Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 25 maja 2026 15:58
Reklama

Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Podziel się
Oceń

Dla niektórych była Marysią, dla innych Panią Marią, a dla mnie i mojej rodziny zawsze Marychną. Maria Irena Kłoczko urodziła się 18 stycznia 1926 roku w Augustowie. Była córką Franciszka Pietrzaka, wielkiego patrioty – hallerczyka, zastępcy dowódcy Armii Krajowej w regionie Ostrów Mazowiecka, inżyniera leśnika, rodem z Pabianic (notabene najstarszego brata mojej babci Gieni) i Marii z Halickich, zacnej augustowskiej rodziny. Słynna kamienica przy ulicy 3 Maja, w której mieści się obecnie bank BGŻ, to jej rodzinny dom.
Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Dzieciństwo i lata młodości spędziła w Antonowie, k. Broku, gdzie ojciec był nadleśniczym. Rodzinny dom ukształtował charakter nastoletniej Marii. W czasie II wojny światowej wstąpiła w szeregi Armii Krajowej i służyła jako łączniczka. Wraz z przyjaciółką Lilką działała na terenie Puszczy Białej w okolicach Ostrowi Mazowieckiej.

Pomimo wielu trudnych momentów uważała, że ma w życiu wiele szczęścia. Często wspominała jak w czasie wojny przewoziły z Lilką tzw. „bibułę”, zawsze we dwie, zawsze parami. Dokumenty miała przy sobie raz jedna, raz druga, żeby zmniejszyć ryzyko w razie kontroli. Pewnego dnia, gdy spełniały swój patriotyczny obowiązek, Lilka poprosiła, żeby Marychna pierwsza wzięła „bibułę”. I pech chciał, że natknęły się na patrol. Ale do panny Marii uśmiechnęło się też szczęście. Okazało się, że dowódcą patrolu był znany panience z leśniczówki tzw. lokalny „patriota”, który przed wojną na weselu wspólnych znajomych „smalił do niej cholewki”. Ten rzekomy patriota w czasie okupacji podpisał folkslistę. Z uwagi na starą znajomość puścił ją wolno, a Lilkę zatrzymał do szczegółowej rewizji. Gdyby nie to, obie pewnie straciłyby życie. Losy łączniczek i jedyne zdjęcie z tego okresu, są opisane w książeczce Mieczysława Bartniczaka pt. Od Andrzejewa do Pecynki 1939-1944. Zresztą za to zdjęcie Marychna otrzymała burę od rodziców, bo ujawnienie osób związanych z partyzantką groziło śmiercią.

W 1944 roku nagle zabrakło ojca. Marychna została sama z chorą matką i młodszym rodzeństwem – Hanią i Jarkiem. Nikt nie wiedział czy ojciec żyje czy nie. Ślad po nim zaginął. Cała odpowiedzialność za rodzinę spadła na nią. W nadleśnictwie nie mogli zostać. Musiała podjąć decyzję o powrocie do rodzinnego miasta matki, gdzie był dom i rodzina. Pietrzakowie, jak wiele innych w kraju, nie miała kapitału, żeby wynająć wagon i zabrać cały dobytek. I znowu uśmiechnęło się do nastoletniej Marychny szczęście. Ale chyba nie tylko szczęście. Już jako młoda panna pokazała, że jest człowiekiem prawym, człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się zasadą uczciwości i praworządności. Środowisko, w którym się obracała to również byli ludzie, którzy w tamtych czasach zdali egzamin z bycia człowiekiem. Nie pozostali obojętni na los rodziny i we wszelki możliwy sposób pomagali Marychnie w transporcie. Część pamiątek i dobytku musiała sprzedać, żeby mieć środki na przeprowadzkę. I znowu przypomniało mi się, jak opowiadała mi historię z tego okresu.

Otóż rodzina Pietrzaków utrzymywała bliskie stosunki z proboszczem, niejakim Antonim Falkowskim. Ów ksiądz zaproponował Marychnie, że odkupi pianino, które po pierwsze trudno było przetransportować, a po wtóre i najważniejsze pozwoliło zakończyć zbiórkę pieniędzy na transport. Żeby było jasne, ksiądz Falkowski też nie miał pieniędzy. Pianino kupił za pieniądze pożyczone od własnej rodziny. W czasie wojny raczej tego pianina nie potrzebował, ale była to jedna z tych zacnych osób, która również miała ogromny wpływ na kształtowanie się młodej panny Pietrzakówny. Ksiądz Falkowski był jednym ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ukrywał u siebie Żyda, ale też i Pawła Jasienicę. Konsekwencją tego była kara ponad roku, którą odbywał w więzieniu UB w Białymstoku.

Nie byłoby może w tym nic takiego, że to pianino kupił. Ale najciekawsze jest to, że po wielu latach, już w wolnej Polsce, kiedy dzieci mojej cioci były już dorosłe i urządzały swoje życie, uznał, że instrument powinien wrócić do właścicieli. Nie chciał wziąć za to ani złotówki. Jedynym jego komentarzem było, że potrzebuje mniejszego pianina, bo ten instrument nie mieści się na plebanii. I tak pianino wróciło do rodziny, jest i przypomina nam o tym człowieku. Nigdy tego nie zapomnimy.

Tym sposobem Marychna, z mamą i młodszym rodzeństwem, wrócili do Augustowa i zamieszkali w kamienicy. O ojcu w dalszym ciągu nie było wieści. Marychna wyjechała do Warszawy, żeby przez rok pobierać nauki i zdać maturę. Jej wielkim marzeniem były studia medyczne, ale niestety los pokierował inaczej jej ścieżkami. Powojenna sytuacja zmusiła ją do podjęcia pracy w charakterze nauczycielki. Był to doskonały wybór. Jak zwykle włożyła w pracę całe swoje serce, zaangażowanie, energię i wiedzę. Dokształcała się przez wiele lat. Skończyła studia wyższe, potem podyplomowe, żeby jak najlepiej wypełniać swoją misję niesienia kaganka oświaty. Wykształciła kilka pokoleń młodych Polaków. Przez wielu z nich wspominana jako sumienna i rzetelna pedagog, która miała doskonały kontakt z młodzieżą. Jeszcze do niedawna spotykała się z wychowankami, np. ulubionym uczniem, księdzem biskupem Romualdem Kamińskim.

Ale zanim to się wydarzyło dorosła Maria wraca do Augustowa i podejmuje pracę w nowoutworzonej szkole zawodowej. Rok 1947 jest niezwykle ważny w życiu Marychny. W jej rodzinnym domu pojawia się (wówczas jeszcze nie rozpoznany przez UB) August Emil Fieldorf, ps. „Nil”. Generał Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Człowiek legenda, stracony przez władze komunistyczne 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. „Nil” przynosi informacje o ojcu – Franciszku Pietrzaku. Żyje, wraca do domu!!! Ogromna radość, gdy już nie było nadziei.

Na życiowej drodze Marychny staje też młody pedagog. Były więzień Muthausen-Gusen, założyciel owej szkoły z internatem, w której Maria podejmuje pracę i jej pierwszy dyrektor - Jan Kłoczko. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Augustowie. Jan pochodzi z Jaśk, podaugustowskiej wsi. Szkoła powstaje w 1947 roku. Jest spełnieniem marzeń Jana o możliwości edukacji dla wiejskiej młodzieży. Marychna jest tam jedną z pierwszych nauczycieli i pracuje w niej aż do emerytury. W szkole wykłada historię. A w życiu prywatnym jej los splata się z Janem. Ślub biorą w 1949 roku i od tego momentu wspólnie tworzą piękny kawałek historii Augustowa.

I znowu przypomina się zwariowana cząstka duszy mojej cioci. Zgadnijcie o jakim prezencie ślubnym zamarzyła sobie szanowna Pani Dyrektorowa Maria Kłoczko. W czasach kiedy brakowało tak naprawdę na wszystko i niczego nie było, ona marzyła nie o sukience, butach czy innej praktycznej rzeczy. Myślę, że to trudna zagadka, ale ktoś kto ją znał nie będzie zdziwiony. Otóż poprosiła męża o … kajak. I dostała. Cała rodzina augustowska i pabianicka korzystała z niego przez wiele lat.

Życie w rodzinie Pietrzaków i teraz Kłoczków wraca powoli do normy. Rodzą się dzieci.

Najstarszy Janusz, realizuje marzenia Marychny. Jest uznanym na świecie profesorem medycyny, ze specjalizacją z hematologii. Leczy m.in. białaczki. Był kiedy i ja go potrzebowałam. Karma?

Marek – inżynier elektronik, ale też ekonomista, tłumacz, specjalista i ekspert w sprawach gospodarki i polityk, wieloletni dyrektor i prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Wielki przyjaciel Augustowa. Nigdy nie odmawia pomocy i rady kolejnym włodarzom, jak jest taka potrzeba.

Maria – tłumaczka, z długim stażem w Budimex-ie i Zofia – najmłodsza, spełniona w pracy zawodowej, najpierw w branży turystycznej, a potem, przez wiele lat na kierowniczym stanowisku w Ministerstwie Gospodarki, później Rozwoju.

Potem kolejne pokolenie – wnuki i inne przystawki rodzinne. Uwielbiałam nasze spotkania przy okazji świat, gdzie każdy miał coś do powiedzenia przy okrągłym stole i buchającym kaflowym piecu. Wokół otaczały nas wielkie, sięgające sufitu regały z książkami. Na stole pysznił się pasztet domowej roboty i faszerowane jajka – bez tego nie było żadnych świąt. Pod stołem niezliczona ilość wnuków, potem prawnuków i zawsze, ale to zawsze psów. Psy towarzyszą nam od kiedy pamiętam - najpierw był Aza, Pekuś, Cyguś, Arma, potem Figa, Szadok, Ama i Maczo.

I chociaż wszyscy mieszkają poza Augustowem to zaszczepiona przez rodzicieli miłość do Augustowa powoduje, że cała progenitura wraz z przydatkami ? często bywa w rodzinnym mieście. Są wielkimi przyjaciółmi naszego królewskiego grodu.

W ciągu kolejnych lat Maria Kłoczko realizuje swoje pasje. Robi uprawnienia przewodnika turystycznego PTTK i z ogromnym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę pokoleniom - turystom, młodzieży i młodszym kolegom. Promuje ziemię augustowską wszędzie, gdzie bywa. A bywa w wielu miejscach, ale o tym będzie dalej. Zamiłowanie Marychny do rodzinnej ziemi jest zaraźliwe. Wiele osób, w tym i ja, poszło jej śladem.

Kolejna miłość, miłość do wody zaszczepiła w jej sercu moja babcia, która małą Marysię nauczyła pływać, kiedy przyjeżdżała do swego brata do Antonowa. Bratanica najpierw pokochała nurt Bugu, a potem augustowskie jeziora. I wiecie już skąd ta prośba o kajak na prezent ślubny? Wiele osób pamięta starszą już Panią Profesor, której nie straszne były nawet chłodne dni. Pływała codziennie, od pierwszych ciepłych promieni lata do wczesnej jesieni. Całe życie.

Po przejściu na emeryturę zupełnie nie traci energii, angażuje się w rozmaite inicjatywy społeczne, jest działaczką Ligi Kobiet, ZNP, Związku Emerytów, Uniwersytetu III Wieku. Jest osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Miałam z nią doskonały kontakt. Myślę, że było między nami pokrewieństwo dusz.

Zawsze niezwykle pogodna, odporna na ciosy od losu, musi uporać się z ogromną stratą – śmiercią partnera życiowego - męża Jana, którego życie naznaczone było zarówno wielkim cierpieniem, ale też wyzwaniami i zaszczytami. Był posłem na sejm w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (po odwilży październikowej, ze względu na pierwszą interpelację poselską w sprawie wyjaśnienia tzw. Obławy Augustowskiej, nie został więcej dopuszczony do głosu w parlamencie ani do dalszej współpracy w charakterze posła).

Okres żałoby trwa długo, ale i z tego Marychna podnosi się i wraca do świata. Oddaje się znowu swoim pasjom podróżniczym. Przez całe życie lubiła podróżować i po Polsce i po Europie, ale już po ukończeniu 80 roku życia, w towarzystwie dzieci i wnuków, odwiedza Japonię, Chiny, Argentynę i Egipt. Znowu jest tą dziewczyną z lat 60-tych, która jako pierwsza w Augustowie założyła spodnie i z wiatrem we włosach pędziła po ścieżkach Puszczy Augustowskiej na swoim motocyklu. Czas wypełnia jej obcowanie ze sztuką, uwielbia też wyjazdy do teatru. Do późnych godzin nocnych, a często i wczesnych porannych, nie gaśnie światło w jej oknach. Tak jak w latach młodości, wtedy na stryszku leśniczówki przy blasku księżyca, tak teraz przy świetle lampy, ucieka w magię książek.

Żeby tego było mało, niewiele przed 70-tką zdecydowała się na aktualizację prawa jazdy, po 50 latach od egzaminu. Kupiła poloneza i oddała się swej motoryzacyjnej pasji. Sunęła dostojnie swoją limuzyną po augustowskich uliczkach. Przyznał mi się niedawno Pan Starosta, że miał kiedyś okazję skorzystać z uprzejmości podwiezienia. Mniemam, iż było to wielkie wyzwanie i nie każdy miał tyle odwagi, żeby towarzyszyć jej w podróżach ?. Trudno było przekonać ciocię do pożegnania się z samochodem. Była upartą osóbką i lubiła postawić na swoim.

I ostatni etap życia to choroba, która powoli zabiera wspomnienia, gasi ogień, odbiera energię. Marychna powolutku, ale w otoczeniu najbliższych, szykuje się do najdłuższej podróży. Może gdzieś po drodze spotka tych, których kochała.

Maria Irena Kłoczko za swoje zasługi została wyróżniona wieloma odznaczeniami, m.in. Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, ale też Medalem za Zasługi dla Miasta Augustowa i wieloma innymi, związanymi z różnymi obszarami życia zawodowego i społecznego.

Była Moją Ukochaną Ciocią. Będzie mi jej brakowało, ale w moim sercu jest zawsze.

Izabela Piasecka


 


 



Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Augustowa 27.03.2020 21:20
Sprostowanie: ksiądz Falkowski miał na imię STANISŁAW, spoczywa na cmentarzu w Klukowie, powiat Wysokie Mazowieckie. Pozdrawiam.

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 23°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 25 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 3 z dnia 26 marc - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: szokTreść komentarza: aj Augustów Augustów... co tam u was się odwalaData dodania komentarza: 25.05.2026, 12:31Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: szkolnikTreść komentarza: Pan przewodniczący za czasów szkolnych był szkolnym głupkiem, teraz udaje mądrego i obytego. Trzeba wiedzieć gdzie i komu w tyłe* wleźć to i dobra posada się znajdzie he heData dodania komentarza: 25.05.2026, 11:49Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: W Krakowie mieszkańcy zrobili porządek i odwołali prezydenta oraz radę miasta. Dlaczego my tolerujemy działanie burmistrzów i rady przeciwko nam?Data dodania komentarza: 25.05.2026, 07:52Źródło komentarza: Mieszkańcy Augustowa o rachunkach za odpady komunalne (video)Autor komentarza: oolooTreść komentarza: O ile mnie pamięć nie myli, to burmistrz został wybrany w wyborach bezpośrednich. Tak więc ważność referendum nad jego odwołaniem to ok.30%. Mylę się czy nie?Data dodania komentarza: 25.05.2026, 05:17Źródło komentarza: Mieszkańcy Augustowa o rachunkach za odpady komunalne (video)Autor komentarza: ELATreść komentarza: Za 10 lat tylko nieliczni nauczyciele zostaną w zawodzie. Obecne kadry wszystkich augustowskich szkół to głównie panie 50+. Ciekawe, kto będzie uczył tę setkę urodzoną w tym roku ... Chętni do pracy w szkole nie przychodzą. Nikt nie składa podań.Data dodania komentarza: 24.05.2026, 14:09Źródło komentarza: Pytania o budynek po byłej augustowskiej szkoleAutor komentarza: CKTreść komentarza: A dlaczego ma nie stracić skoro złamała przepisy ? Są równi ludzie równiejsi? Nieznajomość prawa szkodzi i mimo zasług powinna ponieść konsekwencje jak każdy inny obywatelData dodania komentarza: 24.05.2026, 13:59Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: błędna decyzjaTreść komentarza: Rada podjęła błędną decyzję. W tym konkretnym przypadku radna nie straci mandatu. Wszyscy którzy głosowali za popełnili błąd. Akurat tu Dobrowolska wyjdzie z twarzą.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:08Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: czysta degeneracjaTreść komentarza: To była zaplanowana akcja na zimno, żeby się pozbyć pani Chrulskiej i niestety udało się, co świadczy o tym, jaka uczciwa to jest osoba, bo każdy mierzy swoją miarą i po prostu jak widać do głowy jej nie przyszło, że tak można kogoś z premedytacją wciągnąć w pułapkę. No jest to szokujące, bo to już kolejny poziom perfidii.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 09:49Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: RomanTreść komentarza: Sytuacja absurdalna jak z filmu Miś. Okolicznością decydującą powinno być kierowanie się intencją Pani Wiesławy oraz Jej postawą ku dobru ogólnospołecznemu. Raczej polecam siły i środki Państwa Polskiego skierować na odnalezienie faktycznego inspiratora sku---twa w biały dzień AMBER GOLD i rozwikłanie zagadki rzeczywistej roli synia Michasia.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 09:18Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: Mieszkaniec.Treść komentarza: To jak starosta nie wiedział co podpisuj,to co to za starosta? to jakiś nie kumaty starszy pan .Ja myślę a nawet jestem pewien że to sprawka Pawełka i Walduśia, ci ludzie mają dar do knucia i likwidacji opozycji w niemoralne sposoby ,a ten gość co go nie było to kto ?Data dodania komentarza: 23.05.2026, 08:02Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: Mało nasTreść komentarza: Dokładnie i spora część młodzieży wybierze też szkoły poza Augustowem.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 22:52Źródło komentarza: Pytania o budynek po byłej augustowskiej szkoleAutor komentarza: QwertyTreść komentarza: Od lipca nie trzeba będzie pytać - wszystko będzie widoczne w ogólnopolskiej bazie,dostepnej dla każdego obywatela.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 20:10Źródło komentarza: Augustów TV. Pokrętne tłumaczenia urzędnikaAutor komentarza: Wszystko policzoneTreść komentarza: Myślę, że jego przyjście by niewiele dało, bo wtedy Pani Alutka prawdopodobnie nie wytrzymałaby się od głosu.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 19:22Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: Ach jak miło stać okrakiem.Treść komentarza: Pan Michał Jeruć nie przyszedł. Nie mógł czy........?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 18:14Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: Metody działania śliskiego towarzystwa wzajemnej adoracji spod znaku Nasze Miasto-PiSTreść komentarza: Pani Wiesławo, ma Pani rację rację zarówno co do wmanewrowania, jak i ze starostwem z tektury na czele z niekompetentnym kierownictwem. "Śliscy" moralnie ludzie dążą do osiągnięcia zamierzonych przez nich efektów wedle swoich ultramakiawelistycznych metod, znaczy się po "trupach" do celu.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 15:31Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: FgyrrTreść komentarza: Władza nie może pisać sama o sobie za miejskie pieniądze . To niezgodne z konstytucją Czyje to słowa pamiętacie?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 14:41Źródło komentarza: Augustów TV. Pokrętne tłumaczenia urzędnikaAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Starosta nic na ten temat nie wiedział , a za odwołaniem oddał swój głos ,powinien chociaż się wstrzymać . Oni wszyscy wiedzieli o tym , tylko teraz z siebie durni robiąData dodania komentarza: 22.05.2026, 14:33Źródło komentarza: Absurdalna sytuacja. Wiesława Chrulska utraci mandat radnej?Autor komentarza: FotografTreść komentarza: "Sprzęt był wykorzystywany do wykonywania zdjęć do dokumentów tożsamości". Rozumiem, że jak chcę wyrobić nowy dowód osobisty to nie muszę iść do fotografa, bo podczas składania wniosku o nowy dowód urzędnik zrobi mi zdjęcie sprzętem kupionym w tym celu. Tak? Czy może nie? Jeżeli nie to komu robią zdjęcia? Czy zasadny zakup?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:43Źródło komentarza: Augustów TV. Pokrętne tłumaczenia urzędnikaAutor komentarza: W jakim kierunku zmierza Augustów pod rządami ekipy Nasze Miasto-PiS?Treść komentarza: Wszystko fajnie, że włodarze myślą o remontowaniu i modernizowaniu komunalnych żłobków, przedszkoli, szkół, placów zabaw i dróg. Jednak trzej burmistrzowie Karolczuk, Chodkiewicz i Sieczkowski zapominają remontować, modernizować, a przede wszystkim budować nowe obiekty i infrastrukturę realnie uatrakcyjniające Augustów, które to inwestycje wreszcie zawrócą Augustów z obecnego trendu brnięcia w kierunku zaścianka kresów wschodnich. Yrzeba podjąć takie działania, żeby młodzi-dorośli chcieli pozostać w Augustowie lub wrócić po studiach do Augustowa, a także przyjezdni zechcieli zamieszkać w tym wyludniającym się mieście. Niebawem nie będzie komu korzystać z augustowskich placówek oświatowych, placów zabaw i dróg. Augustów wyludnia się, więc za kilkadziesiąt, a może nawet już kilkanaście lat żłobki, przedszkola, place zabaw, drogi będą po prostu świecić pustkami. Nasze Miasto-PiS rządzi od ponad dekady, więc może decydenci powinni wreszcie zastanowić się co takiego robią źle, skoro jest tak "dobrze", że Augustów nie jest miejscem atrakcyjnym do życia dla młodych-dorosłych. Czy Augustów ma być tylko miejscem, w którym można zamieszkać, ale dopiero będąc emerytem i w dodatku z zastrzeżeniem otrzymywania pokaźnej emerytury?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:38Źródło komentarza: „Prawo do pozostania” szansą dla Podlaskiego. Ruszyły konsultacje unijnej strategiiAutor komentarza: DariuszTreść komentarza: Ja wymiekam jeszcze chcą tu poligon zrobic za 30 baniek mieszając w to gówno dobro mieszkańcówData dodania komentarza: 21.05.2026, 22:31Źródło komentarza: Augustów TV. Pokrętne tłumaczenia urzędnika
Reklama