Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 02:33
Reklama

Augustowianie jesteście cudowni

Podziel się
Oceń

W sierpniu 2018 roku udało mi się przeprowadzić wywiad z Teresą Lipowską -Zaliwską, jedną z najbardziej rozpoznawanych polskich aktorek teatralnych, filmowych i serialowych w Polsce. Pani Teresa od ponad 20 lat gości w niemal każdym polskim domu jako Barbara Mostowiak, seniorka rodu Mostowiaków z serialu „M jak miłość”.
Kliknij aby odtworzyć
Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

To niezwykłe spotkanie z pełną ciepła i serdeczności aktorką odbyłam na tarasie augustowskiego sanatorium, gdzie pani Teresa przyjeżdża od lat podreperować swoje zdrowie. Rozmowa była możliwa dzięki Izabeli Piaseckiej, byłej wiceburmistrz miasta Augustowa, której rodzina jest z panią Lipowską zaprzyjaźniona do ponad 50 lat. To spotkanie muszę opatrzyć komentarzem, bo bez niego trudno byłoby oddać charakter pani Teresy. Siedzimy na patio, ja, pani Iza i pani Teresa. Sączymy zimną lemoniadę. Jest przepiękna, słoneczna pogoda. Wyciągam dyktafon i zadaję pierwsze pytanie. Cała rozmowa przebiega w niezwykle przyjacielskiej atmosferze. Między odpowiedziami pani Teresa z uśmiechem i niesamowitą życiową energią, z wielką miłością rozmawia z panią Izą o sprawach dotyczących ich przyjaźni i planów najbliższych wycieczek. Dyskusja jest pełna humoru i niezwykłych opowieści o ludziach stąd i terenach, które tak pani Teresa pokochała. Bo dla niej Augustów to miejsce magiczne, do którego przyjeżdża od ponad 55 lat.

 

Z tego co się orientuję, jest pani stałą bywalczynią naszego miasta.

-No może nie dokładnie samego Augustowa, ale od Augustowa się wszystko zaczęło. Miłość do tego miasta i jego okolic zaczęła się u babci Izabeli Piaseckiej, najpiękniejszej i najukochańszej na świecie. Są tu ludzie naprawdę tak cudowni, tak wrażliwi i pamiętający o wszystkim, co dobre. Wracając do początku. U babci Izy zatrzymaliśmy się pierwszy raz na wakacje, bo ktoś nam to miejsce polecił. Było to w Augustowie Porcie. Potem sobie jeździliśmy w różne miejsca i mój mąż wypatrzył Studzieniczną, a że był on zapalonym wędkarzem to bardzo mu się tam spodobało. Pojechaliśmy tam i rzeczywiście miejsce okazało się urocze. Spytałam mojego męża Tomasza Zaliwskiego, gdzie będziemy w tej Studzienicznej mieszkać. A on odpowiada i wskazuje, że tam na tej górce. Pytam, czy jest tam ubikacja, a on mówi nie. Dodaje, że w krzakach jest sławojka. Nie byłam zachwycona, bo ten dom, w którym mieliśmy się zatrzymać był bardzo mały i składał się jedynie z pokoju, kuchni i małej komórki. Super prymitywne warunki i najcudowniejszy okres mojego życia. Myło się oczywiście w jeziorze. Wiadomo że przynosiło się też michę do domu i co trzeba było wieczorem to się myło. W tym czasie byliśmy biedni. Nasza gospodyni była natomiast super biedna. Robiliśmy wspólnie pierogi, kartacze, placki ziemniaczane i inne pyszne rzeczy do jedzenia. Z jeziora ściągaliśmy taki oset do jedzenia dla jej jedynej świnki. Zawiązały się bardzo przyjacielskie więzi. Potem nawet mój mąż został chrzestnym jej wnuka, który też miał na imię Tomek. A z panią Genowefą Jędrysiak (babcią Izy Piaseckiej), a potem panią Grażyną Koronkiewicz (mamą Izy) i panią Izabelą Piasecką jestem po prostu miłośnie związana.

Widać, że pani chyba ulubionym miejscem jest Studzieniczna. Mówi pani o niej z takim wzruszeniem.

 -Do Studzienicznej jadę jak do mekki. 55 lat temu znałam tam każdy kamień, teraz już nie, tam się przecież dużo zmieniło. Znałam tam każdą rodzinę, wiedziałam o nich wszystko. Wiele osób już nie ma, ale ten domeczek w którym mieszkaliśmy jeszcze stoi. W mojej książce pod tytułem „Nad rodzinnym albumem”, można znaleźć zdjęcie tego domeczku w Studzienicznej i wiele innych fotografii oraz moich wspomnień z tamtych lat. Ja po prostu kocham to miejsce. Jak tu przyjeżdżam, jestem szczęśliwa. Pojechałam na trzygodzinny rejs do Studzienicznej, przez Necko i Białe i przez cały czas miałam łzy w oczach. Pojechałam z mamą Izy. Myśmy z nią się naprawdę zaprzyjaźniły. Nie mieszkaliśmy u nich, bo jednak nad samym jeziorem było fajniej, bo można było od razu wędkę puścić do wody. Jestem teraz taka szczęśliwa, bo w ciągu tego tygodnia byłam w Studzienicznej już cztery razy.

Przez tyle lat letnich wypraw w okolice Augustowa nazbierało się pewnie mnóstwo niesamowitych wspomnień. Może pani o nich opowie.

-Z chęcią. To były pierwsze lata po małżeństwie. Był to magiczny czas, pełen miłości. Wypływaliśmy sobie na jezioro i ja wskakiwałam z łódki do wody. Mój mąż zrobił taką drabinkę ze sznurka żebym mogła wejść z wody do łódki i nie zrobić sobie krzywdy. Z Piotrem, synem pani Melanii Chmielewskiej, naszej gospodyni, pływaliśmy po jeziorach czy Kanale Augustowskim. Przenosili nas chłopcy przez jakieś bagna. Tutaj Piotrek nurkował również w oczkach wodnych. Obejrzeliśmy Sejny, Serwy i Suwałki. W zeszłym roku jak byłam w Białymstoku na spotkaniu związanym z promocją mojej książki, opowiadałam o tym wszystkim. Nie będę się chwalić, ale okna powybijali, żeby się ze mną spotkać. Jeszcze wiele osób wiedziało, że jestem związana z tym miejscem i były wtedy o to pytania. Ten 80-letni syn naszej gospodyni, Janek Krzywiński, spotkał się ze mną. Siedzieliśmy na ganeczku i wspominaliśmy. On najwięcej pamiętał tamte czasy. Oboje mieliśmy łzy w oczach. Byliśmy wtedy młodzi, było nam dobrze. Mieliśmy kaszankę, to jedliśmy kaszankę. Pamiętam, że w 1981 roku był kryzys i nie było nic w sklepach i jak robiliśmy ognisko to na patyk nadziewaliśmy czasami kiełbasę, bułkę a nawet jabłko, ale zawsze było „coś”. Mój mąż powyciągał z wody stare, zatopione kajaki i zrobił z nich siedziska wokół ogniska. Z jednej łódki zrobił nawet barek. Piotrek ślicznie śpiewał. On może nie za bardzo lubił się popisywać, ale z nami robił to z przyjemnością. Zawsze były to jednak niesamowite wieczory. Śpiewaliśmy piosenki patriotyczne i szanty. Zresztą mój Tomek był wielkim patriotą i to bardzo lubił. Wystarczyło nas troje i mogliśmy siedzieć do rana. Zawsze było coś dobrego, babcia jakiś pierogów narobiła z jagodami albo grzybów na bardzo dziwne sposoby. To co było w lesie, to ona była w to bogata. Były to jagody, żurawiny i grzyby. Czasami je sprzedawała, ale nam oczywiście nie. Odwdzięczaliśmy się w inny sposób, to Tomek jej sławojkę zreperował, czy płot jej naprawił. A jak urodził się nasz syn Marcin, to też z nami tu przyjeżdżał. Zaraził się tym miejscem i przyjeżdża do tej pory na wakacje z rodziną. Jak mówi o tych okolicach to ma taki sam sentyment jak ja.

Jakie ma pani oprócz Studzienicznej takie najbardziej ulubione miejsce w naszych okolicach?

-Wszystko kocham, ale Studzieniczna to jest „moje” sanktuarium. Jestem tu w absolutnie w innym świecie. Trudno nawet wyrazić to wszystko słowami.

Pani Tereso, jest pani bardzo rozpoznawalną osobą. Zapewne poruszając się po Augustowie jest pani zaczepiana przez swoich fanów.

-Pojechałam ostatnio na rowerze. Pan, który przygotował mi hotelowy rower znał nas z mężem jako dziecko. Jego ojciec sprzedawał mojemu mężowi jakieś haczyki czy inne akcesoria wędkarskie. W tym roku przygotował mi „nówkę”, cudowny rower. Kiedyś pojechałam sobie nad kanałem aż do portu. Po drodze są dwa mostki. W zeszłym roku jakoś lepiej sobie poradziłam z przeniesieniem roweru przez nie, ale w tym roku było gorzej. I nagle trzech panów, takich po piwku pytają: może pani pomóc? Ja mówię jeżeli panowie są tak uprzejmi, to tak. Odwracam się a oni o kur..., to pani. My panią oglądamy, w tym, no jak „me jak miłość”. Proszę bardzo możemy pani nawet zanieść ten rower. Musi pani jednak z nami zdjęcie zrobić. Mówię, że nie robię sobie zdjęć na urlopach, bo to wygląd nieodpowiedni, a oni do mnie, że pani jest piękna. No i zrobiłam. 

Zabawna, ale i piękna historia. Czy przydarzyły się pani jeszcze inne tego typu?

-Wiele razy. W zeszłym roku pojechałam sobie nad kanałem na ryneczek. Chodzę sobie po tym ryneczku. Był pan ze starociami. Biorę do ręki taką różę mosiężną, pięknie oczyszczoną i oglądam. Ten sprzedający mówi, ładne, nie? A ja, no śliczna jest. To niech pani sobie ją weźmie. Ja mówię, że zapłacę, a on absolutnie że nie. Pani u mojego ojca z mężem Tomaszem kupowała miód. Ja panią nieraz widziałem, oglądam panią w serialu, a pani męża pamiętam z pancernych. Podarowaną różę powiesiłam w sypialni, na ścianie między zdjęciem mojej mamy i mojego męża. Na osiemdziesiątkę dostałam od moich dzieci bransoletkę z Pandory. W ubiegłym roku poznałam w sanatorium przemiłą panią. W tym roku ona też przyjechała i przywiozła mi prezent urodzinowy, bo 14 lipca miałam właśnie urodziny. Podarek był pięknie zapakowany, a w środku znajdowało się serduszko z brylantami do włożenia, do mojej bransoletki. Natychmiast je włożyłam i noszę. Naprawdę nie miałam jakiś nieprzyjemnych sytuacji. Chciałam zamówić katamaran, dokładnie statek Jaćwingów i właścicielka tego statku poprosiła mnie o zrobienie sobie wspólnego zdjęcia. Zgodziłam się, ale zwróciłam uwagę, że ma ona piękną bluzkę, a na drugi dzień, gdy przyszłam na rejs, otrzymałam taką samą bluzkę w prezencie. 

Co pani jeszcze robi poza serialem?

-Oprócz serialu mam również spotkania poetyckie. Teraz już nie występuję na scenie. Spotkania są też związane z książką. Jeżdżę czasami do czytelni i domów kultury. Kontakt z ludźmi którzy przychodzą na te spotkania, jest dla mnie bardzo cenny i cieszę się, że oni chcą się ze mną spotkać. Jeżdżę też czasami do uniwersytetów trzeciego wieku. Niekiedy odmawiam, bo nie mam czasu, ale potem przesyłają mi przepięknego anioła. Wiedzą, że je kolekcjonuję i nie mogę już wtedy odmówić. Tych aniołów mam ze 150. Są przeróżne od malutkich po duże. Mam takiego jednego drewnianego anioła, wyrzeźbionego przez rzeźbiarza. Jest takie towarzystwo pomocy szkołom, które wspieram i właśnie od nich go otrzymałam. Takiego samego anioła dostał Krzysztof Zanussi i Wojciech Siemion. Wracając do uniwersytetu trzeciego wieku. Dostałam od emerytów anioła zrobionego na uniwersyteckich warsztatach. Był to anioł sypiący kwiaty przed siebie. Do niego była dołączona karteczka z adnotacją „Pani Tereso przez tego anioła prosimy żeby pani nas odwiedziła”. Nie mogłam więc odmówić i pojechałam, ale opowiem jeszcze inną historię. Jedna szkoła prosiła mnie, żebym do nich przyjechała. Dostałam list i najpierw zadzwoniłam, że nie mogę, ale dyrektorka tej szkoły zaproponowała mi, że samolot po mnie przyślą. Nie było to daleko, jakieś 40 km więc powiedziałam, że skoro samolotem (śmiech) to się zgadzam. Po spotkaniu dostałam pęk kwiatów i anioła zrobionego z lalki Barbie. Ta lalka z tyłu ma taki mechanizm przyczepiony, który porusza skrzydłami. Takie niesamowite, niepowtarzalne prezenty dostaję. Nie mówiąc już o rysunkach, obrazach, obrazkach i licznych podziękowaniach. To są rzeczy, które są dla mnie naprawdę cenne.

Powróćmy może do książki „Nad rodzinnym albumem”.

 

-Tę książkę napisałam z Iloną Łebkowską. Proponowano mi już kilka razy napisanie wspomnień, ale odmawiałam. W zeszłym roku było moje 80-lecie życia i 60-lecie pracy zawodowej, więc Wydawnictwo Dolnośląskie uświadomiło mi, że to wspaniałe jubileusze i książkę trzeba wydać. Odpowiedziałam, że jeżeli Ilona Łepkowska zgodzi się ze mną to zrobić, to spróbujemy to napisać. Poza tym ja muszę mieć tam dużo zdjęć i rzeczywiście w książce jest ich 115. Ilona zgodziła się i wykombinowała, że nie będzie to pamiętnik tylko rozmowa na bazie scenariusza. I w zeszłym roku książka została wydana. Mam mnóstwo listów i masę dowodów na to, że książka się podobała w pierwszym rzędzie ze względu na formę, a po drugie na ilość zdjęć. Tam są zdjęcia rodzinne, z teatru, z kabaretu Dudek i z filmów.

Wypoczywa pani w augustowskim sanatorium. To chyba też cudowne miejsce nad samym jeziorem?

-Z sanatorium mam przepiękny widok na zachodzące słońce, jezioro i las. Siedziałam ostatnio godzinę i patrzyłam, nawet nie chciało mi się czytać cudownej książki pod tytułem „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”. Zresztą wszystkim polecam tę powieść. W sanatorium poddaję się zabiegom. W głowie to mam pięćdziesiąt lat, ale organizm nieco „zszargany”. Pan doktor Plach, który mną się opiekuje w sanatorium jest wspaniały. Badał mi nogi i mówi, że wyglądają na 33 lata, ale tam w środku są niestety niewymienialne części i one się ścierają. Trzeba żyć jak najlepiej dbając o siebie bez przesady, ale pamiętając o tym, że każdy kolejny dzień może być zdrowotnie gorszy. Dlatego sobie funduję te sanatoria. W zimie Busko Zdrój, a latem Augustów, czyli terapię przede wszystkim wizualną. Tu mnie pomasują, tu mnie wsadzą w błoto. Póki będę miała to zdrowie, chcę pracować. Żebym miała robić nawet jedną rzecz w ciągu dnia czy nawet tygodnia, to chcę być aktywna.

A propos pracy, to jakie ma pani najbliższe plany zawodowe?

-Moje najbliższe plany to to, żeby być zdrową. Żeby być aktywną, wyznaję takie motto. Boje się, że „jutro nie będzie jutrem, więc dziś będę szczęśliwa.” To są słowa mojej przyjaciółki. I właśnie tak trzeba żyć, bo czy w pani wieku, czy moim czy nawet dziecka, jutro może się zdarzyć wszystko. Taki był aktor Maciek Maciejewski, który pochodził z Augustowa. Miał tu nawet domek nad samym jeziorem Studzienicznym. Mój mąż się bardzo z nim przyjaźnił, jeździł z nim na ryby. W maju tego roku umarł mając 103 lata i do końca życia dawał sobie radę. Żył tyle lat, bo chyba jak ja stosował tę moją maksymę.

Jest pani niezwykle uroczą i cudowną kobietą. Chciałabym na koniec naszej rozmowy, żeby powiedziała pani coś naszym czytelnikom, mieszkańcom Augustowa.

-Kocham Was. Augustowianie moi, kocham was, jesteście cudowni wszyscy. Z kimkolwiek się spotkałam wszyscy są dla mnie uprzejmi, życzliwi i to wcale nie teraz, kiedy jestem osobą jako tako znaną, ale wtedy kiedy przyjeżdżałam tu jako dwudziestoparoletnia dziewczyna z mężem. Myśmy nigdy nie spotkali się z niechęcią czy odmową. Każdy chciał pomóc. Są tu ludzie otwarci i radośni. Przyjeżdżam tu po pierwsze ze względu na widoki i krajobraz, który uwielbiam. Przyjeżdżam tu ze względu na ludzi, do których naprawdę mogę podejść i porozmawiać. Augustowianie życzę Wam pogody, radości i miłości, bo miłość jest w życiu najważniejsza. Kocham Augustów i kocham augustowian .

Dziękuję za rozmowę


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 11°C Miasto: Augustów

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 24
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 1 Strona nr 1
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 2 Strona nr 2
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 3 Strona nr 3
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 4 Strona nr 4
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 5 Strona nr 5
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 6 Strona nr 6
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 7 Strona nr 7
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 8 Strona nr 8
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 9 Strona nr 9
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 10 Strona nr 10
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 11 Strona nr 11
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 12 Strona nr 12
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 13 Strona nr 13
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 14 Strona nr 14
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 15 Strona nr 15
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 16 Strona nr 16
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 17 Strona nr 17
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 18 Strona nr 18
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 19 Strona nr 19
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 20 Strona nr 20
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 21 Strona nr 21
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 22 Strona nr 22
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 23 Strona nr 23
Miesięcznik Przegląd Powiatowy nr 9 z dnia 30 wrze - strona 24 Strona nr 24
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Niestety ale to piesi potrafią skutecznie blokować ruch na drodze. Nie tylko kierowca ma ustępować.. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 05:05 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: leśny ludek Treść komentarza: Tam nie stoi się do przejść, tylko do ronda ;) Rondo dwupasmowe by pomogło, a nie utrudnianie pieszym życia. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 16:25 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: Ludwik Treść komentarza: ATOL trzeba rozebrać, bo nie wpisuje się w wątpliwy gust pewnej radnej, która weszła do RM z imponującym poparciem aż ok. 60 osób. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rynek Zygmunta Augusta traci dawny blask? Autor komentarza: Zenek Treść komentarza: ervb a niby dlaczego to kierowcom ma być wygodniej niż pieszym? Data dodania komentarza: 20.10.2026, 13:17 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: Zarzuty prokuratorskie w sprawie Polskiej Fundacji Narodowej & kampania "Sprawiedliwe Sądy" 🥸📰📊📈🤡🤝👏💰🤑 ⚖️😈⚖️" Treść komentarza: Czy kandydat na wójta, burmistrza, prezydenta będący jednocześnie urzędnikiem, osobą decyzyjną i zainteresowanym, może w świetle prawa przed wyborami na wójta, burmistrza, prezydenta, finansować z pieniędzy publicznych propagandową gazetkę w celu uzyskania korzyści osobistych i/lub sprzyjających dla osiągnięcia korzyści dla własnego środowiska politycznego? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 21:14 Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK Autor komentarza: Jestem za rondem Treść komentarza: Zdecydowanie rondo w tym miejscu rozwiązałoby całą sytuację . Wyjazd z Wypustów w lewo, już nie tylko w godzinach szczytu jest utrudniony . Data dodania komentarza: 19.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: ervb Treść komentarza: i podobnie na Wojska Polskiego przy Kauflandzie. Tam tez powinny być światła na żądanie, bo chodzą 1 po drugim z odstępami 10m, a tak śwtatła puszczałby grupowo. Mniejsze korki, bezpieczniej. Ale im jakieś tężnie srężnie z aerozolami bakterii i oewnie bez nadzoru "sanatoryjnego". Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:03 Źródło komentarza: 14-latka na hulajnodze zderzyła się z samochodem. Trafiła do szpitala Autor komentarza: darek Treść komentarza: poniosła cię ułańska fantazja Data dodania komentarza: 17.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Nowy rozkład PKP Intercity 2026/2027 Autor komentarza: Jaki pan, taki kram...☝️💪👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💰💰💰💸🤑👈🤝👏📉📉📉🏚🏚🏚 Treść komentarza: Dekada rządów ekipy Nasze Miasto-PiS spowodowała przeskok Augustowa w inny wymiar rozwoju na modłę tożsamą ze słynnego serialu Stanisława Barei. Nie wiem dlaczego, ale ten rzekomy rozwój Augustowa prezentowany w przestrzeni publicznej przez augustowskich burmistrzów za każdym razem kojarzy mi się z serialem "Alternatywy 4" oraz ikonicznym gospodarzem domu w bloku na Ursynowie - Stanisławem Aniołem. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 12:28 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Ludwik Treść komentarza: A Augustów nadal wykluczony i w żaden sposób nieskomunikowany z Mazurami, Warmią i Pomorzem - ani komunikacją autobusową, ani kolejową. Tyle lat po wojnie i PKP nie udało się zbudować torów do Ełku. Masakra. A tylu mamy studentów w Trójmieście, Olsztynie czy Toruniu. Wstyd. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 01:34 Źródło komentarza: Nowy rozkład PKP Intercity 2026/2027 Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: To chyba działka prywatnego właściciela? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:47 Źródło komentarza: Seniorzy z energią i pasją. Augustowski Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął 24. rok akademicki Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Tak było jest i będzie. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:45 Źródło komentarza: Seniorzy z energią i pasją. Augustowski Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął 24. rok akademicki Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A kierownik wydziału komunikacji to weźmie się wreszcie za robotę ,bo z nim jako mieszkaniec nie mogę się spotkać ,tylko go nie ma cały czas na stronie powiatu na każdej uroczystości widac ? Za co on pieniądze bierze ,a starostwo go tylko prezentuje przed byciem posłem kampanią na free robiona Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:53 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Hermenegilda Treść komentarza: Uważają ludzi za głupców, bo ludzie im na to pozwalają. A kto ich wybrał? Data dodania komentarza: 15.10.2026, 00:16 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Ooo Treść komentarza: Paszkwile wyskakują jak grzyby po deszczu. Nie wiem już ile kont, mediów burmistrz i spółka prowadzą, a zakładam, że to z miejskich pieniędzy... Zamiast promować Augustów na zewnątrz, zapraszać firmy, organizować wydarzenia i zachęcać turystów - zyskujemy miano miasta, gdzie burmistrzowie prowadzą swoje kolejne wojenki a wizerunek miasta siada. No i wychodzi na to, że wszyscy mieszkańcy się na te medialne manipulacje składamy. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 12:41 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Xyz Treść komentarza: Już bez przesady, mieszkam obok i mi nie przeszkadza. Jakby nie remontowali, to byś mówił ze droga słaba, a jak remontują to też źle, bo hałas. Parę dni i skończą, wyluzuj. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 09:54 Źródło komentarza: Remont ronda Solidarności w Augustowie. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami Autor komentarza: ooloo Treść komentarza: Takie to rzetelne media pokroju Kurski czy Sakiewicz. W rękach pisowskiej watahy są narzędziem manipulacji i ogłupiania. Żądza władzy jest tak silna, że metody kacapskie stają się przyzwoleniem i niejako "prawem" w ich mniemaniu. Ludzie stali się wygodni i nie myślą sami. Oczekują treści już przetworzonych niczym papka, a to stwarza możliwości manipulacji. Hasło "Teraz Rodzina" nabrało innego znaczenia jak widać. A ja się pytam kiedy prąd 33% w dół "elyto wioskowa"? Data dodania komentarza: 14.10.2026, 03:10 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: ja z Augustowa Treść komentarza: Na hałas pomogą zatyczki do uszu (hałas może będzie większy przez 2-3 dni). Na korki w dzień jedyna rada to rower albo piechota. Co wybierasz obywatelu? Data dodania komentarza: 13.10.2026, 19:16 Źródło komentarza: Remont ronda Solidarności w Augustowie. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami Autor komentarza: Abstrakcja Treść komentarza: Wice burmistrz i Prezeska mają treść dokumentów przed nosem i tworzą takie bzdury? Toż pudelek jest już bardziej wiarygodny niż ten ich paszkwil. Szkoda, że uważają ludzi za głupców. Przed upadkiem zawsze kroczy pycha! Data dodania komentarza: 13.10.2026, 15:29 Źródło komentarza: Informacja czy manipulacja? Augustów TV pokazuje tylko część prawdy o Spółdzielni Mieszkaniowej Autor komentarza: Gdrr Treść komentarza: Obiecali wyremontować ogrodową w zamian sprzedaży placu po przedszkolu ,już kilka lat minęło i nic Data dodania komentarza: 13.10.2026, 14:29 Źródło komentarza: Seniorzy z energią i pasją. Augustowski Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął 24. rok akademicki
Reklama