Polscy szczypiorniści przylecieli do Rio w roli jednego z kandydatów do olimpijskiego medalu. Celowo użyłem słowa „kandydat”, bo rola „faworyta” była raczej zarezerwowana dla kogoś z wielkiej trójki: Francja, Dania i Chorwacja. Polska należała do grona tych, którzy w przypadku każdego wielkiego turnieju, mogą namieszać i pokrzyżować szyki faworytom. Tym bardziej, że rok wcześniej Polacy wywalczyli brązowy medal Mistrzostw Świata w Katarze. Jednak nastroje były stonowane, bo zaledwie kilka miesięcy temu, biało - czerwoni rozczarowali podczas Mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce (7 miejsce zgodnie uznano za naszą porażkę). Choć paradoksalnie, Igrzyska Olimpijskie mogły okazać się łatwiejsze w perspektywie walki o podium, aniżeli styczniowy turniej o Puchar Starego Kontynentu. Piłka ręczna jest dyscypliną, w której od lat prym wiodą europejskie reprezentacje (nie licząc Kataru, który sukcesy ostatnich lat odnosił tylko i wyłącznie dlatego, że podkupił za duże pieniądze zawodników z innych państw, najwięcej z Bałkanów - choć propozycję reprezentowania Azjatów z której nie skorzystał, otrzymał również były reprezentant Polski, Marcin Lijewski). Tym większą „niespodzianką” była porażka polskich piłkarzy w inauguracyjnym meczu z Brazylią 32:34. Gospodarzom pomagają ściany, ale „Canarinhos” nigdy nie należeli do światowej czołówki tej dyscypliny sportu. Porażka dwiema bramkami wstydu nie przynosi, ale styl był dramatycznie słaby. Nasuwało się pytanie: czy to Brazylia była tego dnia aż tak mocna, czy raczej Polska niespodziewanie słaba? Strata blisko czterdziestu bramek z ekipą, od której na papierze byliśmy znacznie silniejsi, znacząco naruszyła nasz optymizm wobec marzeń o medalu. Kolejne spotkania fazy grupowej nie rozwiały obaw i niepokoju. Porażki z Niemcami i Słowenią, wymęczone zwycięstwo ze Szwecją i zdecydowany triumf nad teoretycznie najsłabszym Egiptem spowodowały, że o awans do ćwierćfinału Igrzysk drżeliśmy do ostatniej chwili. Fakt zajęcia czwartego miejsca w grupie B oznaczał, że w kolejnej fazie turnieju los skojarzył nas ze zwycięzcą grupy A, będącej zarazem „grupą śmierci” (z Katarem, Danią, Francją i Chorwacją). Przed ćwierćfinałowym spotkaniem z Chorwacją, atmosfera wokół drużyny była fatalna. Polska pogrążona w kryzysie, a naprzeciw niej będąca „w gazie” wielka Chorwacja, z którą na Mistrzostwach Europy w styczniu przegraliśmy aż 23:37. Argumentów do zwycięstwa nie było, liczyliśmy na cud. Tymczasem zaskakujący wynik 30:27 dla Polski sprawił, że sensacja stała się faktem. Dzięki fantastycznej postawie w bramce Piotra Wyszomirskiego i kapitalnej dyspozycji chorążego polskiej ekipy na Igrzyska w Rio, Karola Bieleckiego (który rzucił w tym meczu 12 bramek!), Polska znalazła się w najlepszej czwórce Igrzysk Olimpijskich. Ten mecz był dla naszych szczypiornistów nowym otwarciem, czymś analogicznym do historycznego zwycięstwa polskich piłkarzy nożnych z Niemcami w eliminacjach Euro 2016. Spotkania rozbitej drużyny, której sukcesu nikt się nie spodziewał, a której ku zaskoczeniu wielu udaje się wygrać, nadają ekipie nową tożsamość. Sprawiają, że o niedawnych problemach szybko się zapomina, a w zespole pozostaje syndrom wygranych. Są to zwycięstwa z gatunku tych, które budują drużynę. Potęgują tzw. team spirit. Tak było i tym razem. Swoistym „wunderwaffe” okazał się powrót do gry kontuzjowanego od wielu tygodni Mariusza Jurkiewicza. Rozgrywający jest mózgiem zespołu, to przez niego przechodzi większość ofensywnych akcji biało - czerwonych. Jego brak był szczególnie widoczny podczas niedawnych Mistrzostw Europy, a także na początku Igrzysk. Powrót do zdrowia Jurkiewicza, był tożsamy z powrotem gry reprezentacji na właściwe tory. Polacy chcieli pójść za ciosem. W półfinale trafili na Danię, która w piłce ręcznej od lat pełni rolę jednego z hegemonów. Faworytem bukmacherów byli Skandynawowie, ale Polacy po wyeliminowaniu wielkiej Chorwacji, nabrali wiatru w żagle. Dramatyczny półfinał i porażka po dogrywce 28:29 była dla nas sporym rozczarowaniem, ale gra Polaków z wymagającym rywalem mogła się podobać. Ostatniego dnia Igrzysk w spotkaniu o trzecie miejsce Polska zagrała z aktualnym Mistrzem Europy. Niestety, Niemcy okazali się skuteczniejsi. Porażka 25:31, to przede wszystkim efekt skutecznej obrony rywali, którzy potrafili niemal całkowicie wyłączyć z gry króla strzelców Turnieju Olimpijskiego, Karola Bieleckiego (zdobywcy 55 bramek w Rio). Kontuzja jednej z największych gwiazd polskiej kadry Michała Jureckiego, także miała duży wpływ na losy walki o brązowy medal. Jak słusznie zauważył po spotkaniu sam zawodnik: „Polacy zdobyli tylko i aż czwarte miejsce na Igrzyskach”. Osiągnięcie polskich piłkarzy ręcznych na Igrzyskach w Rio, nie jest jedynie „jednorazowym wyskokiem”. Jest to przede wszystkim sukces pewnej generacji, której triumfy rozpoczęły się w 2007 roku. To wtedy reprezentacja Polski prowadzona przez trenera Bogdana Wentę, sięgnęła po wicemistrzostwo świata. Doskonale pamiętam ten turniej i z pełnym przekonaniem napiszę, że Polska była najlepszą drużyną Mundialu w Niemczech. Choć przegrała w finale z faworyzowanym gospodarzem. W tamtym turnieju uczestniczyli grający w Rio: Sławomir Szmal, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski, Mateusz Jachlewski oraz bracia Bartosz i Michał Jureccy (dla niektórych z nich mogą to być ostatnie Igrzyska w karierze). W kolejnych latach Polacy jeszcze dwukrotnie sięgali po medale Mistrzostw Świata (brązowy medal w 2009 drużyny Bogdana Wenty i 2015 roku kadry prowadzonej przez Niemca Michaela Bieglera). Przez zespół przewinęło się wielu zawodników światowej klasy (m.in. Grzegorz Tkaczyk, Artur Siódmiak, Marcin Lijewski, Mariusz Jurasik, Bartłomiej Jaszka), bez których nie byłoby kolejnych sukcesów, a którzy doczekali się godnych następców. Perspektywy na dalszy rozwój piłki ręcznej w Polsce są wspaniałe, to zapowiada rozkwit kolejnych talentów. Najważniejszym bodźcem do tego, jest niezwykle mocna liga. Jeszcze dziesięć lat temu Polacy masowo wyjeżdżali na zachód w poszukiwaniu silnych klubów. Dziś ten trend jest odwrotny. To do polskiej ligi przyjeżdżają grać najlepsi szczypiorniści świata, a Mistrz Polski (Vive Tauron Kielce, prowadzony przez selekcjonera reprezentacji Polski Tałanta Dujszebajewa) sięgnął w tym roku po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzięki temu w reprezentacji Polski stale pojawiają się nowe twarze, które szybko stają się kluczowymi graczami zespołu (na przestrzeni lat stali się nimi m.in. Kamil Syprzak, Michał Szyba, Michał Daszek czy Piotr Wyszomirski). Czwarte miejsce Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, to największy sukces Polski w sportach zespołowych od 1992 roku, gdy brązowy medal z Igrzysk w Barcelonie przywieźli piłkarze nożni. Niedosyt z pewnością jest, tym bardziej, że nie udało się przełamać tzw. klątwy chorążych, gdy sportowiec niosący polską flagę na Ceremonii Otwarcia Igrzysk Olimpijskich, nie przywozi z nich medalu. Ale są też i pozytywy - jak choćby znakomita gra polskiego bramkarza Piotra Wyszomirskiego, który udowodnił, że będzie mógł godnie zastąpić legendę polskiej kadry Sławomira Szmala, po zbliżającym się odejściu przez niego na sportową emeryturę.
Najlepsza czwórka Igrzysk Olimpijskich
Igrzyska Olimpijskie w brazylijskim Rio de Janeiro dobiegły końca. Oprócz chwil radości i triumfu, obfitowały w rozczarowania, złudne nadzieje i stracone szanse biało - czerwonych. 11 medali przywiezionych przez reprezentację blisko 40 milionowego kraju, który na turniej wysłał ekipę liczącą prawie 250 sportowców, to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na szczęście były też momenty dużej euforii. Jednym z nich okazał się występ polskich piłkarzy ręcznych, którzy otarli się o medal. Choć początek Igrzysk wcale tego nie zapowiadał. Były to jednak tylko złe miłego początki.
- 31.08.2016 12:44 (aktualizacja 18.07.2023 04:32)

Data dodania:
31.08.2016 12:44
Temperatura: 18°C Miasto: Augustów
Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 15 km/h
Reklama
























Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Longin
Treść komentarza: Qwerty, to jest bardzo dobre pytanie. Przecież oni przychodzili na walne i instalowali się w zarządzie, nie będąc nawet członkami SM. A wg powiedzenia: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... :)))
Data dodania komentarza: 17.09.2026, 00:08
Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku
Autor komentarza: Nasze Miasto-PiS, czyli "Teraz nasza rodzina"☝️👉🤡👺👹🚀🛰🛸🥸🫵💸💰💰💰🤑👈👏🤝📉📉📉🏚🏚🏚
Treść komentarza: Insrybutorowo-jablonkowa sitwa w zasadzie przejęła w Augustowie wszystko co było do przejęcia instalując swoich czopków-figurantów. Pozostała SM, więc prawdopodobnie mają chrapkę na zainstowanie kolejnych serwilistycznych czopków-figurantów.
Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:28
Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku
Autor komentarza: Zbigniew
Treść komentarza: Odpowiedź jest prosta, 4500 członków to duży elektorat, a te rzekome (nie wiem czy to realna kwota, bo oni jak nie nakłamią to żyć nie mogą) 5mln to nie swoja kasa za którą można się świetnie wypromować, a wybory w sumie niedaleko.
Osobiście szkoda mi SM, bo NM kompletnie ma w nosie spółdzielców, i tak jak nie mają wizji na rozwój miasta, nie ma co oczekiwać, że znajdą ją dla SM. A te półprawdy co karmią nimi ludzi? Wstyd. Żeby przepisy były po ich stronie to by już dawno w tej Spółdzielni siedzieli. I jeszcze większy wstyd, żeby miasto finansowało swoją własną Augustów Kurski TV. Ktoś powinien ich za to rozliczyć!
Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:23
Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku
Autor komentarza: Qwerty
Treść komentarza: Kolejny materiał o SM na stronie miejskiej telewizji prowadzonej przez miejskich urzędników. Przeczytałem całą dyskusję, w tym zaciętą obronę jednego ze „zwykłych członków spółdzielni”, który rzekomo w żaden sposób nie jest powiązany z władzą ani miejskimi instytucjami.
Niezależnie od tego, jak bardzo i czego ktoś próbuje bronić, warto wrócić do początku całej sprawy.
W jakim celu władze miasta angażują się w działalność spółdzielni mieszkaniowej? Dlaczego miasto wchodzi w sprawy SM? Co właściwie miasto ma wspólnego ze spółdzielnią mieszkaniową, że tak mocno uczestniczy w jej działalności? Bo chyba każdy przyzna, że nie jest to sytuacja, którą można uznać za powszechną.
Czy ktoś z Was zna przykład innego samorządu, w którym władze miejskie w podobny sposób ingerują w funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych albo wspólnot mieszkaniowych?
Może zamiast skupiać się na tym, kto czego i jak zaciekle broni, warto odpowiedzieć na podstawowe pytanie: dlaczego władze miasta w ogóle zaczęły być tak mocno zaangażowane w sprawy SM?
Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:17
Źródło komentarza: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Augustowie szuka prezesa. Konkurs trwa do 25 września 2026 roku
Autor komentarza: Wnuk
Treść komentarza: Wnukowski chociaż sobie miejsce pracy i dla żony w starostwie żeby kasę brać i nic nie robić
Data dodania komentarza: 12.09.2026, 20:43
Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu
Autor komentarza: Andrzej
Treść komentarza: Starosta rusiecki co najwyżej umie zadłużyc powiat jak swoje gospodarstwo ,czyli pod licytację komorniczą
Data dodania komentarza: 12.09.2026, 20:42
Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu
Autor komentarza: Art. 231 kk
Treść komentarza: Starosta Rusiecki i wice Szczudło nie wybrali się sami. Pelnomocnik starosty Rusieckiego też nie wybrał się sam.
Data dodania komentarza: 12.09.2026, 16:07
Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu
Autor komentarza: urzędnik
Treść komentarza: i teraz drodzy mieszkańcy zestawcie w porównaniu byłego starostę z obecnym. wiedza, doświadczenie, pasja, osiągnięcia zawodowe i naukowe...
podejście i szacunek do pracowników, urzędników i ludzi.
Data dodania komentarza: 12.09.2026, 06:37
Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu
Autor komentarza: Mieszkaniec
Treść komentarza: Najlepszy starosta w historii naszego powiatu , żeby dalej rządził to w powiecie i w naszym mieście by dawno by było zrobione z kilkanaście ulic i dróg , a obecny zarząd czym może się pochwalić , że umyli elewację na budynku starostwa ?
Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:49
Źródło komentarza: Pogranicze w ogniu
Autor komentarza: Dert
Treść komentarza: Przecież konfa wspiera Pis w Augustowie
Data dodania komentarza: 9.09.2026, 22:36
Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS
Autor komentarza: Art. 231 kk
Treść komentarza: Burmiszczu Karolczuk, kiedy wreszcie ukaże się kolejne wydanie żurnala pod redakcją redaktora mgra Karolczuka finansowanego ze środków publicznych? Mieszkańcy i nie tylko mieszkańcy czekają na ten stricte topornie propagandowy żurnal pod redakcją burmiszcza Karolczuka.
Data dodania komentarza: 9.09.2026, 15:26
Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK
Autor komentarza: Szkoda
Treść komentarza: To fakt. Dobrze wychowany i umiał się wypowiedzieć.
Tylko ludzi nie umiał dobrze ocenić.
Data dodania komentarza: 9.09.2026, 12:03
Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS
Autor komentarza: ooloo
Treść komentarza: Podciął nieświadomie, bowiem w tym pisie nie ma porządnych ludzi. Samo dno..
Data dodania komentarza: 9.09.2026, 03:23
Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS
Autor komentarza: ooloo
Treść komentarza: Bo były zgłoszenia, że papier nie sprawdza się w wc..
Data dodania komentarza: 9.09.2026, 03:20
Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK
Autor komentarza: leśny ludek
Treść komentarza: Dodatkowe 7 tysięcy dostaje z miasta.
Data dodania komentarza: 8.09.2026, 21:17
Źródło komentarza: Nowy rok szkolny rozpoczęty. W I LO otwarto wyremontowaną salę gimnastyczną
Autor komentarza: leśny ludek
Treść komentarza: No właśnie sam sobie starostwo zaprasza radnego województwa, który się okazuje być też pracownikiem starostwa. Ale ale, na wykonywanie mandatu radnego powinien brać bezpłatny (chociaż nielimitowany) urlop… I można się sprzeczać czy taka uroczystość w ogóle jest wykonaniem mandatu. Bo już na pewno nie jest nim jeżdżenie po gminach i kręcenie filmików z wójtami.
Data dodania komentarza: 8.09.2026, 21:15
Źródło komentarza: Nowy rok szkolny rozpoczęty. W I LO otwarto wyremontowaną salę gimnastyczną
Autor komentarza: Art. 231 kk
Treść komentarza: Jestem zaniepokojony absencją burmiszcza Karolczuka w wydawaniu gazetki pod jego redakcją. Dlaczego burmiszcz Karolczuk w ostatnim czasie zaniechał wydawania tego propagandowego żurnala finansowanego z publicznych pieniędzy?
Data dodania komentarza: 8.09.2026, 14:53
Źródło komentarza: Leszek Stanisław Cieślik skieruje wniosek do NIK
Autor komentarza: uczennica
Treść komentarza: Najgorzej, gdy starostwo jest gospodarzem uroczystości i wtedy samo układa listy zaproszonych gości. Może robić sobie kampanię za darmo kosztem uczniów i wizerunku szkoły.
Data dodania komentarza: 8.09.2026, 14:02
Źródło komentarza: Nowy rok szkolny rozpoczęty. W I LO otwarto wyremontowaną salę gimnastyczną
Autor komentarza: Bronek
Treść komentarza: Wystąpił z PiS, ale poglądów raczej nie zmienił i nie sądzę, aby głosował na konfę, KO lub lewicę, więc niewiele to zmienia w układzie sił politycznych w wyborach. To bardziej wynik prywatnych animozji i focha niż zmiana postrzegania partii - jako szkodliwej dla Polski. Kleczkowski nigdy nie był mi bliski światopoglądowo, ale przynajmniej trzymał jakiś poziom: umiał się poprawnie wypowiedzieć i był dobrze wychowany. Jego następcy to porażka pod każdym względem: ani wymowy, ani rozumu, ani nawet wyglądu. No ale Kleczkowski sam podciął gałąź, na której siedział, bo to on wciągnął do lokalnej polityki tych, którzy go potem wysiudali.
Data dodania komentarza: 8.09.2026, 13:57
Źródło komentarza: PILNE: Marcin Kleczkowski zrezygnował z członkostwa w PiS
Autor komentarza: Albert
Treść komentarza: Ja patrzę na fejsie starostwa , że nie najbliższych wyborach starosta powinien zostać pan kierownik Tomasz Ch , bo starosta i wice nie mają czasu na żadnej imprezie się pokazać tak są mocno zajęci
Data dodania komentarza: 7.09.2026, 22:00
Źródło komentarza: Nowy rok szkolny rozpoczęty. W I LO otwarto wyremontowaną salę gimnastyczną
Reklama