Spotkanie z Pawłem Sołtysem

  • 17.03.2020, 09:12
  • Beata Perzanowska
Spotkanie z Pawłem Sołtysem
Paweł Sołtys znany bardziej jako lider zespołu Pablopavo i Ludziki był gościem augustowskiej Lektury Obowiązkowej. Publiczności opowiadał o swoich dwóch wydanych książkach i procesie tworzenia.

Paweł Sołtys znany bardziej jako lider zespołu Pablopavo i Ludziki był gościem augustowskiej Lektury Obowiązkowej. Publiczności opowiadał o swoich dwóch wydanych książkach i procesie tworzenia.

Beata Perzanowska  

Spotkanie z cyklu Lektura Obowiązkowa odbyło się 28 lutego w Państwowej Szkole Muzycznej im. Emila Młynarskiego w Augustowie. Zanim jednak czytelnicy mogli dowiedzieć się więcej o twórczości muzyka Pawła Sołtysa na scenie zagrał na fortepianie Grzegorz Sobczak. Spotkanie z autorem prowadził Maciej Białous z Uniwersytetu w Białymstoku, dobrze znany augustowianom między innymi z prowadzenia prelekcji podczas seansów Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Kinochłon” w Augustowie. Warto przypomnieć, że bohater wieczoru czyli Paweł Sołtys to nie tylko muzyk, ale także autor tekstów. Do Augustowa przyjechał jako pisarz. Na swoim koncie ma dwa wydawnictwa „Mikrotyki” i „Nieradość”. Maciej Białous zaczął rozmowę z autorem od cytatu, który kiedyś wypowiedział ojciec Pawła Sołtysa, a mianowicie stwierdzenia „pisarzem jesteś gdy wydasz dwie książki, bo jedną to każdy idiota umie o sobie napisać”.

-Mój ojciec tego nie wymyślił. Ktoś wcześniej tak powiedział, że każdy jeśli się posługuje swoim językiem ojczystym jest w stanie napisać ciekawą książkę o swoim życiu. Napisałem dwie książki i właściwie żadna z nich nie jest o moim życiu -powiedział Paweł Sołtys. -Trochę jestem onieśmielony określeniem pisarz, bo jeśli myślę o pisarzach to mam na myśli takie postacie jak Andrzej Stasiuk czy innych znanych autorów. I ja mam tak nagle stanąć obok nich? To wydaje mi się trochę nie na miejscu. To trochę tak jakby w foto shopie dokleił tego autora którym ja jestem. Nie da się jednak ukryć, że wydałem dwie książki i nawet ktoś je kupił więc jestem pisarzem. Nie myślę jednak tak o sobie i nie chodzę po domu i nie mówię sobie, że jestem pisarzem. Myślę o tym, żeby napisać trzecią książką i żeby ona była lepsza od poprzednich.

Paweł Sołtys pytany zdradził też, że jego pierwsza książka była efektem spisku.

-Opowiadania pisałem od 15 roku życia zresztą jak większość dorastających dziewcząt i chłopców. Większość ludzi z tego wyrasta, ale ja nie wyrosłem. Przez cały ten czas pisałem sobie, ale nie pokazywałem tego prawie nikomu. Widziała to tylko moja żona i paru najbliższych przyjaciół. Nie byłem pewien czy to co ja sobie piszę jest warte publikowania i oczywiście miałem nadzieję, że kiedyś to wydam. Wysyłałem to do swoich przyjaciół z myślą żeby powiedzieli czy ma to ręce i nogi -opowiadał Paweł Sołtys. -Wysłałem do kolegi Marcela Szpaka. To jest jego pseudonim, bo naprawdę nazywa się Marceli Wróbel, który jest tłumaczem. On mi odpisywał, że to lepsze, a to gorsze. Okazało się jednak, że bez mojej wiedzy wysłał opowiadania do lektora prozy polskiej w wydawnictwie Czarne. Znam tego pana, ale w życiu nic bym mu nie wysłał, bo to jest zły i okrutny człowiek. Któregoś dnia dostałem maila od niego, w którym napisał, że te opowiadania jakby połowę wyrzucić to byśmy wydali. Zrobiłem śledztwo, który sukinkot to gdzieś przekazał bez mojej wiedzy, ale okazało się, że chcą to wydać i głupio byłoby nie zrobić.

I tak zostały wydane „Mikrotyki”. Paweł Sołtys opowiadał też o procesie tworzenia. Warto dodać, że „Mikrotyki’ opowiadają historie ludzi z warszawskiego Grochowa. Natomiast nowa książka „Nieradość” opowiada historie mieszkańców małego, galicyjskiego miasteczka.

Podczas spotkania nie zabrakło także pytań od publiczności. Między innymi pytano o najbliższe plany literackie. Paweł Sołtys zdradził jedynie, że pracuje nad słownikiem, ale dokładnie nie powiedział jakim. Autor czytał też fragmenty swoich książek. W trakcie Lektury Obowiązkowej nie zabrakło świeżej kawy z Palarni La Cafo. Tradycyjnie też gość otrzymał nietypowy prezent w postaci swojej lalkowej podobizny uszytej przez Izabelę Cembor z „Wypchaj się”. Można było także zakupić książki Pawła Sołtysa, które zapewnił partner lektury księgarnia BookBook w Augustowie.

Kolejne spotkanie z cyklu „Lektura Obowiązkowa” odbędzie się 20 kwietnia. Gościem będzie Andrzej Pilipiuk, autor między innymi cyklu o Jakubie Wędrowyczu i Pana Samochodzika.

Beata Perzanowska

Zdjęcia (5)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe