Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 04:47
Reklama

Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Podziel się
Oceń

Dla niektórych była Marysią, dla innych Panią Marią, a dla mnie i mojej rodziny zawsze Marychną. Maria Irena Kłoczko urodziła się 18 stycznia 1926 roku w Augustowie. Była córką Franciszka Pietrzaka, wielkiego patrioty – hallerczyka, zastępcy dowódcy Armii Krajowej w regionie Ostrów Mazowiecka, inżyniera leśnika, rodem z Pabianic (notabene najstarszego brata mojej babci Gieni) i Marii z Halickich, zacnej augustowskiej rodziny. Słynna kamienica przy ulicy 3 Maja, w której mieści się obecnie bank BGŻ, to jej rodzinny dom.
Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Dzieciństwo i lata młodości spędziła w Antonowie, k. Broku, gdzie ojciec był nadleśniczym. Rodzinny dom ukształtował charakter nastoletniej Marii. W czasie II wojny światowej wstąpiła w szeregi Armii Krajowej i służyła jako łączniczka. Wraz z przyjaciółką Lilką działała na terenie Puszczy Białej w okolicach Ostrowi Mazowieckiej.

Pomimo wielu trudnych momentów uważała, że ma w życiu wiele szczęścia. Często wspominała jak w czasie wojny przewoziły z Lilką tzw. „bibułę”, zawsze we dwie, zawsze parami. Dokumenty miała przy sobie raz jedna, raz druga, żeby zmniejszyć ryzyko w razie kontroli. Pewnego dnia, gdy spełniały swój patriotyczny obowiązek, Lilka poprosiła, żeby Marychna pierwsza wzięła „bibułę”. I pech chciał, że natknęły się na patrol. Ale do panny Marii uśmiechnęło się też szczęście. Okazało się, że dowódcą patrolu był znany panience z leśniczówki tzw. lokalny „patriota”, który przed wojną na weselu wspólnych znajomych „smalił do niej cholewki”. Ten rzekomy patriota w czasie okupacji podpisał folkslistę. Z uwagi na starą znajomość puścił ją wolno, a Lilkę zatrzymał do szczegółowej rewizji. Gdyby nie to, obie pewnie straciłyby życie. Losy łączniczek i jedyne zdjęcie z tego okresu, są opisane w książeczce Mieczysława Bartniczaka pt. Od Andrzejewa do Pecynki 1939-1944. Zresztą za to zdjęcie Marychna otrzymała burę od rodziców, bo ujawnienie osób związanych z partyzantką groziło śmiercią.

W 1944 roku nagle zabrakło ojca. Marychna została sama z chorą matką i młodszym rodzeństwem – Hanią i Jarkiem. Nikt nie wiedział czy ojciec żyje czy nie. Ślad po nim zaginął. Cała odpowiedzialność za rodzinę spadła na nią. W nadleśnictwie nie mogli zostać. Musiała podjąć decyzję o powrocie do rodzinnego miasta matki, gdzie był dom i rodzina. Pietrzakowie, jak wiele innych w kraju, nie miała kapitału, żeby wynająć wagon i zabrać cały dobytek. I znowu uśmiechnęło się do nastoletniej Marychny szczęście. Ale chyba nie tylko szczęście. Już jako młoda panna pokazała, że jest człowiekiem prawym, człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się zasadą uczciwości i praworządności. Środowisko, w którym się obracała to również byli ludzie, którzy w tamtych czasach zdali egzamin z bycia człowiekiem. Nie pozostali obojętni na los rodziny i we wszelki możliwy sposób pomagali Marychnie w transporcie. Część pamiątek i dobytku musiała sprzedać, żeby mieć środki na przeprowadzkę. I znowu przypomniało mi się, jak opowiadała mi historię z tego okresu.

Otóż rodzina Pietrzaków utrzymywała bliskie stosunki z proboszczem, niejakim Antonim Falkowskim. Ów ksiądz zaproponował Marychnie, że odkupi pianino, które po pierwsze trudno było przetransportować, a po wtóre i najważniejsze pozwoliło zakończyć zbiórkę pieniędzy na transport. Żeby było jasne, ksiądz Falkowski też nie miał pieniędzy. Pianino kupił za pieniądze pożyczone od własnej rodziny. W czasie wojny raczej tego pianina nie potrzebował, ale była to jedna z tych zacnych osób, która również miała ogromny wpływ na kształtowanie się młodej panny Pietrzakówny. Ksiądz Falkowski był jednym ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ukrywał u siebie Żyda, ale też i Pawła Jasienicę. Konsekwencją tego była kara ponad roku, którą odbywał w więzieniu UB w Białymstoku.

Nie byłoby może w tym nic takiego, że to pianino kupił. Ale najciekawsze jest to, że po wielu latach, już w wolnej Polsce, kiedy dzieci mojej cioci były już dorosłe i urządzały swoje życie, uznał, że instrument powinien wrócić do właścicieli. Nie chciał wziąć za to ani złotówki. Jedynym jego komentarzem było, że potrzebuje mniejszego pianina, bo ten instrument nie mieści się na plebanii. I tak pianino wróciło do rodziny, jest i przypomina nam o tym człowieku. Nigdy tego nie zapomnimy.

Tym sposobem Marychna, z mamą i młodszym rodzeństwem, wrócili do Augustowa i zamieszkali w kamienicy. O ojcu w dalszym ciągu nie było wieści. Marychna wyjechała do Warszawy, żeby przez rok pobierać nauki i zdać maturę. Jej wielkim marzeniem były studia medyczne, ale niestety los pokierował inaczej jej ścieżkami. Powojenna sytuacja zmusiła ją do podjęcia pracy w charakterze nauczycielki. Był to doskonały wybór. Jak zwykle włożyła w pracę całe swoje serce, zaangażowanie, energię i wiedzę. Dokształcała się przez wiele lat. Skończyła studia wyższe, potem podyplomowe, żeby jak najlepiej wypełniać swoją misję niesienia kaganka oświaty. Wykształciła kilka pokoleń młodych Polaków. Przez wielu z nich wspominana jako sumienna i rzetelna pedagog, która miała doskonały kontakt z młodzieżą. Jeszcze do niedawna spotykała się z wychowankami, np. ulubionym uczniem, księdzem biskupem Romualdem Kamińskim.

Ale zanim to się wydarzyło dorosła Maria wraca do Augustowa i podejmuje pracę w nowoutworzonej szkole zawodowej. Rok 1947 jest niezwykle ważny w życiu Marychny. W jej rodzinnym domu pojawia się (wówczas jeszcze nie rozpoznany przez UB) August Emil Fieldorf, ps. „Nil”. Generał Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Człowiek legenda, stracony przez władze komunistyczne 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. „Nil” przynosi informacje o ojcu – Franciszku Pietrzaku. Żyje, wraca do domu!!! Ogromna radość, gdy już nie było nadziei.

Na życiowej drodze Marychny staje też młody pedagog. Były więzień Muthausen-Gusen, założyciel owej szkoły z internatem, w której Maria podejmuje pracę i jej pierwszy dyrektor - Jan Kłoczko. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Augustowie. Jan pochodzi z Jaśk, podaugustowskiej wsi. Szkoła powstaje w 1947 roku. Jest spełnieniem marzeń Jana o możliwości edukacji dla wiejskiej młodzieży. Marychna jest tam jedną z pierwszych nauczycieli i pracuje w niej aż do emerytury. W szkole wykłada historię. A w życiu prywatnym jej los splata się z Janem. Ślub biorą w 1949 roku i od tego momentu wspólnie tworzą piękny kawałek historii Augustowa.

I znowu przypomina się zwariowana cząstka duszy mojej cioci. Zgadnijcie o jakim prezencie ślubnym zamarzyła sobie szanowna Pani Dyrektorowa Maria Kłoczko. W czasach kiedy brakowało tak naprawdę na wszystko i niczego nie było, ona marzyła nie o sukience, butach czy innej praktycznej rzeczy. Myślę, że to trudna zagadka, ale ktoś kto ją znał nie będzie zdziwiony. Otóż poprosiła męża o … kajak. I dostała. Cała rodzina augustowska i pabianicka korzystała z niego przez wiele lat.

Życie w rodzinie Pietrzaków i teraz Kłoczków wraca powoli do normy. Rodzą się dzieci.

Najstarszy Janusz, realizuje marzenia Marychny. Jest uznanym na świecie profesorem medycyny, ze specjalizacją z hematologii. Leczy m.in. białaczki. Był kiedy i ja go potrzebowałam. Karma?

Marek – inżynier elektronik, ale też ekonomista, tłumacz, specjalista i ekspert w sprawach gospodarki i polityk, wieloletni dyrektor i prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Wielki przyjaciel Augustowa. Nigdy nie odmawia pomocy i rady kolejnym włodarzom, jak jest taka potrzeba.

Maria – tłumaczka, z długim stażem w Budimex-ie i Zofia – najmłodsza, spełniona w pracy zawodowej, najpierw w branży turystycznej, a potem, przez wiele lat na kierowniczym stanowisku w Ministerstwie Gospodarki, później Rozwoju.

Potem kolejne pokolenie – wnuki i inne przystawki rodzinne. Uwielbiałam nasze spotkania przy okazji świat, gdzie każdy miał coś do powiedzenia przy okrągłym stole i buchającym kaflowym piecu. Wokół otaczały nas wielkie, sięgające sufitu regały z książkami. Na stole pysznił się pasztet domowej roboty i faszerowane jajka – bez tego nie było żadnych świąt. Pod stołem niezliczona ilość wnuków, potem prawnuków i zawsze, ale to zawsze psów. Psy towarzyszą nam od kiedy pamiętam - najpierw był Aza, Pekuś, Cyguś, Arma, potem Figa, Szadok, Ama i Maczo.

I chociaż wszyscy mieszkają poza Augustowem to zaszczepiona przez rodzicieli miłość do Augustowa powoduje, że cała progenitura wraz z przydatkami ? często bywa w rodzinnym mieście. Są wielkimi przyjaciółmi naszego królewskiego grodu.

W ciągu kolejnych lat Maria Kłoczko realizuje swoje pasje. Robi uprawnienia przewodnika turystycznego PTTK i z ogromnym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę pokoleniom - turystom, młodzieży i młodszym kolegom. Promuje ziemię augustowską wszędzie, gdzie bywa. A bywa w wielu miejscach, ale o tym będzie dalej. Zamiłowanie Marychny do rodzinnej ziemi jest zaraźliwe. Wiele osób, w tym i ja, poszło jej śladem.

Kolejna miłość, miłość do wody zaszczepiła w jej sercu moja babcia, która małą Marysię nauczyła pływać, kiedy przyjeżdżała do swego brata do Antonowa. Bratanica najpierw pokochała nurt Bugu, a potem augustowskie jeziora. I wiecie już skąd ta prośba o kajak na prezent ślubny? Wiele osób pamięta starszą już Panią Profesor, której nie straszne były nawet chłodne dni. Pływała codziennie, od pierwszych ciepłych promieni lata do wczesnej jesieni. Całe życie.

Po przejściu na emeryturę zupełnie nie traci energii, angażuje się w rozmaite inicjatywy społeczne, jest działaczką Ligi Kobiet, ZNP, Związku Emerytów, Uniwersytetu III Wieku. Jest osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Miałam z nią doskonały kontakt. Myślę, że było między nami pokrewieństwo dusz.

Zawsze niezwykle pogodna, odporna na ciosy od losu, musi uporać się z ogromną stratą – śmiercią partnera życiowego - męża Jana, którego życie naznaczone było zarówno wielkim cierpieniem, ale też wyzwaniami i zaszczytami. Był posłem na sejm w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (po odwilży październikowej, ze względu na pierwszą interpelację poselską w sprawie wyjaśnienia tzw. Obławy Augustowskiej, nie został więcej dopuszczony do głosu w parlamencie ani do dalszej współpracy w charakterze posła).

Okres żałoby trwa długo, ale i z tego Marychna podnosi się i wraca do świata. Oddaje się znowu swoim pasjom podróżniczym. Przez całe życie lubiła podróżować i po Polsce i po Europie, ale już po ukończeniu 80 roku życia, w towarzystwie dzieci i wnuków, odwiedza Japonię, Chiny, Argentynę i Egipt. Znowu jest tą dziewczyną z lat 60-tych, która jako pierwsza w Augustowie założyła spodnie i z wiatrem we włosach pędziła po ścieżkach Puszczy Augustowskiej na swoim motocyklu. Czas wypełnia jej obcowanie ze sztuką, uwielbia też wyjazdy do teatru. Do późnych godzin nocnych, a często i wczesnych porannych, nie gaśnie światło w jej oknach. Tak jak w latach młodości, wtedy na stryszku leśniczówki przy blasku księżyca, tak teraz przy świetle lampy, ucieka w magię książek.

Żeby tego było mało, niewiele przed 70-tką zdecydowała się na aktualizację prawa jazdy, po 50 latach od egzaminu. Kupiła poloneza i oddała się swej motoryzacyjnej pasji. Sunęła dostojnie swoją limuzyną po augustowskich uliczkach. Przyznał mi się niedawno Pan Starosta, że miał kiedyś okazję skorzystać z uprzejmości podwiezienia. Mniemam, iż było to wielkie wyzwanie i nie każdy miał tyle odwagi, żeby towarzyszyć jej w podróżach ?. Trudno było przekonać ciocię do pożegnania się z samochodem. Była upartą osóbką i lubiła postawić na swoim.

I ostatni etap życia to choroba, która powoli zabiera wspomnienia, gasi ogień, odbiera energię. Marychna powolutku, ale w otoczeniu najbliższych, szykuje się do najdłuższej podróży. Może gdzieś po drodze spotka tych, których kochała.

Maria Irena Kłoczko za swoje zasługi została wyróżniona wieloma odznaczeniami, m.in. Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, ale też Medalem za Zasługi dla Miasta Augustowa i wieloma innymi, związanymi z różnymi obszarami życia zawodowego i społecznego.

Była Moją Ukochaną Ciocią. Będzie mi jej brakowało, ale w moim sercu jest zawsze.

Izabela Piasecka


 


 



Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Augustowa 27.03.2020 21:20
Sprostowanie: ksiądz Falkowski miał na imię STANISŁAW, spoczywa na cmentarzu w Klukowie, powiat Wysokie Mazowieckie. Pozdrawiam.

zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 2 z dnia 26 lute - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gałganerio-komoteria, czyli folwark pańszyźniany Nasze Miasto-PiS👍💪👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💸💰💰💰🤑👈🤝👏📉🏚🏚🏚Treść komentarza: Czy burmistrz Mirosław K. pozwolił dla dyrektora Michała P. zatrudnić kierowniczkę miejskiego stadionu i pomostu na zburzonym POSTiW, nomen omen byłą radną Nasze Miasto-PiS niejaką Magdalenę Ś., a dodatkowo jeszcze dokoptować dla niej zastępcę/menedżera ww. kierowniczki? Czy to jednak samowola dyrektora Michała P.? Kierownicy całymi tabunami zatrudniani w CSiR, a porządku na augustowskich plażach niestety nie ma komu zrobić! Co to do cholery jest jakiś kolejny folwark pańszczyźniany Nasze Miasto-PiS, stworzony na modłę gałganerio-komoterii uskutecznianych w miejskim magistracie i w starostwie powiatowym?Data dodania komentarza: 6.04.2026, 09:45Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: ElekTreść komentarza: Dzisiaj żądanie progów, lamp. A za 2 lata żądanie zakazu wjazdu z wyłaczeniem mieszkańców? Progi. Przed trzeba hamować. Ścierają się opony i klocki. Będzie więcej pyłu z nich w płucach, ogródkach, oknach, wszędzie. Smacznego. Przy rozpędzaniu po zwolnieniu samochód potrzebuje mocy, a to generuje dodatkowy hałas, wieksze spalanie i więcej zanieczyszczeń ze spalin. Spowolnienie ruchu spowoduje, że samochody (nie jak do tej pory przejadą falami lub pojedyńczo) będą jechały non stop. Czyli smród i hałas na okrągło. Szybki dojazd służb ratownczych do topielca na bielniku? Pożar hotelu na końcu Nadrzecznej? Szybki dojazd to nie będzie, a wtedy każda minuta to być może życie. Wyobrażam sobie też oblałego pacjenta w karetce jak jedzie przez 10 garbów na drodze. Śmieciarki, odśnieżarki, kurierzy, transportowcy itd. też będą mieli "fajnie". A co będzie gdy jakimś złomem bedzie zasuwał szybko wariat, pijak lub ćun? (nachlanych kierowców i nacpanych jest sporo - co nie ;-) Na gładkiej drodze najwżej przejedzie szybko. Nie zauważy garba to wystrzeli jak ze skoczni narciarskiej i zatrzyma się na płocie (wszyscy widzieli jak pijak w aucie przeleciał przez wzniesione rondo, które było wrzutnią). Może nikogo na chodniku nie zabije ta lecąca samochodowa rakieta. Nadrzeczna jest jedną z najdłuższych w Augustowie. Ma 1,5 km. Gdyby jechać stałe 40 km/h to czas przejazdu wynosi 2 minuty 15 sek. Wg google jak nie ma ruchu to 3 minuty. Przypominam, że Nadrzeczna ma na całej długości ograniczenie do 40 km/h i obecnie chyba 2 progi zwalniające (ograniczenie prędkości do 20 km/h obowiązujące na progu, bo ustawione na jednym słupku ze znakiem progu). Jeżeli będzie tych progów 10 to niech mieszkańcy cieszą się dodatkowym hałasem, pyłem, smrodem spalin i dłuższym przejazdem. Mnie to rybka. Nie jeżdżę tamtędy, podobnie jak hotelową 20km/h, na której nikt od prosektorium do świateł na Al. Kardynała nie da rady przejechać zgodnie ze znakami. PS. Skrzyzowanie za prosektorium (szpitalna/ al. ofiar obławy) na tym małym nieistotnym skrzyżowaniu naliczyłem 20 słupków z różnego rodzaju znakami. Czy normalnie jadąc da się ogarnąć wszystkie? Pewnie nawet systemy rozpoznawania znaków w autach by zgłupiały. Kto ma taką fantazję i upaja się znakozą? Także nie zgadzam się z Panem Miklasem i Szkiłądziem. A mieszkańcy, którzy podpisali petycję, może teraz zobaczą co ich może czekać. Osobiscie nie chciałbym miec progu pod oknem.Data dodania komentarza: 6.04.2026, 08:39Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)Autor komentarza: BoromirTreść komentarza: Możesz śmiało wysyłać. Może by anonimowy mail. Urząd ma 14 dni na odpowiedź. Jeżeli nie to jest na to skarga, ale to już trzeba się podpisać.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 22:48Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: MistrzunioTreść komentarza: Beczki 200l po toksycznej substancji walały sie w trzcinach oraz kilkadziesiąt plastikowych baniaków 4-5 litrowych. Zgłaszałem rok lub 2 lata temu do ochronyśrodowskika w białymstoku. Wszystko pływało w wodzie. Widocznie takie sa standardy miejskie miasta uzdrowiska. Obecnie jest zakładka zgłoś zagrożenie ochrony środowiska w mObywatel i zgłoszenie leci przez ministerstwo chyba. Zrób fote nalepki ostrzegawczej z nazwą substancji i wyslij. A ten złom to od wielu lat stoi tu na brzegu lub na dziekije plaży za trzcinami. Bajzel był, jest i bedzie.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 19:10Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: Kierowco-pieszy,Treść komentarza: Może lepiej zerwać asfalt i zostawić kocie łby? Wtedy wszyscy jechaliby wolno. Mniej znaków, lamp, itd. Jak za dawnych lat. Ktoś zapomina, że ulice sa do jazdy i sprawnej komunikacji. Przykład Hotelowa z ogtanczeniem do 20 km/h. Przecież nikt tak nie jeździ tle, łącznie z traktorami drogowców. Niektórzy straciliby prawko na 3 miesiące. Poza tm wyścigi i palenie gumy sa na szpitalnej, na parkingu koło POSTIWu, Al. Ofiar Obławy Augustowskiej. Tam też sa progi i ogranczenia. Coś to daje? I w ogóle czy to jest normalne, że jadąc z zachodu jest ograniczenie, a od wschodu już nie? Przypominam, że prógi zwalniające i ogreaniczenie od progu obowiązuje do najbliższego skrzyżowania, a nie na samym progu. 3 Maja spory kawałek trzeba jechać nie więcej niz 20 km/h. Drogi służą wszystkim mieszkańcom, róznież tm chcącym sprawnie się poruszać. Lepsze jest zmniejszanie prędkości do 40 km/h bo taka większośc da radę wtrzymać, ale pozostałe 20tki i 30 tki to fikcja. Podobnie jak na obwodnicy Wypusty. Ktoś w polu ustawił 30 i jest zadowolony. Wprowadzenie progów ma na celu wymusić, aby kierowcy omijali Nadrzeczną. Nikt 2-3 km nie będzie jechał "nieskończonść" , wybierze inna drogę i będzie w mieście totalny korek. Jak każda ulica zacznie pisać petycje to nie będziemy mieli normalnych uic w Augustowie. Zaraz będą protesty, że na Nadrzecznej to dali a u nas nie. Czy karetka i straż do topielca będzie sobie wolniutko jechać przez te progi? Ludzie. Każdy kij ma dwa końce.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 18:58Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)Autor komentarza: Temida ⚖️Treść komentarza: Tak się składa, że niebawem wymiar sprawiedliwości wyda wyrok w tej sprawie i z dużym prawdopodobieństwem będzie to wyrok skazujący podmiot odpowiedzialny za zarządzaniem miejskim wyciągiem narciarzy wodnych w Augustowie w związku z rażącym naruszeniem prawa w świetle art. 160 KPK, niestety wynikającym z indolencji rzeczonego podmiotu skutkującej ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu osoby poszkodowanej w tym tragicznym wypadku.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 18:50Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: oolooTreść komentarza: 100% popieram, a oni preferują "pecunia non olet"..Data dodania komentarza: 5.04.2026, 18:41Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Nie pytaj głupio, bo "dzyjmordy pisowskie" ci dudę na facebooku obsmarują i siwa postraszy sądem. To Ty nie wiesz, że regulamin jest po to aby był, a wina i tak jest Tuska?..Data dodania komentarza: 5.04.2026, 18:38Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: DianaTreść komentarza: Poszkodowany mandatu mógł nie przyjąć i dochodzić swoich racji przed sądem. Powinien tak zrobić. Sąd oceniłby przy okazji, kto jest odpowiedzialny za ten wypadek.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 12:20Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: fan_oolooTreść komentarza: Wiadomo, w jakim celu PiS przejmował aparat sądowniczy - żeby móc kraść i dorabiać się BEZKARNIE. To nie była żadna reforma naprawcza, wręcz przeciwnie: osłonowa.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 11:10Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: OooTreść komentarza: Ważne, że budżet Csir w 6 lat zwiększył się o 300 %, bo mamy takie bogate miasto przecież. Wice sam na sesji potwierdził. Ilość kierowników i zastępców też urosła. Po co sprzątać i dbać o bezpieczeństwo czy nawet wizerunek, kiedy kieszeń pełna. A przy następnym wypadku będzie wybielanie i zrzucanie winy na wszystko i wszystkich wokoło. Bo ta ekipa tak lubi: wy, oni, tamci zawsze winni...Data dodania komentarza: 4.04.2026, 20:26Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: NinaTreść komentarza: Kolejne trudne dla pieszego przejście to z Lidla na Mickiewicza. jesteś na przejściu i z Mickiewicza auto wyskakuje i bęcka najczęściej w pieszego.Data dodania komentarza: 4.04.2026, 18:09Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)Autor komentarza: Art.: 228-231 KPK⚖️Treść komentarza: Sugeruję na list odpowiedzieć stanowczo i konkretnie, ale nie listem tylko wnioskiem skierowanym do burmistrza Augustowa Mirosława Karolczuka z żądaniem udostępnienia informacji publicznej odnośnie faktur i umów cywilnoprawnych dotyczących świadczenia usług prawnych na rzecz Urzędu Miejskiego w Augustowie za ostatnie 7 lat, czyli okres burmiszczowania ww. funkcjonariusza publicznego. P.S. Nulla potentia super leges esse debet.Data dodania komentarza: 4.04.2026, 13:57Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: Insrybutorowo-jabłonkowo-lipszczański folwark pańszyźniany Nasze Miasto-PiS☝️💪👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💸💰💰💰🤑👈🤝👏📉🏚🏚🏚💸Treść komentarza: Niby wybory parlamentarne 2023 r. zakończyły okres permanentnego rozmontowywania i wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej przez autokratyczno-ksenofobiczny, do cna przesiąknięty korupcją pisowski aparat paralitycznej władzy. Pomimo to w Augustowie pisowski mir okraszony fetorem ruskiej onucy tak mocno zakorzenił się w lokalnych strukturach władzy i co ciekawe także w mentalności znacznej części mieszkańców Augustowa, że nadal uskuteczniany jest swego rodzaju folwarczno-pańszczyźniany styl zarządzania i na dodatek zmiksowany z korupcjogennymi mechanizmami. Ta toksyczna mieszanka systematycznie wdrażana przez egzekutywę Nasze Miasto-PiS od ponad dekady zatruwa miasto i niestety w znacznym stopniu sprowadziła już Augustów na kurs wyludniania się oraz stale postępującego zaściankowienia prowadzącego finalnie do całkowitej zapaści tego niegdyś tętniącego życiem i prężnie rozwijajacego się turystyczno-uzdrowiskowego kurortu.Data dodania komentarza: 4.04.2026, 07:57Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: Burmiszcz Karolczuk i Rada Miejska są świadomym wyborem wyborców w jakim kierunku ma zmierzać wyludniający się AugustówTreść komentarza: Nasze Miasto-PiS rządzi w Augustowie od ponad dekady i dopóki będą u sterów władzy, nie ma co łudzić się, że Augustów przestanie brnąć w kierunku zadupia, zaścianka i wyludniania się miasta. Towarzystwo wzajemnej adoracji spod insrybutorowo-jablonkowo-lipszczańskiego znaku Nasze Miasto-PiS zafiksowało się na ultrapopulistycznym pajacowaniu, kabotyństwie i farmazonerii uskutecznianym w mediach społecznościowych oraz w gazetce pod redakcją burmiszcza Karolczuka. To jest ich symptomatyczny sposób na "rozwój" Augustowa, co ciekawe dzięki któremu utrzymują się przez tyle lat u władzy. Być może mieszkańcom odpowiada taki rozwój Augustowa i permanentna indolencja trzech augustowskich burmiszczów Karolczuka, Chodkiewicza i Sieczkowskiego, między innymi zmaterializowana chyba w największych w dziejach Augustowa blamażach związanych z pozyskaniem zera złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich, a niebawem prawdopodobnie utratą kilkudziesięciu milionów złotych Funduszy Unijnych przeznaczonych na budowę kładki nad Nettą.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 17:57Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)Autor komentarza: Niebezpieczna "instalacja reklamowa" przy miejskim wyciągu narciarzy wodnych w AugustowieTreść komentarza: Czy wiadomo co dzieje się z komunalnym wyciągiem narciarzy wodnych w Augustowie na jez. Necko? Jakieś części pomostu i zdezelowane tratwy z zardzewiałymi beczkami po jakiśch substancjach składowane są na plaży przy zburzonym POSTiW. Święta Wielkanocne za pasem, więc do Augustowa przyjedzie wiele osób z całej Polski. Może warto uprzątnąć ten miejski teren, żeby nie robić antyreklamy i złego PR dla Augustowa? Ktoś zarządza tym komunalnym obiektem użyteczności publicznej? Czy znowu musi dojść do niebezpiecznego w skutkach wypadku, jak miało to miejsce w kwietniu ubiegłego roku?Data dodania komentarza: 3.04.2026, 17:27Źródło komentarza: Wypadek na jeziorze w Augustowie: skuter wodny uderzył w wyciąg nart wodnychAutor komentarza: oolooTreść komentarza: Ma Pan nasze poparcie. Już raz dzięki "prawniczce" Pan zarobił. Widać, że się nie nauczyła? No problem. Pozwać do sądu i wysokie odszkodowanie. Na szczęście reżim mafii PiS praktycznie się kończy. Pozdrawiam..Data dodania komentarza: 3.04.2026, 17:13Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: oolooTreść komentarza: A ja bym chętnie poruszył inny tema. Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Brzostowskiego, Sucharskiego i Licealnej. Chodzi o przejście LO _ Biedronka. Tak się zastanawiam, czy tam nie powinno być sygnalizacji na żądanie. Zaobserwowałem już od dość dawna, że to przejście potrafi skutecznie zablokować ruch kołowy zwłaszcza przed 8.00 i na przerwach. Młodzież praktycznie okupuje to przejście idąc tzw. tasiemcami. Tam może dojść do wypadku, gdy trafi się narwany kierowca. Myślę, że nic by się nie stało gdyby tam było takie żądanie dla pieszych. Wiadomo, że po upłynięciu czasu ruch kołowy byłby wznowiony chociaż na minutę do kolejnego uaktywnienia przejścia. Młodzieży nic się nie stanie gdy poczeka minutkę, a kolejka samochodów w tym czasie zostanie sporo rozładowana. Może to głupi pomysł, ale może niekoniecznie. No i ta osoba ze znakiem STOP mogłaby wreszcie odpocząć. Podsuwam do przemyślenia..Data dodania komentarza: 3.04.2026, 16:52Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)Autor komentarza: ZeroTreść komentarza: Spraw ważnych? Przecież ta sprawa w ogóle nie jest ważnaData dodania komentarza: 3.04.2026, 15:45Źródło komentarza: Kiedy politycy próbują uciszyć gazetęAutor komentarza: wwwTreść komentarza: żeby głupota mogła latać to te Panie były by gołębicami.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 15:21Źródło komentarza: Tomasz Miklas o zagrożeniu na ulicy Nadrzecznej w Augustowie i o potraktowaniu go na sesji (video)
Reklama