Celem programu jest zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego mieszkańców wsi oraz nauka przygotowywania zapasów żywności na sytuacje kryzysowe, przekazywanie wiedzy o tradycyjnych metodach konserwacji i przechowywania żywności, wzmacnianie samowystarczalności, współpracy i integracji lokalnych społeczności. Łączna kwota wsparcia to ponad 300 tysięcy złotych z budżetu województwa podlaskiego. Pilotażowy, jedyny w Polsce program „Smak Bezpiecznej Wsi” inspirowany był jednym z najstarszych i najlepiej rozwiniętych systemów ochrony ludności w Finlandii.
-Po doświadczeniach wojny Finlandia przez dziesięciolecia budowała rozwiązania, dzięki którym każdy obywatel wie, jak zachować się w sytuacji kryzysowej i gdzie szukać pomocy. Wszyscy powinniśmy uczyć się właściwych zachowań na wypadek sytuacji kryzysowych, które, niestety mogą wystąpić także w naszym regionie. Chcemy przenieść na grunt województwa podlaskiego to, co w fińskim modelu sprawdza się najlepiej -mówi Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa podlaskiego. -Dlatego powstał program skierowany do kół gospodyń wiejskich. To organizacje najmocniej związane z lokalnymi społecznościami na terenach wiejskich. W miastach funkcjonują centra zarządzania kryzysowego, a na terenach wiejskich organizacja działań jest znacznie trudniejsze. Koła gospodyń wiejskich, obok ochotniczych straży pożarnych, należą do najlepiej zorganizowanych organizacji społecznych. Wielokrotnie udowodniły, że potrafią skutecznie mobilizować mieszkańców i zapewnić wsparcie, również w zakresie przygotowania żywności dla lokalnej społeczności.
Bogdan Dyjuk dodaje, że w ramach konkursu koło lub stowarzyszenie otrzyma do 8 tys. zł.
-Część środków będzie można przeznaczyć na zakup wyposażenia świetlic wiejskich i miejsc spotkań, a także sprzętu, który pozwoli odpowiednio przechowywać żywność przez dłuższy czas. Równie ważne są szkolenia i zdobywanie praktycznych umiejętności. Na przykład przygotowanie posiłków dla kilkuset osób podczas ewakuacji lub innej sytuacji kryzysowej. Chcemy, aby mieszkańcy wiedzieli, jak postępować i byli przygotowani do działania -podkreśla Bogdan Dyjuk.
Andrzej Zarzecki, dyrektor Biura Bezpieczeństwa w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego zaznacza, że tego typu działania są niezbędne, by być przygotowanym nie tylko na działania wojenne, ale także w przypadku nagłych żywiołów, awarii infrastruktury np. długotrwałe przerwy w dostawie energii elektrycznej.
-Od dwóch lat funkcjonuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, która rozpoczęła budowę całego systemu. My chcemy pójść o krok dalej i uzupełnić rozwiązania wynikające z tej ustawy. Przyglądaliśmy się rozwiązaniom w innych krajach. Widzimy, jak dużą rolę w Finlandii odgrywają społeczności lokalne, szczególnie na terenach wiejskich. To właśnie one posiadają wiedzę i doświadczenie związane z zapewnianiem bezpieczeństwa żywnościowego -mówi Andrzej Zarzecki. -Wspomnę o zasadzie 72 godzin w przypadku sytuacji kryzysowej. W tym czasie każdy powinien być w stanie zabezpieczyć podstawowe potrzeby, przede wszystkim żywność, wodę oraz niezbędne leki. Dopiero po upływie tego czasu zaczyna działać państwowy system ratownictwa i służby są w stanie w pełni zorganizować pomoc na większą skalę. Dlatego tak ważne jest indywidualne przygotowanie mieszkańców. Produkty przygotowywane w ramach tego programu będą miały określony termin przydatności i będą odpowiednio oznaczone. To element odpowiedzialnego podejścia do budowania zapasów.

Napisz komentarz
Komentarze