Basen bez świetnego fachowca

  • 18.04.2021, 14:00
  • Bartosz Lipiński
Basen bez świetnego fachowca Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Basen w Augustowie
Tomasz Wasilewski pracował w augustowskim Centrum Sportu i Rekreacji przez blisko dwadzieścia lat. Jeszcze kilka miesięcy temu pełnił obowiązki dyrektora. Wypowiedzenie umowy o pracę, jakie otrzymał pod koniec marca było dla niego bez wątpienia trudnym przeżyciem. Kierujący CSiR Paweł Głowacki tłumaczy się reorganizacją, natomiast były dyrektor jednostki Andrzej Zarzecki ubolewa, że pływalnia straciła świetnego fachowca.

Bartosz Lipiński

Odchodzi kolejna ikona CSiR

Niespodziewana utrata pracy po blisko dwudziestu latach zawsze jest niemiłym wydarzeniem. Zwłaszcza, kiedy dotyka osobę zasłużoną i skutecznie wykonującą powierzone jej obowiązki. Tomasz Wasilewski pracował w Centrum Sportu i Rekreacji od maja 2001 roku. Rozpoczął pracę kilka miesięcy przed oddaniem pływalni mieszkańcom. Przez niemal dwadzieścia lat odpowiadał za aspekty technologiczne funkcjonowania basenu przy ulicy Sucharskiego. Po odejściu z jednostki byłego dyrektora Andrzeja Zarzeckiego, Tomasz Wasilewski prawie rok pełnił obowiązki dyrektora. W 2020 roku w imieniu CSiR niejednokrotnie zabierał głos na sesjach rady miejskiej w Augustowie, dzięki temu lepiej mogli poznać go mieszkańcy i radni miejscy. O skomentowanie zwolnienia T. Wasilewskiego poprosiliśmy Andrzeja Zarzeckiego.

-Informację o zwolnieniu z CSiR pana Tomasza Wasilewskiego traktuję, jako decyzję bardzo poważną dla instytucji. Zakładam, że nowy dyrektor dysponuje już osobą, która będzie mogła zastąpić godnie pana Wasilewskiego, posiadającą wiedzę, kompetencje i doświadczenie. Od roku 2001, kiedy byłem dyrektorem CSiR, pan Tomasz odpowiadał za szalenie istotną sferę działalności pływalni oraz innych obiektów. Przede wszystkim zajmował się sprawami technicznymi i nadzorował funkcjonowanie najważniejszych układów technologicznych pływalni. Zarządzał zespołem odpowiedzialnym między innymi za bezpieczeństwo sanitarne klientów, stale monitorując i utrzymując wysoką jakość wody w basenie oraz czystość i higienę wszystkich pomieszczeń. To wymagało spełnienia bardzo rygorystycznych wymogów. Spoczywała na nim wielka odpowiedzialność. Wprowadził też wiele rozwiązań znacznie obniżających koszty funkcjonowania pływalni. Będąc dyrektorem CSiR pozytywnie oceniałem pracę pana Wasilewskiego, jako świetnego fachowca –podkreśla Andrzej Zarzecki, były dyrektor augustowskiego CSiR.

Ocena dyrektora Głowackiego

Skontaktowaliśmy się z aktualnym dyrektorem CSiR Pawłem Głowackim. Poprosiliśmy go także o komentarz dotyczący niespodziewanej decyzji o rozstaniu z Tomaszem Wasilewskim.

-Potwierdzam, że pan Tomasz Wasilewski otrzymał wypowiedzenie. Jest to spowodowane reorganizacją pracy w jednostce i likwidacją etatu. Żyjemy w rzeczywistości pandemicznej i bardzo dużą wagę przywiązujemy do oszczędności. Obowiązki wykonywane dotychczas przez pana Wasilewskiego zostały podzielone na innych pracowników -powiedział Głowacki.

-Pierwszej zmiany w regulaminie organizacyjnym i strukturze zatrudnienia dokonałem już miesiąc temu, a przygotowałem się do niej od końca grudnia. Wówczas wspólnie z panem Łukaszem Bućko wziąłem bezpośrednio pod swoje „skrzydła” ratowników zatrudnionych na pływalni, pomimo faktu, że kiedy przyszedłem do pracy w połowie grudnia 2020 roku obiekt był oczywiście nieczynny. Działanie to było pokłosiem zapoznania się z grafikami obowiązującymi przed moim przyjściem do CSiR w Augustowie. Wczytując się w nie stwierdziłem, że wówczas na pływalni pracowało za mało ratowników na jednej zmianie. Jako instruktor z zakresu ratownictwa wodnego stworzyłem własną opinię dotyczącą tematu i poprosiłem dwa podmioty zewnętrzne o stworzenie własnych, bez żadnych sugestii ze swojej strony. Okazało się, że moje obawy były uzasadnione, a opinie znawców przepisów z zakresu ratownictwa wodnego licowały z moimi. Wygląda na to, że ludzie byli narażani na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Zatrudniłem nowych ratowników i wspólnie z menadżerem sportu panem Łukaszem Bućko skupiłem się na sprawnym funkcjonowaniu obiektu -przekazał nam Paweł Głowacki, dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie.

Rozmowa w "Przeglądzie Powiatowym".

Oczywiście rozmawialiśmy z Tomaszem Wasilewskim, który nie ukrywa dużego zaskoczenia i smutku w związku z przekazaną mu niedawno decyzją. Rozmowę można przeczytać w najnowszym wydaniu "Przeglądu Powiatowego", dostępnego do kupienia w sklepach.

*Artykuł ukazał się w 14/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Darek
Darek 28.04.2021, 23:15
Miałem doczynienie z tym panem Tomaszem nie widziałem bardziej zadufanego w sobie człowieka wszyskich poprawiał sam prezentując mizerną wiedze nie słuchał ludzi kompetentnych takich jak serwisanci specjalistów w swojej branży zawsze wiedział najlepiej a wiedzę czerpał chyba z muratora, nie wspomnę o nie legalnych propozycjach. Basen od strony technologii wody i wentylacji jest zaniedbany także poprzedni dyrektor także niczym się nie zasłużył nie dziwne że wychwala takiego fachowca. Patrząc z perspektywy czasu niestety widzi się tylko marnowanie Miejskich pieniędzy naprawdę brakuje w Augustowie specjalistów i ludzi odpowiedzialnych nikt z zarządzających takimi obiektami jak dotąd nie odpowiadał za swoje błędne decyzje. Wszystkie budowle budowane za ogromne pieniądze za rok albo jeszcze podczas budowy okazują się bublami. Nie chce mi się wymieniać ale wspomnę nowy ratusz, baza kajakarzy, wyciąg nart wodnych, molo trójki itd. basen atol amfiteatr nie znam ani jednej inwestycji której nie poprawiano już w fazie budowy albo tuż po otwarciu niestety za grubą kasę naszą kasę nawet drogi z kamieni które miały być na wieki to pasmo dziur i uskoków plus ogólny śmietnik na tej nawierzchni po prostu wstyd. Ale mamy takich fachowców jak pan Tomasz niech znajdzie prace w jakiejkolwiek prywatnej firmie to za jakiś czas będzie można go ocenić po sukcesach na nowym polu nie cwaniakowaniu za publiczne pieniądze. Wbrew pozorom ludzie jak dochrapią się do miejskiego stołka to myślą że są nie usuwalni do emerytury atu: zapraszamy do walki o byt jak inni mieszkańcy.
Bob budowniczy
Bob budowniczy 19.04.2021, 17:07
Dla oszczędności to niech dyrektor zrezygnuje skoro taki oszczędny.
A po co nam basen?
A po co nam basen? 19.04.2021, 09:32
Widać, że basen idzie na dno.
Szkoda
Szkoda 18.04.2021, 15:43
Dwudniowy dyrektor robi porządki. Oby sam siebie pozamiatał. Csir szkoda ludzi tam pracujących
Basenowicz
Basenowicz 18.04.2021, 14:36
Widać było po remoncie basenu jaki to był dobry kierownik i reakcjach ludzi, którzy tam pracowali, w końcu odetchną od durnia
Celestyn
Celestyn 19.04.2021, 07:45
Po pierwsze taki remont powinni w całości wykonać profesjonaliści z branży budowlanej, a nie pracownicy basenu. Po drugie remont od początku do końca powinien być prowadzony przez wydział inwestycji, a nie CSiR. Po trzecie trudno mówić o jakimkolwiek remoncie pływalni, bo były to tylko prace naprawcze. Po czwarte remont z prawdziwego zdarzenia jest konieczny i dla dobra obiektu musi być przeprowadzony prędzej niż później. Po piąte pana Tomasza nie można oceniać przez pryzmat psuedo-remontu, tylko poprzez wykonywane przez niego obowiązki przez dwadzieścia lat pracy, a do tych jak słyszymy nie było żadnych zastrzeżeń.
Karol
Karol 19.04.2021, 09:07
Remont ...?? to dziechcenie po kosztach. W przypadku takiego obiektu powinna to robić firma specjalistyczna a nie domorosłe "majstry"
Bogdan
Bogdan 20.04.2021, 19:46
Kto zarządził remont przez pracowników? A co jak kawałek płytki, tynku itp. spadnie na pracownika lub klienta? Kto poniesie konsekwencje? Takiego cyrku w całej Polsce nie ma. Na remont powinny być odkładane sukcesywnie środki z przychodów basenu. Wiadomo, ze obiekt się niszczy i marnieje i powinien być amortyzowany. Już pare lat temu wymagał gruntownego remontu. A może gdyby w projekcie na 10 mln euro znalazł się basen a nie w czasach covidowych potrzeby "drugiego rzędu" to byśmy otrzymali na obiekt. Jedyny ośrodek sportu w okolicy nie powinien tak wyglądać jest wizytówka władz miejskich i sposobu gospodarowania środkami.

Pozostałe