Marian Dyczewski o pozwie Dobkowskiego

  • 25.01.2021, 15:00
  • Bartosz Lipiński
Marian Dyczewski o pozwie Dobkowskiego Przegląd Powiatowy, Dziennik Powiatowy Na zdjęciu: Marian Dyczewski podczas sesji rady miejskiej w Augustowie
Rozmowa z Marianem Dyczewskim, społecznikiem i prezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Augustowskiej. Rozmawialiśmy m.in. o pozwie sądowym, który złożył przeciwko niemu szef Naszego Miasta Tomasz Dobkowski oraz o aktywności społecznej Dyczewskiego.

"Pozew radnego Dobkowskiego to wstyd dla rady"

Panie prezesie, szef Naszego Miasta, radny Tomasz Dobkowski skierował do sądu pozew przeciwko pana osobie. Poczuł się urażony oceną, którą wygłosił pan pod jego adresem na sesji w lutym 2020 roku i teraz domaga się od pana przeprosin. Jak skomentuje pan to zachowanie, czy ów pozew skłoni pana do rezygnacji z dalszej działalności społecznej?

-Mimo, że mam już 77 lat, rozwój Augustowa nadal leży mi na sercu. Ani pan Dobkowski, ani jego koalicjanci nie powstrzymają mnie od dalszego zaangażowania na rzecz Augustowa i społeczeństwa miasta. Krytyczne uwagi radnych Naszego Miasta i pozew do sądu, za który powinni się wstydzić, nie zamkną mi ust i nie odbiorą demokratycznego prawa do swobodnej wypowiedzi i wolności słowa. Moje opinie nie były i nie są wulgarne, a bardzo merytoryczne, dotyczące spraw miasta i jego mieszkańców. Pozew radnego Dobkowskiego to wstyd dla rady.

Podczas posiedzenia komisji uzdrowiskowej z 15 czerwca 2020 roku, radny Dobkowski bardzo mocno krytykował pana osobę twierdząc, że nie robi pan nic dobrego dla miasta.

-Słowa pana Dobkowskiego, że nie robię nic dobrego dla Augustowa bardzo mnie zabolały. Przede wszystkim jest to kłamliwa recenzja oparta wyłącznie na jego prywatnym uprzedzeniu do mojej osoby. Kiedy wróciłem do Augustowa po studiach, natychmiast rozpocząłem starania o pozyskanie przez Augustów praw miasta uzdrowiska. Uważałem, że przyniesie to dla miasta rozwój i prestiż. Prowadziłem rozmowy w tym zakresie, w Ministerstwie Zdrowia rozmawiałem na ten temat dziesiątki razy. Dostarczyłem tam dokumentację przyszłego uzdrowiska wykonaną społecznie przez pana inżyniera Kostrzewskiego, a także projekt statutu dla przyszłego miasta uzdrowiska z wykonanymi mapami stref uzdrowiskowych. Bardzo pomógł nam też ówczesny wojewoda suwalski. Niezwykle popierał nasze działanie, a jego następca wręczył mi podziękowania za pracę społeczną na rzecz uzdrowiska Augustów.

Jest pan prezesem TMZA już piątą kadencję. To bardzo długi czas, w którym podjął się pan wielu działań społecznych. Świadczy to o tym, że robił pan dużo dobrego dla miasta.

-Razem z grupą mieszkańców stanąłem na czele protestu przeciwko prywatyzacji szpitala w Augustowie. Kiedy były starosta wydał pisemną decyzję o ewakuacji szpitala, to bez chwili zwłoki rozpocząłem strajk. Ówczesny starosta pod presją mieszkańców musiał wycofać się ze swoich planów i w ten sposób uratowaliśmy placówkę dla społeczeństwa miasta i powiatu. Rok później urzędujące wówczas władze powiatu kontynuowały działania zmierzające do prywatyzacji szpitala. Wraz z księdzem proboszczem Janem Wróblewskim ponownie podjąłem walkę, żeby szpital pozostał własnością powiatu i jego mieszkańców. Była to długa batalia, ale zwyciężyliśmy. To bardzo ważne dokonania. Spraw nieco mniejszej rangi mógłbym wymieniać dziesiątki, a nie miałem nigdy w tym żadnego interesu, z wyjątkiem społecznego. To się nigdy nie zmieni.

Jak ocenia pan pomysły zrealizowane przez Tomasza Dobkowskiego oraz Nasze Miasto?

-Pomysły, których jedną z twarzy jest pan Dobkowski nie przyniosły wymiernych efektów dla miasta. Mówię o budowie bazy sportów wodnych za horrendalne pieniądze, kosztochłonnym remoncie nowej siedziby urzędu miasta w byłym Gimnazjum nr 1, czy małych szansach na odniesienie sukcesu przez strefę aktywności gospodarczej. Mam tylko nadzieję, że na liście dokonań pana radnego nie pojawi się nigdy zgoda na obwodnicę przez Puszczę Augustowską. Byłem obecny na wielu komisjach i sesjach rady miejskiej obecnej oraz poprzedniej kadencji. Kilka lat temu przekonywałem radnych Naszego Miasta, że teren nad rzeką Nettą, gdzie dziś stoi betonowy skatepark, to najatrakcyjniejsze grunty w Augustowie, warte krocie dla miasta i nie wolno ich zmarnować. Moje uwagi kierowane do ludzi z klubu, na czele którego stał i stoi pan Tomasz Dobkowski, nie docierały do ich świadomości. Nie potrafili zrozumieć, że przy mądrym gospodarowaniu ten teren mógłby przynosić miastu wielkie dochody. Niestety, ale trudno mi wskazać pomysły Naszego Miasta, które generowałyby dochody. Łatwiej byłoby mówić o stratach, bo realizowane przez nich zadania w dużej mierze muszą być utrzymywane i finansowane z publicznych środków mieszkańców. Brakuje im gospodarczego podejścia, ale przede wszystkim otwartości na mieszkańców Augustowa. Idealnym tego dowodem była i jest moja osoba. Mam duże doświadczenie w życiu gospodarczym i moje rady były oparte na kalkulacjach ekonomicznych poszczególnych przedsięwzięć, a nie na rzucanych bezmyślnie tematach. Z okazji nowego roku życzę władzom miasta Augustowa trochę pokory i otwarcia na innych.

Dziękuję za rozmowę.

*Artykuł ukazał się w 2/2021 numerze "Przeglądu Powiatowego".

Bartosz Lipiński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
34g3
34g3 26.01.2021, 20:33
Nie neguję przeszłych dokonań pana Dyczewskiego itd., ale jak patrzę na Atvę to powiątpiewam w jego słowa. Jako dyskutant może wnosić rózne inne spojrzenia w róznych sprawach, czasem nawet i pomocne. Jednak świat idzie do przodu, a Atva zatrzymała się na latach 90 - 80.
wefwe
wefwe 26.01.2021, 10:18
"Przeciwko pana osobie", "wobec mojej osoby". Boże zmiłuj się. Skąd ta nowomowa partyjna? Po polsku: wobec pana, wobec mnie. Podobnie jak "na dzień dzisiejszy", zamiast dziś. Już nie wspominam o sławnym z]nadużywanym "bowiem".
Dziad
Dziad 26.01.2021, 10:16
Za Wikipedią: "***j, dziadu! – słowa wypowiedziane przez Lecha Kaczyńskiego po tym, jak wsiadł do samochodu tuż po zakończeniu spotkania wyborczego na rogu ulic Stalowej i 11 Listopada na warszawskiej Pradze-Północ w listopadzie 2002, przed drugą turą wyborów prezydenta miasta stołecznego Warszawy, kończące kilkukrotne próby uciszenia uporczywie zaczepiającego go uczestnika spotkania[potrzebny przypis]. Fraza jest kolokwializmem – wołacz rzeczownika „dziad” to „dziadzie”, a słowo „dziadu” jest formą potoczną. "
Prenumerator
Prenumerator 25.01.2021, 20:56
Pan Marian budzi kontrowersje, bo mówi bez ogródek i całkiem z sensem, ale zupełnie nie politycznie. Nie jest populistą, co wszystkim wszystko obiecuje, szczególnie na FB i nie włazi w 4 litery żeby tu i tam "mieć chody". Temu nie jest i nie był Burmistrzem - na przykład. Co nie zmienia faktu, że generalnie mówi do rzeczy i sprawy przedstawia prawdziwie. I trzeba przyznać, że o ile jest impulsywny, to zachowuje się kulturalnie, krytykuje merytorycznie i nie jest po prostu chamem. A to dzisiaj cecha coraz bardziej wymarła .....
Kwadratura koła
Kwadratura koła 25.01.2021, 21:39
Panie Marianie brakuje Pana na komisjach i sesjach.
Oglądam i widzę ludzi za których można się tylko wstydzić.
Dziś na komisji (1 godz. 16 min.) pani Alicja opowiadała o możliwych nowych wirusach, coś o znakach drogowych.
Człowiek patrzy i słucha jak zahipnotyzowany.
Wow
Czytelnik
Czytelnik 25.01.2021, 17:15
Dużo dobrego panie Marianie. Trzymamy kciuki.
obserwator
obserwator 25.01.2021, 17:11
Jak Pan Dobkowski może wypowiadać się na temat działania na rzecz Augustowa przez Pana Dyczewskiego , jest po prostu za młody żeby pamiętać to czego dokonał Pan Dyczewski, a obecne czasy działania w radzie miejski są zupełne inne i niewiele jest prawdy w tym co mówi o Panu Dyczewskim Dobkowski z całym szacunkiem do ludzi młodych, ale nie wypowiadajcie się o czymś co wam jest nieznane, bo to jest bardzo krzywdzące, tak własnie stało się w tym przypadku.

Pozostałe