środowisko, w którym się obracała to również byli ludzie, którzy w tamtych czasach zdali egzamin z bycia człowiekiem. Nie pozostali obojętni na los rodziny i we wszelki możliwy sposób pomagali Marychnie w transporcie. Część pamiątek i dobytku musiała sprzedać, żeby mieć środki na przeprowadzkę. I znowu przypomniało mi się, jak opowiadała mi historię z tego okresu.

Otóż rodzina Pietrzaków utrzymywała bliskie stosunki z proboszczem, niejakim Antonim Falkowskim. Ów ksiądz zaproponował Marychnie, że odkupi pianino, które po pierwsze trudno było przetransportować, a po wtóre i najważniejsze pozwoliło zakończyć zbiórkę pieniędzy na transport. Żeby było jasne, ksiądz Falkowski też nie miał pieniędzy. Pianino kupił za pieniądze pożyczone od własnej rodziny. W czasie wojny raczej tego pianina nie potrzebował, ale była to jedna z tych zacnych osób, która również miała ogromny wpływ na kształtowanie się młodej panny Pietrzakówny. Ksiądz Falkowski był jednym ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ukrywał u siebie Żyda, ale też i Pawła Jasienicę. Konsekwencją tego była kara ponad roku, którą odbywał w więzieniu UB w Białymstoku.

Nie byłoby może w tym nic takiego, że to pianino kupił. Ale najciekawsze jest to, że po wielu latach, już w wolnej Polsce, kiedy dzieci mojej cioci były już dorosłe i urządzały swoje życie, uznał, że instrument powinien wrócić do właścicieli. Nie chciał wziąć za to ani złotówki. Jedynym jego komentarzem było, że potrzebuje mniejszego pianina, bo ten instrument nie mieści się na plebanii. I tak pianino wróciło do rodziny, jest i przypomina nam o tym człowieku. Nigdy tego nie zapomnimy.

Tym sposobem Marychna, z mamą i młodszym rodzeństwem, wrócili do Augustowa i zamieszkali w kamienicy. O ojcu w dalszym ciągu nie było wieści. Marychna wyjechała do Warszawy, żeby przez rok pobierać nauki i zdać maturę. Jej wielkim marzeniem były studia medyczne, ale niestety los pokierował inaczej jej ścieżkami. Powojenna sytuacja zmusiła ją do podjęcia pracy w charakterze nauczycielki. Był to doskonały wybór. Jak zwykle włożyła w pracę całe swoje serce, zaangażowanie, energię i wiedzę. Dokształcała się przez wiele lat. Skończyła studia wyższe, potem podyplomowe, żeby jak najlepiej wypełniać swoją misję niesienia kaganka oświaty. Wykształciła kilka pokoleń młodych Polaków. Przez wielu z nich wspominana jako sumienna i rzetelna pedagog, która miała doskonały kontakt z młodzieżą. Jeszcze do niedawna spotykała się z wychowankami, np. ulubionym uczniem, księdzem biskupem Romualdem Kamińskim.

Ale zanim to się wydarzyło dorosła Maria wraca do Augustowa i podejmuje pracę w nowoutworzonej szkole zawodowej. Rok 1947 jest niezwykle ważny w życiu Marychny. W jej rodzinnym domu pojawia się (wówczas jeszcze nie rozpoznany przez UB) August Emil Fieldorf, ps. „Nil”. Generał Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Człowiek legenda, stracony przez władze komunistyczne 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. „Nil” przynosi informacje o ojcu – Franciszku Pietrzaku. Żyje, wraca do domu!!! Ogromna radość, gdy już nie było nadziei.

Na życiowej drodze Marychny staje też młody pedagog. Były więzień Muthausen-Gusen, założyciel owej szkoły z internatem, w której Maria podejmuje pracę i jej pierwszy dyrektor - Jan Kłoczko. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Augustowie. Jan pochodzi z Jaśk, podaugustowskiej wsi. Szkoła powstaje w 1947 roku. Jest spełnieniem marzeń Jana o możliwości edukacji dla wiejskiej młodzieży. Marychna jest tam jedną z pierwszych nauczycieli i pracuje w niej aż do emerytury. W szkole wykłada historię. A w życiu prywatnym jej los splata się z Janem. Ślub biorą w 1949 roku i od tego momentu wspólnie tworzą piękny kawałek historii Augustowa.

I znowu przypomina się zwariowana cząstka duszy mojej cioci. Zgadnijcie o jakim prezencie ślubnym zamarzyła sobie szanowna Pani Dyrektorowa Maria Kłoczko. W czasach kiedy brakowało tak naprawdę na wszystko i niczego nie było, ona marzyła nie o sukience, butach czy innej praktycznej rzeczy. Myślę, że to trudna zagadka, ale ktoś kto ją znał nie będzie zdziwiony. Otóż poprosiła męża o … kajak. I dostała. Cała rodzina augustowska i pabianicka korzystała z niego przez wiele lat.

Życie w rodzinie Pietrzaków i teraz Kłoczków wraca powoli do normy. Rodzą się dzieci.

Najstarszy Janusz, realizuje marzenia Marychny. Jest uznanym na świecie profesorem medycyny, ze specjalizacją z hematologii. Leczy m.in. białaczki. Był kiedy i ja go potrzebowałam. Karma?

Marek – inżynier elektronik, ale też ekonomista, tłumacz, specjalista i ekspert w sprawach gospodarki i polityk, wieloletni dyrektor i prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Wielki przyjaciel Augustowa. Nigdy nie odmawia pomocy i rady kolejnym włodarzom, jak jest taka potrzeba.

Maria – tłumaczka, z długim stażem w Budimex-ie i Zofia – najmłodsza, spełniona w pracy zawodowej, najpierw w branży turystycznej, a potem, przez wiele lat na kierowniczym stanowisku w Ministerstwie Gospodarki, później Rozwoju.

Potem kolejne pokolenie – wnuki i inne przystawki rodzinne. Uwielbiałam nasze spotkania przy okazji świat, gdzie każdy miał coś do powiedzenia przy okrągłym stole i buchającym kaflowym piecu. Wokół otaczały nas wielkie, sięgające sufitu regały z książkami. Na stole pysznił się pasztet domowej roboty i faszerowane jajka – bez tego nie było żadnych świąt. Pod stołem niezliczona ilość wnuków, potem prawnuków i zawsze, ale to zawsze psów. Psy towarzyszą nam od kiedy pamiętam - najpierw był Aza, Pekuś, Cyguś, Arma, potem Figa, Szadok, Ama i Maczo.

I chociaż wszyscy mieszkają poza Augustowem to zaszczepiona przez rodzicieli miłość do Augustowa powoduje, że cała progenitura wraz z przydatkami ? często bywa w rodzinnym mieście. Są wielkimi przyjaciółmi naszego królewskiego grodu.

W ciągu kolejnych lat Maria Kłoczko realizuje swoje pasje. Robi uprawnienia przewodnika turystycznego PTTK i z ogromnym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę pokoleniom - turystom, młodzieży i młodszym kolegom. Promuje ziemię augustowską wszędzie, gdzie bywa. A bywa w wielu miejscach, ale o tym będzie dalej. Zamiłowanie Marychny do rodzinnej ziemi jest zaraźliwe. Wiele osób, w tym i ja, poszło jej śladem.

Kolejna miłość, miłość do wody zaszczepiła w jej sercu moja babcia, która małą Marysię nauczyła pływać, kiedy przyjeżdżała do swego brata do Antonowa. Bratanica najpierw pokochała nurt Bugu, a potem augustowskie jeziora. I wiecie już skąd ta prośba o kajak na prezent ślubny? Wiele osób pamięta starszą już Panią Profesor, której nie straszne były nawet chłodne dni. Pływała codziennie, od pierwszych ciepłych promieni lata do wczesnej jesieni. Całe życie.

Po przejściu na emeryturę zupełnie nie traci energii, angażuje się w rozmaite inicjatywy społeczne, jest działaczką Ligi Kobiet, ZNP, Związku Emerytów, Uniwersytetu III Wieku. Jest osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Miałam z nią doskonały kontakt. Myślę, że było między nami pokrewieństwo dusz.

Zawsze niezwykle pogodna, odporna na ciosy od losu, musi uporać się z ogromną stratą – śmiercią partnera życiowego - męża Jana, którego życie naznaczone było zarówno wielkim cierpieniem, ale też wyzwaniami i zaszczytami. Był posłem na sejm w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (po odwilży październikowej, ze względu na pierwszą interpelację poselską w sprawie wyjaśnienia tzw. Obławy Augustowskiej, nie został więcej dopuszczony do głosu w parlamencie ani do dalszej współpracy w charakterze posła).

Okres żałoby trwa długo, ale i z tego Marychna podnosi się i wraca do świata. Oddaje się znowu swoim pasjom podróżniczym. Przez całe życie lubiła podróżować i po Polsce i po Europie, ale już po ukończeniu 80 roku życia, w towarzystwie dzieci i wnuków, odwiedza Japonię, Chiny, Argentynę i Egipt. Znowu jest tą dziewczyną z lat 60-tych, która jako pierwsza w Augustowie założyła spodnie i z wiatrem we włosach pędziła po ścieżkach Puszczy Augustowskiej na swoim motocyklu. Czas wypełnia jej obcowanie ze sztuką, uwielbia też wyjazdy do teatru. Do późnych godzin nocnych, a często i wczesnych porannych, nie gaśnie światło w jej oknach. Tak jak w latach młodości, wtedy na stryszku leśniczówki przy blasku księżyca, tak teraz przy świetle lampy, ucieka w magię książek.

Żeby tego było mało, niewiele przed 70-tką zdecydowała się na aktualizację prawa jazdy, po 50 latach od egzaminu. Kupiła poloneza i oddała się swej motoryzacyjnej pasji. Sunęła dostojnie swoją limuzyną po augustowskich uliczkach. Przyznał mi się niedawno Pan Starosta, że miał kiedyś okazję skorzystać z uprzejmości podwiezienia. Mniemam, iż było to wielkie wyzwanie i nie każdy miał tyle odwagi, żeby towarzyszyć jej w podróżach ?. Trudno było przekonać ciocię do pożegnania się z samochodem. Była upartą osóbką i lubiła postawić na swoim.

I ostatni etap życia to choroba, która powoli zabiera wspomnienia, gasi ogień, odbiera energię. Marychna powolutku, ale w otoczeniu najbliższych, szykuje się do najdłuższej podróży. Może gdzieś po drodze spotka tych, których kochała.

Maria Irena Kłoczko za swoje zasługi została wyróżniona wieloma odznaczeniami, m.in. Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, ale też Medalem za Zasługi dla Miasta Augustowa i wieloma innymi, związanymi z różnymi obszarami życia zawodowego i społecznego.

Była Moją Ukochaną Ciocią. Będzie mi jej brakowało, ale w moim sercu jest zawsze.

Izabela Piasecka


 


 



Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Augustowa 27.03.2020 21:20
Sprostowanie: ksiądz Falkowski miał na imię STANISŁAW, spoczywa na cmentarzu w Klukowie, powiat Wysokie Mazowieckie. Pozdrawiam.

Temperatura: 16°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 6 z dnia 25 czer - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brawo Mikołaj Walulik!!! Treść komentarza: Gratulacje Mikołaju! Życzę Tobie dalszych sukcesów sportowych na arenie międzynarodowej, dzięki którym Sparta będzie rozsławiana jako prężnie działający klub sportowy, a miasto Augustów jako miejsce atrakcyjne nie tylko do uprawiania sportu, ale także do aktywnego wypoczynku w pięknych okolicznościach przyrody. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 13:20 Źródło komentarza: Mikołaj Walulik wicemistrzem świata! Polacy wywalczyli srebro w Halifaxie Autor komentarza: gosc Treść komentarza: Brawo i gratulacje .Można tylko sie zastanowić dlaczego ten zawodnik nie reprezentuje klubu z Augustowa Data dodania komentarza: 6.07.2026, 09:27 Źródło komentarza: Mikołaj Walulik wicemistrzem świata! Polacy wywalczyli srebro w Halifaxie Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Piękny przykład dla młodych zawodników. Brawo Mikołaj!!! Data dodania komentarza: 5.07.2026, 19:50 Źródło komentarza: Mikołaj Walulik wicemistrzem świata! Polacy wywalczyli srebro w Halifaxie Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Brawo! Data dodania komentarza: 5.07.2026, 15:42 Źródło komentarza: Mikołaj Walulik wicemistrzem świata! Polacy wywalczyli srebro w Halifaxie Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Brawo Panie Starosto. Niestety aktualnie mamy takie czasy, że im większy buc, tym wyższe ma mniemanie o sobie. Przykładem tego są obecni włodarze. Przykre.. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 12:09 Źródło komentarza: Znamienne słowa Jarosława Szlaszyńskiego Autor komentarza: Wilolk Treść komentarza: W jednym domu mieszkają np. 2 rodziny lub 3. Każda ma osobne mieszkanie. Dlaczego wodociagi augustowskie odmawiaja zainstalowania kilku wodomierzy głównych na 1 wspólnym przyłaczu, skoro od zużycia wody zależą opłaty za smieci? A urząd wydzwania dlaczego deklaracja nie złożona. Przecież złożona na 1 wodomierz i podane: 2 gospodarstwa domowe i liczba osób. Gdyby nie było oporów z zakładaniem wodomierzy to by ludziom wielu uprościło sprawę. Ale koto to w urzędze miasta obchodzi. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 21:32 Źródło komentarza: Mieszkańcy Augustowa o rachunkach za odpady komunalne (video) Autor komentarza: 23 Treść komentarza: Z Augustowa do Ełku 02:58 oraz 05:33. Z Ełku do Augustowa 00:15 i 18:47. To jest chore. 21 wiek. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 21:27 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: Może ich wysłać do szkoły w chmurze? Treść komentarza: Tak.. niestety niektórzy leczą swoje kompleksy, pchając się na lokalne stołki w wielu zakładach pracy w mieście i powiecie. I niszczą co się da, aby tylko swoich wsadzić na stołeczki bo nie rozumieją, i nigdy nie zrozumieją, ponieważ ich rozumki są malutkie, złośliwe, zachłanne. I otaczają się taką samą beznadziejną elitą". Data dodania komentarza: 3.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Mieszkańcy spółdzielni powiedzieli „dość". I zaufali tym, którym mogli zaufać Autor komentarza: Gang dobsena i sitwy Nasze Miasto-PiS Treść komentarza: Tak to niestety wygląda. Gamonie leczą swoje kompleksy i niedowartościowania osadzone we wspomnieniach z lat szkolnych piastując stanowiska zdobyte dzięki "śliskiemu" psyche i socjotechnicznym sztuczkom zmiksowanym z defekowaniem infantylno-populistycznego bełkotu w przestrzeni publicznej. Ci kompulsywni picerzy, pozerzy, farmazoniarze i geszefciarze nie posiadają żadnych kompetencji do piastowania stanowisk, które obecnie zajmują, nota bene stanowisk na których zostali zainstalowani przez insrybutorowo-jablonkową sitwę, co niestety od ponad dekady skutkuje brnięciem Augustowa w kierunku zadupia kresów wschodnich, a finalnie prawdopodobnie skończy się całkowitą zapaścią królewskiego grodu nad Nettą. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 19:49 Źródło komentarza: Mieszkańcy spółdzielni powiedzieli „dość". I zaufali tym, którym mogli zaufać Autor komentarza: JKD Treść komentarza: Nie będzie żadnego połączenia te ziemie wrócą do dawnych właścicieli i będzie granica tam na górze dobrze o tym wiedzą Data dodania komentarza: 3.07.2026, 15:13 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: Michał Treść komentarza: Jeśli jesteś/byłeś członkiem zarządu to znasz regulamin i uchwałę 1/2025. Chyba że chodziło Ci o innego członka ? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 13:47 Źródło komentarza: Mieszkańcy spółdzielni powiedzieli „dość". I zaufali tym, którym mogli zaufać Autor komentarza: Lucy Treść komentarza: Bardzo się cieszę z tego, że odwołano tych ludzi. Ale jedną rzecz muszę im przyznać, mieli rację w sprawie zmniejszenia składu rady i zarządu. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 11:06 Źródło komentarza: Emocje na walnym spółdzielni mieszkaniowej. Dziewięciu członków rady nadzorczej odwołanych (Foto i Video) Autor komentarza: Paulina Treść komentarza: Może tego Szczudło trzeba wsadzić w ten autobus niech rolkę nagra bo jak mówią pracownicy w starostwie oprócz tego do niczego się nie nadaje. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 08:10 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: Lola Treść komentarza: Nie mogą nawet głosować. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 00:28 Źródło komentarza: Za publiczne pieniądze przeciwko mieszkance. Skarga na burmistrza w dniu sesji, dzień przed Walnym Autor komentarza: Zbyszek Treść komentarza: Głupie pytanie. A co, pieszo tam należy chodzić? Nie wszyscy mają samochody, a np. studiują w Gdańsku lub Olsztynie. Jak mają dojechać do Ełku, skąd są pociągi w tamte rejony? Dookoła przez pół Polski? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 00:14 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: TOK Treść komentarza: "ale po co?" powiedzieliby w Białymstoku. Dla nich najważniejsze to dobra droga do Augustowa na jeziorko i nad morze. Ich takie połączenie nie interesuje. Władze Augustowa pokpiły sprawę w czasie budowania S61. Powinni byli zabiegać o węzeł przed Kalinowem i poprawienie DK16 żeby był lepszy dojazd do ekspresówki. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:35 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: Zbyszek Treść komentarza: Może by tak władze wojewódzkie zadbały o skomunikowanie Augustowa z Ełkiem? Najlepiej dopasowane do pociągów odjeżdżających na północny zachód Polski(Olsztyn, Gdańsk, nad morze, Kołobrzeg, Szczecin itp.). Jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie. Jak studiować w Trójmieście, w Olsztynie? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 18:00 Źródło komentarza: „Turystyczna Ósemka” ruszyła z Augustowa. Nowe połączenia pozwolą zwiedzać region za 20 zł (Video) Autor komentarza: booboo Treść komentarza: Niedouki to dobre słowo. To byli w większości słabi uczniowie w szkole. Ich zdolni i pracowici koledzy i koleżanki pokończyli najlepsze uczelnie i robią kariery gdzie indziej. A ci leczą swoje kompleksy, pchając się na lokalne stołki. Dobrze, że ludzie pokazali im drzwi. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:51 Źródło komentarza: Mieszkańcy spółdzielni powiedzieli „dość". I zaufali tym, którym mogli zaufać Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Cudo 😂w końcu pan f trafił w miejsce gdzie go nie wielbią 👏👏ludzie coraz odważniej wyrażają swoją opinię o osobach z góry magistratu. Ale należy jeszcze pamiętać o tym co wszystkim steruje poza UM Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:48 Źródło komentarza: Emocje na walnym spółdzielni mieszkaniowej. Dziewięciu członków rady nadzorczej odwołanych (Foto i Video) Autor komentarza: Karolina P. Treść komentarza: To jest wrażenie po obejrzeniu materiału wideo, a nie na podstawie uczestnictwa w zebraniu. Pretensje Można mieć do montażu. Choć ja akurat uważam, że montaż - choć rzeczywiście jednostronny - wiernie oddaje treść artykułu i jest po prostu jego ilustracją. Żeby móc oceniać przejrzystość i transparentność całego zebrania, trzeba w nim uczestniczyć. Ale nawet w tym wycinku widać skandaliczne zachowania Chodkiewicza i Półtorak. Ta ostatnia wydziera się, głośno wtrąca, przerywa cudzą wypowiedź. Chodkiewicz udaje, że nie wie, że w wyniku głosowania dopuszczono nagrywanie przez DP. Naprawdę żenujące zachowania osób na tzw. stanowiskach. Też bym ich wybuczała. W polskim sejmie nie takie rzeczy się dzieją. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:45 Źródło komentarza: Mieszkańcy spółdzielni powiedzieli „dość". I zaufali tym, którym mogli zaufać
Reklama