17. edycja Buduk Jazz Festiwal była niezwykle udana. Impreza zyskuje z roku na rok co raz większą rzeszę fanów. Nic dziwnego, bo nie dość, że podczas festiwalu można było posłuchać różnych odmian muzyki jazzowej, to w dodatku delektować się sztuką w niesamowicie urokliwym miejscu, a mianowicie w Gajówce „Buduk” w malowniczej Puszczy Augustowskiej. Muzyka na wysokim poziomie i wspaniała natura stworzyły na Buduku niezwykły duet.
-Bardzo mi się podoba. Jestem urzeczona zarówno muzyką, jak i samym miejscem oraz wyjątkowym klimatem. Jestem z Suwałk i po raz pierwszy trafiłam na to wydarzenie w ubiegłym roku. Od razu bardzo mi się spodobało -mówi Elżbieta. - Najbardziej zachwyca mnie niezwykłe połączenie muzyki z otaczającą przyrodą. To tworzy niepowtarzalną atmosferę, której trudno doświadczyć gdzie indziej.
-W ubiegłym roku przyjechałam tu przypadkowo z koleżanką i od razu zakochałyśmy się w tym wydarzeniu. Jestem przekonana, że będziemy wracać co roku. To po prostu cudowne miejsce. Nie znam wszystkich imprez organizowanych w okolicy, ale ta jest, moim zdaniem, jedną z najlepszych -dodaje Krystyna z Suwałk.
Frekwencja, pogoda i muzyka. Organizatorzy nie kryją zadowolenia
Organizatorzy festiwalu, czyli Fundacja Buduk także cieszą się z udanej imprezy.
-Patrząc po frekwencji oraz reakcjach publiczności, można śmiało powiedzieć, że festiwal był bardzo udany. Zostaliśmy nagrodzeni znakomitą pogodą, która zrobiła nam naprawdę miłą niespodziankę. Warunki były wręcz idealne, a publiczność dopisała. Muzycznie również było znakomicie. Zespoły zaprezentowały najwyższy poziom artystyczny. Festiwal rozpoczął się jak u Hitchcocka, czyli od piorunującego uderzenia. The Dixie Fellows z młodą, niezwykle energiczną Szwedką Naną Carling okazali się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Jej wokal, gra na saksofonie, doskonałe poczucie rytmu i autentyczna nowoorleańska stylistyka zachwyciły publiczność. To było tym większe zaskoczenie, że bardzo rzadko gościmy zespoły wykonujące muzykę nowoorleańską. Tym razem okazało się to prawdziwą bombą -mówi Wojciech Milewski, prezes Fundacji Buduk. -Pierwszy festiwalowy wieczór zwieńczył koncert Krzysztofa Ścierańskiego. To jeden z najwybitniejszych polskich basistów jazzowych, od wielu lat obecny w ścisłej czołówce muzyków grających jazz elektryczny i fusion.
Przed gwiazdą pierwszego dnia festiwalu na scenie wystąpił duet Wojtek Myrczek i Bogusław Kaczmar.
-Przyznam, że miałem pewne obawy, czy pomiędzy energetycznym dixielandem a fusion uda im się porwać publiczność. Okazało się jednak, że poradzili sobie znakomicie. Rozswingowali cały festiwal i dali koncert na najwyższym poziomie. Słyszałem ich wielokrotnie, ale tym razem zabrzmieli naprawdę ponadprzeciętnie -podkreśla Wojciech Milewski. -Drugi dzień imprezy także dostarczył nam niesamowitych wrażeń. Na rozgrzewkę wystąpiły dwa zespoły młodego pokolenia. Jako pierwszy zagrał Luka Mazur Quintet z Kielc. Zespół, który w ciekawy sposób łączy polski folklor z amerykańskim jazzem, bogatym harmonicznie i opartym na synkopowanych rytmach. Drugim zespołem był laureat trzeciej edycji naszego programu fundacyjnego „Młoda Scena Jazzowa” – kwartet Arka Czernysza. Muzycy wystąpili już w ubiegłym roku w Rozmarino w Suwałkach i tak bardzo spodobali się publiczności, że postanowiliśmy zaprosić ich na dużą festiwalową scenę. W składzie znajduje się znakomity trębacz Marcin Elszkowski, którego osobiście uważam za jednego z najbardziej utalentowanych młodych trębaczy w Polsce. Jestem przekonany, że za kilka lat będzie należał do grona największych gwiazd polskiego jazzu.
Muzyczne święto zwieńczył koncert światowej klasy artystów
Zwieńczeniem festiwalu był znakomity występ Urszuli Dudziak i Adama Makowicza.
-Gdyby zapytać amerykańskich krytyków jazzowych o największe nazwiska kobiecego wokalu i pianistyki jazzowej, Urszula Dudziak i Adam Makowicz z pewnością znaleźliby się w ścisłej czołówce. Co więcej, są to artyści często bardziej rozpoznawalni za granicą niż w Polsce. To był wyjątkowe wydarzenie, ponieważ Dudziak i Makowicz wrócili do materiału z legendarnej płyty „Newborn Light” z 1972 roku. Oboje byli w świetnej formie -zaznacza Wojciech Milewski.
Urszula Dudziak była pełna energii i kupiła serca publiczności nie tylko swoją twórczością, ale też wspaniałymi opowieściami.
-Nigdy wcześniej nie byłam w tak niezwykłym i magicznym miejscu. Doskonale rozumiem, dlaczego uczestnicy wracają tu co roku. Często słyszę pytania, skąd bierze się we mnie tyle energii i dlaczego wyglądam tak promiennie. Odpowiadam zawsze tak samo: najważniejsze są pasja, uśmiech i optymizm -zwróciła się do publiczności Urszula Dudziak.
Wyjątkowi goście i plany na przyszły rok
Warto zaznaczyć, że cały festiwal prowadził niesamowity duet konferansjerów. Byli to: Paulina Wilk, znana i nagradzana polska dziennikarka i Wojciech Milewski, prezes Fundacji Buduk, a także muzyk jazzowy. W festiwalu uczestniczył były prezydent Polski Bronisław Komorowski i jego żona Anna Komorowska. Państwo Komorowcy są ogromnymi fanami tego festiwalu. Swoją obecnością imprezę zaszczycili poseł Jacek Niedźwiedzki, Paweł Krutul, wicewojewoda podlaski oraz Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa podlaskiego.
Kolejna edycja festiwalu już za rok. Program przyszłorocznej edycji jest w zasadzie gotowy, a część artystów została już zakontraktowana. Buduk Jazz Festiwal 2027 odbędzie się w dniach 16 i 17 lipca 2027.
-Przed nami ponownie dwa dni pełne muzyki, sześć znakomitych zespołów i kolejne wielkie gwiazdy. Ich nazwisk jeszcze nie zdradzę. Zapraszamy wszystkich do udziału w przyszłym roku -zaprasza Wojciech Milewski.
Zorganizowanie tak wspaniałej imprezy byłoby niemożliwe bez pomocy partnerów i sponsorów. Mecenasi festiwalu to Województwo Podlaskie, Lotto i Krajowa Izba Gospodarcza. Imprezę wsparli Polska Organizacja Turystyczna, Grycan, Orange, Nadleśnictwo Głęboki Bród, Malow, Hotel LOFT, Krechowiak, Fix PC, Rozmarino, Albatros Hotel & Spa, Szot, Villa Scomanda. Partnerami medialnymi wydarzenia byli Polskie Radio Trójka, Polskie Radio Białystok, Przegląd Powiatowy i Radio 5.

Napisz komentarz
Komentarze