Podarowali chwile szczęścia

  • 07.11.2019, 06:14
  • Beata Perzanowska
Podarowali chwile szczęścia
Augustowscy społecznicy, druhowie, dzieci z augustowskich szkół oraz ludzie dobrej woli przygotowali pewnemu pięciolatkowi niesamowity prezent urodzinowy. Antoś, bo tak ma na imię chłopiec, mieszka w Augustowie, choruje na Dziecięce Porażenie Mózgowe i jeździ na wózku inwalidzkim. Z okazji swoich piątych urodzin miał jedno marzenie. Mianowicie otrzymać tradycyjne kartki pocztowe z życzeniami urodzinowymi. Jego prośba przyniosła nieoczekiwany i spektakularny efekt.

Augustowscy społecznicy, druhowie, dzieci z augustowskich szkół oraz ludzie dobrej woli przygotowali pewnemu pięciolatkowi niesamowity prezent urodzinowy. Antoś, bo tak ma na imię chłopiec, mieszka w Augustowie, choruje na Dziecięce Porażenie Mózgowe i jeździ na wózku inwalidzkim. Z okazji swoich piątych urodzin miał jedno marzenie. Mianowicie otrzymać tradycyjne kartki pocztowe z życzeniami urodzinowymi. Jego prośba przyniosła nieoczekiwany i spektakularny efekt.

Beata Perzanowska

Mama pięcioletniego Antosia Kuprewicza poprosiła w mediach społecznościowych o tradycyjne kartki z życzeniami na jego urodziny. Na apel pięciolatka odpowiedziało mnóstwo ludzi dobrej woli, ale zacznijmy do początku. Najpierw był wpis w mediach społecznościowych, który został udostępniany w sieci. Natknęła się na Ania, niego jedna ze społeczniczek działająca w grupie „Strażacy Wspólnie Przeciw Białaczce”, która funkcjonuje na terenie powiatu augustowskiego. Wojciech Bartoszewicz, koordynator tej grupy na północno -wschodnią część województwa podlaskiego ze Solistówki zobaczył apel Antosia i zaczął natychmiast działać.

-Pomyślałem sobie, że co za problem zaangażować dzieciaki, by narysowały dla Antosia urodzinowe życzenia. Skrzyknęliśmy się więc, podzwoniliśmy po szkołach i dzieciaki narysowały kartki -mówi Wojciech Bartoszewicz. -Naprawdę nie był to żaden kłopot, a dzieciakom sprawiło to ogromną frajdę. Do tego dzieciaki pomyślały żeby oprócz kartek podarować Antosiowi coś od siebie i przygotowały mu mnóstwo pluszaków, a nawet zabawki. W akcję włączyli się też ludzie dobrej woli, moi znajomi z pracy i nie tylko. I tak Antosiowi kupiono jeszcze mnóstwo innych urodzinowych prezentów. Zabawek i innych bardzo potrzebnych rzeczy. Zebraliśmy to wszystko i postanowiliśmy całą grupą przekazać wszystko chłopcu. Antoś ma jeszcze jedno marzenie. Mianowicie chce być strażakiem. Przygotowaliśmy mu więc jeszcze jedną niespodziankę.

I to w dodatku jaką. W środę, 23 października, w dniu przekazania kartek i prezentów, pod blok w którym mieszka chłopiec, podjechał wóz strażacki na sygnałach. Antoś wraz z mamą zszedł na dół i nie mógł uwierzyć w to co widzi. Strażak Jan Kuprewicz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Augustowie zaprosił chłopca wraz z kolegą do wozu. Antoś został ubrany w kask strażacki i z dumą zasiadł za kierownicą pojazdu. Emocje sięgały zenitu. Radość Antosia była ogromna. Potem cała grupa ludzi dobrej woli została zaproszona do mieszkania chłopca, gdzie oficjalnie wręczono mu kartki i prezenty. W sumie do Antosia trafiło 1147 kartek wykonanych przez dzieci. Zanim jednak dzieciaki ruszyły do malowania mama Antka napisała do nich list. Oto jego treść „Cześć Jestem Antoś. Mam teraz 5 lat i jestem małym urwisem. Uwielbiam broić jak każdy dzieciak. Jak coś zbroje to mama mnie goni, ale czasem nie ma szans bo na mojej panterze ciężko mnie dogonić. Pantera to mój super wóz. Ma cztery kółka i jest czerwona. (a kiedyś mama mówiła, że pantery są czarne. Chyba coś się pomyliła). Mieszkam w Augustowie, gdzie jest dużo lasów i jezior, więc mam gdzie śmigać. W domu mam psa i kota. Mój kot to Laba i jest jak wampir- w dzień grubas śpi a w nocy depcze i do wszystkich się przytula. Zobaczcie sami. Nie wygląda jak wampir? Zęby na wierzchu. Mam też psa Yoko. Rudy jak lis i czasem coś ukradnie jak lis ale to moja kumpela. Świetnie dogaduje się z panterą i razem śmigamy na spacery. W tym roku poszedłem do przedszkola, ale byłem tylko dwa tygodnie bo mama ciągle wozi mnie na ćwiczenia bym zaczął sam biegać i grać w piłkę. Mam strasznego brata, który będzie żołnierzem i uczy mnie robić pompki i różne durnoty. Lubię czytać książki, znaczy mama mi czyta bo ja jeszcze nie umiem. literki już znam ale jeszcze nie wiem jak je poskładać. Lubię oglądać bajki super wings, auta, blaze i wszystkie inne. Też je lubicie?”. Ten list był właśnie inspiracją dla dzieciaków. Warto dodać, że jak na urodziny przystało, podczas środowej wizyty darczyńców, nie zabrakło życzeń, odśpiewania sto lat i urodzinowego tortu. Antoś był tak onieśmielony, że nie wiedział, co powiedzieć z wrażenia.

-To wspaniała niespodzianka. Brakuje mi słów, by opisać co czujemy -mówiła Joanna Kuprewicz, mama Antosia. -Najważniejszy dla Antosia był wóz strażacki. Mój syn chce być strażakiem więc była to dla niego ogromna niespodzianka. Strażą pożarną zafascynował się w przedszkolu. Jego grupa odwiedziła strażaków. Podczas tego spotkania ubrano w kamizelę i kask. Od tego momentu marzy by zostać strażakiem.

Mama chłopca zdradziła nam skąd pomysł na prośbę o kartki urodzinowe.

-Mój syn jest niepełnosprawny i siłą rzeczy, oprócz dzieci z przedszkola, nie ma zbyt wielu znajomych. Część rodziców dzieci niepełnosprawnych, by bardziej otworzyć się na społeczeństwo, stosuje takie apele o kartki -wyjaśniła mama chłopca. -Pomyślałam, że spróbuję tak zrobić, bo może ktoś się tym zainteresuje i sprawi radość mojemu dziecku. W najskrytszych marzeniach nie podejrzewałam, że aż tyle ludzi podchwyci ten pomysł. Jestem tym pozytywnie zaskoczona, Antek również. Myślę, że to najlepsze w życiu urodziny. Zaczęło się jednak niewinne, napisałam wpis w mediach społecznościowych, że jeśli ktoś byłby chętny wysłać Antosiowi kartę to byłoby bardzo miło. Wpis doczekał się mnóstwo udostępnień. Dostaliśmy ponad 150 kartek z całej Polski, ale też z zagranicy, nawet z Dubaju. A teraz jeszcze przywieziono nam ponad 1000 kartek. To naprawdę niesamowite. Dziękuję wszystkim, którzy sprawili radość mojemu synowi.

Po urodzinowych życzeniach przyszedł czas na prezenty. Antoś wraz ze swoim kolegą ochoczo zabrali się do rozpakowywania upominków. W tym przyjemnym punkcie urodzinowej imprezy towarzyszyły też dzieciaki, a mianowicie Gabriel z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Bargłowie Kościelnym oraz Ula, które przejechały obdarować chłopca. Wśród podarunków był ogromny wóz strażacki, miś Strażaka, liczne pluszaki i wiele innych rzeczy. Wzruszeni byli wszyscy, sam Antoś, jego mama oraz ci, którzy podarowali chłopcu chwile szczęścia.

-To wspaniałe uczucie komuś pomóc. Przyjdzie jeszcze czas, że przewieziemy Antosia prawdziwym wozem strażackim i życzę mu z całego serca żeby spełnił swoje marzenie i został strażakiem -podkreślał Jan Kuprewicz z OSP Augustów-Lipowiec.

-Najważniejsze jest to żeby nieść pomoc. Aż łezka w oku się zakręciła patrząc na radość Antosia -dodał Wojciech Bartoszewicz. -Apeluję do wszystkich. Pomagajmy bezinteresownie. Poświęćmy czas na zrobienie czegoś dla innych.

W akcję na rzecz Antosia włączyło się mnóstwo ludzi. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej z Tajna Starego, Bargłowa Kościelnego, Augustowa -Lipowiec, dzieci ze szkół w Bargłowie Kościelnym, Łabętniku, Tajnie Starym, Janówce, z augustowskich szkół podstawowych, czyli z „trójki”, „dwójki”, „szóstki”, „czwórki”, przedszkolaki z Kubusia Puchatka i Przedszkola nr 2 w Augustowie oraz Szkolne Koło Wolontariatu w ZS6 w Suwałkach .W akcję zaangażowali się Strażacy Wspólnie Przeciw Białaczce, pracownicy Brabus Marine, Mirage Boats, sklep Gadżet Shop, Dorota Bartoszewicz ze Stowarzyszenia „Ocalić od zapomnienia”, morsi z Czarnej Wsi oraz wiele innych osób.

 

Beata Perzanowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu dziennikpowiatowy.pl.z siedzibą w Augustowie, ul. Młyńska 34 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe