Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 00:25
Reklama
Reklama

Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Podziel się
Oceń

Dla niektórych była Marysią, dla innych Panią Marią, a dla mnie i mojej rodziny zawsze Marychną. Maria Irena Kłoczko urodziła się 18 stycznia 1926 roku w Augustowie. Była córką Franciszka Pietrzaka, wielkiego patrioty – hallerczyka, zastępcy dowódcy Armii Krajowej w regionie Ostrów Mazowiecka, inżyniera leśnika, rodem z Pabianic (notabene najstarszego brata mojej babci Gieni) i Marii z Halickich, zacnej augustowskiej rodziny. Słynna kamienica przy ulicy 3 Maja, w której mieści się obecnie bank BGŻ, to jej rodzinny dom.
Moja Ciocia Marychna – opowieść o Marii Kłoczko

Dzieciństwo i lata młodości spędziła w Antonowie, k. Broku, gdzie ojciec był nadleśniczym. Rodzinny dom ukształtował charakter nastoletniej Marii. W czasie II wojny światowej wstąpiła w szeregi Armii Krajowej i służyła jako łączniczka. Wraz z przyjaciółką Lilką działała na terenie Puszczy Białej w okolicach Ostrowi Mazowieckiej.

Pomimo wielu trudnych momentów uważała, że ma w życiu wiele szczęścia. Często wspominała jak w czasie wojny przewoziły z Lilką tzw. „bibułę”, zawsze we dwie, zawsze parami. Dokumenty miała przy sobie raz jedna, raz druga, żeby zmniejszyć ryzyko w razie kontroli. Pewnego dnia, gdy spełniały swój patriotyczny obowiązek, Lilka poprosiła, żeby Marychna pierwsza wzięła „bibułę”. I pech chciał, że natknęły się na patrol. Ale do panny Marii uśmiechnęło się też szczęście. Okazało się, że dowódcą patrolu był znany panience z leśniczówki tzw. lokalny „patriota”, który przed wojną na weselu wspólnych znajomych „smalił do niej cholewki”. Ten rzekomy patriota w czasie okupacji podpisał folkslistę. Z uwagi na starą znajomość puścił ją wolno, a Lilkę zatrzymał do szczegółowej rewizji. Gdyby nie to, obie pewnie straciłyby życie. Losy łączniczek i jedyne zdjęcie z tego okresu, są opisane w książeczce Mieczysława Bartniczaka pt. Od Andrzejewa do Pecynki 1939-1944. Zresztą za to zdjęcie Marychna otrzymała burę od rodziców, bo ujawnienie osób związanych z partyzantką groziło śmiercią.

W 1944 roku nagle zabrakło ojca. Marychna została sama z chorą matką i młodszym rodzeństwem – Hanią i Jarkiem. Nikt nie wiedział czy ojciec żyje czy nie. Ślad po nim zaginął. Cała odpowiedzialność za rodzinę spadła na nią. W nadleśnictwie nie mogli zostać. Musiała podjąć decyzję o powrocie do rodzinnego miasta matki, gdzie był dom i rodzina. Pietrzakowie, jak wiele innych w kraju, nie miała kapitału, żeby wynająć wagon i zabrać cały dobytek. I znowu uśmiechnęło się do nastoletniej Marychny szczęście. Ale chyba nie tylko szczęście. Już jako młoda panna pokazała, że jest człowiekiem prawym, człowiekiem, który w swoim życiu kieruje się zasadą uczciwości i praworządności. Środowisko, w którym się obracała to również byli ludzie, którzy w tamtych czasach zdali egzamin z bycia człowiekiem. Nie pozostali obojętni na los rodziny i we wszelki możliwy sposób pomagali Marychnie w transporcie. Część pamiątek i dobytku musiała sprzedać, żeby mieć środki na przeprowadzkę. I znowu przypomniało mi się, jak opowiadała mi historię z tego okresu.

Otóż rodzina Pietrzaków utrzymywała bliskie stosunki z proboszczem, niejakim Antonim Falkowskim. Ów ksiądz zaproponował Marychnie, że odkupi pianino, które po pierwsze trudno było przetransportować, a po wtóre i najważniejsze pozwoliło zakończyć zbiórkę pieniędzy na transport. Żeby było jasne, ksiądz Falkowski też nie miał pieniędzy. Pianino kupił za pieniądze pożyczone od własnej rodziny. W czasie wojny raczej tego pianina nie potrzebował, ale była to jedna z tych zacnych osób, która również miała ogromny wpływ na kształtowanie się młodej panny Pietrzakówny. Ksiądz Falkowski był jednym ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ukrywał u siebie Żyda, ale też i Pawła Jasienicę. Konsekwencją tego była kara ponad roku, którą odbywał w więzieniu UB w Białymstoku.

Nie byłoby może w tym nic takiego, że to pianino kupił. Ale najciekawsze jest to, że po wielu latach, już w wolnej Polsce, kiedy dzieci mojej cioci były już dorosłe i urządzały swoje życie, uznał, że instrument powinien wrócić do właścicieli. Nie chciał wziąć za to ani złotówki. Jedynym jego komentarzem było, że potrzebuje mniejszego pianina, bo ten instrument nie mieści się na plebanii. I tak pianino wróciło do rodziny, jest i przypomina nam o tym człowieku. Nigdy tego nie zapomnimy.

Tym sposobem Marychna, z mamą i młodszym rodzeństwem, wrócili do Augustowa i zamieszkali w kamienicy. O ojcu w dalszym ciągu nie było wieści. Marychna wyjechała do Warszawy, żeby przez rok pobierać nauki i zdać maturę. Jej wielkim marzeniem były studia medyczne, ale niestety los pokierował inaczej jej ścieżkami. Powojenna sytuacja zmusiła ją do podjęcia pracy w charakterze nauczycielki. Był to doskonały wybór. Jak zwykle włożyła w pracę całe swoje serce, zaangażowanie, energię i wiedzę. Dokształcała się przez wiele lat. Skończyła studia wyższe, potem podyplomowe, żeby jak najlepiej wypełniać swoją misję niesienia kaganka oświaty. Wykształciła kilka pokoleń młodych Polaków. Przez wielu z nich wspominana jako sumienna i rzetelna pedagog, która miała doskonały kontakt z młodzieżą. Jeszcze do niedawna spotykała się z wychowankami, np. ulubionym uczniem, księdzem biskupem Romualdem Kamińskim.

Ale zanim to się wydarzyło dorosła Maria wraca do Augustowa i podejmuje pracę w nowoutworzonej szkole zawodowej. Rok 1947 jest niezwykle ważny w życiu Marychny. W jej rodzinnym domu pojawia się (wówczas jeszcze nie rozpoznany przez UB) August Emil Fieldorf, ps. „Nil”. Generał Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Człowiek legenda, stracony przez władze komunistyczne 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. „Nil” przynosi informacje o ojcu – Franciszku Pietrzaku. Żyje, wraca do domu!!! Ogromna radość, gdy już nie było nadziei.

Na życiowej drodze Marychny staje też młody pedagog. Były więzień Muthausen-Gusen, założyciel owej szkoły z internatem, w której Maria podejmuje pracę i jej pierwszy dyrektor - Jan Kłoczko. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Augustowie. Jan pochodzi z Jaśk, podaugustowskiej wsi. Szkoła powstaje w 1947 roku. Jest spełnieniem marzeń Jana o możliwości edukacji dla wiejskiej młodzieży. Marychna jest tam jedną z pierwszych nauczycieli i pracuje w niej aż do emerytury. W szkole wykłada historię. A w życiu prywatnym jej los splata się z Janem. Ślub biorą w 1949 roku i od tego momentu wspólnie tworzą piękny kawałek historii Augustowa.

I znowu przypomina się zwariowana cząstka duszy mojej cioci. Zgadnijcie o jakim prezencie ślubnym zamarzyła sobie szanowna Pani Dyrektorowa Maria Kłoczko. W czasach kiedy brakowało tak naprawdę na wszystko i niczego nie było, ona marzyła nie o sukience, butach czy innej praktycznej rzeczy. Myślę, że to trudna zagadka, ale ktoś kto ją znał nie będzie zdziwiony. Otóż poprosiła męża o … kajak. I dostała. Cała rodzina augustowska i pabianicka korzystała z niego przez wiele lat.

Życie w rodzinie Pietrzaków i teraz Kłoczków wraca powoli do normy. Rodzą się dzieci.

Najstarszy Janusz, realizuje marzenia Marychny. Jest uznanym na świecie profesorem medycyny, ze specjalizacją z hematologii. Leczy m.in. białaczki. Był kiedy i ja go potrzebowałam. Karma?

Marek – inżynier elektronik, ale też ekonomista, tłumacz, specjalista i ekspert w sprawach gospodarki i polityk, wieloletni dyrektor i prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Wielki przyjaciel Augustowa. Nigdy nie odmawia pomocy i rady kolejnym włodarzom, jak jest taka potrzeba.

Maria – tłumaczka, z długim stażem w Budimex-ie i Zofia – najmłodsza, spełniona w pracy zawodowej, najpierw w branży turystycznej, a potem, przez wiele lat na kierowniczym stanowisku w Ministerstwie Gospodarki, później Rozwoju.

Potem kolejne pokolenie – wnuki i inne przystawki rodzinne. Uwielbiałam nasze spotkania przy okazji świat, gdzie każdy miał coś do powiedzenia przy okrągłym stole i buchającym kaflowym piecu. Wokół otaczały nas wielkie, sięgające sufitu regały z książkami. Na stole pysznił się pasztet domowej roboty i faszerowane jajka – bez tego nie było żadnych świąt. Pod stołem niezliczona ilość wnuków, potem prawnuków i zawsze, ale to zawsze psów. Psy towarzyszą nam od kiedy pamiętam - najpierw był Aza, Pekuś, Cyguś, Arma, potem Figa, Szadok, Ama i Maczo.

I chociaż wszyscy mieszkają poza Augustowem to zaszczepiona przez rodzicieli miłość do Augustowa powoduje, że cała progenitura wraz z przydatkami ? często bywa w rodzinnym mieście. Są wielkimi przyjaciółmi naszego królewskiego grodu.

W ciągu kolejnych lat Maria Kłoczko realizuje swoje pasje. Robi uprawnienia przewodnika turystycznego PTTK i z ogromnym zaangażowaniem przekazuje swoją wiedzę pokoleniom - turystom, młodzieży i młodszym kolegom. Promuje ziemię augustowską wszędzie, gdzie bywa. A bywa w wielu miejscach, ale o tym będzie dalej. Zamiłowanie Marychny do rodzinnej ziemi jest zaraźliwe. Wiele osób, w tym i ja, poszło jej śladem.

Kolejna miłość, miłość do wody zaszczepiła w jej sercu moja babcia, która małą Marysię nauczyła pływać, kiedy przyjeżdżała do swego brata do Antonowa. Bratanica najpierw pokochała nurt Bugu, a potem augustowskie jeziora. I wiecie już skąd ta prośba o kajak na prezent ślubny? Wiele osób pamięta starszą już Panią Profesor, której nie straszne były nawet chłodne dni. Pływała codziennie, od pierwszych ciepłych promieni lata do wczesnej jesieni. Całe życie.

Po przejściu na emeryturę zupełnie nie traci energii, angażuje się w rozmaite inicjatywy społeczne, jest działaczką Ligi Kobiet, ZNP, Związku Emerytów, Uniwersytetu III Wieku. Jest osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Miałam z nią doskonały kontakt. Myślę, że było między nami pokrewieństwo dusz.

Zawsze niezwykle pogodna, odporna na ciosy od losu, musi uporać się z ogromną stratą – śmiercią partnera życiowego - męża Jana, którego życie naznaczone było zarówno wielkim cierpieniem, ale też wyzwaniami i zaszczytami. Był posłem na sejm w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (po odwilży październikowej, ze względu na pierwszą interpelację poselską w sprawie wyjaśnienia tzw. Obławy Augustowskiej, nie został więcej dopuszczony do głosu w parlamencie ani do dalszej współpracy w charakterze posła).

Okres żałoby trwa długo, ale i z tego Marychna podnosi się i wraca do świata. Oddaje się znowu swoim pasjom podróżniczym. Przez całe życie lubiła podróżować i po Polsce i po Europie, ale już po ukończeniu 80 roku życia, w towarzystwie dzieci i wnuków, odwiedza Japonię, Chiny, Argentynę i Egipt. Znowu jest tą dziewczyną z lat 60-tych, która jako pierwsza w Augustowie założyła spodnie i z wiatrem we włosach pędziła po ścieżkach Puszczy Augustowskiej na swoim motocyklu. Czas wypełnia jej obcowanie ze sztuką, uwielbia też wyjazdy do teatru. Do późnych godzin nocnych, a często i wczesnych porannych, nie gaśnie światło w jej oknach. Tak jak w latach młodości, wtedy na stryszku leśniczówki przy blasku księżyca, tak teraz przy świetle lampy, ucieka w magię książek.

Żeby tego było mało, niewiele przed 70-tką zdecydowała się na aktualizację prawa jazdy, po 50 latach od egzaminu. Kupiła poloneza i oddała się swej motoryzacyjnej pasji. Sunęła dostojnie swoją limuzyną po augustowskich uliczkach. Przyznał mi się niedawno Pan Starosta, że miał kiedyś okazję skorzystać z uprzejmości podwiezienia. Mniemam, iż było to wielkie wyzwanie i nie każdy miał tyle odwagi, żeby towarzyszyć jej w podróżach ?. Trudno było przekonać ciocię do pożegnania się z samochodem. Była upartą osóbką i lubiła postawić na swoim.

I ostatni etap życia to choroba, która powoli zabiera wspomnienia, gasi ogień, odbiera energię. Marychna powolutku, ale w otoczeniu najbliższych, szykuje się do najdłuższej podróży. Może gdzieś po drodze spotka tych, których kochała.

Maria Irena Kłoczko za swoje zasługi została wyróżniona wieloma odznaczeniami, m.in. Krzyżem Partyzanckim, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, ale też Medalem za Zasługi dla Miasta Augustowa i wieloma innymi, związanymi z różnymi obszarami życia zawodowego i społecznego.

Była Moją Ukochaną Ciocią. Będzie mi jej brakowało, ale w moim sercu jest zawsze.

Izabela Piasecka


 


 



Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec Augustowa 27.03.2020 21:20
Sprostowanie: ksiądz Falkowski miał na imię STANISŁAW, spoczywa na cmentarzu w Klukowie, powiat Wysokie Mazowieckie. Pozdrawiam.

zachmurzenie małe

Temperatura: -11°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 1Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 2Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 3Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 4Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 5Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 6Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 7Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 8Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 9Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 10Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 11Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 12Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 13Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 14Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 15Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 16Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 17Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 18Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 19Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 20Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 21Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 22Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 23Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 12 z dnia 18 gru - strona 24Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: boobooTreść komentarza: Powrót na stanowisko nie zależy od b. starosty, tylko od wyborców. To do nich trzeba się zwracać.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 22:18Źródło komentarza: Wywiad z Jarosławem SzlaszyńskimAutor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i gangu Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸💰💰💰🤑🤝👏🏚🏚🏚Treść komentarza: Mieszkańcy Augustowa powinni zażądać od Karolczuka zwrotu zmarnotrawionych setek tysięcy złotych związku z utworzeniem przez tegoż fachowca od kreatywnej polityki kadrowej etatu drugiego zastępcy burmistrza Augustowa. Chyba urząd miejski w Augustowie to nie jest prywatny folwark insrybutorowo-jablonkowych mocodawców żałosnego ratuszowego kabotyna?Data dodania komentarza: 22.01.2026, 22:16Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: Polityk.Treść komentarza: Waldek to ma chyba w genach dla władzy i pieniędzy zrobi wszystko o jak się mów kolokwialnie wyssał to z mlekiem .On jak ,czerepach , nawet jak śpi to obmyśla jak się dorwać do władzy i to najlepiej żeby cała rodzina .A dla pana Mieczysława to się dziwię , nie wygląda na takiego , ale cóż pozory mylą.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 19:21Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: Były uczeńTreść komentarza: Dokładnie jeżeli jest np. nauczyciel który ma 4 klasy w tym samym roczniku i naucza jednego przedmiotu np. ścisłego i żaden z uczniów nic nie rozumie to przecież nie oznacza to że w tej szkole są same głąby tylko ktoś wiedzy nie potrafi przekazać. Jak się tego nie ogarnia to po co się pchać do szkolnictwa. Można swoimi kompetencjami gdzieś indziej zabłysnąć. Dawnej to była taka kadra która najbardziej opornemu potrafiła wytłumaczyć. Dlatego muszą filmikami na fb się ratować, rolki, tańce i inne głupoty zamiast uczyć.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 19:20Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: ☝️💪🤡🚀🛰🛸🤡👉🤡👈🤝👏🤡🏚🏚🏚Treść komentarza: Z infantylnego fejsbukowego farmazoniarza taki jest uzdrawiacz, jak z koziej dupy trąba.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 17:20Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: Insrybutorowo-jablonkowe kierunki "rozwoju" AugustowaTreść komentarza: Podstawowym problemem towarzyszy z insrybutorowo-jablonkowego gangu kabotynów, picerów, pozerów i geszefciarzy spod znaku Nasze Miasto-PiS jest, iż joni mylą działalność związaną z handlem paliwami, prowadzeniem gastro lub gospodarstwa rolnego z działalnością samorządu. Zakompleksione gamonie nie mogą pojąć, iż w samorządzie działa się na rzecz lokalnej społeczności, a nie na antyspołeczne byznesy z wykorzystaniem mienia komunalnego.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 17:12Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: Pogoda.Treść komentarza: Jak ktoś lubi władze i pieniądze to nie patrzy na morale , tylko sprzedaje się jak ostatnia szmata , byle tylko koryto dla siebie i dla rodziny , cóż taki mamy klimat .Data dodania komentarza: 22.01.2026, 16:29Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Mieczyslaw i Waldemar sie sprzedali ,jak judaszeData dodania komentarza: 22.01.2026, 15:40Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: Teraz rodzina Nasze Miasto-PiS🤡🥸🤡👺🤡💰💰💰💸🤑🤝👏Treść komentarza: Jak widać w Augustowie urząd miejski i starostwo powiatowe działają zgodnie wyborczym hasłem burmiszcza Karolczuka i towarzyszy Nasze Miasto-PiS pod auspicjami insrybutorowo-jablonkowej egzekutywy Nasze Miasto-PiS, czyli TERAZ NASZA RODZINA!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:09Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: Alfred S.Treść komentarza: Z tym "łaknięciem wiedzy" to bym się nie rozpędzał, bo wiele pod tym względem się zmieniło (na gorsze, niestety), ale masz rację, że kadra i sposób zarządzania to absolutna podstawa. Tylko skąd wziąć "wykwalifikowaną kadrę nauczycielską"? Coraz większy z tym problem - samo "mgr" przed nazwiskiem nie wystarczy. Trzeba jeszcze mieć talent pedagogiczny. Zdolni absolwenci studiów do pracy w szkole się nie garną, bo płace za niskie. Ale warto postawić na pełnoetatowego nauczyciela i go odpowiednio stymulować niż zatrudniać z łapanki kogo popadnie. Niestety, już poprzedni starosta narzucał dyrektorom, kogo mają brać "na godziny". Gdy gasło ZST to nauczycieli zawodu upychano w ogólniakach, żeby mieli pracę. Było to humanitarne, ale poziom nauczania spadał. Polityka kadrowa powinna należeć do dyrektora a nie organu prowadzącego. Trzeba mieć jakieś twarde priorytety, aby to naprawić. Niestety, obawiam się, że nowe władze starostwa jeszcze to pogarszają. Tu uczeń jest na ostatnim miejscu.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 14:45Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: UczeńTreść komentarza: Tak... Świetne i prawdziwe spojrzenie. A co zrobić jeśli i kadra zarządzająca w większości jest niekompetentna?! Chyba ktoś na to pozwala.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 14:11Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: Stary WyjadaczTreść komentarza: No tak nie do końca się z Tobą zgodzę. Naród wybrał może i radnych powiatowych, ale ten skład nie za bardzo się zmienił. Zmieniło się za to podejście paru przekupionych osób. Starosta został wybrany spośród nich właśnie tymi przekupionymi głosami. Wicestarosta powołany spoza rady. I poszła lawina.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 13:11Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: Non scholae, sed vitae discimusTreść komentarza: Pełna zgoda. Poziom nauczania w danej szkole zależy przede wszystkim od kompetemtnego kierownictwa i wysokowykwalifikowanej kadry. Poziom wiedzy uczniów jest wprost proporcjonalny do tego, jak zarządzana jest szkoła. Najłatwiej dla kierownictwa szkoły i władz samorządu zrzucić odpowiedzialność na uczniów, że nie chcą się uczyć. Dzieci i młodzież łakną nauki i wiedzy, więc wystarczy tylko umiejetnie zarządzać szkołą, natomiast wykwalifikowana kadra nauczycielska będzie potrafiła obudzić drzemiący w uczniach potencjał.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 13:05Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: Kumoterszczyzna Nasze Miasto-PiS na szkodę interesu publicznegoTreść komentarza: W takim razie wyjaśnia się znaczenie enigmatycznego "Terez rodzina" -sztandarowego hasła wyborczego sprzed dwóch lat eksponowanego na banerach, plakatach i ulotkach burmiszcza Karolczuka oraz towarzyszy Nasze Miasto-PiS. Brakowało jednak dopisku, że ta "Teraz rodzina" burmiszcza Karolczuka i towarzyszy Nasze Miasto-PiS będzie finansowana z publicznych pieniędzy na rzecz kumoterstwa towarzyszy Nasze Miasto-PiS.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 12:22Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: brawoTreść komentarza: Kiedy podwyżka opłat za śmieci? i innych podatków? Co ciekawe wywożą coraz rzadziej, na Śródmieściu co 2 tygodnie, śmierdzi w tych wiatach.....dzieje się coraz lepiejData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:19Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: PracownicyTreść komentarza: Zwalniają dobrych pracowników ,aby tylko swoich i bez doświadczenia dać robotyData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:16Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: infoTreść komentarza: gdzie znajdę oświadczenie majątkowe?Data dodania komentarza: 22.01.2026, 12:14Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)Autor komentarza: Alfred S.Treść komentarza: Poziom szkoły nauczycielem stoi. Dawna kadra miała to coś. Były sukcesy olimpijskie, absolwenci hurtowo dostawali się na najlepsze uczelnie. Teraz nie ma żadnej polityki kadrowej w tym względzie. Zatrudnia się "jak leci", nauczycieli z gimnazjów, zawodówek i podstawówek bez doświadczenia pracy w liceum, na cząstki etatów. Jak nauczyciel ma jedną klasę, to nie czuje się związany ze szkołą. Przychodzi i wychodzi. Cały system się zawala i poziom spada. Inna sprawa, że do zawodu też nie garną się zdolni absolwenci studiów, bo finansowo im się nie opłaca. Wyjściem w obliczu niżu demograficznego byłoby zrobienie jednego 6-oddziałowgo liceum i zatrudnienie tam najlepszych, najbardziej doświadczonych belfrów. Poziom natychmiast by się podniósł! Tylko kto to zrobi??? Populizm nie pozwoli na likwidację kolejnej szkoły, a zatrudnienie - jak uczy doświadczenie - odbywałoby się z klucza politycznego lub towarzyskiego, a nie kompetencyjnego. Niestety, traci na tym młodzież. A szkoda.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 11:40Źródło komentarza: Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2026: augustowskie szkoły z brązowymi odznakamiAutor komentarza: leśny ludekTreść komentarza: Beata Kornelius-Wnukowska (żona) - Koordynator obsługi prawnej, Biuro Obsługi Prawnej Justyna Wnukowska (szwagierka) - Kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony ŚrodowiskaData dodania komentarza: 22.01.2026, 10:44Źródło komentarza: Były burmistrz Augustowa apeluje o rezygnację zastępcy obecnego burmistrzaAutor komentarza: Pff WnukowskiTreść komentarza: Wnukowski i świta myślą, że mają szansę w kolejnych wyborach? Nawet pracownicy i ich rodziny na nich nie zagłosują, tak „dobrze” swoich traktują. Byle swoje interesy kręcić za cudze pieniądze. Pfff… wstyd.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 09:57Źródło komentarza: Przewodniczący rady gminy Nowinka o kierowniku wydziału starostwa powiatowego w Augustowie i radnym wojewódzkim PiS (nagranie)
Reklama