W ostatnich miesiącach pojawiło się sporo kontrowersji wokół prac nad nowym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego m.in. Zarzecza w Augustowie. Chociażby znany w naszym mieście działacz społeczno-polityczny Tadeusz Jaworski zwracał uwagę, że niektóre z rozważanych założeń mogą budzić wątpliwości. Jaworski relacjonował, że urzędnik miejski miał przekazać mu, iż dopuszczalna zabudowa na tym terenie ma wynosić od 12 do 18 metrów, czyli zgodnie z interpretacją mieszkańca od czterech kondygnacji w górę. Bardzo poważne obawy do nowego planu ma także Bogusław Falkowski, właściciel sanatorium nad rzeką Nettą. Pan Bogusław podzielił się refleksjami. Ubolewa on również nad swoją trudną kooperacją z obecnymi władzami Augustowa. Poniżej znajduje się nagranie z komentarzem Bogusława Falkowskiego, czyli bardzo dobrze znanego w naszym mieście przedstawiciela branży sanatoryjnej. Pan Bogusław opowiada o przemyśleniach dotyczących kontrowersji wokół planu zagospodarowania przestrzennego.
kolejny zniszczony piękny kawałek miasta
19.04.2026 11:22
Już niedługo będziemy płakać nad tym co zostało z plaży budowlani.
Kolejna brzydota, kicz i beton.
Kto tym prymitywnym ignorantom na to pozwala?
Wiele osób zaciska pięści, ale nie może publicznie nic napisać. Uwierzcie.
Kiczowaty
18.04.2026 09:03
Prawo Kalego? Ten pan wybudował tzw. "pałac" na bagnie. Był tam drewniany most. Wtedy to ok. Teraz jak ma powstać cos nowego to już jest źle?
Tadeusz Jaworski
18.04.2026 22:12
Problem w tym , że wg MPZP ma tam zabudowa do 18 m wysokości czyli "nowa DOMINATA" nad zabytkiem , na którą Konserwator nigdy nie wyda zgody. Za Plan trzeba będzie zapłacić firmie zewnętrznej , ogłosi się przetarg na sprzedaż działki i nabywca kupi to z myślą o wysokiej zabudowie a okaże się , że nie dostanie na to zgody Konserwatora , czyli zostanie wpuszczony w przysłowiowy "kamał"
Mege
20.04.2026 15:46
"Wpuszczony w kanał'? Jeżeli ktos kupuje w ciemno bez sprawdzenia to tak ma. Podobnie jak kupujący zardzewiały szpachlowany samochód, dom z niesprawnymi instalacjami, budujący domy na terenach zalewowych itd. Tam jest od zawsze bagienko, a to juz wystarczający sygnał do zastanowienia się czy jest mozliwość posadowienia takiego kolosa (wzmocnione ławy fundamentowe, odwodnienia fundamentów). Lepiej niech bedzie ten teren zagospodarowany, zamiast wylęgarni milionów komarów. Nowe miejsca pracy itd. Drzewa tam rosnące to w zasadzie chwasty bezużyteczne. Nikt tam "Marszałkowskiej" nie zrobi, bo nie ma takiej mozliwości np. cmentarz z prawej i basen portowy po lewej, zabudowa prywatna. Co do zgody konserwatora to chyba nie jest wielki problem skoro jednak ludzie budują nad kanałem. Ostatnio chyba przy śluzie w Przewięzi przy brzegu coś powstało. Poza tym skoro plan dopuszcza budynki średniowysokie (o zaostrzonych wymaganiach, w tym dojazdach) to tym bardziej bedą tam mogły powstać budynki niskie do 12 m. To, ze Pan Falkowski nie chce mieć nic po sasiedzku to jeszcze nie powód do blokowania rozwoju Augustowa. I żeby było jasne. Nie jestem zwolennikiem obecnych włodarzy, ale chce również rozwoju Augustowa a nie zacietrzewionej, kłótliwej zaściankowości.
Figofago
16.05.2026 08:36
Hehehe , a my się zastanawiamy dlaczego Białystok blokuje decyzję o kładce.
Napisz komentarz
Komentarze