Basenowa kompromitacja burmistrza Karolczuka

  • 12.05.2022, 14:00
  • Krzysztof Przekop
Basenowa kompromitacja burmistrza Karolczuka
To nie miało prawa się zdarzyć. A jednak. Augustowska pływalnia została tymczasowo zamknięta. Poznaliśmy kulisy całej historii. Ratownicy zatrudnieni na umowę o pracę przedstawili zwolnienia lekarskie, z kolei ratownicy pracujący na umowę zlecenie dostarczyli pismo z żądaniem podwyżki. Szybko znalazł się kozioł ofiarny, którym zrobiono dyrektora CSiR Pawła Głowackiego. Zastępca burmistrza obwieścił zażegnanie kryzysu.

Krzysztof Przekop by Koty2

Pod koniec kwietnia na oficjalnym profilu Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie na portalu Facebook pojawił się komunikat: „Drodzy klienci! Z powodu braku obsługi ratowniczej pływalnia od dnia 26.04.2022 r. będzie niedostępna do odwołania (…)”.

O problemach z obsadą ratowniczą i niskich wynagrodzeniach ratowników dyskutuje się już od lat. W poprzedniej kadencji rady ówczesny dyrektor CSiR Andrzej Zarzecki był mocno krytykowany przez radnych ugrupowania Nasze Miasto, kiedy pojawił się problem z obsadą ratowniczą na plażach w okresie letnim. Zmienił się dyrektor, kłopoty pozostały, ale wręcz eskalowały. To może wskazywać, że podłoże bolączki nie leży po stronie dyrektora.

Rozmawiający z naszą redakcją radni miejscy są zbulwersowani tą sytuacją. Uważają, że jest rzeczą skandaliczną, iż miasto nie mogło przyznać większych pieniędzy na wynagrodzenia ratowników, gdy w międzyczasie burmistrz dostał niemal stuprocentową podwyżkę poborów i powołał drugiego zastępcę. Stało się to w momencie rozmaitych podwyżek dla augustowian.

Sytuacja augustowskiej pływalni jest apokaliptyczna. O potrzebie generalnego remontu obiektu mówi się od dawna, jednak prace są od lat odkładane. Basen nie funkcjonował przez wiele miesięcy w związku z epidemią koronawirusa. Ale kiedy w lutym ubiegłego roku rząd poluzował restrykcje i można było uruchomić pływalnię, obiekt w Augustowie nie był na to przygotowany. Mieszkańcy musieli dojeżdżać do Suwałk oraz Ełku.

 

Niedawno pływalnia została zamknięta. Pod koniec kwietnia na oficjalnym profilu Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie na portalu Facebook pojawił się komunikat: „Drodzy klienci! Z powodu braku obsługi ratowniczej pływalnia od dnia 26.04.2022 r. będzie niedostępna do odwołania (…)”.

Radni opozycji domagają się wyjaśnień. Adam Sieńko z Koalicji Obywatelskiej chce wyjaśnień po tym, gdy zastępca burmistrza oświadczył, jakoby środki na podwyżki dla ratowników znajdowały się w budżecie Centrum Sportu i Rekreacji. Sieńko zażądał spotkania z kimś z księgowości CSiR, kto mógłby to potwierdzić. Pyta również, dlaczego w takim razie podwyżki nie nastąpiły we właściwym czasie?

-Jest porozumienie z ratownikami pracującymi na etatach, a istniejące wcześniej nieporozumienie zostało zażegnane -poinformował Filip Chodkiewicz, podczas sesji 28 kwietnia.

Drugi zastępca burmistrza Sławomir Sieczkowski stwierdził, że budżet CSiR, na który składa się kwota ponad 6 mln zł, to środki w większości przeznaczone na wynagrodzenia.

 

Radna Izabela Piasecka dopytywała, czy dyrektor Paweł Głowacki miał pełną suwerenność w dokonywaniu podwyżek w jednostce. Zauważyła, że skoro odbywały się w gabinetach burmistrzów spotkania dotyczące podwyżek dla pracowników i nie przynosiły rezultatów, to dyrektor nie mógł podnieść pensji.

Zdaniem Izabeli Piaseckiej z narracji władz miasta przebija się to, że dyrektor CSiR mając w budżecie środki na podwyżki nie wykonał polecenia burmistrza, gdyż nie dał ich ratownikom. A wszystko wskazuje, że było odwrotnie i to burmistrzowie stali na przeszkodzie do podwyżek.

-Po to są dyrektorzy jednostek, żeby nimi zarządzać. Burmistrz nie wydaje poleceń w zakresie ustanawiania wynagrodzeń pracownikom i zarządzania budżetem jednostek –deklarował urzędnik miejski Filip Chodkiewicz.

 

Radna Piasecka poruszyła jeszcze jeden, szalenie istotne problem.

Z ramienia burmistrza za basen odpowiada Filip Chodkiewicz. Zapytany dzień wcześniej o zajęcia, które odbywały się na nieczynnym basenie oświadczył, że odbywały się one zgodnie z prawem, na co Chodkiewicz ma stosowne dokumenty. Radna poprosiła o wyjaśnienie.

-Czy pan Filip Chodkiewicz w dalszym ciągu podtrzymuje to, co stwierdził na komisji, że odbywające się w czasie oficjalnego zamknięcia obiektu i braku obsługi ratowniczej zajęcia z dziećmi, były zgodne z prawem i bezpieczne dla użytkowników? Czy prawdą jest, że tego samego dnia po południu odbyły się zajęcia komercyjne, pomimo oficjalnego zamknięcia obiektu? Jeśli jest to prawda, na jakiej zasadzie odbyły się te zajęcia -zapytała radna Piasecka.

-Jeśli chodzi o zajęcia, jakie odbywały się na basenie, o które pytała pani radna, była to decyzja dyrektora CSiR. Kiedy był o to pytany zapewniał, że dzieje się to zgodnie z prawem i zgodnie z wszelkimi przepisami zapewnia bezpieczeństwo. Kiedy powierzyłem pełnienie obowiązków dyrektora CSiR nowej osobie, zasugerowałem sprawdzenie tej kwestii. Ten temat zostanie skontrolowany, wnioski zostaną wyciągnięte –odpowiedział Filip Chodkiewicz.

 

Chory dyrektor Głowacki nie mógł się bronić i odnosić do słów zastępcy burmistrza. Jednak po wypowiedziach Chodkiewicza można było odnieść wrażenie, że przyszłość Głowackiego w jednostce miejskiej jest już praktycznie przesądzona. Komentarze urzędnika miejskiego wybrzmiały tak, jakby Głowacki miał wkrótce przestać kierować Centrum Sportu i Rekreacji.

*Artykuł ukazał się w 17/2022 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Krzysztof Przekop

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Wtajemniczony
Wtajemniczony 13.05.2022, 10:55
Pływalnia czynna byłaby cały czas, gdyby osoby decyzyjne nie bały się podejmować właściwych i odpowiedzialnych decyzji odnośnie wynagrodzeń ratowników zatrudnionych w pływalni miejskiej. Głowacki i Karolczuk kombinowali, każdy z nich na swoją mitomańską modłę, że kolejny raz zrobią ratowników w przysłowiowego hu.a, a wyszło tak, że ratownicy pokazali dla tych cudaków i krętaczy, gdzie jest ich miejsce w szeregu! Brawo ratownicy!
Rodzic
Rodzic 13.05.2022, 14:09
Jestem za podniesieniem płac ratowników do co najmniej 6000 zł brutto i podniesieniem cen biletów do 30 zł / godz.
Head Hunter
Head Hunter 13.05.2022, 22:22
Kup tylko dla siebie dwa bilety jednogodzinne przy wejściu na basen i będziesz miał/a cenę za 1 godz. prawie 30 zł. Wynagrodzenie ratownika trzeba podnieść do poziomu 6 tys. złotych, ale netto nie brutto. Wtedy będzie tak wielu chętnych do pracy na stanowisko ratownika wodnego, że nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby strajkować lub grupowo chorować. Poza tym poprawi się jakość pracy, ponieważ niskie wynagrodzenie co do zasady demotywuje, demobilizuje i w pewnym sensie demoralizuje, każdego niewłaściwie wynagradzanego pracownika.
Walenty
Walenty 12.05.2022, 22:30
Co wy piszeta za głupoty? To dzięki burmistrzowi udało się rozwiązać kryzys i teraz basen działa jak trza. Burmistrz sprawdził się znakomicie w tej sytuacji, albowiem basen nie działał zaledwie kilka dni. Nie spełniły się żadne czarne scenariusze, że będzie zamknięty na tygodnie czy miesiące. Dajta pokój i oddajta cesarzowi co cesarskie.
Cesarz
Cesarz 13.05.2022, 08:13
Ciekawe czy tak samo byś chrz...ił Walenty, gdyby tak ciepłownia miejska albo wodociagi byly nieczynne "tylko " trzy dni? Też byś tak wychwalał tych pożal się boże naszomiejskich negocjatorów?
Negocjator wynagrodzeń
Negocjator wynagrodzeń 13.05.2022, 01:19
Walenty, nie piź.zij i nie rób sobie podśmiech.jek z poważnego problemu, ponieważ tylko i wyłącznie dzięki odważnej i solidarnej postawie "prawie" wszystkich ratowników zatrudnionych w CSiR, pływalnia miejska w Augustowie była nieczynna. Także tylko dzięki ich uporowi i twardo postawionym warunkom, pływalnia zostala udostepniona klientom, ale dopiero po osiągnięciu zamierzonego celu, czyli uzyskaniu podwyżek wynagrodzeń na poziomie określonym w żądaniu postawionym dla Głowackiego i Karolczuka. Żaden z tych panów w najmniejszym stopniu nie przyczynił się do polubownego rozwiązania tego problemu. P.S. A Twoje "cesarskie" to możesz sobie oddać, gdy będziesz siedzieć na klopie!

Pozostałe