Ślepsk leży około 5 km od rynku i szybko się rozbudowuje. W dni powszednie autobus wyjeżdża stąd o 6:18 i 14:58. We wrześniu 73 mieszkańców złożyło petycję o kursy dopasowane do planu lekcji w szkołach. Urząd zlecił spółce „Necko” policzenie pasażerów. Przez tydzień porannym kursem jeździły trzy osoby, popołudniowym nikt. Zastępca burmistrza Sławomir Sieczkowski uznał, że dodatkowych kursów nie będzie.
-Policzono pasażerów autobusów, które jeżdżą o złych godzinach, i na tej podstawie stwierdzono, że potrzeby nie ma. Z powodu braku autobusów nikt nimi nie jeździ, w związku z tym autobusy nie mogą mieć pasażerów. Mieszkańcy prosili o rozmowę z rodzicami i szkołami. Nikt tego nie zrobił –mówi radna Wiesława Drejer-Przekop.
Drugi problem to taksówki. Tablica strefy 2 stoi przed skrzyżowaniem Rajgrodzkiej z Raczkowską, choć znak końca terenu zabudowanego jest dopiero przy J.W. Ślepsk. Od tablicy maksymalna stawka rośnie z 4 do 8 zł za kilometr w dzień i z 6 do 12 zł w nocy. Koniec Pensjonatowej leży około 5,1 km od rynku i jest w droższej strefie. Koniec Tartacznej na Lipowcu, około 5,6 km od rynku, pozostaje w tańszej. Lokalizację tablic w 2019 r. zaproponowały korporacje taksówkowe i miasto na to przystało.
-Granicę, od której mieszkańcy płacą podwójnie, wyznaczyła branża, która na tym zarabia. Rada powinna ją zmienić tak, by jednakowe kryteria obowiązywały w całym mieście. Strefa 2, przy dzisiejszej technice zamawiania taksówek jest przeżytkiem i wiele miast z niej rezygnuje. Całe miasto w granicach administracyjnych powinno być strefą 1 –uważa radna.
Wniosek w sprawie stref krąży między urzędnikami. Radca prawny uznał, że pojedynczy mieszkaniec nie może żądać zmiany uchwały, bo potrzeba inicjatywy 300 osób, i zalecił odmowę. Burmistrz, w piśmie podpisanym przez zastępcę Filipa Chodkiewicza, chce skierować sprawę do Komisji Społeczno-Oświatowej, a jednocześnie twierdzi, że przepisy nie budzą wątpliwości. Petycję autobusową Rada ma z kolei przekazać burmistrzowi, który już ją rozpatrzył odmownie. Ustawowy termin 30 dni na takie przekazanie minął 15 października.
-Mieszkańcy Ślepska usłyszeli już, że to nie ten organ, nie ten tryb i nie ta godzina. Zadają uzasadnione pytanie, czy są traktowani tak samo jak reszta miasta –podsumowuje Drejer-Przekop.

























Napisz komentarz
Komentarze