Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 07:38
Reklama

Volkswagen, Karzeł i Afryka

Podziel się
Oceń

Wywiad z Łukaszem Orbitowskim - autorem m.in. ,,Innej duszy'' oraz ,,Exodusa''. Rozmowę przeprowadził Maciek Trojanowski, uczeń pierwszej klasy I Liceum Ogólnokształcącego im. Grzegorza Piramowicza podczas spotkania z cyklu „Lektura Obowiązkowa”. Maciek prowadzi literackiego bloga pod tytułem „Czytanie Jest Spoko”.
Volkswagen, Karzeł i Afryka

Zapytam najpierw o pana nagrody. Paszport Polityki, Zajdl, dwukrotna nominacja do Nagrody Nike, to tylko niektóre z pana wyróżnień. Czy taka kolekcja nie zaczyna nudzić?

 

-Pieszczoty mają tę cechę, że się nie nudzą. Kiedy krytyka mnie pieści, to wywracam się na plecy i pokazuję brzuszek. Mówiąc szczerze, to w życiu dostałem dwie ważne nagrody. Były to Paszport Polityki i nagroda Zajdla. To są nagrody, z których jestem bardzo dumny. W kwestii nominacji powiem, że fajnie jest je dostawać, ale lubię dostać nagrodę, a nie nominację. Nie jest jednak tak, że żyję od nagrody do nagrody, nie denerwuję się też, że mi jej nie dali. Opowiem taką anegdotkę.

Byłem nominowany do pewnej nagrody, pomińmy już, do jakiej, (szeptem) Gdynia. Tak się złożyło, że na galę przyjechałem ze swoją dziewczyną i rozdzielili nas, to znaczy ja musiałem jechać jednym autem, a ona drugim. Rozdzielili nas na kawał czasu, powiedzmy na dwie godziny. Klaudia przysłuchiwała się rozmowom, a nikt nie wiedział kim ona jest, no jakaś baba se siedzi (śmiech). Ktoś powiedział wtedy, że Orbitowski nie powinien dostać tej nagrody, bo on sobie zawsze poradzi. A ja kiedy słyszę takie rzeczy, to już żadne nagrody nie są mi potrzebne.


,,Exodus'' to powieść drogi. Czy była jakaś szczególna grupa, powiedzmy wiekowa, do której chciał pan dotrzeć?

 

-Wydaje mi się, że akurat tę książkę mogą przeżyć i zrozumieć w szczególności ludzie, którzy mają dzieci. Jest to książka o dziecku, o ojcostwu, o rodzicielstwie. Jeżeli ktoś nie ma takiego doświadczenia, to tutaj wskazana jest empatia, która nie zawsze się pojawia, ale wydaje mi się, że ta książka, tak jak inne jest adresowana do ludzi inteligentnych i wrażliwych. To są te dwa warunki, które trzeba spełnić, chcąc ją przeczytać (śmiech).


Postacie przez pana wykreowane mają zwykle powyżej trzydziestki. Jest pan jakoś szczególnie zżyty z tym pokoleniem, a może była to kwestia przypadku?

 

-Tak, jestem, bo to moje pokolenie. Umiem pisać o ludziach starszych, myślę, że pisałem o nich już kilka razy, jestem jednak depozytariuszem pewnego losu, który jest też losem mojej grupy rówieśniczej. Jestem czterdziestolatkiem, więc piszę o trzydziestoparolatkach. Gdy wiem już, co to znaczy mieć trzydzieści parę lat, jak będę mieć pięćdziesiąt lat, i dożyję, to może będę pisał o czterdziestoparolatkach. A jeśli los dorzuci mi kolejne lata, to pójdziemy dalej.


Wobec tego dla jakiej grupy wiekowej jest pana proza?

 

Wydaje mi się, że dla każdego, bo skoro pan mnie czyta, a jest pan wyraźnie młodszy, to i inni w pana wieku sobie poradzą. Było tutaj dużo osób starszych ode mnie, które odnosiły się do mojej twórczości, czyli, jak wspomniałem, inteligencja i wrażliwość są wystarczające do czytania moich książek.

 

 


,,Zapiski nosorożca'' od początku miały obalać Afrykańskie mity i legendy, czy może planował pan zwykły dziennik z podróży?

 

-Nie, było to tak, żeśmy wybrali się do tej Afryki kompletnie na rympał. Dwójka głupich Polaków wynajęła Volkswagena Polo, który, no wiadomo, nie ma cech auta terenowego i zaczęliśmy rozbijać się po tej Afryce. Nasi bliscy myśleli, że zostaniemy tam zabici, wobec tego obiecałem, że każdego dnia będę wysyłał maile, takie krótkie notatki, mówiące, że żyjemy i ogólnie co tam u nas. Okazało się jednak, że wieczorem, zmrok zapadał tam około szóstej, siadałem, otwierałem wino i zaczynałem pisać tą notatkę, po czym okazywało się, że dzień po dniu mam dziesięć-piętnaście tysięcy znaków i tak powstała ta książka, to były maile.


Skąd pomysł na wynajęcie akurat Volgswagena Polo?

 

-To był samochód, na który było nas stać, a ponieważ jechaliśmy na rympał, nie wiedzieliśmy, z jakimi drogami przyjdzie się nam tam mierzyć, bo my w Polsce narzekamy na nasze drogi, że są dziurawe, fakt, że są, ale zdarzyło mi się parę razy jechać po drodze, która w ogóle nie była drogą, to znaczy była kawałkiem w miarę równego, aczkolwiek kamienistego gruntu, który kończył się na przykład kupą gruzu, albo jakimiś głazami, a niekiedy na końcu były drzewa i trzeba było zawracać. Tak więc mam mnóstwo miłych przeżyć związanych z tym samochodem i jazdą nim.

Pamiętam na przykład, jak się zgubiliśmy gdzieś w Zrulandzie. Byliśmy wtedy naprawdę przestraszeni. Była wtedy mgła, a z tej mgły wyłaniały się całe tabuny wysokich, milczących ludzi. Bałem się wtedy, że nas zabiją. Oczywiście nie groziło nam tam żadne niebezpieczeństwo. Przeciwnie, przez całą Afrykę spotkałem się tylko z ludzką życzliwością.


Mam nadzieję, że nie obrazi się pan za takie porównanie, ale czy uważa się pan za prekursora opisywania podróży inaczej, tak jak robią to teraz Kuba Ćwiek (Stany PopŚwiadomości), albo podróżnik Tony (Bunkrów Nie Ma)?

 

-Nie czytałem ich książek, ale są podobne do Nosorożca? Nie znam literatury podróżniczej. Nie miałem ambicji uprawiania takiego gatunku, bo ta książka [,,Zapiski Nosorożca''] się po prostu zdarzyła i to wszystko. Nie napiszę takiej kolejnej, raczej, także była to jednorazowa wycieczka w kierunku podróżnictwa i pisania o nim, w konsekwencji czego trudno ocenić mi wpływ mojej książki na literaturę podróżniczą, natomiast uważam, że nie jest on zbyt duży.


Pana książki to głównie opisy, zawierają bardzo mało dialogów, jednak mimo to się przez nie płynie. Jaki jest pana sekret, że tak się dzieje?

 

-Brak dialogów (śmiech), a tak poważnie to nie umiem mądrze odpowiedzieć na to pytanie. Dziewięćdziesiąt procent umiejętności pisarskiej to są rzeczy wypracowane, ale jakaś zdolność do gawędy, do snucia zajmującej opowieści to coś, co ja po prostu wyniosłem, co mam, znalazłem, dostałem. Nie ma na to recepty. To jest jak słuch muzyczny. Z tym przychodzimy na świat, albo wykształca się to w nas w bardzo młodym wieku i pora w tym miejscu na inną anegdotkę.

Planowałem opowiadanie do takiej antologii ,,NieObcy'', która była poświęcona może trochę naszemu stosunkowi do uchodźców, a tak naprawdę do inności. Wymyśliłem sobie taką historyjkę o karle, bo wiadomo, karzeł też jest inny niż ja czy pan, bo jest karłem, a wiadomo, my nie jesteśmy. Opowiedziałem o tym opowiadaniu Jackowi Dukajowi. Miałem taki właśnie świeży pomysł i postanowiłem się nim podzielić. Jacek się strasznie z tego śmiał. Wysłałem mu potem to opowiadanie, na co on mi mówi: Słuchaj Łukasz, fajne opowiadanie, ale jak o tym mówiłeś, to było to piękniejsze. I właśnie w jakiś sposób jestem facetem, który powinien siedzieć i opowiadać historie słuchaczom, ale nie ma na to zapotrzebowania, więc piszę.

 

 

Pozostając w temacie tych właśnie historii, to na Orbitowski.pl publikuje pan mnóstwo różnorakich opowiadań. Są to przeżycia pana? Przyjaciół? Czy może czysta fikcja?

-Wszystko co jest na blogu, to prawda. Są tam oczywiście jakieś próby utworzenia fikcji literackiej, ale jest to wyraźnie oddzielone od reszty, no i blog jest dedykowany temu, co mi się przytrafiło. Nazywa się Orbitowski.pl i jest o Orbitowskim.


Opisując ,,Łaźnie Węgierskie'' użył pan określenia, iż jest to jedyne miejsce wolne od klikalności. Unika pan wobec tego nowoczesnych technologii?

 

-Nie, nie unikam ich. Jestem wręcz uzależniony. Skończyło się spotkanie i poszedłem sprawdzić komórkę. Także klikam, sprawdzam, mam Facebooka, Instagram, śledzę różnego rodzaju wydarzenia, oglądam kanały na YouTubie. Jestem bardzo, bardzo zacietrzewiony, aczkolwiek pamiętam jeszcze czasy sprzed sieci i znam momenty, kiedy klikanie przeszkadza, na przykład podczas oglądania filmu ludzie dalej patrzą w telefony. Po co? Trzeba oglądać film. Podobnie nie klikamy, kiedy ze sobą rozmawiamy. Są jednak momenty, kiedy klikać trzeba. Nie możemy zasnąć - klikamy. Jesteśmy w autobusie - klikamy.


Na koniec spytam, co Łukasz Orbitowski robi, kiedy nie pisze i nie podróżuje po świecie? Są jakieś przyzwyczajenia, rutyny?

 

-Robię zwykłe rzeczy. Wiodę zupełnie zwykłe życie, to znaczy drapię się po d*pie, jem obiad, gram na konsoli, chodzę na siłkę, spędzam czas z rodziną. Piję wódkę z kumplami... Po prostu robię to, co wszyscy. Nie mam jakiegoś niezwykłego życia. Mało tego, cieszę się właśnie tym, że mam zwykłe życie.

 

Bardzo dziękuję, że mimo późnej pory zgodził się pan poświęcić mi trochę czasu.

 

***

 

Wywiad odbył się po spotkaniu z Łukaszem Orbitowskim w Augustowie, Dn. 19.01.2018r.

Zdjęcia: Beata Dylnicka

 



Napisz komentarz

Komentarze

Maria Z. 05.02.2018 12:43
Ten wywiad to mistrzostwo swiata! Roznej masci dziennikarze mogliby sie uczyc od chlopaka jak nalezy przygotowywac sie do wywiadu (a nie tylko "jakie pan ma plany" i "jak zaczela sie pana przygoda z pisaniem"). Jaka znajomosc tworczosci, dociekliwosc, jezyk! Jesli oni tam w I LO maja takich uczniow juz w pierwszej klasie to nie mam pytan i wiem gdzie swego dzieciaka posle :))

Ola 06.02.2018 15:11
Jest szansa ze mu tam ferii z IPN nie zrobia :)))

Temperatura: 26°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 5 z dnia 28 maja - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: buk Treść komentarza: Polecam lekturę zarządzenia NR 196/2026 burmistrza. "2. Wprowadza się zadaniowy czas pracy na stanowiskach pracy: Burmistrza Miasta, Zastępcy Burmistrza Miasta, Skarbnika, Radcy Prawnego i Audytora wewnętrznego." Zrobili sobie nienormowany czas pracy Data dodania komentarza: 25.06.2026, 18:04 Źródło komentarza: Zaskakujące odpowiedzi na pytania radnej o zatrudnienia Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Ciekawe ile oni przez swoją kadencję pozyskali pieniędzy na rozwój naszego powiatu , myślę że więcej oni pozyskali do swoich kieszeni niż dla powiatu Data dodania komentarza: 25.06.2026, 10:26 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Na ostatniej sesji były zadawane pytanie do starosty rusieckiego , na żadne na sesji nie odpowiedział , chłop nawet nie umie na zadawne pytania odpowiedzieć Data dodania komentarza: 24.06.2026, 22:28 Źródło komentarza: Zaskakujące odpowiedzi na pytania radnej o zatrudnienia Autor komentarza: Ani urody ani mądrości ale zachłanność wynosi się z domu Treść komentarza: Panowie ze zdjęcia doczekają się odpowiedniej "zapłaty" za swoje "kompetencje". Data dodania komentarza: 24.06.2026, 20:13 Źródło komentarza: Zaskakujące odpowiedzi na pytania radnej o zatrudnienia Autor komentarza: Luśka Treść komentarza: Przecież ta odpowiedź to jest kpina z ludzi. Data dodania komentarza: 24.06.2026, 13:21 Źródło komentarza: Zaskakujące odpowiedzi na pytania radnej o zatrudnienia Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Niech Pam staraosta wreszcie się weźmie za robotę , a nie jeździ z księdzem z Lipska i swoją małżonką , ok Warszawie i się przebiera za kogoś , a powiat z kadym dniem upada tak jak jego wylicytowany majątek przez komornika Data dodania komentarza: 23.06.2026, 22:51 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: Dość kolesiostwa Treść komentarza: Pani Chrulska na Starostę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 22:18 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: "elity" Treść komentarza: To są karierowicze z nizin społecznych, to widać i słychać. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 21:59 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: Bolszewickie standardy Treść komentarza: Na naukę nigdy nie jest za późno, jednak w tym przypadku nie jest problem, kiedy i jaką wiedzę "śliski" arywista chce powziąć, tylko czy oporne na wiedzę mentale tego aparatczyka, pozwala mu przyswoić wiadomości spoza widnokręgu ograniczonego horyzontem tołkowania, narzuconym sekcie PiS przez kompulsywnego szkodnika z Nowogrodzkiej. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 15:06 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: BAU Treść komentarza: Przecież burmiszczunio woli Chorwację,po co mu zamulone Necko albo Sajno? Data dodania komentarza: 22.06.2026, 13:49 Źródło komentarza: Dramat nad jeziorem Sajenko. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji Autor komentarza: Em Treść komentarza: Augustowskie piekiełko od lat. Nic dziwnego, że Augustów się zwija i nikt tu nie chce niczego robić. Takie mamy elity. Niestety. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 12:13 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: r4g3 Treść komentarza: Na ulicy Hotelowej jest prędkość do 20 km/h. Zachodzę w głowę jakim cidem można doprowadzić do kolizji przytakiej prędkości. Czy będzie tam ograniczenie do 10 km/h aż do świateł z Al. Kardynała? Oj chyba jechało się "toszkę" szyciej. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 12:04 Źródło komentarza: Kolizja w okolicach augustowskiego cmentarza Autor komentarza: Wychodek, kret i "śliski" egotyk-dzban wyautowani Treść komentarza: Psychopatyczny wychodek i jego serwilistyczny kret chcieli zainfekować klub naszomiastową dżumą. W Augustowie już chyba tylko Sparta nie została skażona naszomiastowopisowskim modelem zarządzania, zaczerpniętym z trzewi feudalnego folwarku pańszczyźnianego. Jak do tej pory mogą tylko cmoknąć w dudę prezesa i zarząd klubu. Natomiast żałosny kabotyn z ratusza zapisze się na kartach historii jako ten, który bolszewicką metodą na zagłodzenie chciał na rympał przejąć klub, jednak zarząd pokazał temu kompulsywnie szkodnikującemu dzbanowi, gdzie raki zimują i gdzie jest jego miejsce w szeregu z uwagi na jego "śliskie" morale i kurzy rozumek. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 10:56 Źródło komentarza: 32 drużyny i 600 zawodników. W Augustowie rozpoczyna się Sparta Cup 2026 Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Czym jest finansowany niedobór w zaliczkach na co? Data dodania komentarza: 22.06.2026, 10:39 Źródło komentarza: Mieszkańcy chcą odwołać całą Radę Nadzorczą Spółdzielni. Decyzja zapadnie na Walnym 30 czerwca Autor komentarza: Dziękujemy Treść komentarza: Obejrzyjcie ostatnią sesję. Pani Chrulska jest najlepszą radną powiatu tej kadencji. Pani Wiesławo jesteśmy z Panią. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:10 Źródło komentarza: Ciąg dalszy głośnej sprawy w powiecie augustowskim Autor komentarza: Po co jest starostwo! Treść komentarza: Standardy więzienne... karać, zastraszyć, w garniturku... Co to jest za sposób pomocy? Jak się nie ma pojęcia o szkolnictwie to trzeba zrezygnować albo się douczyć. Na naukę za późno około 60 lat ale próbować warto. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 19:32 Źródło komentarza: Białoruskie standardy Autor komentarza: Remont spróchniałego molo vs rekreacyjna kładka nad Nettą z wieżami widokowymi Treść komentarza: Nad Neckiem są trzy miejskie kąpieliska, w tym dwa oddalone od siebie o około 300 m, natomiast nad jeziorem Sajno urząd miejski pod rządami trzech burmistrzów spod znaku Nasze Miasto-PiS, nie potrafi zorganizować nawet jednego kąpieliska z ratownikami wodnymi zapewniającymi stałą kontrolę wyznaczonego obszaru wodnego. Programy rządowe finansowane z KPO oferują szeroki strumień funduszy na finansowanie, między innymi tego typu inwestycji służących uatrakcyjnieniu terenów w Polsce północno-wschodniej. No, ale jeśli trzech lanserow z fejsbuka konceetowo zawala pozyskiwanie setek milionów złotych z Funduszy Norweskich i Szwajcarskich, to nie ma co się dziwić, że miasto wymianę spróchniałych desek na molo Radiowej Trójki, nota bene jednego z największych molo w Polsce, finansuje ze środków, znaczy się 60 mln złotych, które miały finansować przedsięwzięcie związane z budową kładki nad rzeką Nettą, która w kampanii burmistrza Karolczuka i Nasze Miasto-PiS, poza enigmatycznym hasłem "Teraz nasza rodzina ", była sztandarowym projektem mających podnieść Augustow z przysłowiowych kolan, niczym Andrzej Sebastian Duda sprawił w trakcie swojej żałosnej prezydentury, iż pisowskie aparatczyki realizowały program dojenia Polski i budżetów domowych polskich rodzin Funduszem NIEsprawiedliwości. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 18:25 Źródło komentarza: Dramat nad jeziorem Sajenko. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji Autor komentarza: Priorytety burmiszcza Karolczuka i gamoni spod znaku Nasze Miasto-PiS☝️💪🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💰💰💰💸🤑🤝👏🏚🏚🏚 Treść komentarza: Dzielnica Augustowa, jaką w świetle podziału administracyjnego jest Sajenek, z uwagi na bardzo dużą popularność tej okolicy w okresie letnim wśród mieszkańców Augustowa i przyjezdnych, powinna posiadać zorganizowane miejsca do wypoczynku i rekreacji nad polożonymi w tej okolicy akwenami, czyli co najmniej jedno kąpielisko i dwa miejsca okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli na jeziorze Sajno. Burmistrz Karolczuk, jako w świetle obowiązującego prawa instytucja odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa osobom przebywającym na obszarach wodnych znajdujących się w granicach Augustowa, na pewno popełnił aktualną analizę zagrożeń obowiązującą w 2026 r., do której dokonania jest ustawowo zobowiązany w świetle art. 4 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, tym samym zapewnił wyposażenie tego obszaru w komunalne kąpielisko i wywiązał się z wymagań stricte wynikających z przywołanego powyżej aktu normatywnego, ściśle regulującego właściwości w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa na obszarach wodnych, w tym przypadku obszarach wodnych znajdujących się w granicach administracyjnych miasta Augustów. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 13:11 Źródło komentarza: Dramat nad jeziorem Sajenko. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji Autor komentarza: patologia ałgóstowska Treść komentarza: A gdzieś był jak żeś ,,rzondził" teraz krytykant numer jeden - patologia Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:42 Źródło komentarza: Znany problem na ulicy Mostowej w Augustowie Autor komentarza: Art. 4 Ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych & art. 160 kk Treść komentarza: Sajenek jest w granicach Gminy Miasto Augustów, więc może burmiszcz Karolczuk zreflektuje się wreszcie i zamiast uporczywie drenować miejski budżet setkami tysięcy złotych etatami dwóch zastępców burmistrza Augustowa i statystami w miejskich jednostkach organizacyjnych, niezwłocznie zlikwiduje przynajmniej jeden etat zastępcy i zawnioskuje do RM o wyrażenie zgody na utworzenie kąpieliska przy dość dużej, w okresie letnim tłumnie obleganej plaży nad jeziorem Sajno w Sajenku, które funkcjonować będzie od połowy czerwca do końca sierpnia. Osobom korzystającym z obszarów wodnych znajdujących się w granicach danej gminy, ustawowo należy się zapewnienie bezpieczeństwa, w tym poprzez tworzenie kąpielisk i miejsc okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli, i nie ma żadnego głupkowatego tłumaczenia, że nie ma pieniędzy, skoro vena dopisuje, ale na uskutecznianie niegospodarnych działań, nota bene co roku dojmująco drenujących miejski budżet, setkami tysięcy złotych przepanymi na etatowe fanaberie, co do zasady mające swoje źródło w niegospodarności i kumoterskiej polityce kadrowej. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:04 Źródło komentarza: Dramat nad jeziorem Sajenko. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji
PRZECZYTAJ
Reklama